Kanon lektur szkolnych

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dziwożona »

To się nazywa tanatokosmetolog, czy jakoś tak...
Tu nie chodzi o ekstrawertyzm, tylko, żeby nie być jak kamień. W bucie.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: klapouchy »

Wyrwana tak na poważnie... w sumie już o tym gadalismy. Nie za to wyrzucli Cie z biblioteki. Po prostu był ktoś z układu i tyle. W bibliotece nie trzeba miec jakis wielkich umiejetnosci, a że to budzetówka to licza sie znajomosci.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dziwożona »

Wyrwana, faktycznie nie wiem, o co tam chodziło. Projektuję. Ja wiem, z jakich powodów ja bym Cię zwolniła, gdybym była pracodawcą.
Kłapouchy, w budżetówce niekoniecznie liczą się układy. Ja nigdy nie byłam po układach. Chodzi o to, żeby nie sprawiać problemów i być miłym. Ekstrawertyczką nie jestem, a pracowałam, z powodzeniem, w największej bibliotece w naszym województwie. Bez układów się tam dostałam. Po prostu skończyłam studia podyplomowe i szukałam jakiejś dorywczej pracy.
A jeśli chodzi o umiejętności, to zależy jaki jest to dział biblioteki.
Praca redaktora czy korektora to psie pieniądze. Nauczyciela i bibliotekarza też. Z tego nie da się wyżyć.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: klapouchy »

Oczywiście dziwożona, nie twierdze, że każdy kto pracuje w budzetówce to jest z układu, ale jak nie wiadomo o co chodzi, dlaczego ktoś został wyrzucony a ktos inny choć w cale nie lepszy został przyjety, to znaczy, że chodzi o układ.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dziwożona »

Są rzeczy na niebie i ziemi, które nie śniły się filozofom. A większość z nich jest w Polsce.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dimgraf »

@WZK
No dobra to teraz takie pytanie odnośnie wyboru szkoły średniej:
Chcesz iść na studia, na których jest wymagana matura z matematyki lub fizyki (najlepiej z obu) oraz jest egzamin z rysunku. I teraz masz taki wybór:
Klasa o profilu mat-fiz z dużą ilością godzin rozszerzonej matematyki i fizyki co na pewno wspomoże w przygotowaniu do matury ale ryzykuje się, że nie zaliczy się egzaminu z rysunku. Druga opcja to klasa o profilu artystycznym z rozszerzoną historią i wosem oraz dodatkowymi przedmiotami wymaganymi na ASP czyli historia sztuki i wiedza o kulturze. Matematyka jest ograniczona do podstaw (3 godziny tygodniowo), a fizyka jest całkiem marginalna (1 godzina w tygodniu przez dwa lata). Klasa artystyczna przygotuje cię do egzaminu z rysunku, bo taki sam egzamin jest na kierunkach artystycznych na ASP. I co tu wybrać matura czy egzamin. Nie zdasz matury nie podejdziesz do egzaminu ale oblewając egzamin i tak nie dostaniesz się na wymarzone studia. Ja zbudowany doskonałymi wynikami z matmy i fizyki w gimnazjum zdecydowałem rozwinąć swoje zdolności plastyczne. Na trzecim roku jednak musiałem chodzić na dodatkowe zajęcia aby nadrobić różnice między matematyką podstawową, a rozszerzoną oraz z fizyki to samo. Co prawda ostatecznie o wyborze studiów zadecydował trzeci czynnik (finansowy niestety) ale i tak dobrze na tym wyszedłem. Koniec historyjki. :mrgreen:
A ja zamiast takich profili proponuje indywidualne plany zajęć, czyli nie mam stałej klasy tylko chodzę na zajęcia artystyczne z artystami, a na ścisłe ze ścisłowcami. Tworzenie takich indywidualnych planów jest nieco bardziej kłopotliwe (dla szkół bo trzeba przeanalizować sytuacje każdego z uczniów). Moje rozwiązanie nie jest nowatorskie stosuje się takie choćby w stanach, a nawet w Polsce w pewnym stopniu (niektóre ośrodki akademickie oferują np. Politechnika Wrocławska) choć mają nieco inny charakter. Dziwożona pytała o koszty takiego systemu to raczej dla szkół nie zmieniło by wiele co najwyżej mogłoby się zmienić zapotrzebowanie na nauczycieli konkretnych przedmiotów co pewnie nie pasowałoby niektórym nauczycielom. Grupy byłyby tak samo liczne jak obecne klasy ale w zależności od lekcji skład grupy byłby inny.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
zazu24
AS gaduła
Posty: 423
Rejestracja: 16 sty 2013, 11:00
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: zazu24 »

