Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Poison Ivy »

Viljar pisze:To nie jest niegramotność - po prostu są różne sprawy dnia codziennego, które zabierają sporo czasu wbrew pozorom, zwłaszcza jak się mieszka samemu. Ja na ten przykład wspominałem o pisaniu - prawda jest taka, że od niemal dwóch miesięcy nie mogę znaleźć na to czasu (może wreszcie w tę niedzielę...).

Poza tym Poison Ivy ma zdaje się pracę polegającą m.in. na współpracy przy różnych takich imprezach - to zupełnie inna bajka. Jakbym był np. pracownikiem C.K. "Zamek" we Wrocławiu, to też bym się siłą rzecz angażował w różne imprezy, a tak - nie ma o czym mówić.

No nie, niezupełnie. Mam pracę polegającą na zarządzaniu instytucją kultury - to ma trochę więcej wspólnego z marketingiem i zarządzaniem, niż z organizacją imprez. Czasem tam sobie coś dla oddechu zorganizuję w pracy, ale generalnie mamy osobny dział od takich rzeczy. ;) Zresztą to dopiero teraz mogę sobie trochę pozwolić, bo jak byłam szeregowym pracownikiem, to panie z działu co najwyżej mnie wysłuchały i ukradły pomysł, ale do pracy przy organizacji różnych imprez nie dopuszczały. :P

Takie kulturalne działania robię właśnie głównie w "wolnym" czasie. Jak mam festiwal jesienią, to w pracy biorę urlop (ale tylko na tydzień festiwalowy), bo bym nie ogarnęła. A na przykład jak zaczynaliśmy pięć lat temu z festiwalem, to jeden kolega pracował w dziekanacie na uczelni, jeden był nauczycielem w szkole (a teraz jeszcze robi doktorat), a ja pracowałam od 10:00 do 18:00 i musieliśmy tak się spotykać, żeby wszystkim pasowało. I daliśmy radę. Festiwal wymyśliłam razem z jednym kolegą, a współorganizatorów znaleźliśmy dając ogłoszenie na fejsbuku. :P I przyszło 40 obcych osób, które były gotowe pracować przy czymś za darmo i z zaangażowaniem, udostępnić swoje prywatne lokale na wydarzenia festiwalowe itd.
Nasi wolontariusze chodzą do szkoły, albo studiują i pracują. Też nie są dyspozycyjni cały czas, więc ustawiamy grafik pod nich. Jest wiele rzeczy w przypadku imprez kulturalnych (a pewnie innych eventów również), których nie robi się w trakcie trwania imprezy: roznoszenie ulotek, plakatów, wieszanie wystaw, kręcenie filmików promocyjnych. Bardzo dużo rzeczy mogą zrobić i robią wolontariusze wtedy, kiedy mają akurat czas.



I też mieszkam sama i mam kota, więc to nie jest dla mnie żaden argument. Kotu nie przeszkadza, że w tygodniu jest niepoodkurzane. :P

Oczywiście rozumiem, jeżeli ktoś woli spędzać czas "grając w grę", albo czytając książkę pod drzewem, albo jest pedantem i szoruje przez pół dnia fugi w łazience (mam taką znajomą). Chodzi mi tylko o to, żeby się głupio nie usprawiedliwiać przed samym sobą, że "chciałbym się zająć tym czy tamtym, ale nie mogę, bo pracuję na etacie". Jak ktoś chce się czymś zająć, to trzeba po prostu to zrobić i nie szukać tanich wymówek.

Viljar pisze:To dobra rada, chyba że Wyrwana ma ten sam problem, co ja: brak umiejętności zagadania do zupełnie nieznanej osoby :oops:
Nikt się z taką umiejętnością nie rodzi, trzeba się nauczyć. :)
Ja mam na przykład fobie telefoniczną i w organizacji mamy podział - kolega dzwoni, ja wysyłam maile. Ale jak kolegi nie ma, a coś trzeba szybko załatwić, to nie ma innego wyjścia - dzwonię.

