Strona 4 z 4

Re: Jak spędzacie Święta Bożego Narodzenia?

: 25 lip 2017, 00:16
autor: Nightmarine
W pomponie ma dzwoneczek ;)

Re: Jak spędzacie Święta Bożego Narodzenia?

: 4 gru 2018, 16:34
autor: Warszawianka40+
Pewna Użytkowniczka skomentowała mnie w innym wątku:
"Warszawianka40+ pisze: ↑
25 lis 2018, 12:24
Nie wiem skąd czerpiesz informacje, że ja mam choinkę i uprawiam jakiś kult zająca - ja akurat jestem wrogiem choinek, bo chińskie śmieci zalegają nasz kraj, a żywe choinki są strasznie pryskane. W adwencie - to czas radosny - ustawiam sobie zaraz po Wszystkich Świętych obraz ze sceną Bożego Narodzenia, ewentualnie na spacerze zbieram opadłe gałązki sosen (zbieram z ziemi, nie zrywam!) i wstawiam w domu do wazonu.":

"- To nie obchodzisz żadnych świąt? Jeśli spędzasz je sama, to rozumiem, ale jeśli w gronie rodzinnym, to wychodzi na to, że siedzicie przy jednym stole, dookoła was nie ma choinki i nie wręczacie sobie prezentów, bo to nie jest wasze."

Rzeczywiście, jestem przyzwyczajona do spędzania Świąt sama. Nie podobają mi się obłudne spotkania z nieciekawymi osobami z rodziny, którym nic nie mamy do powiedzenia, objadanie się, krzywienie się udanym uśmiechem do nieudanych prezentów itd.
Jest wiele możliwości spędzania Świąt przez osobę samotną. Można oglądać zaległe filmy z tacką ulubionych przysmaków. Po prostu przyrządzić sobie michę ulubionej wspaniałej sałatki, albo upiec wielkie ciasto tylko dla siebie. Bo niby dlaczego nie?
Można poświęcić te dni swojemu psu czy kotu. Zwierzę ma tylko nas, jesteśmy dla niego przez całe jego życie całym światem - odwdzięczmy się za to. Długi spacer i zabawa z psem - albo odkładana kąpiel. Albo pasta odkłaczająca i wyczesanie kota. Zajrzeć mu w żeby, czy nie potrzebuje wizyty u weta (koty nie okazują bólu, w tym bólu zębów, tylko stają się jak gdyby osowiałe).
Można urządzić sobie Spa: kąpiel w olejkach, maseczka, aromaterapia, totalne odpoczywanie. Do tego muzykoterapia. Albo jakaś inna autopsychoterapia - taka jaka na nas działa.
Można także wreszcie wyspać się za wszystkie czasy...
A jak ktoś nie ma warunków do odpoczynku w domu, można wyjechać w góry czy nad morze - oby była śnieżna zima. Ja zawsze tak robiłam, kiedy wynajmowałam pokoik. Jechałam na drugi koniec Polski, we wspaniałe miejsca.
Jak ktoś lubi, może pomagać coś organizować w jakimś wolontariacie. Dla biednych, samotnych - tak można poznać kogoś wartościowego. Można też iść pośpiewać na pasterkę - w kościołach trwa ona czasem już od 20-ej, jest radosna atmosfera, ludzie wchodzą i wychodzą, nikt nikogo o nic nie pyta i jest po prostu miło :D