psycholog

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 22 wrz 2006, 01:17

Zgadzam sie, to bardzo zly stereotyp.. Zreszta czy ty, Maneki Neko tak wygladasz? Bo w koncu pisalas, ze jestes lesbijka (a przynajmniej czujesz sie) ;)
Ostatnimi czasy mam obsesje na punkcie rozpoznawania, ktora kobieta ma sklonnosci, no i bylabys zaskoczona ;)

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 22 wrz 2006, 01:36

Nie lubię stereotypów. :P
trujaca pisze:Ostatnimi czasy mam obsesje na punkcie rozpoznawania, ktora kobieta ma sklonnosci, no i bylabys zaskoczona ;)


I po czym je rozpoznajesz? :lol: :D

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 22 wrz 2006, 01:43

Coz, moze nie jestem ekspertem jesli chodzi o ludzi, ale rzadko sie myle, jak juz sprowokuje spojrzenie, pewne reakcje, itp ;)
Malo ktora heteroseksualna kobieta wytrzymuje spojrzenie o "pewnej" :D tresci i reaguje na nie podobnym spojrzeniem ;)
Na razie glebszych badan nie prowadze :mrgreen:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: psycholog

Post autor: Gizmo » 22 wrz 2006, 08:52

trujaca pisze:Malo ktora heteroseksualna kobieta wytrzymuje spojrzenie o "pewnej" tresci i reaguje na nie podobnym spojrzeniem
Heh, kiedys w jakims supermarkecie niechcacy spojrzalam pare razy w oczy kasjerki (byla to mloda, atrakcyjna kobieta).. Poslala mi nagle taaakie powloczyste spojrzenie i taaaki usmiech, ze az zdretwialam z zaskoczenia :lol:. Musiala to zauwazyc bo odrazu zmienila wyraz twarzy, chyba zrobilo jej sie glupio.. a ja mialam wyrzuty sumienia, ze doprowadzilam do takiej sytuacji :| .
Jednak w porownaniu do lesbijek, faceci hetero sa w wiekszosci glusi i slepi na wszelkie delikatne sygnaly. Mozesz sie na takiego patrzec z lekka odraza, a on i tak bedzie myslal, ze chcesz go poderwac :? .

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: psycholog

Post autor: Agnieszka » 22 wrz 2006, 11:04

Gizmo pisze: Jednak w porownaniu do lesbijek, faceci hetero sa w wiekszosci glusi i slepi na wszelkie delikatne sygnaly. Mozesz sie na takiego patrzec z lekka odraza, a on i tak bedzie myslal, ze chcesz go poderwac :? .
Ja w sumie też nigdy nie wiem, z jakimi intencjami patrzy się na mnie jakiś człowiek - chociaż raczej nie dopatruję się oznak zainteresowania, a nieczystych zamiarów (napaść, wyrwanie torebki) albo wydaje mi się, że ubrudziłam się na twarzy lub mam ubranie na lewej stronie :P

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 22 wrz 2006, 11:31

Agnieszka pisze:Ja w sumie też nigdy nie wiem, z jakimi intencjami patrzy się na mnie jakiś człowiek - chociaż raczej nie dopatruję się oznak zainteresowania, a nieczystych zamiarów (napaść, wyrwanie torebki) albo wydaje mi się, że ubrudziłam się na twarzy lub mam ubranie na lewej stronie :P
Ja dokładnie to samo podejrzewam, jak ktoś, a szczególnie facet za długo się na mnie patrzy. :wink: :lol: :mrgreen:

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: maneki neko » 22 wrz 2006, 14:48

Salomea pisze:
To w takim razie lesbijki, które znam chodzą incognito, bo żadna z nich tak nie wygląda.
Przeciez pisze ze tylko taki stereotyp ; P Niemniej. Zapisany w swiadomosci spolecznej.

trujaca pisze: Zgadzam sie, to bardzo zly stereotyp.. Zreszta czy ty, Maneki Neko tak wygladasz? Bo w koncu pisalas, ze jestes lesbijka (a przynajmniej czujesz sie)
Nie wiem czy zly czy dobry, ale niektorzy do niego pasuja, albo chcieliby pasowac :>
No ja niestety tak nie wygladam, ale bardzo nad tym ubolewam. Glany mam, o!
trujaca pisze: Ostatnimi czasy mam obsesje na punkcie rozpoznawania, ktora kobieta ma sklonnosci, no i bylabys zaskoczona
A na jakiej podstawie? :> Ja tam nie rozpoznaje, o ile ktos nie wyglada w wyzej wymieniony sposob.
trujaca pisze: Malo ktora heteroseksualna kobieta wytrzymuje spojrzenie o "pewnej" tresci i reaguje na nie podobnym spojrzeniem
Aj, kurcze to dlatego ja nikogo nie rozpoznaje i sama nie jestem rozpoznawalna... jak sie robi takie spojrzenie? XD

