psycholog

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 18 wrz 2006, 22:25

Oj, a ja poważnie odpowiedziałam. :P Serio, poczytaj sobie na portalach psychologicznych, tam jest dużo wiadomości na ten temat.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: psycholog

Post autor: Gizmo » 18 wrz 2006, 22:41

Nigdy nie potrzebowalam pomocy psychologa, na szczescie mam wyjatkowo mocna konstrukcje psychiczna.

:arrow: maneki neko
...prosze - pierwszy link znaleziony przez wyszukiwarke :P jest tu sporo o fobiach, takze o fobii spolecznej i jej leczeniu.

http://afektywne.webpark.pl/fobie.html
maneki neko pisze:Ja chodze wlasnie na terapie i bardzo sobie chwale, aczkolwiek nie do konca rozumiem w jaki sposob pomaga. Ale wierze ze pomaga
:| A czujesz, ze pomaga?

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek » 18 wrz 2006, 23:34

maneki neko pisze:Ja chodze wlasnie na terapie i bardzo sobie chwale, aczkolwiek nie do konca rozumiem w jaki sposob pomaga. Ale wierze ze pomaga.
To mi wygląda na placebo :)

Ale mam pytanie, mianowicie czym się u Was objawiała "fobia społeczna"?

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 18 wrz 2006, 23:45

Ciebie też odsyłam tam gdzie Maneki Neko. :P :wink: Generalnie u mnie to był lęk, lęk i lęk. Nic przyjemnego. :?

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: psycholog

Post autor: ewutek » 18 wrz 2006, 23:54

OK lęk, ale przed czym konkretnie?

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 19 wrz 2006, 00:05

Nie lubię raczej o tym pisać… chociażby lęk przed np. zatłoczonymi miejscami, gdzie jest mnóstwo ludzi, typu hipermarket, koncert. :?
Teraz już raczej nie miewam takich ataków lęku, ale kiedyś były one częste. :? Oczywiście pomijając to, że dodatkowo z natury jestem trochę aspołeczna, co jest moją wrodzoną cechą charakteru. :wink: :mrgreen: 8)

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 19 wrz 2006, 00:37

Mnie z kolei leki dopadaja ostatnio dosc czesto, z tym ze nie powiazane z zadna konkretna sytuacja, i nigdy nie wiem, kiedy sie tego badziewstwa spodziewac, w kinie, domu, na zakupach, przy kompie, w lozku etc. Dzis na ten przyklad siedzialam sobie spokojnie w kinie ogladajac Plac Zbawiciela, wzruszajac sie i w ogole (swoja droga bardzo polecam film), a tu nagle co usiadlo na fotelu obok? Panika, i mowi do mnie "No czesc, dawno cie nie widzialam i strrrasznie sie stesknilam, a ty?"
Zazdroszcze w sumie umiejetnosci kontroli nad tym ;) Choc tez sie staram.

Macie jakies inne, konkretne leki typu np. ciemnosc albo zakopanie zywcem w trumnie?

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 19 wrz 2006, 00:46

Teraz to raczej kontroluję, ale czy tak będzie zawsze, to nie wiem, nigdy nie wiadomo kiedy człowieka znowu zaatakują jakieś fobie. :wink:
Ciemności boję się od dzieciństwa. Oprócz tego są jeszcze pająki, robaki i duża wysokość. O zakopaniu żywcem w trumnie nigdy nie myślałam.
:wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 19 wrz 2006, 00:56

A ja strasznie sie tego balam (tej trumny) odkad jako dziecko zobaczylam w tv jakas historyjke Alfreda H., w ktorej kobieta tak skonczyla wlasnie. Potem slyszalam jakies makabryczne historie z zycia wziete, ale jest ciemno, wiec sie powstrzymam na razie ;)
Tez sie boje ciemnosci od dziecka, niestety cierpia na tym rachunki za prad, ale nauczylam sie juz inwestowac w energooszczedne zarowki ;) Robaki byly tylko fazowe, ale w przypadku karaluchow zostaly, natomiast... hm, z przyjemnoscia zdalam sobie sprawe w tym momencie, ze w duzej mierze zwalczylam swoje konkretne fobie! Poza ciemnoscia, zostaly mi tylko te przed smiercia i lek przed napadem leku ;)

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 19 wrz 2006, 01:02

Ja tam lubię trumny, mogłabym mieć nawet łóżko wyglądające jak trumna (widziałam takie w internecie). :mrgreen: Zapomniałam jeszcze o lęku przed starością. :lol: :mrgreen:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 19 wrz 2006, 01:15

O wlasnie, lek przed staroscia, tez o nim zapomnialam. Z tym lozkiem to bardzo fajna sprawa, ale balabym sie troche w nim spac ;) A to, ktore widzialas, bylo z taka normalna posciela czy juz gotowe, obite jakims jedwabiem i koronka? ;)

A tak powazniej - masz jakies wyprobowane metody na walke z tymi napadami, w sensie przemawiania sobie do rozsadku? Bo np. u mnie to srednio dziala, staram sie skupiac na oddechu i zdusic w sobie panike, ale to pewnie tez nie jest do konca pozytywne.

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 19 wrz 2006, 01:21

Mi pomógł psycholog i tabletki. Przemawianie sobie do rozsądku jakoś u mnie nie skutkowało. :?
Łóżko było bez pościeli, za to było piękne, szkoda że nie pamiętam strony. Jedno było obite czymś czerwonym, kolory jak można się domyślić (chyba), to czerń i czerwień. :wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 19 wrz 2006, 01:32

Czyli jesli to sie utrzyma, to okaze sie, ze bylam w bledzie myslac, ze uda mi sie obejsc bez jakiegos konkretnego leczenia :|

Rozumiem zatem, ze to lozko bylo jedynie stylizowane na trumne, nie bedac nia w istocie ;) Stronka angielsko czy polsko jezyczna? To sprobuje sobie poszukac.

(A tak niesmialo zapytam, czy ten... Czy za taka ilosc off-topa nie groza nam zadne konsekwencje? :D )

Salomea

Re: psycholog

Post autor: Salomea » 19 wrz 2006, 01:38

Jakie konsekwencje? Mandat, baty, czy tydzień w ciemnej piwnicy? :wink: Tak poważnie, to chyba raczej nie. 8) To było trochę dawno, ale stronka angielsko języczna.

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: psycholog

Post autor: trujaca » 19 wrz 2006, 01:43

Myslalam raczej o wypalaniu znamion na ciele, wyrywaniu przyciskow z klawiatury, zalewaniu klawiatury wrzacym olejem, podbijanie monitora, ale skoro twierdzisz, ze ok, to rychloz sie zejdziem znow? :D

O, zaczelam nowa strone i jestem Ascetykiem! ;)

ODPOWIEDZ