Wielka moc ziół

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Wielka moc ziół

Post autor: dziwożona »

Może przerzucę się na spirulinę, bo na sok z pokrzywy już patrzeć nie mogę :/
Poza tym, jak czytałam, spirulina poprawia odporność, a ja przy anemii to praktycznie odporności nie mam! Wystarczy, że ktoś na mnie krzywo spojrzy, a ja już jestem chora! Przed sylwkiem byłam u fryzjerki, która miała opryszczkę. Nie całowałam się z nią, a dzisiaj mam całą paszczę wywaloną. Ja już na siebie nie mam siły :/ Przydałby mi się lekarz, który spojrzał by na mnie holistycznie, a nie jeden leczy mi anemię, drugi tarczycę, a trzeci jelita. Brak słów na ich nieuctwo.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2247
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Wielka moc ziół

Post autor: urtika »

Przypomniało mi się jeszcze, że zarówno przy anemii jak i przy problemach z żołądkiem, powinno się unikać kawy i czarnej herbaty.
Tzn. kawy zaparzanej i rozpuszczalnej, gdyż kawa gotowana wg 5 przemian może być (choć tu też są zdania podzielone).
Zaś czarną herbatę dobrze jest zastąpić rooibos lub yerba mate.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Wielka moc ziół

Post autor: dziwożona »

Dzięki wszystkim.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Wielka moc ziół

Post autor: klapouchy »

A tak w ogóle to najlepszym źródłem żelaza, nie żadne ziółka tylko czerwone mięsiwo.


Gdyby tak było, to osobom jedzącym czerwone mięsiwo nie przydarzałaby się anemia. A sama znam dwie takie osoby, które niegdyś miały ten problem. Znam również wegetarian, którzy nigdy nie mieli anemii.
Tak, ponieważ przyczyny anemii mogą być różne. Można jeść np. dużo żelazą a mieć słabe wchłanianie, można jeść mało i mieć dobre wchłanianie, poza tym jakieś znaczenie ma też kwas foliowy i B12, poza tym można mieć zbyt obfite krwawienia, u kobiet np. zbyt obfita miesiączka może być przyczyną.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Wielka moc ziół

Post autor: dziwożona »

... albo krwawienia z przewodu pokarmowego.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
adenozyna
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Wielka moc ziół

Post autor: adenozyna »

dziwożona pisze:Wierzę w działanie ziół i surowców roślinnych. Spraktykowałam, wiem.
Ale mam problem, z którym sobie nie radzę i tu jest ogłoszenie do wszystkich Wiedźm (kobiet, które wiedzą), a wiem, że takowych na tym forum nie brakuje. Mam anemię z niedoboru żelaza. Próbowałam soku z pokrzywy, buraka, wyniki podskakują, ale nieznacznie. Za mało, jak na moje standardy. Może ktoś ma jakiś pomysł?
np: wątróbka czy inne produkty zwierzęce na braki Fe

Niektóre zarówno produkty zwierzęce jak i roślinne mają dużo Fe (tzw. biodostępność - czyli zawartość w nich Fe) ale bioprzyswajalność (czyli ile rzeczywiście org. wykorzysta z pożywienia) w roślinnych produktów jest znikoma

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Wielka moc ziół

Post autor: dziwożona »

Jestem załamana. Po kuracji wszystkimi paskudztwami i żarciu wątróbki poziom ferrytyny mam 13 (norma jest od 13 do 150, a człowiek najlepiej się czuje, kiedy ma około setki). Wchodzenie po schodach na pierwsze piętro mnie męczy. Może istnieją jakieś jeszcze inne sposoby, żeby się dźwignąć z tak koszmarnej anemii?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2247
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Wielka moc ziół

Post autor: urtika »

A przedtem miałaś wyższy poziom? Toż minął zaledwie miesiąc.
A kiełki nadal hodujesz czy już dawno nie? Skiełkowana lucerna i amarantus zawierają najwięcej żelaza.
A listę widziałaś? A tą stronkę?
Jakimi konkretnie "paskudztwami" się kurowałaś? Co miałabyś największą ochotę zjeść tak w ogóle?
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2246
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Wielka moc ziół

Post autor: Libra »

adenozyna pisze: bioprzyswajalność (czyli ile rzeczywiście org. wykorzysta z pożywienia) w roślinnych produktów jest znikoma
już wiele razy spotkałam się z tym info, ale idąc dalej, jako laik nie pojmuję, jakim cudem, będąc od 8 lat wege, jedząc mocno roślinnie mam żelazo w normie?
What's mooo?

