Rzucić wszystko

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Kubus28
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 30 lip 2014, 09:02

Post autor: Kubus28 » 30 cze 2015, 14:16

-

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Heremis87 » 30 cze 2015, 15:52

Kubus28 pisze: Też mi się tak marzyło. Okazało się, że wcale nie muszę udać się w odosobnienie od świata na resztę życia w góry lub do klasztoru by medytować i odnaleźć sens życia. Wystarczyło się zainteresować Falun Dafa http://pl.falundafa.org/introduction.html . Jestem w tym temacie już ponad rok i jestem zadowolony... bardzo :D
... jesteś jak Neo z matrixa? Kliknij w link... jeżeli nie zapomnij o sprawie.
Dzięki za link ciekawa sprawa, pierwsze o tym słyszę. Staram się medytować i zabrać za jogę, ale marnie idzie.

Liriel pisze:
ouo pisze:Ja jak zaczynam czuć, że rutyna mnie z zżera to robię w swoim życiu jakąś drobną zmianę. Np. zawszę chodzę tą samą, najkrótszą drogą do pracy, postanawiam wychodzić 10 min wcześniej i zmieniam drogę. Niby nic, ale już samo to, że mijam rano innych ludzi i inne miejsca troszkę odświeża mój umysł. Ponadto kiedyś właśnie w ten sposób udało mi się odświeżyć starą znajomość z całkiem dobrą znajomą ze szkoły, bo jak się okazało, ona właśnie tamtą drogą chadzała do pracy. ;)

Inne propozycje:
Wstać wcześniej i iść pobiegać,
jadać śniadania na mieście,
porzucić środki transportu, lub jeśli to nie możliwe wysiadać przystanek wcześniej,
przesiąść się na rower
lub sam coś wymyśl. :mrgreen:

Powodzenia. :rozowe:
To dobre pomysły, sama czasem stosuję takie triki ;) Ale wydaje mi się, że autor potrzebuje czegoś bardziej mocniejszego, żeby naprawdę poczuć powiew nowości. Stąd to bungee w moim poprzednim poście. :D
[/quote]
Od dawna wstaję wcześnie, wreszcie ruszyłem z bieganie, ale szybko wszystko marnieje. Ze środków komunikacji nie korzystałem nawet we Wrocławiu, w rodzinnym mieście bardzo dużo chodzę.
Skok na bungee jakoś nigdy mnie nie pociągał, tęsknię za jakimś rodzajem transcendencji, czymś czysto duchowym w czym będzie można się rozpłynąć, czasem miałem tak przy głębszej medytacji. Cały czas szukam tego czegoś i staram się iść mimo wszystko, aczkolwiek nieraz opornie idzie.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
sosnowa ji
starszASek
Posty: 49
Rejestracja: 25 maja 2015, 12:17
Lokalizacja: lubelskie

Re: Rzucić wszystko

Post autor: sosnowa ji » 1 lip 2015, 09:24

Heremis87 pisze:[...] tęsknię za jakimś rodzajem transcendencji, czymś czysto duchowym w czym będzie można się rozpłynąć, czasem miałem tak przy głębszej medytacji. Cały czas szukam tego czegoś i staram się iść mimo wszystko, aczkolwiek nieraz opornie idzie.
Polecam czynności mechaniczne niewymagające myślenia, przy których można powtarzać mantrę lub się zupełnie wyciszyć. Prosta makrama, np. bransoletki przyjaźni, albo wiązanie supełków na sznurku. Z mniej konwencjonalnych rozwiązań, kiedy miałam dosyć codziennego zabiegania, kupowałam małe niebieskie znicze, i szłam na spacer na cmentarz (koniecznie z dala od hałasu miejskiego i z dużą liczbą drzew, żeby było ptactwo i mniejszy zwierz parkowo-leśny). I zapalałam znicze na opuszczonych grobach. W ostatnich miesiącach pisania pracy magisterskiej robiłam to dość często, i bardzo mi to pomagało sobie radzić ze stresem.
// anthyding can hadplen.
Pytania i pytaniopodobne do Ji kierujemy tutaj.
25 faktów o mnie.

Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Liriel » 1 lip 2015, 10:57

Heremis87 pisze: Od dawna wstaję wcześnie, wreszcie ruszyłem z bieganie, ale szybko wszystko marnieje. Ze środków komunikacji nie korzystałem nawet we Wrocławiu, w rodzinnym mieście bardzo dużo chodzę.
Skok na bungee jakoś nigdy mnie nie pociągał, tęsknię za jakimś rodzajem transcendencji, czymś czysto duchowym w czym będzie można się rozpłynąć, czasem miałem tak przy głębszej medytacji. Cały czas szukam tego czegoś i staram się iść mimo wszystko, aczkolwiek nieraz opornie idzie.
Próbowałeś tworzyć? Pisać, malować?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Viljar » 1 lip 2015, 11:40

Namawiam do pisania. Można pamiętnik, można jakieś recenzje książek czy filmów, albo przypomnieć sobie jakąś ulubioną grę i zacząć wymyślać fanfika :)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
sosnowa ji
starszASek
Posty: 49
Rejestracja: 25 maja 2015, 12:17
Lokalizacja: lubelskie

Re: Rzucić wszystko

Post autor: sosnowa ji » 1 lip 2015, 12:28

Fanfik dobry na wszystko.
// anthyding can hadplen.
Pytania i pytaniopodobne do Ji kierujemy tutaj.
25 faktów o mnie.

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Heremis87 » 1 lip 2015, 21:51

Liriel pisze:Próbowałeś tworzyć? Pisać, malować?
Viljar pisze:Namawiam do pisania. Można pamiętnik, można jakieś recenzje książek czy filmów, albo przypomnieć sobie jakąś ulubioną grę i zacząć wymyślać fanfika :)
sosnowa ji pisze:Fanfik dobry na wszystko.
Tworzę figurki z plasteliny i modeliny. Przymierzam się także do stworzenia własnego świata fantasy, inspiracje biorę tak z gier jak i z wiedzy historycznej, językowej i własnych doświadczeń. Niestety jakiś czas temu jakby coś umarło, cokolwiek robię nie potrafię się w to wdrożyć i wytrwać. Mimo przebłysków ciągle, zwłaszcza gdy się do czegoś zmuszam, trwa ten ciągły marazm i niemoc. Pewnie cała ta historia wymagałaby specjalisty, tyle że jako uparciuch ze wszystkim chcę poradzić sobie totalnie sam, raz w to wierzę, a raz nie.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
hispanistka
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 24 cze 2015, 08:54

Re: Rzucić wszystko

Post autor: hispanistka » 1 lip 2015, 22:20

Heremis87 pisze:Mimo przebłysków ciągle, zwłaszcza gdy się do czegoś zmuszam, trwa ten ciągły marazm i niemoc. Pewnie cała ta historia wymagałaby specjalisty, tyle że jako uparciuch ze wszystkim chcę poradzić sobie totalnie sam, raz w to wierzę, a raz nie.
Jeżeli tak uważasz, to bardzo zachęcam, żebyś skorzystał z pomocy. Z własnego doświadczenia wiem, że (jakkolwiek to beznadziejnie zabrzmi), naprawdę warto. Szkoda marnować czasu. Najtrudniej się przełamać, potem już jest z górki. Też jestem uparciuchem, ale jak już się czegoś podejmę to jestem w tym wytrwała i chyba to mi pomogło. Trzymam kciuki za Ciebie :)

Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Liriel » 2 lip 2015, 06:20

Popieram. Mnie do specjalisty zaciągnięto za rękę, dosłownie. Usiadłam tam z poczuciem, że robią mi głęboką krzywdę. Teraz się z tego śmieję. ;)
Daj sobie szansę chociaż na początek, może później poradzisz sobie z tym sam?

