Książki

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 25 wrz 2008, 19:09

dziwożona pisze: ... a z mojej pobieżnej lektury twierdzę, że Poe'go nic i nikt nie przebije, ale trzeba wspierać rodzimych twórców.
Lubisz Poego? Ja raz próbowałam go czytać, ale wpadłam od razu w nastrój niemal depresyjny i musiałam przerwać. W ogóle bibliotekarka dziwnie się na mnie patrzyła, kiedy spytałam czy są jego jakieś książki :)

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 25 wrz 2008, 19:35

Uwielbiam Edgara, wychowałam się na jego opowieściach (teraz wiadomo, dlaczego jestem taka pomigana).
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
PannaNikt
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 21 wrz 2008, 17:03

Post autor: PannaNikt » 25 wrz 2008, 22:07

Dość dlugo przebywałam za granicą i dlatego chyba po powrocie zaczęłam odczuwać ogromny głód na literature osadzoną w polskich realiach.Zaopatrzyłam sie ostatnio w dość pokaźną kolekcję z czego jakieś 80% to rodzima literatura :) Obecnie czytam "Bez makijażu".
Zachęcająco tez wygląda "Rubato"ale to już skandynawia :roll: i zamierzam ja połknąć zaraz po "makijażu" :)
"[...] Mateusz uważał, że nie ma w ogóle normalnych ludzi, że ci normalni to wariaci, którzy bardzo dobrze udają normalnych. A wariatami ludzie nazywają tych, którzy nie umieją udawać, albo nie mają siły udawać, a także tych, którym nie zależy, żeby coś udawać."

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2205
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 5 paź 2008, 14:10

dziwożona pisze:Dla początkujących. To niesamowite, jakie "żywe" przyprawy mają wpływ na smak potraw, np. bazylia pachnie zabójczo, a taka z torebki, nawet najlepszej firmy, jest mdła.
Dla wszystkich, mających niejednoznaczne skojarzenia, wyjaśniam, że chodzi mi o uprawę ziół, a nie tego "zioła".
Natrafiłam na dwie takie książki, jedną mam w domu a druga była na półce w "mojej" bibliotece:
Helmut Jantra Tajemniczy świat ziół. Ogólne informacje na temat uprawy, zbioru i zastosowania ziół, z ilustracjami. Zioła wymienione w kolejności od A do Z z kolorowymi fotografiami.

Andrzej Sarwa Lecznicze przyprawy. W tej książce nie ma żadnych zdjęć ani ilustracji. W przeciwieństwie do poprzedniej ksiązki, ta koncentruje się na uprawie mieszkaniowej, nie w przydomowym ogródku, co pozwala na uprawę ziół w zimie w doniczkach na oknie. Więcej info na temat zastosowania kulinarnego i przyprawowego. Przepisy na potrawy z chwastów, a także na sporządzanie mieszanek przyprawowych z suszonych ziół np. curry; na musztardę ( angielską, francuską i bazyliową ze świeżej bazylii) , ocet ziołowy i olej ziołowy.

Zgadzam się, że świeże zioła mają zupełnie inny smak niż suszone z torebki. I też uprawiam zioła w ogródku. Mam zasadzony koperek, ogórecznik, bazylię, cząber, 2 rodzaje pietruszki, szczypiorek, melisę ,2 rodzaje mięty i szałwię. A dziko rośnie mi krwawnik, pokrzywa, mniszek lekarski, babka lancetowata i szerokolistna, które również wykorzystuję w kuchni.
Co do uprawy, dla mnie podstawą prac w ogrodzie jest znajomość kalendarza biodynamicznego; bez tego ani rusz. :wink:
Quirkyalone

