Perfumy

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Perfumy

Post autor: Kuba » 10 paź 2006, 19:03

A makijaż? Jak wam pasuje makijaż?

Ja oczywiście nie używam. Jakiś rok temu mi sie raz tylko zdarzyło. Z kolegą sobie daliśmy w gardło, straciłem równowagę i upadłem tak nieszczęśliwie, że rozbiłem sobie zębami wargę tuż pod nosem. Jak się rano w niedzielę zobaczyłem to mówie że ja tak do pracy iść w poniedziałek nie mogę. Wygladałem jak Hitler - reaktywacja. „Mamo ratuj...”. Pożyczyłem od matki jakiegoś podkładu i przez tydzień wszystkim opowiadałem, że musze sobie smarować bo mi zimno wyskoczyło.

Ja już pisałem że mi się dziewczyny/kobiety podobają, ale tylko od czubka głowy do podbrudka, także mam też swoją opinię co do makijażu. Ja lubię taki makijaż, ktorego nie widać. Taki sportowy, jeśli wiecie oczym mówie. Brak makijażu to u mnie odrazu dyskfalifikacja. Nie lubie też jakichś przesadnie czerwonych ust, trzech warstw tapety i nienaturalnej opalenizny. Im mniej makijażu tym lepiej, ale nie zero.

Ktoś tu się jeszcze maluje? Jakieś opinie na temat makijażu?

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Perfumy

Post autor: clouds clear » 10 paź 2006, 19:44

Ja sie maluje :mrgreen:
Bez zbednej przesady , ale naprawde bardziej sie sobie podobam , kiedy jestem lekko"zrobiona".Mam fantastyczny podklad vichy(polecam!!), ktory tylko podkresla koloryt mojej cery (zdecydowanie jasna karnacja), do tego lekko poddkreslone oczka , szminki nie uzywam , lubie kolor moich ust.
W makijazu czuje sie o wiele lepiej, dlatego rzadko zdarza mi sie wylaniac z domowych pieleszy bez niego.Na wieczor z lekka ostrzejsze wejscie , ale to okazjonalnie.
Jako artystka( :mrgreen: :mrgreen: )lubie sie czasem pobawic kolorami , ale wszystko w granicach zdrowego rozsadku i smaku.

Co do przygod z makijazem , pamietam jak na jakiejs imprezie , w okolicy switu , dwoch kolegow postanowilo sprobowac tej rozkoszy.Przebrali sie w sukienki a my dzielne samice umalowalysmy ich jak damy.Pamietam , ze jeden z nich plakal jak zmywalam mu specyfiki z twarzy , po czym stwierdzil, ze nie wie jak kobiety to wytrzymuja :D
Musze dodac , ze wygladali naprawde profesjonalnie :wink: :D

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Perfumy

Post autor: ewutek » 10 paź 2006, 20:59

No Kuba, gdybyś mnie zobaczył zostałabym zdyskwalifikowana w trybie natychmiastowym i bezapelacyjnym 8)

A poważnie, moje umiejętności w tym zakresie ograniczają się do w miarę schludnego nałożenia tuszu na rzęsy. Zrobienie czarną kredką kreski na powiece to już dla mnie zbyt trudne zadanie wynikające z braku wprawy, nad czym ubolewam bo bardzo podoba mi się efekt wyrazistych oczy.
W makijażu czuję się sztucznie i nieswojo, ale jak już wspomniałam, przynajmniej tuszem do rzęs nie gardzę :wink: :mrgreen:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Perfumy

