Książki

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 20 sie 2012, 13:29

Obecnie podczytuję serię Świat Dysku , tylko trochę nie po kolei bo zaczęłam od ,,Panowie i Damy'' , a teraz ,,Czarodzicielstwo'' i następne w kolejce ,, Trzy wiedźmy'' .
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Książki

Post autor: Winkie » 20 sie 2012, 18:26

Falka pisze:Obecnie podczytuję serię Świat Dysku , tylko trochę nie po kolei bo zaczęłam od ,,Panowie i Damy'' , a teraz ,,Czarodzicielstwo'' i następne w kolejce ,, Trzy wiedźmy'' .
:D Terry Pratchett. Znane i lubiane, choć w całości nie przeczytane. ;)

Obecnie czytam powieść Krzysztofa Vargi pt. "Trociny" - ku chwale socjopatów polskich.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 20 sie 2012, 20:15

Te ,,Trociny'' wydają się być interesujące. :D :mrgreen:
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Książki

Post autor: Winkie » 20 sie 2012, 20:32

Falka pisze:Te ,,Trociny'' wydają się być interesujące. :D :mrgreen:
Odprężająca lektura o życiu, ludziach, eliminowaniu współtowarzyszy podróży pociągiem w myślach... :wink:

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 20 sie 2012, 20:44

Chyba przeczytam tą książkę. 8) :eafro:
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2018
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Książki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 21 sie 2012, 16:05

*

MiaLee
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 2 lis 2009, 17:27

Re: Książki

Post autor: MiaLee » 26 sie 2012, 17:00

"Cierpienia Młodego Wertera" Goethe'go
"Wiedźmin" A. Sapkowskiego
"Siódme wtajemniczenie" E. Niziurskiego
Książki Ewy Nowak, szczególnie "Ogon Kici"
Chyba wszystkie książki P. Coelho, szczególnie "Weronika...", "Demon i Panna Prym" i "Zwycięzca jest sam"
"Poznam sympatycznego Boga" Eric'a Weiner (jakkolwiek to się odmienia)
"Inkluzja" A. Sawickiego
"Punk Omega" Michała Protasiuka
Seria książek Gail Carriger
"Wilkołak" Jonathan'a Maberry
"Pamiętniki Wampirów"
"Osobowość Ćmy" Katarzyny Grocholi
i inne...
  • We can leave this world, leave it all behind
    We can steal this car if your folks don't mind
    We can live forever if you've got the time...

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 26 sie 2012, 17:04

Uwielbiam Wiedźmina :rozowe: . Teraz bardziej lubię fantastykę , ale w gimnazjum i pod koniec liceum zaczytywałam się w Coelhu.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

MiaLee
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 2 lis 2009, 17:27

Re: Książki

Post autor: MiaLee » 26 sie 2012, 17:14

Falka pisze:Uwielbiam Wiedźmina :rozowe: .
Ja zabrałam się za niego dopiero po namowie znajomej... Bo byłam naprawdę sceptycznie nastawiona do tej książki. Ale niczego nie żałuję. Kończę właśnie "Czas pogardy" (poprzednie trzy książki przeczytałam łącznie chyba... w tydzień) i muszę przyznać, że Sapkowski z tomu na tom serwuje nam coraz to lepsze wątki.

W ogóle Polska fantastyka ma trochę do zaoferowania. Długo nie mogłam się przekonać do naszych autorów, ale teraz, jak już się wciągnęłam... Oj warto, warto.
  • We can leave this world, leave it all behind
    We can steal this car if your folks don't mind
    We can live forever if you've got the time...

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 26 sie 2012, 17:50

Oczywiście, że warto w Polsce jest sporo znakomitych pisarzy fantastyki, oprócz Wiedźmina mam na koncie Achaję Ziemiańskiego. Sięgnęłam też po Dukaja , ale nie zainteresował mnie tak jak tamci autorzy (może kiedy indziej sięgnę coś po jego autorstwa). Co do Sapkowskiego w dawnej klasie (3 lata temu skończyłam szkołę) tylko ja byłam zachwycona sagą o Wiedźminie bo inni jakoś nie mogli przebrnąć przez język jakim się pisarz posługuje i pukali się w czoła jak mówiłam że mi się podoba. :P :lol: . Sagę zaczęłam czytać nie po kolei bo od Krwi Elfów.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Książki

Post autor: chochol » 11 paź 2012, 22:28

Winkie pisze:Obecnie czytam powieść Krzysztofa Vargi pt. "Trociny" - ku chwale socjopatów polskich.
Od dzisiaj jestem posiadaczką tej pozycji. Kolejna, tego autora pt "Aleja Niepodległości", będzie następna.
Dzisiaj pochyliłam się również na EE Schmitt "Małe zbrodnie małżeńskie" (do przeczytania w godzinę, a jednak dalej do myślenia).
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Książki

