sens i cel zycia czlowieka

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Suezo
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 28 mar 2008, 19:20
Lokalizacja: podkarpacie

sens i cel zycia czlowieka

Post autor: Suezo » 11 sty 2009, 21:45

Wiem ze na to pytanie nie ma "prawidlowej" odpowiedzi ale jestem ciekaw co macie do powiedzenia w tym temacie. Jestem ciekaw bo mimo iz nie jestem asem to mam problem ze znalezieniem i postawieniem sobie celu do ktorego bym chcial dazyc, co bym chcial osiagnac w zyciu. Pare lat temu gdy planowalem przyszlosc to chcialem zalozyc rodzine i zyc np tak jak moi rodzice, jednak z przyczyn fizycznych jest to niemozliwe (no moze bardzo utrudnione), wiec proboje cos sobie znalesc ale nie mam zadnej idei, pomyslu, celu. Mam hobby (dosc ciekawe) ale to nie to, czegos innego mi potrzeba do szczescia.

Co wy robicie aby byc "spelnionym" wewnetrznie.

jesli jest juz taki temat to przepraszam i prosze o skasowanie tego posta (ewentualnie podrzucenie linka do tematu)

Awatar użytkownika
DAMA
Zbanowana
Posty: 221
Rejestracja: 6 lis 2008, 11:02

Post autor: DAMA » 11 sty 2009, 21:57

Podobny temat już jest w Pytaniach i Odpowiedziach
pt "Szukanie sensu tego wszystkiego". Pozdr :)
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

sens i cel życia czlowieka

Post autor: DZIEWICA8 » 18 sty 2009, 13:25

Hmmm..... Sens i cel życia człowieka - trudne, filozoficzne pytanie.
Cel życia jest inny dla każdego z nas, dla jednego będzie to praca, dla innego szczęście rodziny, dla jeszcze innego władza, dla jeszcze innego gromadzenie bogactwa, dla jeszcze innego sława itd., itd.
Jeśli zaś chodzi o mnie to dziś wiem na pewno, że nie chcę zakładać rodziny, nie chcę być bardzo bogata, sławna, nie chcę mieć wpływów i władzy.
Chcę natomiast żyć sobie spokojnie, pracować i zarabiać tyle, żebym mogła się samodzielnie utrzymać i nie musieć liczyć na łaskę innych. Nie muszę mieć dużo przyjaciół, wystarczy, że czasem spotkam się z kimś. Nie muszę mieć domu z ogrodem i basenem, złotej limuzyny, nie muszę być dyrektorem z dyrektorską pensją, nie muszę jeździć na wakacje na Hawaje. Po prostu chcę żyć spokojnie, cicho, przeciętnie, nie wychylać się i nie wyróżniać z tłumu.
Taki właśnie jest dla mnie sens i cel mojego życia. Oby tak właśnie było!
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

es.em
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 20 lis 2008, 21:51

Post autor: es.em » 18 sty 2009, 15:42

Schabowy.
I to nieważne, czy interpretowany dogłębnie (walka i pokarm i przeżycie), czy czysto hedonistycznie (najlepiej z w panierce i z kapustą).
Myślę, że jeżeli ludzkość kiedykolwiek doszła/dojdzie do mądrzejszych wniosków - to rozbudują one to pojęcie tylko w niewielkim stopniu.
Uczysz się - walczysz o przetrwanie (schabowy)
Pracujesz - walczysz o przetrwanie (schabowy)
Idziesz do lekarza - schabowy
Rozwijasz swoje zainteresowania - schabowy (chociaż już nie tak dosłownie)
Uprawiasz sztukę - pokazujesz się światu, motywujesz się - schabowy.
Ktoś zaprzeczy? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Agnes
przedszkolASek
Posty: 6
Rejestracja: 15 sty 2009, 17:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Agnes » 18 sty 2009, 19:59

Kiedyś gdzieś przeczytałam, że życie powinno być celem samym w sobie.
Mnie to nijak jednak nie wychodzi. Szukam sensu i celu już od dawna i można powiedzieć, że kiepsko mi idzie.
Po prostu chciałabym być szczęśliwa. A nie jestem.
Brakuje mi często powodu by wstać z łóżka.. nie ma z kim wypić porannej kawy, nie ma z kim podzielić się wrażeniami, pogadać, pośmiać się... pustka.
Znajomi mają swoje życie.
Nie mogę już napisać, że nikt nigdy nie czeka.. Wzięłam kota ze schroniska, żeby było do kogo wracać.. ale to nie to samo.
I pomimo, że spotkałam się z opinią, że człowiek żyje dla siebie, ja czuję, że jestem tylko połówką, która póki nie znajdzie drugiej, nie będzie mogła w pełni żyć...

Awatar użytkownika
Antymidas
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 5 sty 2009, 18:48
Lokalizacja: wschód
Kontakt:

Re: sens i cel zycia czlowieka

Post autor: Antymidas » 18 sty 2009, 20:01

Witam w klubie nieasów na forum asów :mrgreen: . A co do sensu życia...życie jest bez sensu .

Suezo
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 28 mar 2008, 19:20
Lokalizacja: podkarpacie

Re: sens i cel zycia czlowieka

Post autor: Suezo » 19 sty 2009, 12:33

Antymidas pisze: A co do sensu życia...życie jest bez sensu .
hehehe to chyba najlepsze wyjasnienie sensu zycia jakie czytalem :) i chyba najbardziej trafne przynajmniej w moim wydaniu :) :) :)

dzola007
strASzydło
Posty: 397
Rejestracja: 16 wrz 2008, 01:08
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: dzola007 » 19 sty 2009, 16:28

Zycie ma sens-ktos musi zarabiac na emerytow i rencistow... :wink:

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 19 sty 2009, 16:43

Życie prawie na pewno ma sens!
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

cynn
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 30 gru 2008, 00:20
Lokalizacja: silesia

Post autor: cynn » 19 sty 2009, 17:34

możliwe, że życie ma sens - ja go jeszcze nie odkryłam :)

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 20 sty 2009, 08:31

Według moich wieloletnich badań jedynym potencjalnie możliwym sensem życia jest poszukiwanie odpowiedzi na Wielkie Pytania Filozoficzne, takie jak: co jest sensem życia, o co tu właściwie chodzi - ale tak serio, kim jestem i kim jest ten co pyta, i najtrudniejsze z mnich: co będzie na obiad :D

es.em
ASiołek
Posty: 73
Rejestracja: 20 lis 2008, 21:51

Post autor: es.em » 20 sty 2009, 21:45

Piorun pisze:i najtrudniejsze z mnich: co będzie na obiad :D
Tak, to pytanie bywa czasem zdecydowanie niewygodne, gdy je sobie zadaję przychodząc do domu.. :D

cynn
młodASek
Posty: 26
Rejestracja: 30 gru 2008, 00:20
Lokalizacja: silesia

Post autor: cynn » 20 sty 2009, 21:51

to pytanie dręczy mnie co dzień na ostatnich lekcjach :)

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 20 sty 2009, 21:57

No, ja jak wchodzę do klasy to zawsze się pytam, czy ktoś wie, co dzisiaj na obiad.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Suchaair
starszASek
Posty: 38
Rejestracja: 16 lut 2009, 22:02
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Suchaair » 17 lut 2009, 18:08

Jesli nie mozna znalezc odpowiedzi co sie che, lepiej odpowiedziec sobie na pytanie czego sie nie chce, zawęża liste opcji :)

ODPOWIEDZ