Granice czułości

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
Zibi
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 13 lip 2006, 22:14
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Zibi » 8 sie 2006, 18:09

parmenidas pisze:Jasne.
Specjalnie dla Ciebie trzy przykładowe cechy, w których, wg mnie, przeciętna kobieta prześciga przeciętnego mężczyznę:

1. zdolności do nauki języków
2. umiejętność ekspresji emocji
3. uroda

Pierwsze rzeczy o których pomyślałem.
parmenidas pisze:Szkoda mi nawet z Tobą o tym pisać, myślisz że przyczytałeś pare książek i już jesteś najmądrzejszy na świecie, ja spędzilem w arabii saudyjskiej oraz syrii ponad 3 lata, więc poznałem kulture islamską od podstaw nie czytając ksiązki które nie mają żadnej wykładni oprócz suchych faktów.
Odpowiedz mi na te trzy proste pytania:
1. Czy twierdzisz, że prawa szariatu (obowiązujące oficjalnie m.in. w Arabii Saudyjskiej), a moralnością zbliżone do kodeksu Hammurabiego, są jedynie wymysłem literackim i w rzeczywistości pilnują sprawiedliwości społecznej (w ujęciu krajów cywilizowanych, tzn. np. równość wszystkich wobec prawa, wolność wyznania itp.) tworząc "kręgosłup moralny" cywilizacji islamskiej?
2. Czy prawdą jest, że w krajach arabskich notorycznie łamie się prawa człowieka czyniąc to w obliczu obowiązujących w danym kraju praw i w zgodzie z nimi?
3. Co znaczy stwierdzenie, że "książki nie mają żadnej wykładni oprócz suchych faktów"?
Prawda nie inaczej się narzuca, jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Agnieszka » 8 sie 2006, 20:15

Zibi pisze: Specjalnie dla Ciebie trzy przykładowe cechy, w których, wg mnie, przeciętna kobieta prześciga przeciętnego mężczyznę:

1. zdolności do nauki języków
2. umiejętność ekspresji emocji
3. uroda
Wybacz parmenidasie, ale wproszę się do Twojej dyskusji ;)
Zibi: (dobrze, że dodałeś, że wg Ciebie)
ad. 1 - Ziad Fazah, Giuseppe Mezzofanti, Kenneth Hale, Rolf Theil Endresen, Georg Sauerwein, Francis Sommer, Carlos do Amaral Freire, Hans Conon von der Gabelentz, Uku Masing, István Dabi - pierwsza dziesiątka poliglotów (każdy znał ponad 50 języków), ani jednej kobiety.
Na kolejnych miejscach (około trzydziestu nazwisk) pojawia się jedna kobieta, znająca 'zaledwie' 11 języków.

ad. 2 - niezupełnie, emocje wyrażone przez facetów też mogą być ekspresyjne - zresztą często bywają dużo bardziej - nie wiem, czy dane Ci było obejrzeć teatr kabuki (chodzi mi o ten typowo męski) - tym aktorom naprawdę nie brakuje umiejętności ekspresji emocji. W teatrze szekspirowskim też na początku chyba tylko mężczyźni grali. W życiu codziennym - różnie bywa, ale powiedziałabym, że żadna płeć się nie wyróżnia, w teatrze wyróżniają się mężczyźni.

ad. 3
Zależy co, kto lubi. Estetycznie rzecz biorąc wolę męską urodę, ponieważ jest bardziej wyrazista, konkretnie zarysowana. Na kobiety aż takiej uwagi nie zwracam, aczkolwiek u obydwu płci ładna jest symetria - jednakowo ładna. Obiektywnie rzecz biorąc są męskie twarze bardziej symetrycznie i jednorodnie 'zbudowane' niż kobiece - ale ogólnie przychyliłabym się do tego, że jest równowaga między płciami w tej kwestii - kobiety na pewno nie prześcigają urodą mężczyzn. Przynajmniej ja tak uważam, kierując się symetrią i jednorodnością, a nie tym, co mi się podoba, a co nie.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Gizmo » 8 sie 2006, 20:53

