Mamisyństwo czyli mieszkanie z podzicami po 18 roku życia

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 8 wrz 2011, 10:22

Na koniec pytanko do klapouchego
Czemu twierdzisz, że nie masz szans znaleźć dziewczynę? Nawet jeśli masz jakiś defekt choć zakładam, że jesteś zdrów to i tak ponoć miłość jest ślepa, musisz tylko znaleźć tę odpowiednią :
Teoretycznie tak, teoretycznnie można tez wygrac w totolotka :P


A jeszcze jedno napisze choc bedzie troche off top, z góry przepraszam. Moda na pracowanie studentów przyczynia sie do degeneracji pracy. Rozumiem, ze ktos pracuje bo nie ma innego wyjscia, albo dostał naprawde dobra prace . Ale niestety zyjemy w czasach umów smieciowych. Student sie godzi prawie na kazda prace bo jest studentem. Niestety jak konczy studia czesto sie okazuje ze dalej wykonuje ta sama smieciowa robote, bo nie ma innego wyjscia. Po co zatrudniac na etat magistra jak mozna zatrudnic tanszego studenta, na umowe smieciowa?

Libra te umiejetnosci o których pisałas niestety moga sie przydac jedynie w tzw. smieciowych pracach, do których studia w ogóle nie sa potrzebne. A samoorganizaja moze i jest zaleta, ale w dzisiejsych czasach niestety studia to czesto kompletna sciema i to ze ktos skonczył studia pracujac o niczym nie swiadczy.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 8 wrz 2011, 17:52

klapouchy pisze: Libra te umiejetnosci o których pisałas niestety moga sie przydac jedynie w tzw. smieciowych pracach, do których studia w ogóle nie sa potrzebne.
taką też pracą się param- i się cieszę, że ją mam, pieniążek rzadko chodzi piechotą. Lepsze umiejętności niż wygórowane wymagania własne.
What's mooo?

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 8 wrz 2011, 19:20

Libra pisze:
klapouchy pisze: Libra te umiejetnosci o których pisałas niestety moga sie przydac jedynie w tzw. smieciowych pracach, do których studia w ogóle nie sa potrzebne.
taką też pracą się param- i się cieszę, że ją mam, pieniążek rzadko chodzi piechotą. Lepsze umiejętności niż wygórowane wymagania własne.

Wiadomo z czegos trzeba zyc.

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 8 wrz 2011, 22:19

Nie potrzebujesz papierka liczą się umiejętności.
Widzisz nie do końca się zgodzę, tak powinno być ale niestety nie jest. Przynajmniej nie w obszarze studiów, nie ścisłych.
Problemem polskiego rynku pracy jest właśnie to, że przez lata wmawiało się młodym ludziom, że zawodówka i technikum to wielki obciach, ludzie na poziomie idą na studia. Potem pracodawcy zaczęli żądać nawet do tej nieszczęsnej budki z hot dogami wykształcenia wyższego... całej masy certyfikatów i pokończonych kursów. Efektem było powstawanie masy tzw. Szkół Wyższych Wszystkiego Najlepszego... i powstanie masy mgr...
Pytanie do tych co narzekają, że nie mają pracy po studiach: Co zrobiłaś/eś by ją mieć? Najczęstsza odpowiedź skończyłem studia. Super jesteś jednym z kilku tysięcy co też skończyła, co jeszcze: nic bo nie mam pracy w zawodzie.
Widzisz i tu idziemy dalej, niestety ludzie którzy wcale na studia iść nie chcieli i na pewno by nie poszli, przez rynek pracy zostali do tego zmuszeni. W rezultacie, jak stracili czas i pieniądze na 5 lat nauki nie ma co się dziwić, że nie chcą siedzieć na kasie czy zamiatać ulic. A sądzę ze robili by to, no ale jak to ? Studiowałem i mam robić coś do czego studiów nie trzeba ? Więc jak widzą swoich kolegów po zawodówkach zarabiających 5000 to nic dziwnego że chcą od razu pracy. A weź też pod uwagę, że dzisiaj studia są II stopniowe, co oznacza zazwyczaj konieczność 2 kotnego odbycia praktyk zawodowych (vide - doświadczenie).

Poza tym nie dziw się ze student chce pracy po skończeniu studiów, w końcu ma już 25 - 28 lat... to jest czas kiedy zakłada się rodzinę. I w cywilizowanych krajach takie masz możliwości. W Skandynawii student dostaje 2500 zł za sam fakt, że studiuje, bo państwo uznaje , że zostaną mu te pieniądze zwrócone poprzez pracę wyżej wymienionego. W USA w Anglii ludzie po studiach to specjaliści, których się ceni. Dlaczego ? Bo tam studiują Ci którzy są dobrzy i chcą... A niekoniecznie wszyscy którzy mogą... Bo po co ?