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 27 paź 2008, 09:25

Właśnie ukazała się najnowsza powieść Alex Kavy :D

Awatar użytkownika
DAMA
Zbanowana
Posty: 221
Rejestracja: 6 lis 2008, 11:02

Post autor: DAMA » 11 lis 2008, 09:47

Poleciłabym książkę- " BOG UROJONY " - Richard Dawkins,
a także inne publikacje tego autora m.in. " Samolubny gen",
" Rzeka genów".
Natomiast jeśli chodzi o " BOGA UROJONEGO " ....wciąga niesamo-
wicie i pozwala ( bestseller 2007roku) odpowiedzieć na cały szereg
dręczących nas pytań.Książka ta absolutnie nie namawia do atei-
zmu,a także nie promuje go,ale pokazuje,że można myśleć inaczej.
Według mnie myśli i poglądy przedstawione w " BOGU UROJONYM"
są niezwykle racjonalne.
:D

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Post autor: Weep » 13 lis 2008, 05:26

Oglądałam dokument Dawkinsa oparty na literaturze. Z książką chętnie się zapoznam. :)
Na chwilę obecną odkładał zaskórniaka na Sapkowskiego: Narrenturm, Boży Wojownicy i Lux Perpetua. Nie mogę przeżyć faktu, że w bibliotekach nie mają ostatniego tomu ww. :P
:)
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

Awatar użytkownika
DAMA
Zbanowana
Posty: 221
Rejestracja: 6 lis 2008, 11:02

Post autor: DAMA » 13 lis 2008, 10:48

Polecam też " Odmienny stan świadomości " Mattew Collin.
Jest to historia kultury ecstazy i acid house.

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 13 lis 2008, 21:57

Polecam też " Odmienny stan świadomości " Mattew Collin.
:hexer: :partyanimal:

coś przepięknego a z tego co pamiętam to nawet filmu tak nie skopali mimo tak prymitywnych FX które były w tmtych czasach

Awatar użytkownika
xunil
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 13 lis 2008, 00:23
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Post autor: xunil » 16 lis 2008, 00:27

Po 5 latach powróciłam do książki Jamesa Jonesa "Stąd do wieczności". Opowiada o życiu w wojsku, relacjach między mężczyznami, przemocy i przyjaźni.
Pokuszę się o przepisanie ulubionego fragmentu (rozmowa dwóch żołnierzy) :typing: .

(...) Jeżeli Bóg jest Niestałością raczej niż Stałością, jeżeli Bóg jest Rozwojem i Ewolucją, w takim razie koncepcja przebaczenia staje się niepotrzebna. Sama koncepcja przebaczenia zakłada czynienie czegoś złego, grzech pierworodny. Ale jeżeli ewolucja jest rozwojem poprzez próby i błędy, to jakżeż błędy mogą być złe skoro przyczyniają się do rozwoju? Czy matka uważa się za powołaną do przebaczenia własnemu dziecku, że zjadło zielone jabłko albo włożyło rękę do pieca? Czyś ty kiedyś naprawdę kochał kogoś albo coś? A kobietę: czy kiedyś kochałeś kobietę? Jeżeli kiedykolwiek kogoś kochałeś, nigdy nie przyszło ci do głowy przebaczać mu, prawda? Wszystko co ten ktoś zrobił było dla ciebie dobre, no nie? Bez względu na to jak cię bolało. Nie musi się przebaczać czemuś co się kocha. Przebaczamy tym, których nie kochamy.
Jeżeli kogoś kochasz - mówił Jack Malloy - nawet nie myślisz o tym, by mu przebaczać. Możesz się z nim piekielnie kłócić, stosować nacisk wszelkiego rodzaju, aby go zmienić. Ale kiedy skończy się awantura a ty nie zmieniłeś tego kogoś ani na jotę, przyjmujesz go takim, jakim jest. Nie jesteś nigdy tak pewny siebie, tak zarozumiały czy tak wyniosły, żeby powiedzieć sobie czy jemu: przebaczam.
(...) Jack Malloy był w stanie kochać rodzaj ludzki, ponieważ spodziewał się z góry, że opuszczą go przyjaciele, pokrzywdzą wrogowie i że zdradzą przywódcy. Uważał te rzeczy za naturalne reakcje, które należy przewidywać, a nie za przewrotność, którą trzeba potępić (...)