Mam kumpla, który pięć lat temu przyjechał do nas z innego miasta za dziewczyną. I teraz jest jednym z najbardziej aktywnych działaczy w mieście. Pamiętam dobrze ten pierwszy moment, jak podszedł zagadać na jakiejś imprezie. Staliśmy większą grupą na papierosie i facet zwyczajnie podszedł: "Cześć, jestem Tomek, właśnie się tu przeprowadziłem z Warszawy i pierwszy raz wyszedłem w miasto, fajna impreza." I już miał pięciu znajomych.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Viljar »

W wypadku wspomnianych "Dni Fantastyki" ludzie albo mogli pozwolić sobie na wolontariat z racji tego, że nie kolidowało to z pracą, albo pobrali urlopy. Ja nie jestem w tak komfortowej sytuacji, żeby wziąć tydzień urlopu w celu organizacji imprezy, a mój ewentualny udział po pracy został odrzucony, że niby już "wszyscy wszystko zrobią". Zresztą chętnych było tylu, że organizatorzy mogli sobie powybrzydzać i wziąć przyjaciół lub ludzi dyspozycyjnych.

Inna sprawa, że na twoim miejscu uważałbym ze słowami typu "szukanie tanich wymówek", bo to brzmi tak, jakbyś potępiała zajmowanie się innymi rzeczami niż to, co ty uważasz za słuszne. Takie troszkę prowokowanie ataku ;) Z tego, co przeczytałem, zrozumiałem, że dla wielu (żeby nie rzec większości) wolontariuszy tego typu działalność jest czymś w rodzaju hobby, na które poświęcają cały swój wolny czas, jeśli akurat nim dysponują. Ale jeśli ktoś ma inne zainteresowania, to również nimi chciałby się zająć. Czyli albo-albo.

Ale na swój sposób cię podziwiam - po przeczytaniu ostatniego twojego posta doszedłem do wniosku, że po miesiącu życia w ten sposób totalnie bym się wypalił.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Poison Ivy »

No przecież właśnie napisałam jasno. Niech każdy robi to, co lubi.
Chodzi mi o to, żeby się przed sobą nie usprawiedliwiać, że się nie robi, tego, co by się chciało, tylko szukać rozwiązań.

A jeśli z tymi "Dniami Fantastyki" bylo tak, jak mówisz, to po prostu nie są fajni ludzie. :P
Ja bym zorganizowała konkurencyjną imprezę, żeby im zrobić na złość. ;)

P.S. No i zdarza się wypalenie. Trzeba sobie wychować następców i oddać im wtedy pałeczkę.

Ale jest też taka zasada, że im więcej robisz, tym więcej masz czasu, bo chcac nie chcąc musisz się nauczyć go dobrze organizować. Jak mam wolne, to czas mi przecieka przez palce.

P.S. 2 A politykę sobie na razie odpuszczam jednak. ;) Za dużo roboty i ręce sobie trzeba ubrudzić, co mi zupełnie nie leży.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Viljar »

Ja, jak widzisz, próbowałem i d... zbita. Dlatego też w moim przypadku udział ogranicza się do fotografowania - też amatorsko, bo oficjalnego fotografa już mają.

Z tego, co widziałem, to są zdecydowanie fajni ludzie. Przynajmniej takie sprawiają wrażenie z widzenia, bo osobiście znam raptem jedną osobę z tego grona. Po prostu nie potrzebowali kogoś dysponującego taką, a nie inną ilością czasu. Gdybym jeszcze tam kogoś znał, to by mnie wkręcił, a tak - mogę sobie pomarzyć :P

Skoro chcesz organizować konkurencyjną imprezę, to próbować możesz, ale uważaj, żeby z innymi imprezami nie kolidowało. To środowisko jest zgrane i nikt nikomu kolo pióra robił nie będzie i raczej nie znajdziesz ochotników, jeśli komuś będziesz chciała na złość zrobić :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Libra »

Ja się nie mogę zebrać właśnie - wieczorem. Prędzej do pójścia na basen się zmotywuje o 6 rano, niż wieczorem, o 20.

Problem przedstawia sie tak, ze czuję jakiś przymus bycia w domu(bo na pewno jestem potrzebna) co przekłada się na to, że źle się czuje gdy wydłuża mi się czas bycia poza domem.
What's mooo?