Niestety sami do tego absurdu doprowadziliśmy, to samo z resztą zrobili Niemcy. U nich też zawodówka to był największy obciach, młodzieży z zawodówek i liceów nie wolno się było razem zadawać. Efekt jest taki że dziś muszą płacić polakom za kursy boinie mają fachowców.
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

hrabinka
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 4 wrz 2010, 19:31

Post autor: hrabinka » 9 wrz 2011, 07:11

Nie potrzebujesz papierka liczą się umiejętności.
Ale jeżeli ktoś zamierza w przyszłości zajmować kierownicze stanowiska, to musi mieć wykształcenie wyższe.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2619
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 9 wrz 2011, 10:38

Ale jeżeli ktoś zamierza w przyszłości zajmować kierownicze stanowiska, to musi mieć wykształcenie wyższe.
Więc mamy rzeszę przyszłych kierowników:P Ja nie wiem krytykujecie to co napisałem jakby nie istniało coś takiego jak ścieżka kariery, awanse itd. Wszyscy od razu po studiach chcą stanowisk kierowniczych. Ale mnie chodzi, że nie robiąc nic prócz studiów by mieć pracę to jesteście jednymi z wielu i nie jesteście konkurencyjni na rynku pracy, a może zły kierunek studiów wybraliście? Prawda jest taka, że może i mam studia na kierunku ścisłym ale z 70 osób które ukończyło, może 20 ma pracę w zawodzie. Na kierunki humanistyczne była swego czasu moda więc jest jeszcze większa ilość. I jeśli chce się znaleźć dobrą pracę w zawodzie to trzeba być konkurencyjnym.

EDIT:
Nie neguje sensu studiów. Studia są potrzebne ale same studia pracy nie dają. To jest stereotypowe myślenie, że po studiach to zaraz sami kierownicy muszą być. Kierować też trzeba kimś:P Choć fakt faktem czasem dochodzi do takich absurdów, że pracownik zarabia więcej od swojego kierownika:p Do tego dzisiaj się dowiedziałem, że na kierunek operator maszyn CNC nie ma chętnych przy jednoczesnym zapotrzebowaniu zakładów. I tak naprawdę po takim technikum pracę masz jeszcze się ucząc lub zaraz po skończeniu. Firmy próbują różnych metod na pozyskanie takich pracowników, a i tak nie ma chętnych. A potem się tyle mówi o bezrobociu. Praca jest!
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 9 wrz 2011, 11:32

Nie uważacie, że wszyscy mamy rację i nikt nie ma racji, czyli, że trochę to jałowe? ;)

Moim zdaniem fakt, czy ktoś skończył technikum czy poniosło go na studia nie ma aż tak wielkiego znaczenia. Mnie bardziej przeraża brak rotacji pokoleń na rynku pracy przez wciąż wydłużany wiek emerytalny. Gdy moja mama szła do pracy zaraz po szkole policealnej, jej mama szła na emeryturę. Gdy moja mam pójdzie na emeryturę... będę miała 32 lata. Poza tym w mojej branży są stanowiska nieśmiertelne, czyli jak jakaś pani jest pedagogiem w szkole w moim mieście, to gwarantuje wam, że doczeka tam emerytury.
Obrazek

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Post autor: klapouchy » 9 wrz 2011, 13:20

Niestety wiek emerytalny sie podnosi bo taka jest demografia. A kto jak kto ale Asy nie maja prawa narzekac na brak dzieci :P

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2619
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 9 wrz 2011, 23:19

Klapouchy kto jak kto ale ja jestem gotów się poświecić dla dobra ogółu, demografii, czy jak to nazwiesz:P wybaczcie ten OT
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 9 wrz 2011, 23:24

Popieram, poza tym, że to chyba niezbyt dobry argument tak w ogóle ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 10 wrz 2011, 09:10

Dimgraf tylko ze ja np absolutnie nie szulam stanowiska kierowniczego... :) ot zwyklr biurowe i tez nie ma... W moim pup z 3 gablot dla osob po studiach zostala jedna!
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2619
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 10 wrz 2011, 12:58

Saphiriss, ale czy jesteś w jakiś sposób konkurencyjna - czy robisz/robiłaś w dziedzinie w której szukasz coś więcej niż skończone studia? Ja bez problemu znalazłem prace i teraz jakbym chciał zmienić mogę przebierać w ofertach ale ciężko na to pracowałem mniej więcej od gimnazjum już coś robiłem w tej dziedzinie. To była przede wszystkim pasja potem pracowałem na umowę o dzieło za 600zł studiując jednocześnie. W tej chwili już mi się nudzi to co robię i szukam dalszych perspektyw rozwojowych ale nie jak niektórzy przez zmianę pracodawcy, bo to raczej było by tylko robienie tego samego za wyższą stawkę, a myślę o czymś dodatkowym i to nawet nie komercyjnym. W końcu pieniądze to nie wszystko:P