Post autor: Winkie » 12 paź 2012, 09:23

chochol pisze: Winkie napisał(a):Obecnie czytam powieść Krzysztofa Vargi pt. "Trociny" - ku chwale socjopatów polskich.
Od dzisiaj jestem posiadaczką tej pozycji. Kolejna, tego autora pt "Aleja Niepodległości", będzie następna.
Mam nadzieję Chochoł, że podzielisz się wrażeniami z przeczytania obu tych powieści - w trakcie czytania, po. :wink:
Przeczytałam zarówno "Trociny" jak i "Aleję Niepodległości". Przymierzam się do reszty książek autorstwa K.Vargi, tyle że pojawił się problem tego typu, że w księgarniach nakłady starszych pozycji zostały wyczerpane. Jak się nie mylę dostępne są jeszcze:"Nagrobek z lastryko", "Gulasz z turula", "Tequila" (z 2001 co prawda, ale był w międzyczasie dodruk). Co do reszty pozostają biblioteki, ewentualnie antykwariaty oraz Allegro.
chochol pisze:Dzisiaj pochyliłam się również na EE Schmitt "Małe zbrodnie małżeńskie" (do przeczytania w godzinę, a jednak dalej do myślenia)
Głównie na jaki temat/tematy? :wink: Erica Emmanuela Schmitta przeczytałam dwie pozycję, a mianowicie "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" (piękna historia), a także "Dziecko Noego". (powieść poruszająca problem antysemityzmu, holocaustu)

Obecnie czytam, a raczej jestem na finishu czytania "Japońskiego wachlarza.Powroty" Joanny Bator. :)
Moja znajoma Yukiko, socjolożka, pisząca pracę doktorską o ewolucji męskiej seksualności na podstawie badań klientów klubów hostess, mówi, że nowoczesne kobiety coraz częściej wzbudzają w japońskich mężczyznach niechęć i strach przed stałym związkiem. Japonki, emancypując się ze swoich dawnych ról, stawiają przed partnerami wymagania, na które ci nie są przygotowani. W ostatnich latach pojawiło się dużo artykułów na temat... niechęci panów do uprawiania seksu. Japońskie władze, ubolewające nad mizernym przyrostem naturalnym, też zwróciły uwagę na ten niepokojący fakt. Z książki Yoko Haruka pod tytułem Kekkon Shimasen, czyli Nie wyjdę za mąż, widać jasno, że wiele japońskich kobiet ma już inne wymagania niż ich mamy i nie marzy im się pokorne poddawanie zupy miso przez resztę życia.
(fragment)

A w ramach "rozrywki" czytam poezje Edgara Allana Poe'go. Tomik jest o tyle ciekawy, że jeden tekst poetycki figuruje tam w kilku przekładach, z których można sobie potem wybrać najbardziej pasujący. :wink:

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Książki

Post autor: Falka » 12 paź 2012, 20:17

Czytał ktoś z Was ,,Potęgę podświadomości" J. Murphego ?
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Książki

Post autor: chochol » 12 paź 2012, 21:39

"Trociny" (choć nie doszłam jeszcze do połowy) to "depresyjny' monolog 50 latka, pasażera PKP, wylewającego swoje żale na wszystko i wszystkich, siedząc w przedziale pociągu, który utknął na "odludziu" W karykaturalny sposób przedstawia polską rzeczywistość. Młodzi ludzie niczego nie osiągną, po prostu nie mają szans :? .