Litosci, nie spierajcie sie teraz o to, ktora plec ma wiecej zalet, bo sie zrobi mega OT :mrgreen:.
Nie ma lepszej plci - i mam nadzieje, ze o to Ci chodzilo, Parmenidas...
:?: :?: :?:

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Agnieszka » 8 sie 2006, 20:56

Gizmo, kobiety i mężczyźni są równi :)

parmenidas
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 30 lip 2005, 06:29
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: parmenidas » 8 sie 2006, 22:32

Gizmo pisze:Nie ma lepszej plci - i mam nadzieje, ze o to Ci chodzilo, Parmenidas... :?: :?: :?:
Oczywiście że oto mi chodziło, wykazywanie jakichkolwiek argumentów mija się z celem oraz ukazauje przedmiotowe podejście zibiego do takiego cuda jakim jest kobieta. I jesli dla zibiego nauka języka jest jakąś paralelą to naprawdę jest mi go żal. Uwydatnia się tutaj jego typowe szwoinistyczne podejście do kobiet.

Awatar użytkownika
Zibi
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 13 lip 2006, 22:14
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Zibi » 8 sie 2006, 22:39

Agnieszka pisze:Wybacz parmenidasie, ale wproszę się do Twojej dyskusji ;)
Zibi: (dobrze, że dodałeś, że wg Ciebie)
ad. 1 - Ziad Fazah, Giuseppe Mezzofanti, Kenneth Hale, Rolf Theil Endresen, Georg Sauerwein, Francis Sommer, Carlos do Amaral Freire, Hans Conon von der Gabelentz, Uku Masing, István Dabi - pierwsza dziesiątka poliglotów (każdy znał ponad 50 języków), ani jednej kobiety.
Na kolejnych miejscach (około trzydziestu nazwisk) pojawia się jedna kobieta, znająca 'zaledwie' 11 języków.
Brawo, brawo! Jednak oprócz tego, że napisałem "wg mnie", napisałem również "(...)przeciętna kobieta prześciga przeciętnego mężczyznę". To chyba nie wyklucza faktu, że najwybitniejszymi poliglotami w historii byli mężczyźni. Tak sądzę.
Agnieszka pisze:ad. 2 - niezupełnie, emocje wyrażone przez facetów też mogą być ekspresyjne - zresztą często bywają dużo bardziej - nie wiem, czy dane Ci było obejrzeć teatr kabuki (chodzi mi o ten typowo męski) - tym aktorom naprawdę nie brakuje umiejętności ekspresji emocji. W teatrze szekspirowskim też na początku chyba tylko mężczyźni grali. W życiu codziennym - różnie bywa, ale powiedziałabym, że żadna płeć się nie wyróżnia, w teatrze wyróżniają się mężczyźni.
Nie było mi dane oglądać tego teatru, wszakże to nie aktorstwo miałem na myśli, a życie codzienne. Rzecz w tym, że mam zupełnie odmienne obserwacje od Ciebie. Mężczyźni znacznie częściej są sztucznie stonowani, kobiety zaś odwrotnie, potrafią je świetnie wyrażać. Wiem to z własnego przykładu i przykładu najbliższych mi osób. Poza tym jednak kobiety uważam za lepsze aktorki od ich męskich kolegów. A to że dawniej w teatrach grali jedynie mężczyźnie chyba nie wynikało z ich kunsztu aktorskiego, co z dyskryminacji kobiet (przecież w Japonii i starożytnej Grecji role kobiet były odgrywane przez mężczyzn).
Agnieszka pisze:ad. 3
Zależy co, kto lubi. Estetycznie rzecz biorąc wolę męską urodę, ponieważ jest bardziej wyrazista, konkretnie zarysowana. Na kobiety aż takiej uwagi nie zwracam, aczkolwiek u obydwu płci ładna jest symetria - jednakowo ładna. Obiektywnie rzecz biorąc są męskie twarze bardziej symetrycznie i jednorodnie 'zbudowane' niż kobiece - ale ogólnie przychyliłabym się do tego, że jest równowaga między płciami w tej kwestii - kobiety na pewno nie prześcigają urodą mężczyzn. Przynajmniej ja tak uważam, kierując się symetrią i jednorodnością, a nie tym, co mi się podoba, a co nie.
Podobanie się komuś jest cechą bardzo indywidualną, uroda jako taka już niekoniecznie. Kiedyś przeprowadzono eksperyment na bardzo małych dzieciach, który miał wyjaśnić czy już one mają zakodowane w umysłach pewne podstawowe kanony piękna. Okazało się, że nie ma podstaw do odrzucenia tej tezy, ba, nawet wydaje się, że jest to całkiem prawdopodobne. Tak więc o ile możemy dyskutować o przewadze urody konkretnej kobiety nad konkretnym mężczyzną, o tyle mnie (i zdecydowanej większości ludzi na świecie, o czym pośrednio mogą świadczyć popularność konkursów na miss w porównaniu konkursów na mistera, oraz przewaga w gażach modelek nad modelami) wydaje się oczywistym, że uroda kobiet jest znacznie bardziej subtelna i przyjemna dla oka (mówiąc kolokwialnie). Symetria, nawet jeśli faktycznie byłaby cechą odróżniającą urodę męską (w co wątpię) nie daje żadnej przewagi, gdyż twarze asymetryczne z reguły wydają się ludziom ciekawsze niż sztywnie symetryczne (wygenerowane za pomocą komputerów), co również kiedyś sprawdzono. Tak więc ja opierając się na własnych obserwacjach i opinii różnych kobiet i mężczyzn zdecydowanie nie zgadzam się z Twoim stwierdzeniem
Agnieszka pisze: kobiety na pewno nie prześcigają urodą mężczyzn
Prawda nie inaczej się narzuca, jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie...