Post autor: Agnieszka » 10 paź 2006, 21:08

Kuba pisze: Ja lubię taki makijaż, ktorego nie widać.
To po co go robić, skoro go nie widać? Dla zasady? :P
No nic, mnie możesz uznać za zdyskwalifikowaną na całej linii, bo na mojej twarzy nie uświadczysz ani grama substancji zwanej kosmetykiem. Nawet kremu nie używam. O dziwo (a może i nie o dziwo) ludzie dają mi góra 16-17 lat (a mam 26 :P). Generalnie twarz po prostu myję wieczorem żelem (nigdy mydłem), a poza tym śpię co najmniej 8 godzin. Makijaż mi niepotrzebny :D
Poza tym to strata czasu, który można spożytkować chociażby na poranne przejrzenie gazety.
Nie wspomnę już o tym, że podkłady - nawet najbardziej inteligentne, transparentne i ogólnie super lekkie - tak czy inaczej są obciążeniem dla skóry i nieważne, co powiedzą w reklamie, nawet najlżejszy podkład zatyka pory - nie tak, jak to, co produkowali 10 lat temu, ale w jakimś stopniu tak. Świadomie porów sobie nie zatkam.
Tusz - po co mam używać, skoro moje rzęsy mają kolor naturalnie czarny - no chyba że chciałabym mieć rzęsy zielone lub fiołkowe, to już prędzej, ale skoro są czarne, to niech są :D Poza tym mam tendencję do przecierania oczu i zaraz wyglądałabym jak panda. :P
Szminka - o nie! Zaraz miałabym ją rozmazaną, wtartą w rękaw, roztartą na zębach, nie wspominając już o tym, że od szminki usta mi pierzchną.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Perfumy

Post autor: Gizmo » 10 paź 2006, 23:16

Agnieszka pisze:Poza tym to strata czasu, który można spożytkować chociażby na poranne przejrzenie gazety.
Ja daje sobie rade z makijazem w 5 minut.. lata praktyki, hehe. Poprawia mi humor, bez niego czuje sie "goła". Na szczescie to moj jedyny nalog.. i mi nie szkodzi :wink: . Preferuje umiarkowanie mocny makijaz (ale bez czerwonej szminki :mrgreen:).

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Perfumy

Post autor: maneki neko » 10 paź 2006, 23:54

Uzywam czarnej kredki i czarnego tuszu (co by gotycko bylo ; P). Makijaz zajmuje mi 2 minuty, wiec to zadna strata czasu.
Mysle ze moglabym sie obejsc bez niego... ale chyba wszyscy przyzwyczaili sie do mojego widoku z makijazem, i ja sie lepiej czuje... ale moze kiedys przestane sie malowac, nie wykluczam :D

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Perfumy

Post autor: Kuba » 11 paź 2006, 05:12

Agnieszka pisze: No nic, mnie możesz uznać za zdyskwalifikowaną na całej linii, bo na mojej twarzy nie uświadczysz ani grama substancji zwanej kosmetykiem.
ewutek pisze: No Kuba, gdybyś mnie zobaczył zostałabym zdyskwalifikowana w trybie natychmiastowym i bezapelacyjnym
Ja nie chciałem żeby to miało taki wydzwięk. :lol: Troszke się chyba zagalopowałem z tą dyskfalifikacją. :wink: Zdecydowanie myśle, że jeżeli ktoś jest naturalnie ładny to mu makijaż niepotrzebny. Ja się chyba pokierowałem tym, że pare lat temu na studiach przyszła do nas na zastępstwo inna kobieta. Miała jakieś 35 lat, a była taka szara że ją pamiętam do tej pory. Niewiadomo skąd ale miała siwe włosy i jeszcze do tego zero makijażu. Brrr...
Do mnie to zresztą wysłało wiadomość że ona o siebie chyba niedba. Tak jak Kosmitka mówiła że lubi mężczyzn, którzy o siebie dbają tak ja darze szcunkiem te kobiety, ktore o siebie dbają. Bardzo lubie też jak od fajnej dziewczyny ładnie pachnie. Pozatym nie wyobrażam sobie żeby kobieta (w obrembie mojego wieku) kiedykolwiek śmierdziała z powodu perfum jak pisaliście. Mi perfumy tylko pachną.

