seriale

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
viktor
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 19 lut 2010, 21:15
Lokalizacja: śląsk

seriale

Post autor: viktor » 3 mar 2010, 09:32

witam,
zakladam ogólny topic o serialach, bo nie zauwazylem takiego; tak zeby mozna bylo podac dluzszą wypowiedz na temat jakiegos tasiemca;
generalnie nie przepadam za nimi ;p ale zdazyly sie wyjątki, jednym z nich był...

Dexter - swoją drogą chyba też był aseksualistą, czerpał przyjemnosć z innych czynności - kto widzial to wie;

oprócz podstawowej kwestii moralnej jaką porusza ten serial, jest tu wiele motywów psychologicznych (takich ktore mozemy odniesc do swojego zycia) - nie pamietam tego wszystkiego, ale moze jak sie uruchomi rozmowa na ten temat, to cos wiecej napiszę.


uwielbiam 3 stopniową narrację tego serialu:
-normalna - miedzy ludzmi
-wewnetrzny głos
-wewnetrzny dialog z ojcem ktory byl uosobieniem zasad

rezyserzy swietnie to wykorzystali w budowaniu napiecia;
na pewno ten serial to cos wiecej niz rozrywka, a 4 sezon rozmiótł wszystko co bylo wczesniej - w tym serialu. (3 sezon byl najgorszy).
les temps sont durs pour les reveurs

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 3 mar 2010, 17:09

Nie ma kompletnie nic co zwrociloby moja uwaga,jedynie co staram sie ogladac na bieząco to jakies informacje. Jak byłam mala to ogladałam "Drużyne A" :P .A z dzisiejszych tasiemcow jedynie mozna nauczyc sie intryg...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 3 mar 2010, 20:17

Teraz nie oglądam żadnego serialu - nie mam czasu na śledzenie fabuły i pilnowanie wszystkich postaci. Ochoty zresztą też nie ;)

W dzieciństwie i młodości... Hmm... Kiedyś oglądałam "Eastenders" i "Doctors" na BBC Prime - szukałam czegoś po angielsku, co pozwoli mi podszlifować język, no i to były jeszcze w miarę interesujące pozycje (no jeszcze lubiłam Ready, Steady, Cook, ale to nie serial :P). No ale teraz od jakiegoś czasu kablówka po macoszemu traktuje niektórych klientów i w ofercie analogowej nie ma żadnego fajnego kanału z anglojęzycznymi serialami w wersji oryginalnej (nawet ulubioną szwedzką TV4 mi zabrali - nie mylić z polską TV 4 - TV Fyra a TV 4 to dwa różne kanały). A poza tym - jak wyżej - i tak pewnie nie miałabym czasu :P

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 4 mar 2010, 17:24

Dr House
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1646
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 4 mar 2010, 20:01

Ernest :P To juz obowiazek :P Kazdy wie bo kazdy oglada :mrgreen: . Pisac?... Bez sensu jak oczywiste :wink:

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 4 mar 2010, 20:26

Nie każdemu odpowiada angielski humor. Zdziwiłbyś się jak wiele osób nie ogląda przygód genialnego doktora.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. » 5 mar 2010, 00:01

Ja na przykład nie oglądam, bo po pięciu (z hakiem) sezonach zorientowałem się, że właściwie nie dzieje się tam nic nowego.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 mar 2010, 07:39

Ja się może nie znam, bo widziałam jedynie parę odcinków House'a, ale o ile się nie mylę, to angielski (w sensie brytyjski) jest tam tylko Hugh Laurie, bo serial ogólnie jest hamerykański, więc nie wiem, czy ma on wiele wspólnego z tzw. angielskim humorem. Prawdę mówiąc w tych kilku odcinkach niczego takiego nie zauważyłam :P


Edit: Jeszcze z czasów BBC Prime - świetny serial o pewnej rodzinie z Liverpoolu - "Bread".

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2226
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 5 mar 2010, 08:08

Hausa oglądam, od zadka strony: tak samo jak czytam gazety i się uczę czyli zaczynając od końca[po oglądnięciu późniejszych odcinków, wzięłam się za wcześniejsze]Tutaj się ten system nie sprawdza, bo wiedząc jak się sprawy skończą, przewiduję przebieg odcinka, większą część przestrzeni na zaskoczenie diabli wzięli.
Mimo to oglądam dalej.

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 5 mar 2010, 13:28

Ja się może nie znam, bo widziałam jedynie parę odcinków House'a, ale o ile się nie mylę, to angielski (w sensie brytyjski) jest tam tylko Hugh Laurie, bo serial ogólnie jest hamerykański, więc nie wiem, czy ma on wiele wspólnego z tzw. angielskim humorem. Prawdę mówiąc w tych kilku odcinkach niczego takiego nie zauważyłam Razz
Angielski humor jest pojęciem, które nie odnosi się wyłącznie do Anglii i Wielkiej Brytanii.
Angielski humor opiera się w głównej mierze na absurdzie, ironii, sarkazmie, humorze sytuacyjnym oraz zaskoczeniu i nieprzewidywalności wraz z ośmieszeniem i wyśmianiem. Żarty i skecze często dotyczą obecnej sytuacji politycznej lub jakichś ważnych wydarzeń kulturalnych. Humor ten najczęściej jest zawarty w serialach, które emituje brytyjska stacja BBC. Dość ważnym czynnikiem w angielskim humorze jest tzw. czarny humor.
Czarnego humoru, ironii, sarkazmu i niekiedy absurdu to akurat w Housie nie brakuje.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 mar 2010, 14:38

No tak, z definicją z Wikipedii nie mogę dyskutować :lol:

Wydaje mi się jednak, że sarkazm i odrobina czarnego humoru nie wystarczą do uznania, że w serialu "Dr House" mamy do czynienia z angielskim humorem. Trochę więcej komponentów do tego potrzeba :P

A poza tym chodziło mi o amerykańskość serialu w sensie kulturowym ;) Wytnij House'a i zostanie Ci coś pomiędzy "Ostrym dyżurem" a "General Hospital" :P

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 5 mar 2010, 18:50

Mnie akurat w przypadku House'a sarkazm, ironia i czarny humor wystarczają aby mówić o angielskim humorze.
A poza tym chodziło mi o amerykańskość serialu w sensie kulturowym Wink
Amerykańskość ogólnie pojętej kultury raczej nie powinna dziwić jako, że mamy do czynienia z okcydentalizacją, a w szczególności z amerykanizacją.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 5 mar 2010, 19:27

Chyba raczej nie wyraziłam zdziwienia w swoim poście :P

Jeszcze jeden serial z dzieciństwa - japoński - "Oshin".

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 5 mar 2010, 20:24

A mnie nie wystarcza. Ja w angielskim humorze cenię nie tylko CIS i czarny humor, ale jeszcze absurd. A tego w Housie nie ma. Przynajmniej ja nie zauważyłam.
Mistrzami angielskiego humoru są, moim zdaniem, m. in., seriale takie jak: "Co ludzie powiedzą?", "Pan wzywał, milordzie?" no i słynne "'Alo, 'Alo", choć ten ostatni chyba nie był produkcji tylko brytyjskiej.
Kto pamięta choć jeden z nich?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 5 mar 2010, 21:33

Ja dobrze pamiętam dwa :xmrgreen: Co do milorda, to jakoś nie umiem sobie przypomnieć, ale być może miałem z tym kontakt ;)
Czczony nie tylko w Chinach

ODPOWIEDZ