Zoofilia

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep »

Keri pisze:ale nikt sie nie wypowiada na tem hentai zoofili w japoni :shock: :roll:

japonczycy sa przesyceni filmikami i kreskowkami mangami o [s]
hmmm... jeśli chodzi o anime (bo w mangach tego raczej nie znajdziemy) - hentai to powiedzmy sobie szczerze to jest porno (jakich wiele poza Japonią w wersji "live", więc to nie tylko domena Japończyków) - porno w którym nie ma granic, granice wyznacza tylko ludzka wyobraźnia, nic nie dzieje się na prawdę, nie ma aktorów, nikt nie cierpi podczas "kręcenia", są tylko "ruchome obrazy" rysowane ludzką ręką. Sama unikam jak ognia tego typu animacji, słyszałam jednak od fana, że brutalność i pomysł ma znaczenie... dlatego pewnie występuje tu i zoofilia - i to ma wielbicieli nie tylko w Japonii, a skoro są w nich (w hentai) zwierzęta oznacza to popyt na tego typu dziwności... Na szczęście wszystko przeznaczone jest dla widzów dorosłych i ogólnie wątpię, że to zrobiłoby z kogoś zoofila podobnie jak sądzę o grach komputerowych, które nie zrobią z nikogo mordercy...
Generalnie jestem przeciw wszelakim przejawom zoofilii, zwierzęta wciągane są w chore gierki ludzi, które zdecydowanie są okrutne...
Obrazek

notimportant
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 26 wrz 2009, 18:56

Post autor: notimportant »

Ech... I tak to własnie z wami wszystkimi jest. Patrzycie cały czas jednomyslnie zamiast sie powaznie zastanowic nad tą całą "zoofilią". Podejzewam ze ani jedno z was nie rozmyslało o tym czym i dlaczego tak jest ze ludzie uprawiają seks ze zwierzetami. Dam sobie reke uciac ze wasze przemyslenia, o ile takowe byly nie trwały wiecej niz minute.

Przedewszystkim
Zoofilia to jedno, Beastiality (nie tłumaczy sie na polskie) to drugie.
Zoofilia jest to pociąg do zwierzenia nie koniecznie związany z seksem. Pewnie pomyslicie, kocham swojego pieska, jestem zoofilem? Nie, zoofilem jest się wtedy gdy traktuje sie zwierzaka jak swoją drugą połówke, jako osobe którą sie kocha tak jak żone czy męża. Identyczna sytuacja.

Beastiality, to właśnie jest seks ze zwierzęciem, w celu zaspokojenia zwierzęcia i siebie.



Znęcianie się nad zwierzetami.
GDZIE? No powiedzcie mi gdzie?
Przedewszystkim, zwierze ma rozum, jezeli jest zagrożone, gryzie, atakuje. Przy seksie ze zwierzętami? Skoro ludzie to robią tzn ze nie sa pogryzieni, a to znaczy ze pies czy inne zwierze sie na to zgodzilo. Podobny przykład. Wyprowadzasz psa na spacer. On nie chce isc to wyciagasz go na siłe. Zrobiłes cos w brew jego woli, czemu nie zostaniesz za to ukarany? Ani zoofilia, ani beastiality nie jest na siłe, wiec gwałtem nie jest.

Bardzo czesto, nawet bardziej niz bardzo, to same zwierzeta mają ochote na seks. Mowie przedewszystkim teraz o psach. Czemu inicjacja ze zwierzeciem nazywana jest gwałtem skoro pies sam wskakuje na człowieka? I tutaj pewnie zaświta wam lampka w głowie ze zeczywiscie tak jest. Podczas seksu zwierzeciu nie dzieje sie krzywda, bo nigy jaka? Powiedzcie mi, jaka dokladnie dzieje sie krzywda? gdzie go boli, w ktorym miejscu ma rane?

Wg mnie takie wasze podejscie jest nieco nie logiczne.

Podejrzewam ze zadne z was nigdy nie rozmawiało z zadnym zoofilem czy własnie "beastialitą", ja natomiast owszem.

