psycholog

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea »

Mi jakoś specjalnie nie pomogły, odkąd przestałam je brać czuję się o wiele lepiej. Na razie jakoś sobie radzę bez żadnych wspomagaczy. :rozowe: :D

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek »

Bardzo dobrze :) Lepiej szukać wewnętrznej siły (każdy ją w sobie ma, różnią się tylko sposoby jej aktywacji), niż syntetycznych "wspomagaczy" w celu uporania się z problemami.

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea »

I tak też właśnie robię, efekty są całkiem niezłe. 8) :D(Ciekawe tylko jak długo to potrwa- odzywa się mój wewnętrzny głos malkontenta :wink: )

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek »

Normalka :) "Głos malkontenta" najczęściej słyszę w nocy albo gdy kłądę się spać pełna wątpliwości czy to "co i jak" robię w ogóle ma sens (:
To wydaje się nieuniknione. "Głos malkontenta" siedzi cicho chyba tylko w głowie tybetańskiego mnicha :lol:

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: psycholog

Post autor: Ant »

Salomea pisze:Mi jakoś specjalnie nie pomogły, odkąd przestałam je brać czuję się o wiele lepiej. Na razie jakoś sobie radzę bez żadnych wspomagaczy. :rozowe: :D
I słusznie :D Do mnie nie raz się jakiś dół przypląta, a wtedy zażycie "wspomagacza" jest ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę. Jakoś potrafię sobie z tym poradzić, przetrzymać to itd. Ucieczka w "inny świat" nie ma sensu ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Private
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 30 gru 2006, 00:53
Lokalizacja: Poznań

Re: psycholog

Post autor: Private »

Do tej pory nie miałem potrzeby zaglądać do takich gabinetów.
Salomea pisze:za pierwszym razem trafiłam na panią psycholog (...),że po wyjściu z gabinetu miałam ochotę zapaść się pod ziemię.
Może to był parapsychopatalog, a nie psycholog? Takie rzeczy też się zdarzają. Nie pamiętacie legendarnego programu Oczywiście? :xmrgreen:

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea »

Ant pisze:Do mnie nie raz się jakiś dół przypląta, a wtedy zażycie "wspomagacza" jest ostatnią rzeczą, na jaką mam ochotę. Jakoś potrafię sobie z tym poradzić, przetrzymać to itd. Ucieczka w "inny świat" nie ma sensu ;)
Jednak dół to nie to samo co choroba. Doły zawsze mijają, choroba w większości przypadków sama nie zniknie. Dla niektórych ludzi jedynym ratunkiem są właśnie lekarze i tabletki. :P
To, że moje schizy na razie zniknęły nie znaczy wcale, że tak już będzie zawsze, możliwe, że kiedyś znowu wrócę do tabletek ( a może wybiorę elektrowstrząsy, sama nie wiem :mrgreen: :wink: :mrgreen: )

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek »

Tylko nie elektrowstrząsy! Nie chcę Salomei-warzywa :mrgreen:

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea »

Ewutek, ale dlaczego nie? Warzywa są wspaniałe i bardzo zdrowe, może zostanę marchewką, a może pomidorem, jeszcze nie wiem. :wink: :mrgreen: :lol:

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: Honzol »

moja dewiza brzmi - jak sam sobie czlowieku nie pomozesz to nikt i nic Ci nie pomoze trzeba potrafic odnalez w sobie sile i wykorzystac ja przeciw prawdziwemu badz wyimmagionowanemu problemowi .
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea »

Gdyby tylko wszystko było tak proste jak piszesz. :lol: :P

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek »

Honzol pisze:jak sam sobie czlowieku nie pomozesz to nikt i nic Ci nie pomoze trzeba potrafic odnalez w sobie sile i wykorzystac ja przeciw prawdziwemu badz wyimmagionowanemu problemowi .
Tako rzecze Honzol :) Zgadzam się w całej rozciągłości. Nawet jeśli owa pomoc miałaby polegać na suwerennej decyzji o zasięgnięciu porady psychologa.

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: maneki neko »

dis pisze: Yyyyy....tak, aktualnie widze się z Nią co dwa tygodnie. Nazywam Ją terapeutką, ale na jedno wychodzi ;)
A wybrałam się i nadal się wybieram z powodu Mojego uzależnienia ;)
Nie rozumiem ^^"... a dokladniej?

a odnosnie tematu: ...nie zawsze samemu mozna sobie pomoc...

Awatar użytkownika
Nooki
mASełko
Posty: 131
Rejestracja: 22 sty 2007, 15:12
Lokalizacja: Poznań

Psycholog

Post autor: Nooki »

Byłem ok.10 lat temu u psychologa i psychiatry z powodu trudności w porozumieniu się z wykładowcami. Odgórne zalecenie szkoły. Sam z siebie nie potrzebowałem 'pomocy'! Może dlatego że sprawiało mi przyjemność sprawiać problemy?
8)
Now I know,
only I can stop the rain

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Post autor: ewutek »

Nooki pisze:Byłem ok.10 lat temu u psychologa i psychiatry z powodu trudności w porozumieniu się z wykładowcami. Odgórne zalecenie szkoły.
...z tego powodu mnie także nie ominęło "odgórne zalecenie szkoły" (czyli seria wizyt w wiadomym miejscu).
Może dlatego że sprawiało mi przyjemność sprawiać problemy?
Nie jesteś pewien? :)
W moim przypadku problemem był chyba brak sprawiania problemów. Bycie nieśmiałym, zamyślonym nieborakiem w naszym społeczeństwie jest czymś nienaturalnym, podpadającym pod zaburzenie umysłowe i podlegającym obserwacji psychologów.

ODPOWIEDZ