7 stycznia - Dzień Dziwaka

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 1 wrz 2011, 18:56

Och, nie mów. To był hit. :wink: Rozerwać mogło się przynajmniej. A Internetu jeszcze nie było tzn. był, ale nie tak powszechny jak dzisiaj. A Czynnik PSI? Widział ktoś? :wink:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 1 wrz 2011, 18:56

SGU to skrót od sequelu Stargate Universe. Jeśli chodzi o podstawowy serial to też nie przebrnąłem przez wszystkie 10 sezonów odcinek po odcinku. W dalszych sezonach po 3 było już za dużo wypychaczy. Obejrzałem wyrywkowo kilka na axn ale jakoś Sequele im lepiej wyszły moim zdaniem.

Sliders też ok, a wracając do wspomnianego archiwum X to mnie serial przestał się podobać jak skupili się bardziej na romansie Muldera i Scully. Z gatunku zjawisk paranormalnych to uwielbiałem czynnik PSI
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 1 wrz 2011, 19:09

Tak, kiedyś był RAJ. Żadnych ograniczeń. Żadnych zielonych, żółtych czy czerwonych znaczków na ekranie, a i pory emisji były w porządku. :wink: Prowadzenie Dana (tego od Pogromców Duchów) + niekiedy odjazdowe historie np. o tunelu czasoprzestrzennym w biurowcu.

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 1 wrz 2011, 19:11

A dla mnie Czynnik PSI jest... bardzo, ale to baaardzo słaby i najwyżej śmieszny. Głównie dlatego że interesuję się tymi zagadnieniami i "urban legends" nie robią na mnie wrażenia, poza tym... bardzo marne aktorstwo, niestety. Sztywne dialogi, brak emocji (lub niezbyt przekonujące), no i ten wszechobecny hepi end i bóg nad nami... bleh xP

Ja odpuściłam sobie Archiwum kiedy weszła główna linia fabularna zmierzająca do wielkiego zakończenia, czyli w końcówce 7 sezonu. Po prostu moim zdaniem im ta teoria spiskowa ostatecznie nie wyszła. Ale takie pierwsze trzy-cztery sezony są dla mnie CUDOWNE :3
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 1 wrz 2011, 19:19

No co Ty chcesz? Czynnik PSI kręcili wszak Amerykanie. :lol: Polacy powinni nakręcić swój Czynnik PSI. Może drugie arcydzieło typu Wiedźmin byśmy dostali? :lol:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 1 wrz 2011, 20:07

Tja Wiedźmin, Janosik i inne Polskie produkcje.... zostawię bez komentarza. Owszem jest kilka dobrych Polskich filmów nie zaprzeczę zwłaszcza komedie.
Tuatha pisze:A dla mnie Czynnik PSI jest... bardzo, ale to baaardzo słaby i najwyżej śmieszny. Głównie dlatego że interesuję się tymi zagadnieniami i "urban legends" nie robią na mnie wrażenia, poza tym... bardzo marne aktorstwo, niestety. Sztywne dialogi, brak emocji (lub niezbyt przekonujące), no i ten wszechobecny hepi end i bóg nad nami... bleh xP
Wiesz, z założenia ten serial miał być paradokumentem stąd mogłaś odnieść wrażenie sztywnych dialogów itd. Porównaj to np. z Polskim serialem detektywi. Zasadą takich seriali jest przedstawienie świata zbliżonego do rzeczywistego. W takich serialach nie masz ekspresji emocji jak w typowych filmach akcji. To ma być dokument dlatego na końcu każdego odcinka pojawiał się Dan i podsumowywał daną sprawę aby pozostawić wrażenie inscenizacji. Ale taki klimat trzeba lubić po prostu, nie każdemu to może odpowiadać. Co do hepi endu to nie w każdym odcinku. Zresztą czy w House'ie nie ma zawsze hepi endu? Naprawdę nie wiele było przypadków gdzie pojawiał się nieuleczalny objaw czyli śmierć.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 1 wrz 2011, 20:16

"Zresztą czy w House'ie nie ma zawsze hepi endu? Naprawdę nie wiele było przypadków gdzie pojawiał się nieuleczalny objaw czyli śmierć."
Dimgraf, mistrzu - wymiatasz z tym tekście. W skali od 1 do 10 masz u mnie 11. :wink:

Co do Czynnika PSI to Dimgraf słusznie zauważył - inna konwencja. Tak, czy inaczej doszło kiedyś do tego, że w pewnym momencie chciałam dołączyć do ufologów, albo jak w Kontakcie z Jodie Foster bawić się w skanowanie Kosmosu za pomocą gigantycznej anteny. :D

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 1 wrz 2011, 20:22

Winkie pisze:Dimgraf, mistrzu - wymiatasz z tym tekście. W skali od 1 do 10 masz u mnie 11.
To sarkazm czy pochwała bo na forum czasem trudno wyczuć i nie wiem czy mam strzelić focha:P czy dziękować
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 1 wrz 2011, 20:26

Tym razem pochwała. :) Masz u mnie dużego plusa, co nie wszystkim się udaje. :wink:

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: 7 stycznia - Dzień Dziwaka

Post autor: 89aneta » 23 lis 2013, 17:31

hahaha No to będzie kolejny dzień do świętowania :)

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Re: 7 stycznia - Dzień Dziwaka

Post autor: Jo » 2 sty 2014, 20:29

Och, to już we wtorek :mrgreen:
'Never give up on your adventures and dreams ...'

ODPOWIEDZ