COVID-19

Masz ochotę pogadać o czymś innym? Oto miejsce!
Awatar użytkownika
Nightfall
alabAStrowy bożek
Posty: 1200
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

COVID-19

Post autor: Nightfall »

Wreszcie wychodzę na prostą po zachorowaniu na covid
Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: ivi »

To tak jak ja, Nightfall. Ciężko przeszłam,nawet bardzo ciężko.
Życzę wszystkim zdrowia i odporności,żeby Was to dziadostwo nie dopadło.
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2273
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

COVID-19

Post autor: urtika »

Chorowałyście w domu czy w szpitalu?
Quirkyalone
Hazel
mASełko
Posty: 128
Rejestracja: 21 mar 2016, 18:27

Re: COVID-19

Post autor: Hazel »

Nightfall pisze: 6 lis 2020, 12:33 Wreszcie wychodzę na prostą po zachorowaniu na covid
ivi pisze: 6 lis 2020, 13:13 To tak jak ja, Nightfall. Ciężko przeszłam,nawet bardzo ciężko.
Życzę wszystkim zdrowia i odporności,żeby Was to dziadostwo nie dopadło.
Współczuję. Szczęście w nieszczęściu, że najgorszy etap choroby już przeszłyście. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Sam mieszkam w niewielkim mieście, ale koronawirus niestety rozprzestrzenia się szybko. Wczoraj dowiedziałem się, że choruje moja ciotka i jej bliscy (nie widziałem się z nimi już dawno). Sam martwię się o moich bliskich, nie wiem jak długo da się uniknąć wirusa.
GG: 3498837
Awatar użytkownika
Małgorzata95
ciAStoholik
Posty: 321
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: COVID-19

Post autor: Małgorzata95 »

Jakie były objawy? Jak długo trwały?
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.
Awatar użytkownika
Nightfall
alabAStrowy bożek
Posty: 1200
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: COVID-19

Post autor: Nightfall »

Chorowałyście w domu czy w szpitalu?
Ja na szczęście w domu, choć momentami myślałam, że zahaczę o szpital.
Jakie były objawy? Jak długo trwały?
Miałam tak: najpierw pojawiło się takie ogólne zmęczenie. Wracałam z pracy do domu, miałam plany na różne aktywności, ale byłam zmęczona i szłam się położyć. Był to mało specyficzny objaw - myślałam, że to tylko zmęczenie pracą. Każdego dnia było gorzej. Najpierw straciłam węch i smak, a później pojawiły się silne bóle pleców. Trwa to już z 3 tygodnie i dopiero zaczynam wychodzić na prostą. Koleżanka z pracy, która zachorowała w tym samym czasie ma obecnie drgawki. Lekarz powiedział jej, że niestety to normalne objawy po przejściu covid.

Przy takiej liczbie zarażonych jaka jest raczej trzeba się spodziewać, że padnie na każdego. Ale życzę Wam, żebyście przeszli lekko ;)
Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Re: COVID-19

Post autor: ivi »

U mnie też na szczęście dom.
Trochę zahaczyłam o szpital przy diagnostyce- bite 10 godzin, koszmar. Ale co tam się dzieje :shock: Karetki co 5 minut, mnóstwo starszych osób z niewydolnością oddechową. Jak zobaczyłam, chciałam od razu uciekać. Na szczęście pozwolili iść do domu , ale nie wszyscy mieli tyle szczęścia.

U mnie zaczęło się od gorączki i dreszczy,potem ucisk w klatce piersiowej i nagłe duszności- z godziny na godzinę gorzej.Ból łba- nie do opisania. Czaszkę mi dosłownie rozsadzało. Już wiedziałam,że to covid. To był piątek - ledwo z pracy do domu dojechałam. W sobotę miałam problem ze wstaniem z łóżka i przejściem trzech kroków. W niedzielę pojechałam do szpitala , nałykawszy się uprzednio leków p/gorączkowych- żeby jakoś dojechać( żaden transport medyczny nie chciał przyjechać, radź sobie człowieku sam). No i tam właśnie te 10 godzin spędziłam z pełnoobjawowym covidem. Toż to porażka .Ale tomograf zrobili , to pomyślałam,że chociaż tyle.

