Brzydkie slowa...

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Brzydkie slowa...

Post autor: trujaca » 22 wrz 2006, 23:09

Ostatnio bardzo czesto spotykam sie z opiniami sprzecznymi na temat naduzywania wulgaryzmow, zwlaszcza przez kobiety. Do ktorej grupy nalezycie - do inkwizycji, reformacji, czy swobodnych uzytkownikow? ;) Osobiscie, bedac juz i tak szczera, musze przyznac, ze naleze do tej trzeciej. Jednak nie uzywam wciaz, na pewno nie w rozmowie z kazdym i rzadko mi sie zdarza wykorzystywanie kobiety lekkich obyczajow w charakterze przecinka :mrgreen:
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

Salomea

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Salomea » 22 wrz 2006, 23:30

W miejscach publicznych nigdy nie przeklinam, to wychodzi mi raczej naturalnie, gdy widzę innych ludzi, to automatycznie się powstrzymuję. Za to kiedy jestem sama, ewentualnie ze znajomymi to różnie bywa, jak się zirytuję to potrafię kilka „brzydkich” wyrazów z siebie wyrzucić. :wink: :twisted:

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: maneki neko » 23 wrz 2006, 00:20

Bo to zalezy od kontekstu, uzycie brzydkich slow :D Jako przerywnik nie podoba mi sie, ale jako ekspresja emocji sa idealne, albo jak cos ma smiesznie zabrzmiec.

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: magellan » 23 wrz 2006, 07:06

nie uzywam ich wcale - nie podoba mi sie to, obojetnie czy po niemiecku czy tez po polsku.. :roll:

magellan :)

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Gizmo » 23 wrz 2006, 09:00

Zwykle przejmuje styl rozmowcy, jezeli on jest "swobodnym uzytkownikiem" to ja tez zaczynam klac. Kiedy rozmowa jest bardziej kulturalna, nie cisna mi sie na usta zadne wulagryzmy.
A kiedy sie zdenerwuje.. Oj, ma sie ten temperamencik... :twisted:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: clouds clear » 23 wrz 2006, 10:25

Czasem trzeba sobie ulżyć :D :wink: Chociaż głównie zdarza mi się to w domowym zaciszu :D natomisat razi mnie "kwieciste " do bólu słownictwo, tzw" młodszej młodzieży".Gdyby większość zdań ocenzurować, pewnie by zostały same znaki interpunkcyjne.
Mam na roku koleżankę, która nie dość , że mówi bardzo głośno :D , to w dodatku ma nawyk wtykania popularnych przerywników gdzie tylko się da.Rozmowa z nią przy większym audytorium jest dla mnie dość krępująca. :mrgreen:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Agnieszka » 23 wrz 2006, 13:07

Publicznie nie przeklinam, ale w domu, jak mnie coś zdenerwuje (tzn. przeważnie denerwuje mnie komputer, który nie chce współpracować lub niedziałający internet) zdarza mi się. Najśmieszniejsze jest to, że używam praktycznie dwóch tylko zwrotów (w rzeczonych momentach wzburzenia): "do ch.... wafla" oraz "do k.... nędzy" - obydwa przejęłam od kumpla (który, co ciekawe, przeklina tylko na gg - na żywo jeszcze nie słyszałam) :P Ale zdecydowanie poza własnym pokojem nie zdarzyło mi się przekląć ani razu - no chyba żeby uznać 'do stu tysięcy diabłów' lub 'motyla noga' za przekleństwa :D
Przekleństwa w ustach innych osób mi nie przeszkadzają.

żabka
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 19 wrz 2006, 17:38

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: żabka » 23 wrz 2006, 13:34

Nie przeklinam raczej. Czasami tylko używam kaszubskiego „diachle joo” :twisted: , ale to zwykle w żartach 8) 8) 8) .
Kiedyś drażniło mnie przeklinanie, ale już się chyba oswoiłam. Na Uniwersytecie mamy jednego wykładowcę, Serba, dla którego podczas rozmowy ze studentami zwroty typu: k... mać, wku... się itp. są jak najbardziej naturalne. Zresztą wulgaryzmy są w dużej mierze sprawą kultury, w jakiej się wychowaliśmy. W języku serbskim wulgaryzmy są takimi elementami języka jak każde inne słowa, są naturalne i POTRZEBNE do wyrażania emocji – niezależnie od tego, jaki poziom wykształcenia i kultury się reprezentuje.

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: trujaca » 23 wrz 2006, 20:36

Ha, komputer zlom + kiepskie lacze - to wlasnie dzieki niemu nauczylam sie klac ;)

Teraz glownie we wlasnym gronie pozwalam sobie na slowna rozpuste (ale bez przesady, wyjatkiem sa sytuacje, kiedy slucham o nowych pomyslach politykow LPR, PiS-u i spolki z.o.o.), poza tym zalezy z kim sie rozmawia - wiadomo, z kim na co mozna dac sobie upust.

Natomiast przychylam sie tu do zdania Serbow, o ktorym wspomniala Żabka... Czyli uwazam, ze kazde slowo do czegos nalezy, wiec jesli chce sie w pelni uzyc jezyka polskiego, to trzeba zaakceptowac fakt, iz powszechna k... jest slowem staropolskim ;) W zasadzie brzmi nawet lepiej, niz jakies bezsensowne zangielszczenia ;)
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

Salomea

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Salomea » 23 wrz 2006, 21:32

trujaca pisze:Teraz glownie we wlasnym gronie pozwalam sobie na slowna rozpuste (ale bez przesady, wyjatkiem sa sytuacje, kiedy slucham o nowych pomyslach politykow LPR, PiS-u i spolki z.o.o.)
Ja kiedy ich widzę, też mam ochotę kląć, chyba nikt mnie tak ostatnio nie irytuje jak nasza władza. :wink: :lol:

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: maneki neko » 23 wrz 2006, 22:29

Ja czesto uzywam slowa fak, a co mi tam, po(k)fakac sobie nie mozna? XD

Salomea

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Salomea » 23 wrz 2006, 22:38

Kfakać? Z tym kwakiem to bym uważała, wiesz kaczki czuwają. :wink: :mrgreen: :lol:

Awatar użytkownika
trujaca
pASibrzuch
Posty: 212
Rejestracja: 16 wrz 2006, 17:36
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: trujaca » 23 wrz 2006, 22:42

Kfakt :D
"Kiedy łamiesz zasady, łam je mocno i na dobre."

Salomea

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Salomea » 23 wrz 2006, 22:53

Nie prowokuj dziarskich chłopców. :wink: :mrgreen:

Salomea

Re: Brzydkie slowa...

Post autor: Salomea » 23 wrz 2006, 23:41

Kwak, kwak (musiałam, niech mnie teraz zamkną) :mrgreen: :wink: :lol: :mrgreen:

ODPOWIEDZ