Perfumy

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
kot
pASibrzuch
Posty: 252
Rejestracja: 26 sie 2006, 20:31
Lokalizacja: dolnośląskie/

Re: Perfumy

Post autor: kot » 14 paź 2006, 20:52

clouds clear pisze:Lepiej nie , z miloscia same klopoty :D :wink:
Ale jesli chcesz nam pozyczyc czegos dobrego , pozycz wygranej w totka.Wtedy pozbedziemy sie tej paskudnej pogody na dobre :mrgreen: :mrgreen: :wink:
Do wiosny dluuuuuuuuga droga, ale fakt , blizej jak dalej :mrgreen: 8)
Dobra zycze wam wygranej w totka , ale czy pieniądze dadzą szczęście , oj raczej wątpie :lol: ,ale jak to było pieniądze szczęścia nie dają ale ty to sprawdź . Ale przeze mnie zeszlismy z tematu , do tego uzywam wulgarnych słów , to znaczy , że należy iść spać . Dobranoc , słodkich snów o ukochanym , ukochanej . Sory troche bredze Pa Pa . :oops: :oops: 8) :shock:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Perfumy

Post autor: clouds clear » 14 paź 2006, 20:59

Pieniadze szczescia nie daja , ale lepiej cierpiec w luksusie :wink: :mrgreen: :mrgreen:

Kolorowych i milych-snow :D :wink:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Perfumy

Post autor: Agnieszka » 14 paź 2006, 22:47

kot pisze: Ciężka pogoda dzisiaj za oknem typowa jesień , ale trzeba się pocieszać , że niedługo będzie wiosna!!!.
Mnie to nie pociesza w ogóle, bo właśnie jesienią mam najlepsze samopoczucie, humor i ogólnie potrójną energię :D:D:D Mogłabym góry przenosić :D:D:D Za to wiosna i lato - nic tylko przespać :D Jakoś do życia i działania mobilizują mnie opadające liście z drzew, chmury i temperatura w granicach 7 stopni :D:D Mogłabym spacerować wtedy godzinami.

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Perfumy

Post autor: magellan » 15 paź 2006, 03:12

.."Jakos do zycia i dzialania mobilizuja mnie opadajace liscie z drzew, chmury i temperatura w granicach 7 stopni.Moglabym spacerowac wtedy godzinami"..

he he.., no tak - te opadajace liscie, no i temperatury ponizej 7C° zawsze mobilizuja do dzialania - trzeba sie ruszac i je zgarnac. :mrgreen: *zart*

gdy juz mowa jest o porze roku; jesien moze byc ladna; ale tak samo moze tez byc paskudna (tu u nas czesto leje deszcz - prawdziwa zime i snieg tez zadko mamy; deszcz, deszcz i chlapaka...).
pamietam kiedys w polsce, gdy jeszcze bylem maly, chodzilismy czesciej do ciotki/babci na odwiedziny - droga prowadzila przez park, gdzie staly drzewa kasztanowe - opadajace zolte liscie, niskie jesienne slonce przeswiecalo przez galezie no i "zapach jesieni" - to wszystko tworzylo typowe "jesienne obrazki", ktorych nigdy nie zapomne. zbieralismy tez kasztany, a potem robilo sie z nich rozne smieszne figurki. gdy jesien jest ladna, to tez lubie spacerowac, lub troche pojezdzic na moutain bike. :wink:

a co do tematu perfumy - w budynku, w ktorym pracuje, jest winda ktora czesto uzywam - moge tylko powiedziec; czasami, gdy przedemna jakas "wyperfumowana dama" w windzie jechala, to po wyjsciu z windy mozna sie tylko przewrocic... :mrgreen: nie.. moim zdaniem niektorzy ludzie (przewaznie kobiety) nie wiedza wogole, po co jest perfum i w jakich ilosciach sie go uzywa (niektore sie chyba nim litrami oblewaja). :wink: ja sam nie za bardzo lubie perfumow - lubie za to zapachy natury/naturalne (owoce, kwiaty czy tez "zapach wiatru"). jednak niestety trzeba sie dziennie czyms przyjemnie pachnacym pod pacha popryskac lub posmarowac, zanim sie wyjdzie z domu - zwlaczcza latem gdy czlowiek sie poci, bo tez nie cierpie "smrodu" potu - chociaz tez jest naturalny. :lol: :wink:

magellan :)

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Perfumy

Post autor: ewutek » 15 paź 2006, 14:47

Agnieszka pisze:jesienią mam najlepsze samopoczucie, humor i ogólnie potrójną energię :D:D:D Mogłabym góry przenosić :D:D:D
Widzę tu "syndrom skorpiona", witaj w klubie Aga :mrgreen: Chłodne jesienne wieczory mają w sobie energetyzującą magię...

