aseksualnosc mozna leczyc

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 12 kwie 2009, 15:13

Teraz pisanie z błędami też jest wynikiem niedouczenia. :?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 12 kwie 2009, 20:35

Rj pisze:Wschodnia mentalnosc jest moja i nie zmienie jej na rzecz wielkoumnych zachdnich teorii. fuck this. nawet w USA wielu jest przeciwnych temu-kiedys klaps oznaczal dobre wychowanie, teraz przemoc :?
I ta wschodnia mentalność pozwala Ci jako przecinka używać zgniłozachodniego "fuck this"? :shock:
Rj pisze:mysle ze zrozumieliscie
Niestety, ja nie panimaju.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 12 kwie 2009, 21:17

Ja toże :?
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 12 kwie 2009, 22:02

ja też toże

(takie zdanie zbudował jeden z moich kolegów na lekcji i nie wiedział z czego się śmiejemy)

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 13 kwie 2009, 15:59

Wracając do tematu " szczęśliwego erotomana", pozwolę sobie przytoczyć pewne dane będące rezultatem badań Patricka Carnesa, światowej sławy znawcy zagadnień związanych z problematyką uzależnień seksualnych:
97% ankietowanych stwierdziło utratę szacunku czy wręcz pogardę do siebie,
96% - silne poczucie winy i wstyd
91% - cierpiało na uczucie skrajnej beznadziejności i rozpaczy
72% - miało obsesyjne myśli samobójcze
17% - próby samobójcze
11% - nadużycia na sobie ( np. okaleczanie się, cięcie lub przypalanie)
79% - mówiło o poważnym obniżeniu produktywności w pracy lub nauce
78% - silne lęki dotyczące przyszłości
90% - silne poczucie osamotnienia
58% - wyczerpanie fizyczne
65% - zanik zainteresowań, ambicji i kreatywności
Dla 58% uzależnienie oznaczało duże problemy finansowe
Źródło: P. Carnes, Od nałogu do miłości, Media Rodzina, Poznań 2001
Ernest pisze:Dla mnie choroba to informacja jaką wysyła mi organizm: ,,Coś robisz nie tak, przystopuj, przemyśl to, zmień to!"
Zgodzę się z tym. Problem tylko taki, że osoba uzależniona( od czegokolwiek) zazwyczaj zaprzecza swemu uzależnieniu, i duuużo wody musi upłynąć, zanim zdecyduje się na leczenie.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 13 kwie 2009, 16:49

97% ankietowanych stwierdziło utratę szacunku czy wręcz pogardę do siebie,
96% - silne poczucie winy i wstyd
91% - cierpiało na uczucie skrajnej beznadziejności i rozpaczy
72% - miało obsesyjne myśli samobójcze
17% - próby samobójcze
11% - nadużycia na sobie ( np. okaleczanie się, cięcie lub przypalanie)
79% - mówiło o poważnym obniżeniu produktywności w pracy lub nauce
78% - silne lęki dotyczące przyszłości
90% - silne poczucie osamotnienia
58% - wyczerpanie fizyczne
65% - zanik zainteresowań, ambicji i kreatywności
Dla 58% uzależnienie oznaczało duże problemy finansowe
Ale w jakim kontekście? Do czego odnosimy tę statystykę?
Problem tylko taki, że osoba uzależniona( od czegokolwiek) zazwyczaj zaprzecza swemu uzależnieniu, i duuużo wody musi upłynąć, zanim zdecyduje się na leczenie.
Również i ja się zgadzam. Jeśli dodamy do tego (późniejszy) brak motywacji, "siły" do walki z nałogiem to mamy przykład typowego, zamkniętego koła.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 13 kwie 2009, 17:01

Ta statystyka dotyczy grupy erotomanów(932 osoby) leczących się ze swojego uzależnienia od seksu. Mówi o tym, w jakim stanie psychicznym się znajdowali będąc czynnymi erotomanami, przed podjęciem leczenia. Byli wśród nich reprezentanci wszystkich stanów USA i kilku prowincji Kanady.
Przeciętna wieku wieku to 40 lat. Najmłodsza osoba liczyła 19, a najstarsza 70 lat.
82% ankietowanych stanowili mężczyźni a 18% kobiety.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 13 kwie 2009, 20:26