Awatar użytkownika
DAMA
Zbanowana
Posty: 221
Rejestracja: 6 lis 2008, 11:02

Post autor: DAMA » 22 lis 2008, 16:58

Ostatnio przeczytałam powieść " Kobieta w wynajętych pokojach"
Katarzyny T.Nowak ( córki znakomitej pisarki Doroty Terakowskiej).
To powieść o życiu,świecie,codzienności,wartościach współczesnych singli. Główna bohaterka,kobieta 42-letnia jest inteligentna,wykształcona,realizuje swoje zawodowe ambicje...
Czy jest szczęśliwa ? Pozornie...a pozory często mylą.
Dlaczego jest singlem? Na pewno nie z powodu aseksualności
( wręcz przeciwnie posiada bogate doświadczenia seksualne ),
nie z wyboru,nie z egoizmu...
A dlaczego ?
Przeczytajcie sami i wyciągnijcie wnioski...
I jeszcze jedno... Według mnie to nie jest powieść dla gorliwych słuchaczy Radia Maryja...ale oczywiście każdy ma prawo przeczytać. :D

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 22 lis 2008, 17:31

Teraz czytam "Skradzione dziecko" Keitha Donohue - w skrócie: o podmiankach (leśnych stworkach-chochlikach, które porywają ludzkie dzieci i zajmują ich miejsca w rodzinach) - ni to baśń, ni to fantasy, ni to powieść psychologiczna. Nawet niezłe.

Katarzyna
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 23 wrz 2008, 10:03
Lokalizacja: lodz
Kontakt:

Post autor: Katarzyna » 22 lis 2008, 18:08

Harlan Coben "Bez pożegnania"
Figaaaa

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 6 sty 2009, 10:23

urtika pisze:
Bardzo Dziwna Osoba pisze:
urtika pisze:Emily Griffin - Dziecioodporna
Fajna jest ta książka? Też chciałam ją przeczytać :D
Bardzo fajna. :wink: A moja koleżanka wręcz nie mogła się od niej oderwać. Znalazłam też w sieci pierwszy rozdział w oryginalnej, angielskiej wersji. Dobrze, że chociaż jeden rozdział, chociaż szkoda, że nie całość.
Podoba mi się, że autorka, choć matka bliźniaków, przedstawiła główną bohaterkę jako osobę bardzo sympatyczną, i co najważniejsze, całkowicie normalną ,obalając tym stereotyp bezdzietnej kobiety jaki wciąż funkcjonuje w głowach wielu ludzi, zwłaszcza niektórych kobiet. Sama zresztą przyznała w wywiadzie, że uważa iż decyzja o nieposiadaniu dzieci to ostatnie tabu , jakie stoi przed kobietami.
Zawsze lubiłam książki, w których obalane są stereotypy.
W tej dodatkowo jest wiele sytuacji, gdy bohaterka musiała się rzecz jasna tłumaczyć ze swoich życiowych wyborów i przykłady jak z tego wybrnęła . A ponieważ ja sama też jestem dziecioodporna i to od zawsze :wink: , więc ukazanie się takiej książki na rynku bardzo mnie ucieszyło.
No i w ogóle fajnie się czyta.
W końcu udało mi się zdobyć tę książkę :D Okazało się, że gdy szukałam jej w katalogach różnych bibliotek, to zle wpisywałam nazwisko autorki i dlatego nie mogłam jej znalezc :roll:
Dopiero zaczęłam, ale książka rzeczywiście wciąga już od pierwszej strony :)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 8 sty 2009, 20:05

W końcu sięgnęłam po Krajewskiego (nawet udało mi się chronologicznie - dorwałam w bibliotece "Śmierć w Breslau") i muszę przyznać, że początek niczego sobie - trochę naturalistycznie, trochę mrocznie. Pytanie czy intrygą dorówna Skandynawom :mrgreen:

ODPOWIEDZ