Strona 5 z 18

: 29 maja 2007, 20:01
autor: dziwak
Nigdy w życiu nie miałem koszmaru (albo nie pamiętam, ale wątpię), za to często miewam na maksa porąbane sny. Zwłaszcza po pijaństwie. Jak opowiadam je znajomym mają niezły ubaw :) Ale najlepsze są sny z dużą ilością adrenaliny - latanie, spadanie, ucieczka. Uwielbiam

: 5 cze 2007, 17:47
autor: clouds clear
Miewam koszmary wręcz nagminnie.Ostatnio obudził mnie mój własny krzyk.

: 5 cze 2007, 19:09
autor: Honzol
taak najfajniejsze sa sny zwiazane z grawitacja :D
mialem duzo snow w ktorych spadalem z budynku albo z jakiegos wzgorza, a tylko raz w zyciu snilo mi sie ze umiem latac wzbijalem sie do gory ponad wierzcholki drzew super sparawa 8)

ps
clouds clear Twoj avat to o ile sie nie myle fotka autorstwa Jenni Tapanilii :?: QL :)

: 5 cze 2007, 21:54
autor: camellia
A ja mam ostatnio takie straszne sny dotyczące gwałtu! Mam nadzieję, że to się nie ziści w realu 8)

: 5 cze 2007, 22:01
autor: ewutek
Dwa dni temu miałam cudowny sen, z serii tych, których nie zapomnę do końca życia: Uciekając przed wrogiem schroniłam się w lesie (pięknym jak raj na Ziemi), i tam zostałam "wchłonięta" przez paprocie. :mrgreen:

: 5 cze 2007, 22:41
autor: dorosłe dziecko
Mnie się na ogół nic nie śni lub nie pamiętam swoich snów. Za to, jak już mi się coś przyśni, to są to sny, które równie dobrze mógłby mieć surrealista lub wariat. :mrgreen:

: 5 cze 2007, 23:18
autor: clouds clear
Honzol pisze:taak najfajniejsze sa sny zwiazane z grawitacja :D
mialem duzo snow w ktorych spadalem z budynku albo z jakiegos wzgorza, a tylko raz w zyciu snilo mi sie ze umiem latac wzbijalem sie do gory ponad wierzcholki drzew super sparawa 8)

ps
clouds clear Twoj avat to o ile sie nie myle fotka autorstwa Jenni Tapanilii :?: QL :)
Avatar -dokładnie :wink: , ma calkiem niezłe foty, wg mnie troszke brak im artyzmu i warsztatu , ale moj AV akurat mi sie podoba:wink:.
Co do snów-latanie to piękna sprawa, kiedys czytałam o tym dość obszerny artykuł.

A dla wielbicieli snów polecam http://www.outremer.blog.pl/

: 20 lip 2007, 12:04
autor: Salomea
Dzisiaj miałam prawdziwego koszmarka, śniło mi się, że ktoś się włamał i skasował forum. :shock: Zostawił tylko napis, że jesteśmy chorzy, a aseksualność jest nienormalna. Ale się wystraszyłam, miałam sprawdzić czy jest Aven, ale się obudziłam. To było nawet gorsze niż sen w którym goniły mnie niedźwiedzie polarne, czy King Kong. Taki koszmarrrrrr. :mrgreen:

Zdecydowanie za dużo czasu spędzam na forum i takie są efekty. :lol: :mrgreen:

: 20 lip 2007, 13:07
autor: ewutek
Hehe, Salo, o ironio - tej nocy też śniło mi się Forum... hm, tylko nie pamiętam które. :mrgreen:

: 21 lip 2007, 12:20
autor: Ant
To nie koszmar, tylko zonk dream xD

Otóż śniło mi się, że Salomea była gwiazdą Vivy czy jakiejś podobnej stacji xD

: 21 lip 2007, 13:03
autor: dorosłe dziecko
Mi się bardzo często śni, że siedzę przy komputerze, gram albo siedzę na jakimś forum. Jest to tak realistyczny sen, że jak się budzę i faktycznie siadam przy komputerze, to się dziwię, że mam tyle nieprzeczytanych postów. :mrgreen:

: 21 lip 2007, 18:04
autor: Salomea
Ant pisze:To nie koszmar, tylko zonk dream xD

Otóż śniło mi się, że Salomea była gwiazdą Vivy czy jakiejś podobnej stacji xD
:diabel: :P :diabel:

: 21 lip 2007, 19:23
autor: Salomea
Mi kiedyś śniły się dwie osoby z forum i jeszcze dziewczyna, której bloga czytam od dwóch lat. Tak kończą ludzie uzależnieni od Internetu. :diabel: :mrgreen:

: 30 lis 2007, 21:28
autor: Ant
#1 [S!]
Śniło mi się, że dostałem impotencji z przemarznięcia. Musiałem amputować i w ogóle mnie "nowy stan" nie przeraził, jedynie trochę dziwnie się czułem, ale była to raczej kwestia przyzwyczajenia xD

#2
Drugi sen nieco dłuższy. Śnił mi się były administrator forum, Magellan. Był profesorem filozofii i wrócił z Niemiec na UJ. Było gadane w tym śnie, że "wrócił do Kołakowskiego", tzn. zaczął znów sie zajmować filozofią Kołakowskiego. Było także coś o jakieś profesor filozofii z UJ-otu, która także była as. teraz najważniejsze - wykład. Profesor nasz siedział za biurkiem w pomiesczeniu na kształt auli. Słuchaczami byli asy, jednak dziwnie wyglądali. Przypominali nieco skrzyżowanie pokemonów z pluszowymi zabawkami. Jeden wyglądał wręcz jak plastikowa zabawka przedstawiająca zielonego kosmitę. Byli także i ludzie. Wykładowca na głowie miał plastikowa torbę, wykładzie zaś jechał ostro po jednej z forumowiczek (nie powiem której) xD

: 30 lis 2007, 21:37
autor: Agnieszka
Jeden z moich starszych snów - może kiedyś opowiadałam, a może nie (nie wiem nawet, czy pamiętam wszystkie szczegóły):

Byłam szpiegiem-zamachowcem i miałam zabić jakąś szychę z azjatyckiego kraju. Cała akcja toczyła się w jakimś mieście, które do złudzenia przypominało Gdańsk (Motława, nabrzeże, żuraw i te sprawy). Czaiłam się na moście nad Motławą, czekając aż pojawi się 'cel'. W końcu go zobaczyłam - był niesiony w lektyce, oczywiście w otoczeniu licznej świty, z ochroniarzami itp. Ruszyłam w jego kierunku. Nagle drogę zastąpili mi dwaj tajni agenci - okazało się, że wiedzieli o planowanym zamachu i mieli obstawiony teren - byli nimi John Lennon i Krzysztof Klenczon. Zaczęliśmy walczyć - nie mogłam dopuścić do tego, by mnie pojmali żywcem, więc po krótkiej wymianie ciosów udało mi się im wyrwać i skoczyłam z mostu do rzeki. Była płytsza niż w rzeczywistości - mogłam spokojnie biec po dnie, ale nagle zauważyłam, że nie jest to zwykła rzeka, a basen hodowlany dzikunów i musiałam brnąć przez tony robali.