Saphiriss napisz może jaka branża cię interesuje to może podsunę pomysł, widziałem w dziale pasja że masz raczej techniczne zainteresowania wiec może połączyć przyjemne z pożytecznym, może zmienić miasto. Mój przyjaciel aż do Gdańska wyjechał do pracy i to nie on znalazł pracę, a praca jego. (Jest programistą prowadził blog o programowaniu, udzielał się na forach, został zauważony przez firmę i dostał zaproszenie)
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 10 wrz 2011, 14:13

Ja, na szczęście, nie znam smaku bezrobocia. Pracowałam już jako nastolatka, miałam własne pieniądze. Byłam zatrudniona w wielu miejscach: w sklepie, w księgarni, biurze, w knajpie, w szkole, opiekowałam się dziećmi, zwierzętami (niektórzy twierdzą, że na jedno wychodzi). Raz zaproponowano mi kierownicze stanowisko. Czasami za pracą musiałam jechać do innego miasta. Pracowałam na umowy zlecenia, w szarej strefie, sezonowo i na stałe.
Dzięki tym doświadczeniom wiem, że sobie poradzę w życiu, że nie zginę. Mam poczucie bezpieczeństwa, które daję sama sobie oraz poczucie własnej wartości. Wiem, ile potrafię, ile mogę z siebie wycisnąć.
Tego, moim zdaniem, nie będzie miał ktoś, kto wiecznie mieszka z rodzicami i marudzi, że nie ma pracy.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

hrabinka
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 4 wrz 2010, 19:31

Post autor: hrabinka » 10 wrz 2011, 14:52

Więc mamy rzeszę przyszłych kierowników
Źle mnie zrozumiałeś. Zresztą są różne przyczyny pójścia na studia. I sam fakt, że ktoś je ukończył, wcale nie musi oznaczać, że chce (czy musi) zajmować kierownicze stanowiska.

Odnośnie do tematu - nie mam nic przeciwko mieszkaniu z rodzicami (o ile jest się z nimi w dobrych relacjach) jeżeli w jakimś stopniu "wspomaga" się ich.

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 10 wrz 2011, 21:38

Saphiriss, ale czy jesteś w jakiś sposób konkurencyjna - czy robisz/robiłaś w dziedzinie w której szukasz coś więcej niż skończone studia?
A jak mogła bym nie robić ? Choćby na studiach 3 razy miałam praktyki. Potem pracowałam normalnie na etacie. W między czasie zrobiłam kurs z PUP, zdałam certyfikat językowy. Na studiach współpracowałam z różnymi portalami, wyjechałam na stypendium naukowe w celu nauki języka.
Ja bez problemu znalazłem prace i teraz jakbym chciał zmienić mogę przebierać w ofertach ale ciężko na to pracowałem mniej więcej od gimnazjum już coś robiłem w tej dziedzinie.
Niech zgadnę, na pewno jest to jakaś dziedzina ścisła :) ?

Ja wiem, że w takich dziedzinach większość ludzi nie wiedzą co to bezrobocie. Niestety nie każdy ma zdolności do nauk ścisłych :(

Ps. Wiesz w czasie studiów można dorabiać za 600 zł, jak się ma lat prawie 30, trudno się tyra cały miesiąc za tyle :) A tyle dzisiaj niestety np. na kasie oferują.
Saphiriss napisz może jaka branża cię interesuje to może podsunę pomysł,
Szukam pracy typowo biurowej, w jakiej branży obojętnie, choć mam pewną preferowaną dziedzinę której z różnych względów wolała bym nie ujawniać. W każdym razie taką w jakiej już pracowałam.
widziałem w dziale pasja że masz raczej techniczne zainteresowania wiec może połączyć przyjemne z pożytecznym, może zmienić miasto.
Problem w tym że jak póki się studiuje łatwo jest zmienić uczelnię i miasto, potem niestety trzeba mieć na to pieniądze. A jak się jest w sytuacji pustego portfela to jest problem. Bo na rozmowę kwalifikacyjną trzeba dojechać, trzeba się przez pierwszy miesiąc utrzymać... Z resztą ja szukam i w innych miastach...

Tego, moim zdaniem, nie będzie miał ktoś, kto wiecznie mieszka z rodzicami i marudzi, że nie ma pracy.
Mieszkanie z rodzicami akurat nie ma tu nic do rzeczy... Można mieszkać z rodzicami, świetnie sobie radzić mieć dobrą pracę... Ja np. doskonale się sprawdziłam mieszkając 3 lata samej na studiach i pół roku za granicą. Wiem jak ię utrzymać za własne pieniądze, wiem jak się prowadzi własne gospodarstwo...

A co do marudzenia, że się nie ma pracy, to ciesz się że Cię to ominęło, niestety nie wszyscy w kraju gdzie jest galopujące bezrobocie mieli tyle szczęścia. Wielu latami szuka niestety... a bardzo by do pracy chcieli iść. Niestety wielu choć niekompetentych pracuje bo mamusia albo tatuś jest prezesem...
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

ODPOWIEDZ