Potem leżałam w domu - całe 10 - dni dziadostwo nie odpuszczało- duszności, kaszel i gorączka - tak na okrągło. Dosłownie głowy nie mogłam z poduszki podnieść.
Teraz jest już lepiej, ale dalej kiepsko oddycham. Właśnie tych powikłań najbardziej się obawiałam . Jak się okazało słusznie.
Awatar użytkownika
Małgorzata95
ciAStoholik
Posty: 321
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: COVID-19

Post autor: Małgorzata95 »

Gdzie mogłyście/mogliście się zarazić?
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: COVID-19

Post autor: Libra »

Wszędzie.
Tyle ludzi jest chorych i nie wie, albo wie i nie chce siedzieć na kwarantannie bo się boją utraty dochodu, że to jest wszędzie.

Ja najprawdopodobniej przechodzę teraz. Węchu jeszcze nie straciłam, ale mam ucisk na klatce i wszystko mi podśmierduje hmm.. octem? Siedzę w domu na kwarantannie.

Mój tata nie żyje. Chodził tylko do sklepu i do apteki.
What's mooo?
Awatar użytkownika
Nightfall
alabAStrowy bożek
Posty: 1200
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: COVID-19

Post autor: Nightfall »

Najprawdopodobniej zaraziłam się w pracy, ale któż to wie przy tylu zarażonych.
albo wie i nie chce siedzieć na kwarantannie bo się boją utraty dochodu, że to jest wszędzie.
Dokładnie, zwłaszcza jak toś pracuje na zlecenie lub własną firmę prowadzi.
Mój tata nie żyje. Chodził tylko do sklepu i do apteki.
Wyrazy współczucia, czy tata zmarł na covid?
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2252
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: COVID-19

Post autor: Libra »

Tak :cry:
Przez 2 tygodnie odbijaliśmy się o teleporady. Zmarł po 2 dniach w szpitalu.
Był obciążony(cukrzyca i pochp).
What's mooo?
Awatar użytkownika
loony26
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 22 lis 2020, 22:03
Lokalizacja: T-ń
Kontakt:

Re: COVID-19

Post autor: loony26 »

@Libra, nie znamy się, ale przykro mi z powodu taty - trzymasz się jakoś mam nadzieję.

Ja wróciłam do domu na resztę semestru. I w ogóle nie wiem - w ciągu wakacji miałam tyle okazji, żeby zarazić się covidem, że wątpię, żebym miała się teraz zarazić, ale kto wie? Przypadków jest naprawdę dużo, ciężko stwierdzić, czy po prostu miałam bezobjawowo, czy miałam niewyobrażalnego farta i nic nie złapałam do tej pory. Nadal zadziwiają mnie ludzie, którzy nie wierzą w koronawirusa.

Jednocześnie uważam, że równie poważnym problemem - jeśli nie bardziej - jest wpływ pandemii na ludzi psychikę. Izolacja —> samotność —> depresja + strach i lęki. Przecież i bez tego społeczeństwo (na skali świata/zachodu) było na skraju normalności. A teraz ludzie czuja się jeszcze gorzej.
Nie wiem jak działają awatary więc jak coś ukradłam to przepraszam
“Science is similarly interpreted, as a new language through which man has tried to explore himself and nature; and a similar conclusion is reached, that once again man attributed to abstractions an independent existence."
krychu_m
mASełko
Posty: 146
Rejestracja: 5 lis 2017, 20:27

Re: COVID-19

Post autor: krychu_m »

Libra pisze: 12 lis 2020, 14:15 Tak :cry:
Przez 2 tygodnie odbijaliśmy się o teleporady. Zmarł po 2 dniach w szpitalu.
Był obciążony(cukrzyca i pochp).
Mnie także przykro z powodu taty:( Wyrazy współczucia.
ODPOWIEDZ