Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Andyomene
mASełko
Posty: 114
Rejestracja: 11 cze 2015, 14:34
Lokalizacja: Katowice

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Andyomene » 26 sie 2015, 23:22

Z moich doświadczeń wynika, że wystarczy tylko pilnować różnorodności pokarmów. Owies i kukurydza wszystkiego jednak nie zapewnią, warto sobie zmieniać źródło węglowodanków.
Teoretycznie mam najbardziej mięsożerną grupę krwi, a w ogóle mnie nie ciągnie do jedzenia mięsa (w sumie przed zmianą diety jadłam prawie tylko mięso oo: ). Ale z tego, co piszesz, już sobie poradziłeś - to superowo! :thumbsup:

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Layla » 27 sie 2015, 12:15

Andyomene pisze:Z moich doświadczeń wynika, że wystarczy tylko pilnować różnorodności pokarmów. Owies i kukurydza wszystkiego jednak nie zapewnią, warto sobie zmieniać źródło węglowodanków.
Może nie tyle zmienić, co trochę wzbogacić, na przykład o orzechy, migdały (to szczególnie), ciecierzycę, groch, fasolę. Dla jeszcze większego wzbogacenia diety można zażywać spirulinę, chlorellę i tym podobne dziwactwa :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
Sherly
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 17 mar 2014, 16:22
Lokalizacja: Gallifrey

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Sherly » 27 sie 2015, 14:27

Różnorodność pokarmów, oczywiście. Ale też suplementacja witaminy B12, o tym trzeba pamiętać. Lepiej łyknąć parę razy w miesiącu witaminy, profilaktycznie, niż potem latać do lekarza i leczyć niedobory żelaza. Wiem coś o tym, zawsze byłam anemiczna, a od czasu przejścia na wegetarianizm (5 lat) muszę się pilnować podwójnie.

Z pokarmów polecam zwykłego buraka. Można go przyrządzić na parę sposobów, jest chyba jedynym warzywem które nie traci żadnych wartości odżywczych podczas obróbki termicznej, jest bogaty w żelazo, no i jest smaczny 8)

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Layla » 27 sie 2015, 15:03

Sherly pisze: Z pokarmów polecam zwykłego buraka. Można go przyrządzić na parę sposobów, jest chyba jedynym warzywem które nie traci żadnych wartości odżywczych podczas obróbki termicznej, jest bogaty w żelazo, no i jest smaczny 8)
Kasza jaglana z burakiem <3 Pasta z pieczonych burkaów i fasoli <3 Krem z buraków z mlekiem kokosowym <3
Tak, zdecydowanie polecam :mrgreen:
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
bezemnie
łASuch
Posty: 173
Rejestracja: 10 sie 2015, 14:27

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: bezemnie » 28 sie 2015, 23:08

Okej, a czy ktoś podrzuci mi jakieś smaczne i proste przepisy? Takie proste-proste, bo z moich prób przekonania się do kuchni bez-mięsnej dowiedziałem się tyle, że 9 z 10 składników z danego przepisu to tanie i łatwo dostępne rzeczy a ten ostatni to kwiat z serca pustyni w Peru albo woda dojrzewająca w pełni księżyca trzydzieści dwa metry od serca rafy koralowej. :ciasto:
Amanita virosa

person: magic isnt real
me: ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Layla » 29 sie 2015, 09:46

bezemnie polecam Ci blog jadłonomia. Tam są co prawda przepisy udziwnione, ale są też takie całkiem proste. No i przede wszystkim smaczne. Szczególnie polecam wegeburgery, nie mogę bez nich żyć :mrgreen: Poza tym to mam parę takich dań, obmyślonych na prędce, albo ze składników które akurat były pod ręką, ewnetualnie są repliką przepisu dania podpatrzonego w restauracji. Jeśli chcesz to podeślę przepisy na pw (tylko nie będą super dokładne, w końcu przepis to tylko wskazówka :D ).
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
bezemnie
łASuch
Posty: 173
Rejestracja: 10 sie 2015, 14:27

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: bezemnie » 29 sie 2015, 22:30