Awatar użytkownika
bejbi
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 29 maja 2015, 08:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: bejbi »

Wndy uwielbiam spędzać na wyjazdach. Mazury, morze, znajomi :-)
Popołudnia. Po pracy ustawowa drzemka 1 h, mam tak od zawsze, później książka, spacer, czasami amci się ugtuje.

Awatar użytkownika
EmiMaja
ASiołek
Posty: 74
Rejestracja: 15 lip 2014, 00:02
Lokalizacja: Kłodzko

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: EmiMaja »

Popołudnia i weekendy najczęściej w pracy, bo mój czas jest nienormowany. Także bywa tak, że w sobotę i niedzielę od rana do wieczora pracuję. A gdy mam wolne, to spędzam czas na kompie albo coś porządkuję w pokoju.
Andro - Gyne
2 in 1

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: DZIEWICA8 »

Ostatnio bardzo wciągnął mnie Facebook, a na nim komentowanie zdjęć i wpisów moich znajomych i innych osób, a także gra on line Awataria. Potrafię przy tym przesiedzieć całe popołudnia i weekendy.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Poison Ivy »

Viljar pisze:Z tego, co widziałem, to są zdecydowanie fajni ludzie. Przynajmniej takie sprawiają wrażenie z widzenia, bo osobiście znam raptem jedną osobę z tego grona. Po prostu nie potrzebowali kogoś dysponującego taką, a nie inną ilością czasu. Gdybym jeszcze tam kogoś znał, to by mnie wkręcił, a tak - mogę sobie pomarzyć :P

Skoro chcesz organizować konkurencyjną imprezę, to próbować możesz, ale uważaj, żeby z innymi imprezami nie kolidowało. To środowisko jest zgrane i nikt nikomu kolo pióra robił nie będzie i raczej nie znajdziesz ochotników, jeśli komuś będziesz chciała na złość zrobić :)
"Fajni z widzenia" made my day! :D

My ostatnio werbujac wolontariuszy dajemy im zadanie, żeby wymyślili i zorganizowali jeden punkt programu. To jest dobra weryfikacja chęci i zaangażowania. Bo przy każdej imprezie zawsze pojawia się grupa ludzi, którzy przychodzą, dużo gadają, fajnie się bawią, tylko w niczym nie pomagają. Moja siostra nazywa ten styl "przyczepiło się gów... do okrętu i krzyczy: - Płyniemy!" . Jeżeli oni już długo robią tą imprezę, to może wolą mniej osób, ale w pełni zaangażowanych (w tym czasowo). Najwidoczniej mogą sobie pozwolić na selekcję. ;)

Co Wy tam macie codzienne imprezy dla fanów fantastyki? ;) Wiadomo,zę się robi w innym terminie i zupełnie inaczej, żeby ludzi przyciągnąć.

Ale tak w ogóle to ja najbardziej lubię popołudniami siąść w knajpie przy piwku i pogadać ze znajomymi i nieznajomymi o sensie istnienia. Tzn. nie znoszę tzw. "small talku" i popychania pierdół, na tym etapie zazwyczaj milczę, to muszą być poważne, egzystencjalne dyskusje. Mam takich znajomych "filozofów", z którymi zdarzało mi się zagadać do 5 rano w tygodniu roboczym. :P

Pan_Prezes
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 12 maja 2016, 18:19
Lokalizacja: Łódź

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Pan_Prezes »

Popołudnia i wieczory przy książce albo w internecie. W soboty zwiedzam antykwariaty na piotrkowskiej i Galerię Łódzką ewentualnie Manufakturę. W niedziele w zasadzie nie wychodzę z domu - no chyba że na giełdę samochodową bo mam dość blisko. Raz do roku obowiązkowo Festiwal Komiksu w Atlas Arenie.
Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: Keri »

Dni? Praca praca praca i teraz po anime mangach oraz grach przyszedł czas na edycje mang ;) Ogólnie praca terenowa wiec mimo, ze człowiek wstanie o tej 9-10 to wraca z terenu o tej 18-19 :P Potem po terenie obiad odpoczynek praca i edycja ;)

Ja inaczej bym zdurniał i się znudził bez robienia czegokolwiek :P

benek56
bobASek
Posty: 3
Rejestracja: 22 cze 2016, 16:19
Kontakt:

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: benek56 »

