Strona 1 z 8

Prawo jazdy

: 4 sie 2010, 17:06
autor: Martynka_89
Jestem w trakcie robienia kursu. Jestem ciekawa po ile razy zdawaliście egzamin praktyczny? Ja póki co nie zdałam trzy razy, ale staram się nie poddawać i będę walczyć do momentu aż zdam. Choć mam nadzieję, nie pobić opolskiego rekordu, który wynosi 29.

: 4 sie 2010, 17:37
autor: Libra
3 i sobie odpuściłam ;)

Co najbardziej interesujące: nigdy nawet przez łeb mi nie przeszło, żeby zdać. Chciałam jak najszybciej oblać i iść do domu :lol:
Jam stworzona do bycia piechurem.

: 4 sie 2010, 19:30
autor: nightmare
Nie dla mnie kierownica, bezpieczniej czuję się na nogach. Myślę, że otoczenie powinno być mi wdzięczne, że nie biorę się za prawo jazdy :diabel:

: 4 sie 2010, 19:38
autor: alicja_slaskie
Zdałam za drugim razem. Za pierwszym oblałam na łuku bo była fatalna pogoda a ja nigdy eLką nie jeździłam gdy padało :D
Ogólnie zdawałam już dawno temu (6 lat) i cieszę się, że załapałam się na "stary" system. Nie wyobrażam sobie parkowania na mieście (wtedy - bardziej z emocji niż z braku umiejętności) i kamer wokoło :)

: 4 sie 2010, 21:03
autor: Ernest
Podobnie jak przedmówczyni - zdałem praktyczny za drugim razem. Trafiłem na fajnego egzaminatora :)

Po otrzymaniu prawka nie jeździłem prawie trzy lata. Zacząłem jakieś pół roku temu i bardzo się z tego cieszę :) Polubiłem jeździć. Na początku po prostu nie wierzyłem w swoje umiejętności.

: 5 sie 2010, 08:50
autor: Viljar
Raz, moim zdaniem tylko dlatego, że egzaminator nie chciał mieć więcej ze mną do czynienia :mrgreen: Widzicie, mój kurs prawa jazdy to był wątpliwej wartości prezent od wuja na zakończenie studiów, który to wuj nie rozumie, że bez samochodu można świetnie żyć. Nigdy się do "blachosmroda" nie przekonałem, nie przestałem się go bać i egzaminator to widział. W dodatku na jednym skrzyżowaniu prawie przejechała nas ciężarówka, która postanowiła jechać na czerwonym prosto, kiedy ja miałem zielone bezwarunkowe w lewo.
Od egzaminu samochodu nie prowadziłem już nigdy, a jechałem jako pasażer raptem 17 razy (tak, pamiętam każdy raz). Podroży samochodem do dzisiaj unikam, a jeśli gdzieś nie można dojechać komunikacją publiczną, to potrafię iść kilkanaście km zamiast łapać stopa czy (w mieście) jechać taksówką.

Niemniej, na egzaminie nie popełniłem ani jednego błędu 8)

: 5 sie 2010, 10:02
autor: dzola007
Zdałam za pierwszym razem ale poprostu mialam szczescie ze trafilam na normalnego egzaminatora,gdybym byla w grupie obok to z pewnoscia oblalabym ale nie dostalam sie do niej bo chyba byla to grupa niedosłyszących,tak wnioskuje po wrzaskach tamtego egzaminatora... :P

Prawo jazdy

: 5 sie 2010, 11:04
autor: DZIEWICA8
Zazdroszczę Wam i podziwiam, ja nie potrafię sobie wyobrazić , że mogłabym się nauczyć prowadzić samochód. wiem, ze na pewno by to mi się przydało, mogłabym jeździć, gdzie bym chciała, bez czekania, aż mnie ktoś zawiezie i poza tym łatwiej byłoby mi znaleźć pracę, bo w wielu ofertach pracy jest wymagane prawo jazdy.
DZIEWICA8

: 5 sie 2010, 11:21
autor: Viljar
DZIEWICA, z tym jeżdżeniem gdzie się chce, to chyba nigdy nie byłaś w Trójmieście :) Zdarzyło mi się przypadkiem ścigać z koleżanką. Ona - samochodem z Gdyni Grabówka do Gdańska Wrzeszcza, ja - SKM + dwa przystanki tramwajem. Byłem o 10 minut szybciej mimo konieczności przesiadki.
O drodze na Hel nie wspomnę - nawet zatwardziali samochodziarze coraz częściej zostawiają samochód w Wejherowie, a dalej jadą pociągiem. Znacznie szybciej i wygodniej, odkąd na trasę wróciły pociągi piętrowe.

No, ale jestem wojującym zwolennikiem komunikacji zbiorowej, więc może zakończę tę agitację :D

: 5 sie 2010, 16:51
autor: holliza
Ja też jestem szczęśliwą posiadaczką prawa jazdy :) Udało mi się zdać za pierwszym razem :D A teraz już nie wyobrażam sobie gdybym go miała nie mieć.

: 5 sie 2010, 20:53
autor: Czarny
ja zdawałem sześć razy i nie zdałem
widzę jednym okiem

: 6 sie 2010, 00:10
autor: Henrietta
Pierwszy raz. Byłem zaskoczony że to tyle, takie proste i facet kazał wracać do WORD-u :)

A zaskoczenie nie było przyjemne. Zestrachałem się że jakiś haczyk, zwłaszcza że próba zagajenia wykazała że albo facetowi poczucie humoru obce albo się kiedyś na to naciął.

: 7 sie 2010, 00:38
autor: beebep
Powiem szczerze, że nóż mi się w kieszeni otwiera na myśl o kontynuowaniu kursu... dla ścisłości oblałam 3 razy i zbieram siły na kolejne próby po kilkumiesięcznej przerwie, po drugim razie dano mi w domu do zrozumienia, ze jestem do niczego i nie powinnam się brać za rzeczy, których nie potrafię i od tamtej pory cała przyjemność jakby uszła... pomijam to, że nie idzie mi na... górce :dash: oczywiście biorąc pod wagę fakt, że po wyjechaniu na miasto nie robię żadnych błędów i wracam pseudo-zwycięsko do "bazy" to mnie normalnie trafia szlag...

: 9 sie 2010, 23:00
autor: camellia
Kurs prawa jazdy wspominam naprawdę miło :) Bałam się na niego zapisać, bo za często słyszałam powiedzonka w stylu "Baba za kierownicą!" I jak tu uwierzyć w siebie ;)
Kiedy tylko pierwszy raz usiadłam w eleczce jako kierowca, poczułam, że to jest TO. Jeździło mi się wspaniale. Na zajęcia praktyczne biegłam jak na skrzydłach. Kiedy nadszedł sądny dzień egzaminu, który udało mi się zdać, zapragnęłam nawet zapisać się na kurs dla instruktorów nauki jazdy, ale zapał zgasł.
Prawko to naprawdę cenna rzecz. Bez niego nie wyobrażam sobie swojej pracy. Do tej pory zmuszana byłam dojeżdżać, łącząc dwie miejscowości, przy czym między jedną a drugą nie kursowały żadne busy, PKS-y czy pociągi. I na zlocik do Gdańska swego czasu też własnym autkiem dotarłam :justcuz:

: 10 sie 2010, 01:31
autor: Koni
Nie mam prawa jazdy i nie planuję robić.