Awatar użytkownika
Zibi
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 13 lip 2006, 22:14
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Zibi » 8 sie 2006, 22:50

Ale gafa! Przypadkowo skasowałem posta :x Ocalało jedynie
Agnieszka pisze:Gizmo, kobiety i mężczyźni są równi :)
Mylisz pojęcia jakbyś była skrajną feministką. Równość pod względem moralnym, w godności czy jeśli chodzi o prawa wcale nie zakłada równości pod każdym względem. Bo czy średnia wzrostu mężczyzn bądź kobiet jest taka sama? Albo czy siła mężczyzn jest równa sile kobiet? Nasze mózgi różnią się tak samo, jeśli nie bardziej, jak pozostałe części naszych ciał. Polecam zainteresowanie się tematem neurofizjologii.
Kobiety i mężczyźni różnią się pod wieloma względami zasadniczo!

Ehhh
Prawda nie inaczej się narzuca, jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Agnieszka » 9 sie 2006, 09:09

Zibi, czyżbyś się zirytował (dotyczy ostatniej Twojej wypowiedzi)? :lol:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Gizmo » 9 sie 2006, 09:48

Zibi pisze:
Agnieszka pisze: Gizmo, kobiety i mężczyźni są równi
Mylisz pojęcia jakbyś była skrajną feministką. Równość pod względem moralnym, w godności czy jeśli chodzi o prawa wcale nie zakłada równości pod każdym względem. Bo czy średnia wzrostu mężczyzn bądź kobiet jest taka sama?
Gdyby zgromadzic razem duza liczbe Europejek i Azjatow, roznice wzrostu nie bylyby "az tak" widoczne :mrgreen:
Przeciez to, ze nie ma lepszej plci, oznacza, ze nie ma takze gorszej. Czyli: wszyscy ludzie sa rowni. I nie chodzi tu o rowny wzrost :lol: ..

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: WendyKroy » 9 sie 2006, 11:04

Zgoda dlatego dziwia pochwaly kultury arabskiej gdzie nie tylko nie ma rownosci ale ponizanie kobiet czy bicie jest na prozadku dziennym. Ale to inny temat a o co innego chodzilo autorowi wiec dajmy juz spokoj.
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

Awatar użytkownika
Zibi
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 13 lip 2006, 22:14
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Zibi » 9 sie 2006, 21:35