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Perfumy

Post autor: maneki neko » 11 paź 2006, 07:35

A mnie sie ogolnie bardzo podoba pomysl niemalowania sie (inna sprawa, ze u siebie nie stosuje...), powiedzialabym ze to feministycznie 8)

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Perfumy

Post autor: Agnieszka » 11 paź 2006, 09:15

maneki neko pisze:powiedzialabym ze to feministycznie 8)
A być może - feminizm mi nieobcy, ale do swojego niemalowania nie dorabiałabym żadnej ideologii. Jeśli coś robię lub czegoś nie robię, przyczyna jest zawsze jedna i tylko jedna - WYGODA (względnie PRAKTYCZNOŚĆ) :mrgreen: Nie przeszkadza mi, jak ktoś się maluje, nie mam negatywnego nastawienia do makijażu, ale najzwyczajniej w świecie dla mnie jest on niewygodny, niepraktyczny i przeszkadza :D A poza tym przerażałoby mnie nakładanie jakiejś substancji na twarz rano i zmywanie jej potem wieczorem (szczególnie zmywanie tuszu do rzęs) :shock:

Kuba - zadbanie nie zawsze równa się makijażowi :P A co do perfum powiem tak: może nie tyle chodzi o smród dużej ilości perfum co o fakt, że udusić się można, jeśli wokół kogoś, kto blisko stoi, unoszą się gęste opary perfum - nie sposób normalnie w takich warunkach oddychać (a że ja jeszcze mam bardzo mocno wyczulony węch, to sprawia mi to wręcz fizyczny ból).

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: Perfumy

Post autor: WendyKroy » 11 paź 2006, 11:22

Mi zajmuje ze 30 minut plus wlosy to czasem godzine ale nie codziennie bo wtedy bym zwariowala, zeby na dol na sklepu zejsc godzine sie mazac a potem zmyc po przyjsciu :mrgreen:
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Perfumy

Post autor: Agnieszka » 11 paź 2006, 15:37

kosmitka pisze: i potem dobrze się bawię malujac sie tym i przegladając w lustrze :mrgreen:
Każdy ma jakieś hobby :mrgreen:

kot
pASibrzuch
Posty: 252
Rejestracja: 26 sie 2006, 20:31
Lokalizacja: dolnośląskie/

Re: Perfumy

Post autor: kot » 11 paź 2006, 15:46

kosmitka pisze:dla mnie malowanie się to jedna z największych przyjemności w życiu. uwielbiam to robić codziennie rano i moglabym tak sterczeć przed lustrem z pół godziny, co zresztą robię jak nigdzie mi się nie śpieszy :mrgreen: co jakiś czas zaopatruję się w jakieś nowe kosmetyki (pomadki, tusze, kredki do oczu, w najróżniejszych kolorach) i potem dobrze się bawię malujac sie tym i przegladając w lustrze :mrgreen:
Ot i prawdziwa kobieta :D :D :D :D :D i do tego szczera :) :) :)

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Perfumy

Post autor: ewutek » 11 paź 2006, 15:54

Phi, ale masz do podejście :lol: W takim razie jeśli dziewczyna mówi, że nie lubi tracić czasu przed lustrem na pacykowanie twarzy, to już prawdziwa i szczera nie jest? :roll: :wink:

Salomea

Re: Perfumy

Post autor: Salomea » 11 paź 2006, 16:00

Kiedyś częściej się malowałam, teraz zwyczajnie już mi się nie chce. :P :twisted:

kot
pASibrzuch
Posty: 252
Rejestracja: 26 sie 2006, 20:31
Lokalizacja: dolnośląskie/

Re: Perfumy

Post autor: kot » 11 paź 2006, 16:49

ewutek pisze:Phi, ale masz do podejście :lol: W takim razie jeśli dziewczyna mówi, że nie lubi tracić czasu przed lustrem na pacykowanie twarzy, to już prawdziwa i szczera nie jest? :roll: :wink:
No nie sory jeżeli kogoś uraziłem :oops: :oops: , ale odnosze wrażenie , że większość młodych kobiet spędza duśo czasu przed lustrem chcąc bosko wyglądać :D :D , a często nie chcą się do tego nawet przyznać. No może co niektóre nie chcą tracić czasu na przesiadywanie przed lustrem :D :D :D co wcale nie oznacza , że są jakieś zanidbane czy coś w tym rodzaju, a może są badziej naturalne ??? :) :) :) :)
Co innego faceci , browarek , mecz , impreza u Henia i jest balanga . :wink: :wink: :wink: :twisted: :twisted: :twisted: . Co cie nie zabije to cie wzmocni . :shock: :shock: :shock:

ODPOWIEDZ