kot :-)

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Nowe forum dla miłośników i właścicieli kotów

Post autor: DZIEWICA8 » 24 sie 2009, 11:40

Dziś znowu zajrzałam na forum o kotach i napisałam kilka nowych postów.
Niestety na forum nadal jest bardzo mało postów i tylko trzech użytkowników.
Jednak wciąż mam nadzieję, że ktoś nowy dołączy i napisze coś od siebie. Było by mi bardzo miło! Jest przecież na naszym forum trochę właścicieli i miłośników kotów! Wciąż czekam!
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 20 wrz 2009, 22:06

O kurde, gdzie on ma szyję?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 20 wrz 2009, 22:10

O matko jaki niesamowity rudy kot! :xmrgreen: rude kocurki rządzą no i czarne, są takie magiczne :D - oj czemu ja nie mogę mieć takiego potworka w domu...
Obrazek

mat9030
ASiołek
Posty: 64
Rejestracja: 20 wrz 2009, 19:16

Post autor: mat9030 » 22 wrz 2009, 21:52

piękny rudzielec podobno rude jest wredne ;), ja miałem kota który rzucał się na ludzi jak się światło gasiło więc można powiedzieć że był "Rudy Duchem"
Wolę żeby ludzie nienawidzili mnie za to kim jestem niż kochali za to kogo udaję

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 23 wrz 2009, 07:17

Takie stereotypy są fuj. : najbardziej wredny kot z jakim miałam okazję obcować był biały w łatki, rzucał się na wszystkich w tym na swoją właścicielkę a ona zachwycała się temperamentem kici.

Ja wolę mruczące, ciepłe kluchy.

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 23 wrz 2009, 07:32

Libra pisze:Ja wolę mruczące, ciepłe kluchy.
Moze mruczec, byle nie blisko mojej twarzy. Wowczas nie daje rady. Podziwiam moja mame, ktora spi a kot mruczy jej tuz przy uchu. Ja bym tak nie mogla. Po prostu nie usne. Dobrze, ze psy nie mrucza :D
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 23 wrz 2009, 07:52

Mój poprzedni pies mruczał(nie wtajemniczeni często brali to za warkot), ale nie przez sen tylko wtedy gdy coś go zainteresowało, coś oglądał, rozmyślał... poza tym chrumkał, chrząkał, stękał, jęczał, często mówił "Eeeeeee" lub "Mrauuuuuu"przy drapaniu ucha, niskim głosem wypowiadał "Ble, ble, ble" :lol: Każdy dźwięk miał swoje znaczenie, pamiętam, że gdy do domu zawitał nowy psiak, wydawał mi się bardzo milczący i długo nie mogłam go przez to rozszyfrować. Ten dźwięki wydaje tylko jak się rozemocjonuje bądź gdy czegoś chce - przeważnie stęka.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 23 wrz 2009, 08:10

Miałam kiedyś gadającego kota (cały biały), a wredny... Potrafił ugryźć bez powodu, rzucał się na ludzi, na twarz, raz ugryzł mnie w nos. Przylgnął do niego przydomek: kot Baskervillów. Jak mu się mówiło: nie wolno, to on odpowiadał: łe łe łe, ja do niego: nie pyskuj, a on znowu swoje: łe łe łe. Jak chodził po domu i coś mu się nie podobało, też gadał po swojemu. Za to mruczał cudnie, na wdechu i na wydechu, ale i to u niego było zdradliwe, bo nie wiadomo, kiedy przeradzało się w warczenie. Raz do mnie przyszedł spać do łóżka, przymilał się i łasił, a ja bałam się ruszyć!
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 23 wrz 2009, 17:30

dziwożona pisze:przymilał się i łasił, a ja bałam się ruszyć!
znam ten typ kota, z wredziochą o której opowiadałam było to samo: niby takie to przymilne, taki wzrok ma anielski, niby taka pieszczocha... a strach było do niej rękę wyciągnąć. Siedziałam sztywno, jakbym kij połknęła i modliłam się w myślach "Złaź, Ty dwulicowa zarazo!", bo zgonić potwory z kolan, też nie miałam odwagi.

Awatar użytkownika
picardie00
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 17 maja 2009, 08:28

Post autor: picardie00 » 29 wrz 2009, 11:44

ja mialam jeszcze niedawno kota 'Franka". oj jaki byl wspanialy:D:D:D caly czarny :D akceptowal tylko domownikow, nikomu innemu nie pozwalal sie dotknac. zanim np przy mnie usiadl to patrzyl sie patrzyl, dotykal lapka a jak mu powiedzialam ze moze usiasc to dopiero wtedy siadal:D a i w ogole nie wydawal zadnych dzwiekow;D nie miauczal;D i to nie jakach choroba bo jego synek tez tak ma:D

no ale Franek zaginal pewnego dnia i juz nie wrocil. nie wiem gdzie polazl:)

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 29 wrz 2009, 11:54

picardie00 pisze: i w ogole nie wydawal zadnych dzwiekow;D nie miauczal;D
Chcialabym miec kota, ktory nie mruczy. Nasz kotek mruczy bardzo glosno, szczegolnie lezac tuz przy uchu czlowieka, wrrr. Ja nie moge tego zniesc. Spac tez nie moge! Na szczescie mojej mamie to nie przeszkadza i kotek czesto spi tuz obok niej.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 29 wrz 2009, 13:17

Mieć kota, który nie mruczy? To tak, jakby chcieć posiadać psa, który nie merda ogonem! :D
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Post autor: Jo » 29 wrz 2009, 15:39

Wyglada na to, ze preferuje uposledzone koty :lol: :mrgreen:
'Never give up on your adventures and dreams ...'

Mariko
pASibrzuch
Posty: 204
Rejestracja: 20 lut 2009, 23:40

Post autor: Mariko » 29 wrz 2009, 18:20

uwielbiam mruczenie kota :) to jest takie mile :) :D

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 30 wrz 2009, 14:41

Ja mam kicię też - czarną heteroromantyczna AS-kę. Wysterylizowana, ale jak się koło jakiegoś kocura zakręci, to tylko by przy nim siedziała i całowała... Za to innych kocic nienawidzi, terytorialna jest bardzo.

Świetna w roli termoforu - ja leżę na brzuchu, a KitKat na lędźwiowym odcinku kręgosłupa. Grzeje i mruczy :kocha:

ODPOWIEDZ