Wystarczy chciec zrozumiec, przemyslec. Nie kaze wam zmieniac orientacji bron boze, tylko zeby jednak popatrzec na to z logicznej strony, nie tylko ukierunkowanej i krytycznej.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

To jest prowokacja, prawda? Marna.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

notimportant
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 26 wrz 2009, 18:56

Post autor: notimportant »

Prowokacja? niby jaka? do czego?

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

Nie lubię Cię za pierwsze zdanie.

Byłbyś w stanie poprzeć swoje przemyślenia dotycząca zoofilii i bestializmu źródłami?

Zdziwiłem się dzisiaj po trzykroć, nawet zostałem wprawiony w stan osłupienia, ale Twój post wydaje mi się niesmaczny... :?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo »

Łał, pro-zoofil. Tego jeszcze tu nie było :)

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Gizmo, faktycznie łał. Brakuje nam tutaj tylko praktykującego nekrofila i będzie komplet.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant »

Dobra, przyznam się. Nie jestem ASem. Jestem dendrofilem. Chciałem iść na leśnictwo, ale się wstydziłem :oops: :oops:
Czczony nie tylko w Chinach

notimportant
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 26 wrz 2009, 18:56

Post autor: notimportant »

No i własnie, o tym cały czas mowie. Zródła, to pacjenci, jestem psychologiem i seksuologiem klinicznym. Nie jestem w stanie podac konkretnych przykładow - etyka lekarska.

Powstrzymam sie do komentarza na temat odzewu.

Awatar użytkownika
Frida_
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 19 wrz 2009, 20:30
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Frida_ »

Witam!
chciałam odniesc sie do jednego zdana wypowiedzianego przez notimportant:
Znęcianie się nad zwierzetami.
GDZIE? No powiedzcie mi gdzie?
Przedewszystkim, zwierze ma rozum, jezeli jest zagrożone, gryzie, atakuje.
a czy pedofilie uważasz za norme? kiedy dziecko na skutek ataku "dorosłego" zamyka sie w sobie i nie reaguje na otoczenie to znaczy ze sie na to zgadza? i jeżeli nie atakuje, nie broni sie bo jest np. w szoku - to wszystko jest OK? dziecko przeciez tez ma rozum i to chyba bardziej rozwiniety niz zwierze - nie sadzisz?
Faithless addictive

notimportant
bobASek
Posty: 4
Rejestracja: 26 wrz 2009, 18:56

Post autor: notimportant »

Frida_ pisze:Witam!
chciałam odniesc sie do jednego zdana wypowiedzianego przez notimportant:
Znęcianie się nad zwierzetami.
GDZIE? No powiedzcie mi gdzie?
Przedewszystkim, zwierze ma rozum, jezeli jest zagrożone, gryzie, atakuje.
a czy pedofilie uważasz za norme? kiedy dziecko na skutek ataku "dorosłego" zamyka sie w sobie i nie reaguje na otoczenie to znaczy ze sie na to zgadza? i jeżeli nie atakuje, nie broni sie bo jest np. w szoku - to wszystko jest OK? dziecko przeciez tez ma rozum i to chyba bardziej rozwiniety niz zwierze - nie sadzisz?
Ale my nie mowimy o pedofilii. Pedofilia to temat zamkniety, o ktorym juz praktycznie wszystko wiadomo. Pedofilia nie jest zadną normą tak jak zresztą kazda parafilia.
Prosze nie porównywac dziecka do zwierzecia, bo to dwie zupełnie odrebne sprawy.

O parafilach mowi sie rzadko, a jesli juz to w zartach. Dlatego ludzie nic nie wiedza. Mowi sie praktycznie tylko to co sie slyszalo od kogos innego.

