Tatuaże i piercing

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 16 gru 2008, 11:52

Pierwsza goiła się znakomicie. Druga zaczęła się paprać, podejrzewam, że mam uczulenie na Tribiotic.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 12 lip 2010, 13:13

Odkopuję temat :)
Planowałam tatuaże i mam tatuaże. Zrobiłam w listopadzie dwa za jednym zamachem - koniczynkę na prawym nadgarstku i rybkę na prawej dłoni. Są śliczne i nie mogę przestać ich podziwiać :P
Mam pomysły na następne, ale póki co nie mam na nie kasy.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 12 lip 2010, 15:31

Koni, a masz jakieś inne na bardziej mięsistych częściach ciała? Chodzi mi o porównanie bólu, czy na dłoni naprawdę boli czy to tylko taka ściema?

No i pokaż te tatuaże, a nie tylko piszesz :)
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 12 lip 2010, 16:57

No nie wiem, jak z tym bólem, nie mam porównania. Słyszałam, że najbardziej boli w miejscach, gdzie wystają kości...
Tak czy siak ból jest dość subiektywnym pojęciem. Mnie bolało tak... przyjemnie :)

fotki:
http://koni77.w.interii.pl/dziarakoni.jpg
http://koni77.w.interii.pl/dziarafish.jpg

Dodam, że tatuaże robił pan ze studia Leżeć w Gdańsku :)
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 12 lip 2010, 21:39

to maja byc tatuze? :shock:

Ja myslalem ze na udce na kostce na ramieniu format 30x30 wzwyz :lol:

Koni czym sie przejmujesz :wink:
to sa zgrabne tatuze jak male kolczyczki podreklajace urode :P Bardzo ladne :wink: Ani za duze ani za male bez przepychu i przesadyzmu :wink:

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 12 lip 2010, 21:51

Keri pisze:to maja byc tatuze? :shock:
A niby co?

No i nie wiem skąd pomysł, że się przejęłam czymkolwiek.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

marchewa
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 7 gru 2009, 19:55

Post autor: marchewa » 29 lis 2010, 20:00

Ja mam tylko uszy tradycyjnie przebite. Kolczyki uwielbiam, mam ich kilkadziesiąt par. Tatuaż chciałam od zawsze, ale z powodu bolesności tego zabiegu i mojego panicznego strachu przed igłami nigdy go nie zrobię niestety.
Natomiast jeśli chodzi o innych to niech sobie robią co chcą: zmieniają się w zwierzęta, tatuują się cali czy mają po setki kolczyków - mi to nie przeszkadza.
Koni - tak na żyłach ta koniczyna była ,,na żywca" robiona czy brałaś coś przeciwbólowego?

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 3 sty 2011, 00:22

Wcześniej nie widziałam tego tematu. Lubie wszystko: kolczyki, tatuaże, rozszczepienia, implanty sub i transdermalne, deformacje, odkształcenia, gorsetting, body suspension, łoże fakira i resztę możliwości mieszczących się gdzieś między chorą sztuką a eksperymentowaniem z własnym ciałem.
Estetyka swoją drogą, ale jak mawiał Piotr Żurawski tatuaże nie są tylko obrazkami, kryje się za nimi zaspokajanie potrzeb psychicznych. Tylko jeszcze nie doszłam do tego(na 100%) jakich.

Jeżeli chodzi o środki przeciwbólowe, to w studio nie dają znieczuleń, a leki przeciwbólowe rozrzedzają krew, wiec są odradzane. Dodatkowo jakby przyszedł komu do głowy alkohol jako znieczulacz, to tak samo jak leki.

Viva Fakir Musafar :mrgreen:
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 3 sty 2011, 09:50

Koni pisze:No nie wiem, jak z tym bólem, nie mam porównania. Słyszałam, że najbardziej boli w miejscach, gdzie wystają kości...
Wcale nie bolało bardziej, niż upadek z roweru w dzieciństwie. Wiem, że tutaj kości akurat nie widać, ale w salonie siedziałam w pozycji pochylonej do przodu, wtedy wszystkie kręgi widać jak na dłoni. ;)
tattoo
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 3 sty 2011, 11:23

Wcale nie bolało bardziej, niż upadek z roweru w dzieciństwie
A gdzie masz tatuaż i jakiej wielkości? Skończony był na jednej sesji?
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 3 sty 2011, 11:24

Słowo "tattoo" pod moją wypowiedzią to link do zdjęcia. Tak, skończyli go od razu, robienie trwało ok 6 godzin.
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Awatar użytkownika
nightmare
ASter
Posty: 662
Rejestracja: 26 lip 2009, 00:58
Lokalizacja: w trakcie poszukiwań

Post autor: nightmare » 3 sty 2011, 11:33

Eheś, teraz widzę :D
To nie wiem jak bolesne miałaś upadki z roweru, ale ja po 3 godzinach żeber czułam się jak skopana przez bandę skinów. W każdym razie im dłużej, tym czułam większy dyskomfort.
"Kotom nie wolno! Z kotami nie wolno! Psik! Wyłaź, bo zawołam milicjanta!"

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 3 sty 2011, 12:06

Sam kontur nie był bardzo bolesny, być może mam wysoki próg odporności na ból. ;) Nieprzyjemnie zaczęło się robić przy wypełnianiu konturów kolorem, ale po niecałej godzinie czułam już tylko pieczenie na całej długości pleców i trudno mi było zlokalizować w którym miejscu jestem w danej chwili kłuta. Czułam kłucie wszędzie, ale nie było to tak bolesne, żebym miała trudności ze spokojnym i grzecznym siedzeniem w miejscu. Żałowałam, że nie mogłam poczytać sobie czasopisma, bo było mi okropnie nudno. ;)
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

marchewa
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 7 gru 2009, 19:55

Post autor: marchewa » 3 sty 2011, 21:19

Weep - ale ten tatuaż świetnie wygląda.

Awatar użytkownika
Ramizes
TrahAS
Posty: 181
Rejestracja: 8 mar 2009, 10:34
Lokalizacja: Blackburn - United Kingdom
Kontakt:

Piercing in a man

Post autor: Ramizes » 17 kwie 2011, 21:12

Ostatnio słyszałem, że facetowi nie przystaje już nosić kolczyków...
Jakie jest wasze zdanie (: ?
- osobiście sam mam dwa
Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