Layla pisze:bezemnie polecam Ci blog jadłonomia. Tam są co prawda przepisy udziwnione, ale są też takie całkiem proste. No i przede wszystkim smaczne. Szczególnie polecam wegeburgery, nie mogę bez nich żyć :mrgreen: Poza tym to mam parę takich dań, obmyślonych na prędce, albo ze składników które akurat były pod ręką, ewnetualnie są repliką przepisu dania podpatrzonego w restauracji. Jeśli chcesz to podeślę przepisy na pw (tylko nie będą super dokładne, w końcu przepis to tylko wskazówka :D ).
Wooooo, to poproszę! (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧
Amanita virosa

person: magic isnt real
me: ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Libra » 30 sie 2015, 07:38

Polecacie na rybie smaki buraki, Heremkowi... a może by tak coś w cholerę rybnego? :D Można robić wege kotlety z nori, rybną pastę bez-rybną z nori... algi mają moc "zrybienia" wszystkiego.

Kiedyś zrobiłam kotlety z tofu owiniętego nori... takie to było rybie, ze nie byłam w stanie zjeść :| (nawet jeszcze jedząc mieso, nie tykalam ryb bo nie podchodził mi smak).
What's mooo?

Awatar użytkownika
Sherly
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 17 mar 2014, 16:22
Lokalizacja: Gallifrey

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Sherly » 30 sie 2015, 15:14

Libra pisze:Polecacie na rybie smaki buraki, Heremkowi... a może by tak coś w cholerę rybnego?
Kiedy ja to tak polecałam ogólnie, nie zamiast ryby :P

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Heremis87 » 31 sie 2015, 22:17

Libra pisze:Polecacie na rybie smaki buraki, Heremkowi... a może by tak coś w cholerę rybnego? :D Można robić wege kotlety z nori, rybną pastę bez-rybną z nori... algi mają moc "zrybienia" wszystkiego.

Kiedyś zrobiłam kotlety z tofu owiniętego nori... takie to było rybie, ze nie byłam w stanie zjeść :| (nawet jeszcze jedząc mieso, nie tykalam ryb bo nie podchodził mi smak).
Swoją drogą buraki kocham :)
Alg u mnie w mieście nie spotkałem, a pewnie też droga sprawa. Szczęśliwie kryzys minął, zapewne były to jakieś zachcianki, które bardzo chciałem usprawiedliwić. Podsumowując: z pokojem ducha wracam do wegetarianizmu :wink:
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Libra » 1 wrz 2015, 18:16

Ja kiedyś zakupiłam w biedronce, z okazji akcji azjatyckiej- ohydztwo :P
What's mooo?

Awatar użytkownika
ColdChris
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 20 sie 2015, 12:51
Lokalizacja: Poznań

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: ColdChris » 1 wrz 2015, 18:21

Dzisiaj wbiłem do pracy i kumpel w lodówce zostawił mi jakieś wege. Mówię a co tam spróbuję, jakieś kotleciki orkiszowe :D Tak mi zasmakowało, że z razu do rossmana wbiłem i kupiłem ostatnią paczkę :D Ale z okazjonalnych steków czy burgerów nie zrezygnuję xD
Seek not the paths of the ancients; Seek that which the ancients sought

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Libra » 1 wrz 2015, 20:29

Wege kotlety są w dechę - moje ulubione to z ciecierzycy (taki zmodyfikowany falafel )
What's mooo?

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Layla » 2 wrz 2015, 07:58

Libra pisze:Wege kotlety są w dechę - moje ulubione to z ciecierzycy (taki zmodyfikowany falafel )
Mogę przepis prosić? Bo klasyczny falafel nijak mi nie smakuje :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Kryzys wegetarianizmu i "grzeszki"

Post autor: Heremis87 » 2 wrz 2015, 16:16

Libra pisze:Ja kiedyś zakupiłam w biedronce, z okazji akcji azjatyckiej- ohydztwo :P
Szkoda że nie ma azteckiej akcji w jakimś sklepie :wink: (tyle że u mnie bezmięsna)
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

ODPOWIEDZ