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Perfumy

Post autor: Gizmo » 15 paź 2006, 20:05

Ewutek pisze:Widzę tu "syndrom skorpiona", witaj w klubie Aga Chłodne jesienne wieczory mają w sobie energetyzującą magię...
Mnie tez mozecie dodac do klubu, uwielbiam jesien. A zeby nawiazac do tematu, dodam, ze woń butwiejacych mokrych lisci to dla mnie jeden z najpiekniejszych zapachow na swiecie :mrgreen: .. Szkoda, ze nie da sie stworzyc takich perfum, uzywalabym ich codziennie (wyobrazam sobie te komplementy: "Ej, pachniesz jak chodnik w parku" 8) ).

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Perfumy

Post autor: magellan » 15 paź 2006, 20:24

cytat:

.."Szkoda, ze nie da sie stworzyc takich perfum, uzywalabym ich codziennie"..

eeehhhmmmm.... owszem, da sie - "technicznie" jest to mozliwe i jest nawet na codzien stosowane przy chemicznej produkcji zapachow; obojetnie czy zwiazane z zywnoscia czy tez perfumami. zapachy to nic innego jak polaczenia mikroskopijnych czasteczek, ktore nasz "nos" odpowiednio przyjmuje i rozpoznaje jako zapach tego czy owego... :) jednak zachodzi tu pytanie; kto by to kupil? lub; ilu klientow by sie tym interesowalo?.. no nie wiem - jak chodnik to bym nie chcial "pachniec". :mrgreen: :lol:

magellan :wink:

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Perfumy

Post autor: Kuba » 15 paź 2006, 22:41

Gizmo pisze: (wyobrazam sobie te komplementy: "Ej, pachniesz jak chodnik w parku" 8) ).
Zapach jak chodnik? Jak dla mnie to bomba. :wink: Hit sezonu.

A propo znoszenia różnych zapachów, to ja nie rozumiem jak śmieciarze wytrzymują w swojej pracy. Jak tylko przejeżdża śmieciara i poczuje ten smrodek to mi się zbiera na wymioty. :? A taki śmieciarz, jedzie sobie z tyłu zadowolony i to wdycha godzinami. :mrgreen:

Nie wiem co wy tam wspaniałego w jesieni widzicie. Dla mnie lato jest najbardziej praktyczne. A to można iść sobie do parku pobiegać, zagrać z kumplem w kosza czy w tenisa i przedewszystkim dzień jest długi. Jesień to mi się kojarzy z przenikającym wiatrem, deszczem, tym że musze czekać żeby mi się samochód rozgrzał... Tej złotej jesieni jest mało. No a nie znosze już tego że w zimie jak wstaje do pracy to jest jeszcze ciemno, a jak wychodze z pracy to już jest ciemno. To że siedzę w środku budynku i nie mam blisko okien powoduje że całymi dniami mogę nie widzieć słońca. :evil:

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: Perfumy

Post autor: magellan » 15 paź 2006, 22:48

.."A propo znoszenia różnych zapachów, to ja nie rozumiem jak śmieciarze wytrzymują w swojej pracy"..

ooo... u nas jest proste "lekarstwo" na wytrzymanie tych zapachow - oni zarabiaja przecietnie do czterech razy wiecej, niz ludzie w innych zawodach - w inny sposob chyba nikt by sie tego nie podjal. przy wysokim zarobku czlowiek duzo wytrzymuje... :mrgreen:

magellan :wink:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Perfumy

Post autor: ewutek » 27 paź 2006, 17:19

Pewnie mają jakieś proste i wypróbowane sposoby radzenia sobie z "zapachem". Uważam, że taka praca wcale nie musi być nieprzyjemna (: :wink:

