Najbardziej znienawidzone przez ciebie słowo

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 17 lip 2010, 01:04

Nie lubię "doigrasz się". Mój stary tak mówi.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 17 lip 2010, 13:31

Nie lubie slow wulgarnych, slow zwiazanych z seksem i wtracania angielskich slowek w jezyku polskim. Denerwuje sie np. gdy slysze polskiego komentatora sportowego uzywajacego takich slow jak background czy target. Przeciez sa na to polskie slowa. Kiedys nawet zapytalam mojego tate, czy wie, co te ang. slowa znacza i powiedzial mi, ze nie..

Update: wlasnie zauwazylam, ze Koni uzyla slowa 'moj stary' - rowniez nie lubie okreslen: moj stary, moja stara.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
pogubiony
pASibrzuch
Posty: 260
Rejestracja: 2 lut 2010, 10:05
Lokalizacja: O/S -> N/S

Post autor: pogubiony » 18 lip 2010, 06:55

Zgadzam się, że wtrącenia skrótów anglojęzycznych są nadużywane. A najgorsze jest to, że jak ktoś jakiegoś nie zna i zapyta co rozmówca miał na myśli, to tamten czasem go wyzywa od tuków. Okropność.
"Dopóki sen na oślep płynął
nad straconą nadzieją,
Kosmos bólem się sączył
nad straconą miłością.
Ze skrytych ludzi świat twój
został pomału wygnany,
Lecz niebo nie spało."

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 18 lip 2010, 09:10

Tyle, że takie wyzywanie świadczy niezbyt ładnie o wyzywającym. Wyzywany może spać spokojnie :)

Tak na dobrą sprawę westernizacja, czy też konkretniej amerykanizacja (a co za tym idzie - wpływ języka angielskiego na inne języki) to proces w dalszym ciągu aktualny. Mnie to akurat nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, kiedy w języku polskim pojawiają się nowe hybrydy i zapożyczenia, to czuję, że język się zmienia i jakby na to nie spojrzeć - rozwija.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 18 lip 2010, 22:39

Nienawidzę słowa "przyjaciółka/ki"- nie przechodzi mi to przez gardło a zdrobnienia to już w ogóle... bleee...
zraziłam się do tego i zwykle mówię najlepsza koleżanka ;)
Obrazek

alicja_slaskie
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 6 lip 2010, 23:49
Lokalizacja: Śląskie

Post autor: alicja_slaskie » 18 lip 2010, 23:33

beebep pisze:Nienawidzę słowa "przyjaciółka/ki"- nie przechodzi mi to przez gardło a zdrobnienia to już w ogóle... bleee...
zraziłam się do tego i zwykle mówię najlepsza koleżanka ;)
To i ja mam podobnie. Ja określam je jako KUMPELE :)

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 247
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Post autor: Nadia__ » 19 lip 2010, 00:35

Mnie strasznie denerwuje pisanie "przyjaciółka" w takim kontekście "trener dał zawodnikowi wolne, ponieważ jego przyjaciółka właśnie urodziła mu dziecko". Nie wiem, skąd się bierze takie mieszanie pojęć, może to są nieudolne tłumaczenia z niemieckiego, gdzie nie ma rozróżnienia między przyjaciółką a dziewczyną. Swoja drogą ciekawe, jak Niemki wyjaśniają "On nie jest moim chłopakiem, to tylko przyjaciel" :-)

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 19 lip 2010, 11:18

Nie lubię, jak ktoś mówi "w tamtym roku" zamiast "w zeszłym roku".
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 19 lip 2010, 14:23

Wkurza mnie straszliwie słowo "instalacja" w odniesieniu do wystawy. Że to niby takie nowoczesne, czy jak? Czy jest jakaś różnica, a ja o tym nie wiem?

EDIT: literówki
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

shilay
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 2 kwie 2009, 20:23
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: shilay » 19 lip 2010, 14:37

Ja drętwieje gdy słyszę "ale słabo" albo "zaświecę" (zamiast zapalę światło).
:)

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 19 lip 2010, 16:30

Nie lubię, gdy błędy ktoś nazywa "babolami".
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

kellio
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 12 cze 2010, 13:07
Lokalizacja: 3miasto

Post autor: kellio » 19 lip 2010, 18:07

Nie lubie wulgaryzmu na literke k stosowanego jako przerywnik,co kilka slow.Nie lubie tez wyrazow ukladajacych sie w zdanie"nie dasz rady"-zreszta kazdego z nich ,pojedynczo tez nie lubie.
"Break the line/we have to go/cause there's no way back/where we are comming from"

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 19 lip 2010, 23:57

Oo... i szczerze nienawidzę słowa "gównarzeria".
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Światłona
ASiołek
Posty: 72
Rejestracja: 16 wrz 2009, 21:09
Lokalizacja: Mazowieckie

Post autor: Światłona » 20 lip 2010, 10:29

Z nieznanych mi powodów nie lubię słów z zestawem głosek 'rć' a już szczególnie córcia. No i nie lubię zbędnych w 99% wulgaryzmów, za jaki uważam również słowo zaje***ty , które wywodzi się od wulgarnego je***, o czym młodsi zapewne nie pamiętają.

vege
and
any alcohol

As C ta kobieta ?
Nie wiadomo, czy się dowieta.

Obrazek

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 20 lip 2010, 11:41

Zawsze mi się wydawało, że wszyscy wiedzą, że "zaje*isty" jest wulgarne.

"młodsi zapewne nie pamiętają" <-- to zabrzmiało, jakbyś była strasznie stara :P :wink:

Ostatnio nie przepadam za słowem "asertywność".
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

ODPOWIEDZ