Cofam tego "szczęśliwego erotomana"
nie miałem na myśli tych, którzy czują się chorzy i chcą się leczyć, czyli erotomanów sensu stricto.
RJ mówi o erotomanii "w społeczeństwie", więc myślałem o tych, którzy wykazują "erotomańską" postawę społeczną, czyli ich życie koncentruje się wokół seksu i niczego więcej.
W ogóle moja wypowiedź była podyktowana emocjami, bo drażnią mnie pomysły leczenia wszystkich w koło

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van » 13 kwie 2009, 22:40

w sumie Ci co chcą leczyć wszystko i wszystkich może sami się powinni poddać swojemu leczeniu, szybko by im przeszło (:

Ja nie popieram leczenia ASów, jak ktoś zechce to może sam się wyleczy, jak nie to też dobrze (: I nie uważam, że ASy mają "skrzywienie społeczno-życiowe"
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 14 kwie 2009, 00:22

Ja tam chetnie poszlabym do jakiegos specjalisty, nie w ramach "leczenia" ale z czystej ciekawosci uslyszec co mysli o moim przypadku. A moze dowiedzialabym sie czegos ciekawego

Rj
ASiołek
Posty: 87
Rejestracja: 5 sty 2008, 18:52

Post autor: Rj » 14 kwie 2009, 06:39

AStronom pisze: drażnią mnie pomysły leczenia wszystkich w koło
:kocha: mne toze

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Re: aseksualnosc mozna leczyc

Post autor: od nowa » 5 lip 2009, 17:14

Agnieszka20Krakow pisze:hey znalazlam w internecie taka informacje:
To można wyleczyć

"Seksuolodzy podkreœlajš, że sama nazwa aseksualni jest nowš modš, która przyszła do nas z Zachodu. Sam problem zaburzeń seksualnych u ludzi jest znany od dawien dawna. Bo aseksualnoœć jest po prostu zaburzeniem. Takim, które można leczyć - mówi doktor Wiesław Œlósarz. Ma wiele przyczyn. Często sš to np. problemy emocjonalne albo te zwišzane z rozwojem seksualnym. Czasem po prostu brak partnera, który umiałby pokazać, jak piękny może być seks. W innych przypadkach depresja czy permanentny stres. Ludzie jednak tak przyzwyczajajš się do tego, że żyjš bez seksu, iż wydaje im się, że go nie potrzebujš. Traktujš to jako filozofię życiowš, łšczš się nawet w stowarzyszenia. Skoro majš je motocykliœci czy geje, to oni też chcš - dodaje. Aseksualnoœć można wyleczyć i normalnie żyć. Bo życie bez seksu, niestety, nie jest zdrowe. To jest naturalny popęd, jak jedzenie, picie. Seks jest siłš napędowš, bez niego życie jest szare, beznadziejne i ułomne - mówi seksuolog Ryszard Smoliński. I może Ÿle odbić się na zdrowiu. To jak z czajnikiem z gwizdkiem, gdy zatkamy w nim odpływ pary. Para musi w końcu gdzieœ znaleŸć ujœcie, wybuchnšć. Tak samo jest z ludzkim organizmem tłumaczy." i co o tym sadzicie? myslicie ze z orientacji seksualnej sie mozna leczyc?chca dac nam cos na pobudzenie?
Lekko mnie to zbulwersowało- absolutnie nie czuję się chora. Dobrze mi tak jak jest, a porównywanie potrzeby seksu do potrzeb jedzenia i picia jest wg mnie chore. Bez seksu sie nie umiera, natomiast bez jedzenia i picia niestety tak- to zasadnicza różnica.

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 5 lip 2009, 17:55

Bez seksu sie nie umiera
A więc znalazłem sposób na nieśmiertelność! ^^
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 5 lip 2009, 18:14

hehe no i się źle wysłowiłam :oops:

Awatar użytkownika
Lucius
starszASek
Posty: 46
Rejestracja: 9 cze 2008, 12:42
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Lucius » 14 lip 2009, 14:44

:) Leczenie mojej aseksualności (czuję popęd, zauważam atrakcyjność innych, zero interesowania się seksem jako czyms ważnym w życiu, obrzydzenie wspólczesnym seksocentryzmem)wyglądałoby chyba tak: -puszczanie pornoli, - zmuszanie do kontaktów seksualnych itc. - czyli wpuszczanie w erotomanię- ciężkie uzależnienie. Dlaczego niektórzy seksuolodzy chcą nas "uszczęśliwiać" jakby na siłę?

ODPOWIEDZ