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Perfumy

Post autor: Kuba » 27 paź 2006, 21:20

ewutek pisze:Pewnie mają jakieś proste i wypróbowane sposoby radzenia sobie z "zapachem".
Poza odwracaniem głowy i wstrzymywaniem powietrza to ja o innych sposobach na radzenie sobie z zapachem 'śmieciarki' nie słyszałem. No ale warto się jakiegoś śmieciarza zapytać
ewutek pisze:Uważam, że taka praca wcale nie musi być nieprzyjemna (: :wink:
Jasne. w każdej pracy są jakieś pozytywa. Pamientam jak jeszcze w Gdańsku moji śmieciarze mieli zamontowany do śmieciarki druciany kosz do którego sobie odkładali złom i butelki. Na lewo sobie dorabiali. :wink:

I jeszcze o perfumach, bo kiedyś magellan pisał o chemicznym otrzymywaniu. Napewno wielu wie ale przypomne że perfumy nie są całkowicie produktem chemicznym. W każdych perfumach jest troche natury w postaci odrobiny kał (nie pamiętam czy ludzkiego czy zwierzęcego). Ten skladnik zapewnia intensywny zapach perfumom.

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Perfumy

Post autor: Ardelia » 27 paź 2006, 22:46

perfumy - tak, stosuje od czasu do czasu. w zaleznosci od nastroju, moze to siegac od bomby barokowej do najbardziej lekkiego "monothème". :)
paznockie - wole i nosze krotkie, dlugie uwazam za malo higieniczne. *no, chyba ze musze na swojej planecie oglosic wyrok sadowy, wtedy nosze szpiczaste typu Edward Nozycoreki*
makijaz - na codzien stosuje podklad, blyszczyk i przezroczysta maskare. jesli nie uzyje nic, rano wygladam jak cos co wypelznelo z jamy Wielkiego Cthulhu. bojcie sie, narody! ;)

lubie elegancko stosowany makijaz i perfum zarowno u pan jak i panow, podkreslajacy indywidualna urode, ktora jestesmy obdarzeni.

podzrawiam zlociscie,
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Perfumy

Post autor: ewutek » 29 paź 2006, 19:43

Kuba pisze:Poza odwracaniem głowy i wstrzymywaniem powietrza to ja o innych sposobach na radzenie sobie z zapachem 'śmieciarki' nie słyszałem. No ale warto się jakiegoś śmieciarza zapytać
Gdybym musiała w wyniku dziwnych splotów wydarzeń podjąć pracę "śmieciarowej", to na nos zakłądałabym klamerkę 8)
Kuba pisze:W każdych perfumach jest troche natury w postaci odrobiny kał (nie pamiętam czy ludzkiego czy zwierzęcego). Ten skladnik zapewnia intensywny zapach perfumom.
Chodzi Ci pewnie o piżmo, substancja "potowa" wydzielana przez piżmowce, a przy okazji istotny składnik perfum. A tak a propos... dziwne to, ale czasami zapach męskiego potu też mi się podoba ;)

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 2 lip 2007, 21:57

Używam antyperspirantu, natomiast, jeśli chodzi o perfumy, to podoba mi się zapach perfum Gaultier2. Nie mam ich, ale może kiedyś odżałuję i sobie kupię. Albo lepiej: będę codziennie chodzić do perfumerii i pryskać się testerem. :mrgreen:
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 3 lip 2007, 08:56

Używam tylko antyperspirantu, mydła, wody i szamponu. Jak jest jakaś okazja, ale taka naprawdę ważna dla mnie, to zrobię bardzo delikatny makijaż, który składa się z czarnych kresek na powiekach, dobrze dobranego podkładu i jakiejś jasnej pomadki. Nic więcej. Wiem, że przydałoby się coś więcej, bo mam skórę w stanie, na jaki wskazuje mój wiek (17 lat), czyli różnego rodzaju wypryski :x , ale nie potrafię się przemóc i zacząć czegoś na nie używać, bo poprostu nie chciałoby mi się codziennie nakładać jakiegoś mazidła lub wycierać twarz chusteczką do tego celu przeznaczoną.
Denerwują mnie dziewczyny z mojej szkoły (no, dobra, i nie tylko stamtąd), które używają za ciemnego podkładu i to w ogromnych ilościach. Generalnie nie lubię za mocnego makijażu, bo to już nie jest zwykły make-up, tylko maska zakładana na twarz :evil: .
Jeśli ktoś poczuje się urażony moją wypowiedzią, to przepraszam :oops: :oops: :oops: , ale takie są tylko moje skromne odczucia.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

ODPOWIEDZ