7 stycznia - Dzień Dziwaka

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 26 sie 2011, 20:22

http://asexuality.org/pl/viewtopic.php?t=2903

O dziwakach i Dniu Dziwaka- temat Urtiki ;)
Ja w opozycji do całego boskiego stworzenia jestem dziwak nad dziwakami ;).

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 27 sie 2011, 06:27

heh. Goś chyba musimy przeprosić za zdublowanie tematu :P

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 sie 2011, 18:33

Nasz temat z założenia jest offtopowy, więc... chyba nie miało sensu odgrzebywanie starego tematu... ale to tylko moje zdanie :)

Jestem tak dziwna, że aż to forum zjada mi czasem posty. Nie chodzi o to, że ktoś je skasował, po prostu forum chwilowo cofnęło mi się w czasie i nie było nic nowszego niż doba... :D

Mój dysk zewnętrzny nazywa się REDEEMER - od tytułu albumu ulubionego zespołu który wyszedł tuż przed tym jak go kupiłam, i od tego, że uratował moje dane z zepsutego wówczas laptopa :3

Pochwalcie się imionami swojego sprzętu ;P

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 27 sie 2011, 20:36

Poza tym nasz temat jest nie powiązany z Dniem Dziwaka, tylko z codziennością naszą ;)

Ja się chętnie pochwalę imiona x]

Pierwszy lapek: Isu [od Ichiyou, ale nie pytajcie]
Drugi lapek: Kuro-chan
Lapek taty służbowy: Kuyo
Netbook: Shougo Śnieżynka Dubenko

A mój telefon to Itchan.
Ale jak któryś nie chce działać, to każdy jest cieciem i jełopem x3

Generalnie nawet mój tato się przyzwyczaił, mój netbook trochę szaleje, ale tata zapytał czy ma jakieś imię, ja że tak, a tata tylko pokiwał głową, że rozumie :D

Awatar użytkownika
Joan
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 14 maja 2008, 11:32

Post autor: Joan » 27 sie 2011, 20:59

Laptop - Robert
Stary komputer stacjonarny - Komputek

Moi znajomi wciąż nie mogą się przyzwyczaić, że gadam do sprzętu elektronicznego. Nadawanie imion instrumentom jeszcze mi wybaczają :wink:
AVEN cake isn't a lie :ciasto:

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 27 sie 2011, 21:57

Dostaję mentalnego orgazmu w bibliotekach, księgarniach. Chcę, pragnę, pożądam wszystkich książek :D
Jarają mnie stare apteki. I farmacja.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

pomaranczka1982
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 25 maja 2011, 20:23
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice
Kontakt:

Post autor: pomaranczka1982 » 27 sie 2011, 22:21

Moje dziwactwa to nie zasnę póki nie jestem pewna, że zamknęłam drzwi wejściowe na wszystkie możliwe spusty :D....

och i jeszcze jedno jak piekę ciasto to muszę go spróbować zanim włożę go do piekarnika (ale to akurat jest skutkiem ubocznym tego, że jestem curkoholikiem :D)


A jeśli chodzi o sprzęt elektroniczny to czasem do niego mówię z resztą tak samo jak do kwiatków na oknie :D a dokładniej przezywam i zastraszam że się ich pozbędę jeśli nie będą działać tak jak powinny albo jak nie wezmą się w garść i nie zaczną rosnąć tak jak ja chcę :D

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 sie 2011, 22:37

Ja nie straszę kwiatków.. już dawno je tak zasuszy... eee... zastraszyłam że uschły xP

Oczywiście mój sprzęt zawsze dostaje od "debili", "starych gratów" itp., ale:

laptop - Agatsuma - bo pełen bajer, ale cały czas się piep...
poprzedni telefon - Gackt - bo wygląda na bajerancki, ale jak coś to idzie w ryk i tyle xP
komp stacjonarny - Virven - Bo jest *** (chociaż stary i już muli) a to *** informatyk.
Kurczę, co ja tam jeszcze mam..? Moja obecna komórka dostała jakieś imię ale nie pamiętam jakie... wstyd xP

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 27 sie 2011, 22:51

Farmacja? Omg, mój kuzyn i jego żona oboje są farmaceuci, bardzo specyficzni ludzie to są - i nie mam na myśli niczego złego ;)

Moje sprzęty... mają swojego ducha, Itchan jest uparty jak osioł, Shouguś - psychiczny. Ale jak go pogłaskać po złączach to mięknie od razu :P

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 sie 2011, 22:54

"pogłaskać po złączach", tak....? :roll:

Ja też u swoich zauważam jakieś konkretne cechy charakteru... tylko się zastanawiam czy to ja dobrze dobrałam imiona, czy sprzęty przejmują po swoich "patronach" (w którym to wypadku zrobiłam WIELKĄ głupotę nadając im te imiona xP )

Ja nie mam ŻADNYCH doświadczeń z farmaceutami. Nawet nie konsultowałam się z nimi jak ulotka kazała :D

(za późno puściłam alt i napisałam za pierwszym podejściem "żądnych doświadczeń" O_o" )

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 27 sie 2011, 23:27

Ja dobierałam imiona na różne sposoby... i generalnie obie metody mnie zawiodły, a Shougo, który miał imię zanim nawet miałam go w rękach to już porażka, najbardziej trzepnięty z ferajny jest x]

Farmaceuci są fajni, serio. Mają miarkę w oku, znają fajne historie z aptek i gdy grasz z nimi w Państwa-Miasta to muszą dorzucić kategorie leków albo jeszcze czegoś gorszego :P

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 27 sie 2011, 23:37

Nazywanie sprzętu imionami .... dobra dziwne niektórzy nazywają imionami części ciała, więc sprzęty też mogą mieć imiona.

Mój laptop dostaje imię (jeśli chole*** złom można nazwać imieniem) tylko wtedy jak się znów w nim coś psuje lub się zawiesza

Co do dziwactwa z drzwiami to się chyba nazywa nerwica natręctw, mam podobnie tylko, że z kolei jak wychodzę z domu, z pracy potrafię się kilka razy wrócić by upewnić się, że zamknąłem.

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 27 sie 2011, 23:37

Taaaa to rzeczywiście zabrzmiało jak reklama xP Żart, chętnie poznam jakiegoś farmaceutę (Goś...? A nie cholera... jeden jest ale niedoszły u mnie xP ) i nie jestem uprzedzona ani nic :)

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 28 sie 2011, 00:29

A to brzmiało jak ogłoszenie matrymonialne :P

Od razu widać, że banda nieokrzesanych dziwaków się tu kręci :P

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 28 sie 2011, 00:37

Było, tylko nie moje xP A z resztą właśnie ci napisałam, czyje :D

Oj tak.. .."banda dziwaków" to jest BARDZO niewystarczające określenie :3

ODPOWIEDZ