Mam tak samo, jak ktos na mnie patrzy to sie zastanawiam czy mam cos na twarzy XD

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 22 wrz 2006, 18:07

Gizmo pisze:Jednak w porownaniu do lesbijek, faceci hetero sa w wiekszosci glusi i slepi na wszelkie delikatne sygnaly. Mozesz sie na takiego patrzec z lekka odraza, a on i tak bedzie myslal, ze chcesz go poderwac :? .
No niestety, czasem chyba trzeba sie do niektorych niesympatycznie odezwac, chociaz to tez czesto ciezko dociera... Aczkolwiek osobiscie jestem mistrzynia splawiania, wystarczy, ze zaczne prezentowac swoja zwyczajowa postawe, ktora wrecz krzyczy "nie jestem zainteresowana" albo "gryze" albo "wejscie na teren grozi kalectwem" ;)

maneki neko pisze:Nie wiem czy zly czy dobry, ale niektorzy do niego pasuja, albo chcieliby pasowac :>
No ja niestety tak nie wygladam, ale bardzo nad tym ubolewam. Glany mam, o!
Akurat zmiana wizerunku nie jest chyba az tak wielkim problemem.. Glany to dobry poczatek, chociaz nosi je tak wiele osob, ze ciezko tu mowic o jakims "orientacyjnym" obuwiu :D
Co do spojrzen i reszty, to juz pisalam wyzej.
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek » 22 wrz 2006, 20:07

A nie zdarzyło Wam się kiedyś, że obmyślona i skomponowanaj pieczołowicie kreacja wywołała wśrod odbiorców "dzieła" efekt zgoła inny od zamierzonego? (:
Bardzo często mi się to przytrafiało, ale już nie, bo zaczęłam wyciągać wnioski z tych doświadczeń :roll:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 22 wrz 2006, 20:44

Owszem, czesto mi sie to zdarzalo. Teraz juz nie, bo przestalam zwracac uwage na to, jak kto reaguje ;)
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 22 wrz 2006, 22:07

ewutek pisze:A nie zdarzyło Wam się kiedyś, że obmyślona i skomponowanaj pieczołowicie kreacja wywołała wśrod odbiorców "dzieła" efekt zgoła inny od zamierzonego? (:
Bardzo często mi się to przytrafiało, ale już nie, bo zaczęłam wyciągać wnioski z tych doświadczeń :roll:
Mi się nie zdarzyło, bo raczej nie wiewam pieczołowicie przygotowanych kreacji, rzadko zresztą ubierając się myślę o tym, jak inni zareagują na mój widok. Ostatnio coraz mniej mnie to obchodzi. :wink: :twisted: 8)

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: maneki neko » 23 wrz 2006, 00:25

trujaca pisze:
Akurat zmiana wizerunku nie jest chyba az tak wielkim problemem.. Glany to dobry poczatek, chociaz nosi je tak wiele osob, ze ciezko tu mowic o jakims "orientacyjnym" obuwiu
No tak, niby nie problem, ale mam jakies takie przekonanie, ze nie pasowalabym psychicznie i klociloby sie to z moim wizerunkiem... bo ja niestety dosyc dziewczynkowata jestem, jakkolwiek chcialabym byc bardziej meska...
Nie, to nie zaden poczatek z glanami, nosze od kilku lat ;) Ale to raczej z powodu muzyki.

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 23 wrz 2006, 00:51

Skoro kloci sie to z twoim wizerunkiem oraz rysem psychicznym, to tym bardziej go nie zmieniaj, tylko zaakceptuj ;)
Nie wiedzialam, ze glany sie nosi z powodu muzyki :D Myslalam, ze to dlatego, ze to fajne i wygodne buty ;)
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

dis
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 31 gru 2006, 04:35

Re: psycholog

Post autor: dis » 31 gru 2006, 06:57


Sza_de
ASiołek
Posty: 89
Rejestracja: 2 sty 2007, 04:33
Lokalizacja: USA

Re: psycholog

Post autor: Sza_de » 3 sty 2007, 02:53

Salomea pisze:Ciekawe jak długo będę „lecieć” na tableteczkach, mam nadzieję, że nie do końca życia. :wink: :mrgreen: :lol:
Czesc
Tabletki pomagaja zdecydowanie.Bardzo ale to bardzo pomogl mi kontakt z przyroda.Godzinami siedzialam na balkonie obserwujac ptaki, chmury i zachody slonca.Napelnilo mnie to wewnetrzna cisza....polecam- to dziala.
"Nie szukaj prawdy, lecz przyjaciol"

ODPOWIEDZ