Teraz w szkołach ponadgimnazjalnych już nie ma jako takich profili. W pierwszej klasie wszyscy mają identyczny plan zajęć, od drugiej każdy uczeń wybiera przedmioty, które chce mieć realizowane w formie rozszerzonej - mogą to być nawet dziwne połączenia, jak przykładowo chemia i historia, jeśli uczeń ma takie życzenie. Wtedy też jest układany dla każdego indywidualny plan zajęć, więc w praktyce teraz już prawie nie ma klas - są grupy, z którymi chodzi się na poszczególne lekcje.
mam problem. często bywam wesoła, ale nie pamiętam już, kiedy ostatnio byłam szczęśliwa.'

Awatar użytkownika
AnaQ
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 19 sie 2013, 10:30
Lokalizacja: prawie Kraków

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: AnaQ »

zazu24 pisze:Teraz w szkołach ponadgimnazjalnych już nie ma jako takich profili. W pierwszej klasie wszyscy mają identyczny plan zajęć, od drugiej każdy uczeń wybiera przedmioty, które chce mieć realizowane w formie rozszerzonej - mogą to być nawet dziwne połączenia, jak przykładowo chemia i historia, jeśli uczeń ma takie życzenie. Wtedy też jest układany dla każdego indywidualny plan zajęć, więc w praktyce teraz już prawie nie ma klas - są grupy, z którymi chodzi się na poszczególne lekcje.
Oj nie do końca się z Tobą zgadzam, bo tak jest tylko teoretycznie. Przynajmniej w Krakowie. Prawdą jest to, że pierwsza klasa jest dla wszystkich taka sama, ale to szkoła narzuca kombinację przedmiotów rozszerzonych. W Krakowie jest tylko jedno liceum (przynajmniej jedno z czołówki), w którym można wybrać samemu przedmioty. No i pewnie tam jest też indywidualny plan. W reszcie jest po staremu ;)

Awatar użytkownika
zazu24
AS gaduła
Posty: 423
Rejestracja: 16 sty 2013, 11:00
Lokalizacja: Śląsk

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: zazu24 »

U mnie w liceum to już zaczęło obowiązywać, dlatego piszę z własnego doświadczenia. Wiem, że zamysł zmian w polskim szkolnictwie był właśnie taki, by obowiązywało to we wszystkich szkołach. Na razie pewnie jest to w powijakach.
Ale jak było do przewidzenia, przynajmniej u mnie w szkole, dzieci wybierają już sprawdzone zestawy, jak biologia + chemia + fizyka, polski + historia czy matematyka + fizyka. Co zresztą nie dziwi, bo takie zestawy przedmiotów są potrzebne do rekrutacji na studia :]
mam problem. często bywam wesoła, ale nie pamiętam już, kiedy ostatnio byłam szczęśliwa.'

Awatar użytkownika
AnaQ
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 19 sie 2013, 10:30
Lokalizacja: prawie Kraków

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: AnaQ »

Ja też właśnie piszę z własnego doświadczenia. W tym roku się to dalej nie zmieniło. W następnym też się nie zapowiada, ale może później coś ruszy. Szkoda, że mnie to nie objęło, bo mat-fiz bym nie rozszerzyła o -inf tylko o -geo, ale mój nauczyciel jest spoko, więc źle nie jest ;)

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dziwożona »

"Na co człowiekowi świstek z napisem, że studiował, lizał *** profesorom i opierdalał się przez 4, 6 czy 8 lat? (...) Ja­kie to wszystko głupie. Przecież jak coś umiesz, to umiesz - nie umiesz, to nie umiesz. Co ma do tego szkoła i papierki?"

William Wharton
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Kanon lektur szkolnych

Post autor: dimgraf »

Racja. Papierek i tak nic nie da, choć maturę trzeba zaliczyć bo na to urzędasy patrzą jak kasę od nich chcesz (no chyba, że idziesz po zasiłek to tam najlepiej być zapitym analfabetą). :mrgreen:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