Staram się wyłączyć codziennie z tego pędu. Zazwyczaj jest to wyjazd na działkę połączony z odrobiną biegu. Zresztą bieganie na świeżym powietrzu teraz w lato a zwłaszcza na wiosnę daję prawdziwego kopa:-)

Awatar użytkownika
ColdChris
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 20 sie 2015, 12:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: ColdChris »

benek56 pisze:Staram się wyłączyć codziennie z tego pędu. Zazwyczaj jest to wyjazd na działkę połączony z odrobiną biegu. Zresztą bieganie na świeżym powietrzu teraz w lato a zwłaszcza na wiosnę daję prawdziwego kopa:-)
Wolę biegać jak jest trochę zimniej, jesień idealnie, w deszczu najlepiej :D Ale działka super sprawa, mega relaks i odpoczynek na łonie natury, chociaż też czasem trochę pracy, ale motywującej :D
Seek not the paths of the ancients; Seek that which the ancients sought

Awatar użytkownika
JacobMcAllen
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 28 kwie 2017, 14:13
Lokalizacja: Zawiercie

Re: Jak zwykle spedzacie popoludnia i weekendy?

Post autor: JacobMcAllen »

Zwykle spędzam popołudnia i weekendy na czytaniu prasy i książek a także siedzeniu na gg, czaterii i facebooku i forach internetowych. Jednocześnie oglądam tvn24 albo jakiś inny kanał informacyjny (telewizor mam włączony praktycznie cały czas). Mam jeszcze nietypowe zainteresowanie: prowadzę statystykę odnośnie żółtych pasków pojawiających się w telewizji, liczę je, spisuję itp. Do kina nie chodzę, w teatrze bywam bardzo rzadko. Jeśli chcę obejrzeć jakiś film czy serial, to oglądam z VOD lub w tv - wychodzę z założenia, że skoro rodzice płacą za największy pakiet w nc+, to ja już na kino wydawać kasy nie muszę. Podróżować raczej nie lubię, muszę się przemóc, żeby gdzieś się wybrać. Bardzo lubię za to jeździć pociągiem, zwłaszcza gdy te są zatłoczone - tłum ludzi mi nie przeszkadza, pod warunkiem, że są to obcy ludzie i nie muszę do nich nic mówić ;) Sportu nie uprawiam - tutaj wyznaję poglądy Churchilla :D Jeszcze nie pracuję, jeżdżę na studia, więc czasem mam więcej wolnego, czasem mniej - to zależy. Jeśli jestem w Katowicach, to chodzę do galerii handlowych, do empiku itp. Nie umiem i nie lubię poznawać ludzi w realu, więc unikam wszystkich imprez, to byłaby dla mnie udręka. Nie udzielam się też społecznie, choć nie wykluczam, że gdyby naprawdę zainteresował mnie jakiś wolontariat w przyszłości, to mógłbym spróbować. Ale na razie tego nie planuję. Jeżeli nie ma wyraźnej potrzeby, to nie wychodzę z domu. W dni wolne zwykle śpię do 13 :)
Dieu le veut

Awatar użytkownika
zdziwaczalastarapanna
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 24 lip 2011, 09:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: zdziwaczalastarapanna »

sosnowa ji pisze:
Poison Ivy pisze:To co Wy właściwie robicie po pracy?
Gdzie się da - dojazdy/powroty, w trakcie skanowania materiałów w pracy - wciskam czytanie książek i czasopism, hiszpański, jeden lub dwa otwarte kursy przez internet, kilka forów, portale społecznościowe, literaturę literaturo- i filmoznawczą (a niedługo może i coś z nauk ścisłych, Hawkinga albo Feynmana), znajomych na weekendach, zaległości w serialach i filmach, a w trakcie tych wszystkich czynności - jeśli jestem w domu - zdejmowanie lub wyjmowanie czterech kotów z dziwnych miejsc. Upycham jak najwięcej, bo po studiach poczułam straszną pustkę w głowie, jakby się człowiek nagle przestał rozwijać.

No i trzymajcie za mnie kciuki, bo jak mi lekarz da zielone światło, to zacznie się bieganie - w trakcie którego będa słuchane albo podcasty, albo audiobooki xD
O Bożenko, a ja ledwo mam czas na robotę w przerwach między Facebookiem...

ODPOWIEDZ