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Wielka moc ziół

Post autor: chochol »

Libra pisze:
adenozyna pisze: bioprzyswajalność (czyli ile rzeczywiście org. wykorzysta z pożywienia) w roślinnych produktów jest znikoma
już wiele razy spotkałam się z tym info, ale idąc dalej, jako laik nie pojmuję, jakim cudem, będąc od 8 lat wege, jedząc mocno roślinnie mam żelazo w normie?
Twój organizm przestawił się na przyswajanie żelaza z roślin. A może od zawsze lepiej wykorzystywał roślinny? To, że piszą po gazetach, interentach farmazony, że żelazo najlepiej się przyswaja z pożywieniem zwierzęcym. W takim razie mięsożerni nie powinni mieć anemii, a wielu z nich ma.

Bogata w żelazo jest natka piertuszki, wymieniona wcześniej pokrzywa, tyle wiem. Natka jest pyszna + niweluje nieprzyjemny zapach z ust palacza.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
adenozyna
pASibrzuch
Posty: 207
Rejestracja: 3 maja 2010, 23:56
Lokalizacja: Śląsk (Górny i Dolny)

Re: Wielka moc ziół

Post autor: adenozyna »

chochol pisze: To, że piszą po gazetach, interentach farmazony, że żelazo najlepiej się przyswaja z pożywieniem zwierzęcym. W takim razie mięsożerni nie powinni mieć anemii, a wielu z nich ma.

Fakt, że Fe lepiej przyswaja się z produktów zwierzęcych to wiedza z akademickich książek do dietetyki a nie gazet i internetowych farmazonów.
Jeśli ktoś zjada odpowiednią ilość jakiegoś składnika odżywczego nie znaczy, że zostanie on przyswojony, bo można mieć problemy z wchłanianiem spowodowane wieloma czynnikami czy na przykład nie dostarczy się innego czynnika, który jest potrzebny do przyswojenia tego pierwszego.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Wielka moc ziół

Post autor: Layla »

adenozyna pisze:Fakt, że Fe lepiej przyswaja się z produktów zwierzęcych to wiedza z akademickich książek do dietetyki a nie gazet i internetowych farmazonów.
Jeśli ktoś zjada odpowiednią ilość jakiegoś składnika odżywczego nie znaczy, że zostanie on przyswojony, bo można mieć problemy z wchłanianiem spowodowane wieloma czynnikami czy na przykład nie dostarczy się innego czynnika, który jest potrzebny do przyswojenia tego pierwszego.
Z tym się akurat zgodzę, że żelazo jest lepiej przyswajalne w przypadku mięsnej diety, dlatego osoby, które mięso wykluczyły z diety, muszą szczególnie uważać, żeby jeść odpowiednie ilości produktów zawierających żelazo. Chociaż nie znam ani jednego wegetarianina, mającego zbilansowaną i zróżnicowaną dietę i borykającym się z anemią. Kwestia dobrania diety i ewentualnej suplementacji i tragedii nie będzie.
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wielka moc ziół

Post autor: ouo »

Od urodzenia borykałam się z anemią, pomogło mi... odstawienie herbaty. Serio, jeśli pijesz kilka kubków dziennie - spróbuj, a nóż pomoże. :)
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
drschultz
ASiołek
Posty: 60
Rejestracja: 15 lip 2013, 22:58
Lokalizacja: Poznań

Re: Wielka moc ziół

Post autor: drschultz »

dziwożona pisze:Jestem załamana. Po kuracji wszystkimi paskudztwami i żarciu wątróbki poziom ferrytyny mam 13 (norma jest od 13 do 150, a człowiek najlepiej się czuje, kiedy ma około setki). Wchodzenie po schodach na pierwsze piętro mnie męczy. Może istnieją jakieś jeszcze inne sposoby, żeby się dźwignąć z tak koszmarnej anemii?
Nikt Ci działającego sposobu nie wskaże, dopóki nie znasz przyczyny anemii. Gdzieś po drodze mówiłaś o krwawieniach z przewodu pokarmowego. Jak duże masz, jak częste, z jakiego odcinka? Z jakiego powodu? Niedobór kwasu foliowego, witaminy B12, inne problemy z wchłanianiem? Jeżeli masz niedoczynność tarczycy - masz może bóle brzucha i inne mniej fajne problemy z jelitami? Często przy celiakii są problemy z niedoczynnośią tarczycy (jedno i drugie ma podłoże autoimmunologiczne). Przy celiakii albo innych chorobach jelit też będą problemy z wchłanianiem, nie tylko żelaza. Inna mniej ciekawa możliwość to nowotwory. Obfitość, czas trwania miesiączek i ich częstotliwość? Czy miałaś podawane preparaty żelaza pozajelitowo (niezbyt przyjemna sprawa)?

Awatar użytkownika
bejbi
ASiołek
Posty: 90
Rejestracja: 29 maja 2015, 08:48
Lokalizacja: Warszawa

Re: Wielka moc ziół

Post autor: bejbi »

Moja koleżanka z pracy ma identiko z żelazem. Przestała juz z tym walczyć, a również próbowała wszystkiego. Lekarzy specjalistów brak, każdy strzela ślepo.
Ja obecnie sprawdzam czystek.

ODPOWIEDZ