Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko » 18 gru 2009, 14:59

Czytając,ogladając filmy,siedząc na necie,spotykając się z przyjaciółmi,robiąc to na co mam ochotę :)

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 19 gru 2009, 15:42

Zwykle robię to co lubię albo nie robię nic.
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 19 gru 2009, 20:38

Głównie czytam, oglądam anime, uczę się. Za mało czasu poświęcam znajomym...
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: 89aneta » 23 lis 2013, 17:43

albo w pracy albo w domu przed komputerem

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: qwerty_456 » 4 gru 2014, 16:18

Przed komputerem albo przed telewizorem
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Sherly
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 17 mar 2014, 16:22
Lokalizacja: Gallifrey

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Sherly » 4 gru 2014, 16:45

Głównie coś czytam, oglądam filmy i seriale albo siedzę w wirtualnym świecie. Jak mam wenę to fotografuję i chodzę na spacery.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Libra » 4 gru 2014, 20:09

Od mojego wpisu w 2009, zmieniło się tyle, że teraz sobotnie wieczory mam zarezerwowane na wyjściowe żarcie w towarzystwie partnera(co by żadna knajpa dająca przednie jedzenie nie upadła), reszta po staremu.
What's mooo?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Viljar » 4 gru 2014, 21:17

Jak jest ciepło, to popołudniami spaceruję po różnych miejscach. Jak jest zimno, to raczej dom i książka/film. Weekendy to czas wycieczek, jak nie za miasto, to chociaż po mieście.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Johanna
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 7 paź 2014, 18:24
Lokalizacja: Berlin

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Johanna » 16 gru 2014, 00:07

Oh, lubie spedzac czas w bliskosci z natura... Czasem jakies kino, muzeum, teatr. Wycieczka za miasto, piknik. Lubie odwiedzac zamki, ruiny, opuszczone fabryki etc. Jesli zostaje w domu to czasem upieke jakies ciasto albo poczytam cos ciekawego. Ewentualnie napisze, gdy natchnienie mnie zlapie. 'Tour de bar' z przyjaciolmi po dobrych knajpach ze znakomitym piwem... :)

Awatar użytkownika
Cortes
ASiołek
Posty: 89
Rejestracja: 1 lip 2013, 11:45
Lokalizacja: Poznać

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Cortes » 22 gru 2014, 11:26

Czasami idę do kościoła w niedzielę. Innym razem do kina. Latem nad wodę - mam blisko zalew. Jednak przeważnie, to nie robię nic, tzn. trochę siedzę przed komputerem / ew. oglądam jakiś film.

Indiana
fantAStyczny
Posty: 556
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Indiana » 12 lut 2015, 22:03

A czym się różnią popołudnia i weekendy od reszty dnia ? :lol:

Awatar użytkownika
Hebi
mASełko
Posty: 119
Rejestracja: 29 sty 2015, 20:43
Lokalizacja: Gdynia

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Hebi » 13 lut 2015, 08:26

Zwykle za każdym razem robię coś innego :lol: Regułą jest tylko to, co robić bym chciała - czyli polenić się słodko. Niestety (albo i stety ;) ) raczej rzadko mi się to udaje ;)
Wszystko jest trucizną,
decyduje tylko dawka.

Awatar użytkownika
sosnowa ji
starszASek
Posty: 49
Rejestracja: 25 maja 2015, 12:17
Lokalizacja: lubelskie

Wolny czas

Post autor: sosnowa ji » 1 lip 2015, 09:07

wyrwana_z_kontekstu pisze:W wolontariacie na pewno można spotkać wartościowych ludzi, tylko zwykle są tak zabiegani, aktywni i z bujnym zyciem towarzyskim, że na spotkania w czasie wolnym nie mają już czasu.
Kiedy właśnie chodzi o to, żeby stać się częścią tego ich życia towarzyskiego (a oni twojego). Albo może akurat ktoś też będzie nowy? Wakacje to sezon wolontariatowy. Można albo w swoim mieście, albo załapać się na pomoc przy wycieczkach, imprezach, itp. w zamian za wejściówkę/nocleg/wyżywienie.
// anthyding can hadplen.
Pytania i pytaniopodobne do Ji kierujemy tutaj.
25 faktów o mnie.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar » 1 lip 2015, 09:24

Tutaj muszę zgodzić się z Wyrwaną. To nie jest takie proste. W wolontariacie udzielają się głównie ludzie, którzy w wakacje dysponują sporą ilością wolnego czasu, a u osoby pracującej z tym jest gorzej. Trudno być wolontariuszem w godzinach "od-do", a jeszcze trudniej nawiązać trwałe kontakty towarzyskie. Z tego powodu zresztą podziękowano mi przy pierwszej od lat okazji, gdy próbowałem się pobawić w wolontariat - przygotowania do Dni Fantastyki były czynione głównie w dni robocze, a ja mogłem udzielać się jedynie w soboty i niedziele. Studenci lub ludzie pracujący w wolnych zawodach mogli sobie na to pozwolić - ja nie.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
sosnowa ji
starszASek
Posty: 49
Rejestracja: 25 maja 2015, 12:17
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: sosnowa ji » 1 lip 2015, 09:55

Jeśli praca przeszkadza w pełnowymiarowym wolontariacie, to może zajęcia/spotkania popołudniowe? Np. domy kultury organizują różne darmowe imprezy/spotkania. Albo kursy. Wystawy. Kluby książki. Spotkania literackie/autorskie. Wszystkiego można próbować :3 Lublin mnie rozpieścił pod tym względem, bo tam zawsze coś się dzieje. Nawet jak się nie ma z kim wyjść, to gdzieś albo jam session, albo open mic night. Albo z książką do kawiarni lub bibliotecznej czytelni. I się bateria interakcji ze społeczeństwem ładuje. Trzeba zacząć od małych rzeczy.
// anthyding can hadplen.
Pytania i pytaniopodobne do Ji kierujemy tutaj.
25 faktów o mnie.

ODPOWIEDZ