Agnieszka pisze:Zibi, czyżbyś się zirytował (dotyczy ostatniej Twojej wypowiedzi)? :lol:
Odrobinkę :wink:
Gizmo pisze:
Zibi pisze:
Agnieszka pisze: Gizmo, kobiety i mężczyźni są równi
Mylisz pojęcia jakbyś była skrajną feministką. Równość pod względem moralnym, w godności czy jeśli chodzi o prawa wcale nie zakłada równości pod każdym względem. Bo czy średnia wzrostu mężczyzn bądź kobiet jest taka sama?
Gdyby zgromadzic razem duza liczbe Europejek i Azjatow, roznice wzrostu nie bylyby "az tak" widoczne :mrgreen:
Przeciez to, ze nie ma lepszej plci, oznacza, ze nie ma takze gorszej. Czyli: wszyscy ludzie sa rowni. I nie chodzi tu o rowny wzrost :lol: ..
Popełniasz dość perfidny i poważny błąd metodologiczny, gdyż dowolnie dobierasz populację do własnego porównania. Co z tego, że średnia wzrostu mężczyzn u Pigmejów jest znacznie niższa niż dla europejskich kobiet? Takie porównania są nieuzasadnione. Sens ma mówienie albo o całej populacji świata, albo o konkretnej jej części, np. Azjatach, Europejczykach, Holendrach, Polakach itd.
Zaprzeczanie odmienności płci (zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej), które aż kłują w oczy pod pewnymi względami, jest dla mnie zwykłym negowanie faktów, a z tymi jak wiadomo się nie dyskutuje. Czasami jednak skrajne feministki wciąż próbują nazywać czarne białym, co często nie prowadzi do rozwiązań korzystnych dla kobiet...
Prawda nie inaczej się narzuca, jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie...

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Agnieszka » 9 sie 2006, 21:47

Zapewne znowu stwierdzisz, że mieszkam w dziwnym miejscu, ale - przy wzroście 1.70 m jestem równa lub prawie równa z większością przeciętnych facetów z mojego rocznika bądź starszych (ich wzrost waha się od 1.73 do 1.76). Dopiero rok niżej, dwa lata niżej itd. zaczynają się mężczyźni o wzroście 1.90, 1,95 (ale to też nie reguła - rok młodszy ode mnie brat mojego kumpla jest ode mnie niższy o 6 cm). :)

Awatar użytkownika
Zibi
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 13 lip 2006, 22:14
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Zibi » 9 sie 2006, 22:22

Agnieszko kobiety są średnio niższe od mężczyzn pod każdą szerokością geograficzną i w każdym zakątku świata. To nie oznacza, że Ty akurat nie możesz mieć kolegów równych, czy nawet niższych od Ciebie wzrostem. To żadne zaskoczenie. U mnie na roku najwyższa była dziewczyna - 192cm, ale średnia kobiet i tak utrzymywała się poniżej średniej mężczyzn. Nawet w tak małej nierandomizowanej grupie to prawidło miało zastosowanie, choć ta grupa na pewno nie była reprezentatywna, a chodziło właśnie o reprezentatywność czy raczej jej brak w przykładzie podanym przez Gizmo.
Prawda nie inaczej się narzuca, jak tylko siłą samej prawdy, która wnika w umysły jednocześnie łagodnie i silnie...

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: alicja » 10 sie 2006, 19:59

Dajcie już spokój :)

Zibi, pamiętam, że zaraz po pierwszym przeczytaniu "Płci mózgu" byłam prawie tak samo zakręcona na tym punkcie jak ty ;)
Ale to przechodzi :)

Dajcie sobie wszyscy po ciastku :ciasto:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Granice czu³o¶ci

Post autor: Gizmo » 10 sie 2006, 20:41

Zibi pisze:Zaprzeczanie odmienności płci (zarówno w sferze psychicznej jak i fizycznej), które aż kłują w oczy pod pewnymi względami, jest dla mnie zwykłym negowanie faktów, a z tymi jak wiadomo się nie dyskutuje.
Owszem, mezczyzni i kobiety sie roznia, ale sa rowni... :wink:. Nie bede sie powtarzac /nawet, gdybym chciala, urlop mi sie skonczyl i nie mam czasu :?/ Prosze :ciasto:

ODPOWIEDZ