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Heremis87 » 2 lip 2015, 20:43

Może macie rację, ale jeszcze pokombinuję sam, zawsze jest szansa.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
Liriel
mASełko
Posty: 136
Rejestracja: 17 maja 2014, 20:23
Lokalizacja: Kraków

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Liriel » 3 lip 2015, 04:46

Heremis87 pisze:Może macie rację, ale jeszcze pokombinuję sam, zawsze jest szansa.
Wyznacz sobie czas na to samodzielne kombinowanie, inaczej będziesz to odkładać w nieskończoność.

Mnishka
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 17 cze 2014, 09:54

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Mnishka » 25 sie 2015, 18:57

Tak i to zrobiłam, ale nie określę to jako ucieczki.

Awatar użytkownika
bezemnie
łASuch
Posty: 173
Rejestracja: 10 sie 2015, 14:27

Re: Rzucić wszystko

Post autor: bezemnie » 26 sie 2015, 21:14

Heremis87 pisze:Czy ktoś z Was nieraz myśli o rzucenie tego wszystkiego, dotychczasowego życia i pójściu gdzie nogi poniosą? Mnie ta myśl prześladuje od przynajmniej 10 lat. Gdziekolwiek się znajdę, czuję się wreszcie obco i ciągle szukam czegoś poza tym wszystkim, może poza tym światem nawet. Wiele o tym myślę, tyle że jeszcze zbyt wiele we mnie obaw, aby uczynić ten krok, nie chciałbym też smucić bliskich, niemniej jednak mam ochotę zniknąć całkiem, udać się gdzieś daleko od ludzi i całej cywilizacji. Ciągle trwam w jakimś stanie zawieszenia... Pewnie wynika to w dużej mierze z mojej osobowości i problemów z tym związanych.
Wymówki zawsze się znajdą, jeżeli masz na coś ochotę to zrób to, jeżeli nie spróbujesz to będzie cię dręczyć.
Amanita virosa

person: magic isnt real
me: ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆

Awatar użytkownika
Eriathwen
starszASek
Posty: 45
Rejestracja: 14 sie 2015, 16:44

Re: Rzucić wszystko

Post autor: Eriathwen » 26 sie 2015, 22:32

Swego czasu te myśli ciągle mnie prześladowały. Było one spowodowane pragnieniem wolności, niezależności. Marzyłam o samotnej wędrówce, spaniu pod gołym niebem, życiu w ciszy, z daleka od cywilizacji. Wtedy, i nadal jeszcze, nie miałam skończonych 18 lat, więc tak czy inaczej ucieczka nie byłaby możliwa. Ale jak zaczęłam planować, że po liceum czy po studiach wyruszę w taką podróż, to ogarnął mnie strach. Przed wszystkim z czym wiąże się taka ucieczka. Na razie strach wygrywa i nie planuję podróży w przyszłości, ale może kiedyś wygra poczucie ograniczenia wolności...
W każdym razie wiem, że są ludzie, którym się to udało. Chociażby na YT -----> https://www.youtube.com/channel/UCvUWg9 ... SWiVqQoDgg - chłopak wyruszył bez pieniędzy, podróżował autostopem najpierw po Europie, później pojechał bodajże do Indii. Chociaż on nie uciekał przed ludźmi, często wręcz polegał na ich życzliwości itd. Podróżował tak przez rok. A ponoć są ludzie, którzy nie potrafią inaczej i są takimi włóczykijami przez całe życie.

Skoro masz takie marzenia to musisz zobaczyć "Wszystko za życie". Bardzo piękny film.
Człowiek szczęśliwy jest zbyt zadowolony z teraźniejszości, by oddawać się zanadto rozmyślaniom o przyszłości. ~Albert Einstein

pawcio1978
AS gaduła
Posty: 482
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Rzucić wszystko

Post autor: pawcio1978 » 30 sie 2015, 20:23

Eriathwen: moze czas sprobowac podczas weekendu/urlopu?

ODPOWIEDZ