Ten fragment rozwala :wink:
Moja rodzina pochodzi z mazowieckiej wsi, jak większość mieszkańców Warszawy, to znaczy większość pochodzi nie tylko z Mazowsza ale i z Podlasia czy innego Polesia, z małych miasteczek, jeśli nawet urodzili się w tym mieście, to przecież ich korzenie, które tak desperacko usiłują zapuścić w warszawskim bruku, sięgają zapyziałych miasteczek i ugnojonych wiosek. Wszyscy, których w Warszawie poznałem, z którymi przyszło mi współmieszkać, współstudiować, współpracować, nawet się współkochać, wszyscy byli głęboko zakorzenieni w swojej wiejskości, w swojej wiejskiej polskości, ze wszystkich wyłaziła ich pachnąca swojskość, wychodziła spod pach, z krocza, spomiędzy zębów. Wszyscy jesteśmy wieśniakami, szczególnie mieszkańcy Warszawy, nie ma się co obrażać, jesteśmy narodem chłopów, którzy przetrwali, ponieważ są niezniszczalni, których ominęły wszystkie zagłady, jakie zgotowano mieszkańcom tego kraju, ponieważ naród chłopów jest jak naród karakanów, które przetrwają nawet zagładę atomową, jest genetycznie zmutowany, uodporniony na wszystko, podejrzewam, że nie imają się go nawet choroby cywilizacyjne. Myślę, że gdy nadejdzie wreszcie prawdziwa epidemia, ta, którą wieszczą co jakiś czas gazety i telewizory, wybuchające histerią na każdą informację o zbiorowym zatruciu pokarmowym ze skutkiem śmiertelnym, że gdy nadejdzie wreszcie jakaś zmutowana świńska, krowia, końska czy psia grypa, gdy przepoczwarzy się potwornie bakteria coli i gdy cały cywilizowany świat wymrze – jeśli nie od nowoczesnej dżumy, to ze strachu, na skutek zbiorowego ataku paniki – na mazowieckiej wsi będzie panował gnojny spokój, co najwyżej lud wzruszy ramionami w waciakach. Bo chłopskiego narodu imają się co najwyżej choroby wynikające z braku higieny, jakaś próchnica z pewnością, to zawsze był problem, poza tym grzybica, to jest pewnie choroba zawodowa tego narodu, wreszcie pewnie też łupież, słowem, to wszystko, z czym można spokojnie żyć, a co ich, jak sądzę, jeszcze bardziej uodparnia, ponieważ higiena zawsze była dla nich czymś podejrzanym, zamachem na ich urojoną wolność i nawet jeśli przesiedli się z wychodków za obora do wielkich łazienek, to mentalnie pozostali w tych swoich sławojkach z wyciętym rombem lub serduszkiem.
Zaś ten, niestety jest prawdziwy. Pozdrowienia dla Wszystkich pasażerów PKP :wink:
Dzięki tym niekończącym się remontom magistrali kolejowych, powodującym nieustanne wydłużenie się czasu podróży, Polska wydaje się coraz większa, a przejechanie z jednego jej końca na drugi zajmuje już tyle czasu, ile przejechanie z Florydy do Kalifornii, za chwilę Polska będzie wielka jak Ameryka, a może nawet jak Rosja.
"Małe zbrodnie małżeńskie" to dialog 15 - letniego małżeństwa, których miłość zmienia się po latach w rutynę i przyzwyczajenie. Musiał nastąpić incydent (skrywana amnezja męża), aby wreszcie zaczęli mówić o swoich emocjach, uczuciach, pragnieniach, pretensjach. I wydaje mi się, że to jest recepta na związek.
Falka pisze:Czytał ktoś z Was ,,Potęgę podświadomości" J. Murphego ?
Oczywiście, że przeczytałam. Wizualizacje (najlepiej zaraz po obudzeniu lub zaraz przed zaśnięciem), niezachwianie w wiarę, że będzie tak jak chcemy, pozytywne nastawianie, plus krótka formuła i powtarzanie jej w myśli ma zapewnić sukces.
Podobną książką do "Potęgi podświadomości" jest "Sekretny kod Mojżesza. Najpotężniejsze w dziejach świata narzędzie uobecniania" autorstwa Jamesa F. Twymana.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Książki

Post autor: Winkie » 13 paź 2012, 14:00

chochol pisze:Ten fragment rozwala :wink:
Takich jest o wiele więcej, choćby takie w których dowiadujemy się co też Piotr sądzi na temat swoich kolegów i koleżanek z pracy, swoich rodziców albo też swojej eks. :wink:
chochol pisze:Zaś ten, niestety jest prawdziwy. Pozdrowienia dla Wszystkich pasażerów PKP :wink:
Zagubieni w czasie i przestrzeni. Polska powinna opatentować PKP jako wybitne osiągnięcie myśli ludzkiej w dziedzinie wydłużania czasu, wyrabiania u pasażerów cnót wszelakich jak cierpliwość, pokora - ogółem hart ducha pozwalający uczynić swoje ciało na tyle niewrażliwym na zimno, aby przez ponad 4 godziny jazdy tkwić w nieogrzewanym przedziale przy zawrotnej prędkości 20km/h. Współcześni mistrzowie zen.
chochol pisze:Oczywiście, że przeczytałam. Wizualizacje (najlepiej zaraz po obudzeniu lub zaraz przed zaśnięciem), niezachwianie w wiarę, że będzie tak jak chcemy, pozytywne nastawianie, plus krótka formuła i powtarzanie jej w myśli ma zapewnić sukces.
"Jutro będzie koniec świata. Wierzę głęboko w to, że ranek zaskoczy mnie ładnym końcem świata."
- cóż, ja zazwyczaj wizualizuję sobie sceny walki na miecze, więc zapewne dlatego moje życie to jedna wielka bitwa. :wink:

ODPOWIEDZ