Awatar użytkownika
Frida_
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 19 wrz 2009, 20:30
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Frida_ »

ok, nie porównujmy do ludzi.

pies, koń, krowa czy inne stworzenie - mimo że ma "swój rozum" to nie ma prawa do bycia w szoku - podczas którego nie reaguje, nie ucieka, nie jest agresywne?

a co z ze zwierzętami, które są zmuszane do tego? są spętane, unieruchomione? to Twoim zdaniem dalej jest "miłość", zaspokojenie zwierząt i zupełnie "przy okazji" ludzkich zboczeń? czy gwałt?

skoro nie porównujemy do człowieka - to nie mamy o czym mówić - bo ani ja, ani Ty, ani ktokolwiek nie wie co siedzi w zwierzęcych głowach, więc tym bardziej zoofilia powinna być karana z urzędu! i chodzi tu o kontakty fizyczne - sex ze zwierzętami, a nie o to, że właścicielowi wydaje się (i jest przekonany o tym), że pies jest jego drugą połówką... To jemu się wydaje (i On jest o tym przekonany), a co sądzi o tym pies? tego nikt nie wie...
Faithless addictive

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

notimportant pisze:No i własnie, o tym cały czas mowie. Zródła, to pacjenci, jestem psychologiem i seksuologiem klinicznym.
Jak sądzę, ci pacjenci to tylko jedna strona zoofilii, czyli ludzie, prawda? Bo chyba kot lub pies nie zwierzał Ci się z tego, czy i co mu się podoba (lub nie podoba) w tym, co pan/pani z nim robi?
Więc skąd wiesz, jak to wszystko wygląda? To tak, jakby podczas rozprawy sędzia wysłuchał tylko jednej strony - nie da rady na tej podstawie ocenić sytuacji tym bardziej, że zeznania oskarżonego rzadko bywają dowodem obiektywnym :P

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo »

Frida_ pisze:skoro nie porównujemy do człowieka - to nie mamy o czym mówić - bo ani ja, ani Ty, ani ktokolwiek nie wie co siedzi w zwierzęcych głowach, więc tym bardziej zoofilia powinna być karana z urzędu
Ejże. Przywalanie z klucza paragrafów wszystkim, którzy robią coś, co nam się nie podoba, naruszają jakieś normy - to gruba przesada.
Można stwierdzić poprzez badania, czy dane zwierzę ma podwyższony poziom hormonów stresu - tzn. czy reaguje nerwowo na widok tego, kto je rzekomo krzywdzi, kojarzy go z czymś złym. Zwierzętami rządzi instynkt, a nie psychika. Nie potrafią nad sobą panować tak jak ludzie. W sytuacji zagrożenia 'kopnięcie' hormonów powoduje nagłą reakcję - napięcie, podwyższona czujność, chęć ucieczki. Jeżeli zwierzę jest spokojne i nie ucieka, to znaczy, że sytuacja, w jakiej się znalazło, mu nie przeszkadza.

Ja bardziej przejmowałabym się w tym momencie zdrowiem psychicznym człowieka, który traktuje swojego psa jak partnera.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona »

Ty naprawdę chyba nie żartujesz!
Skoro jesteś psychologiem (w co, szczerze mówiąc, powątpiewam), to jakim cudem nabrałeś się na chwyt stary jak świat? Pedofile tłumaczą, że dzieci same je prowokowały, oprawca z reguły twierdzi się, że ofiara prawie że sama tego chciała.
Chociaż, może niektóre zwierzęta faktycznie same togo chcą. Wieczorem wdziewają seksowną bieliznę i idą do właściciela, bo skoro wziął je do domu i zobowiązał dbać, to powinien zaspokoić ich każdą potrzebę.
I właśnie to mnie najbardziej boli, że jeszcze za molestowanymi dziećmi ktoś się jeszcze ujmie, ale za zwierzętami już niewielu. Ludzie są okrutni i jeszcze mają do tego tłumaczenie w stylu: bo zwierzę się nie broniło, czyli krzywda mu się nie działa.
Gizmo, zwierzę też ma psychikę, którą można skrzywić. Znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. To jest fakt. Np. wyobraźmy sobie, że takie zwierzę idzie do adopcji. Kto chciałby mieć, dajmy na to, takiego psa w domu?
PS. Proszę Cię, powiedz, że Twoje posty to żart. Taki może niezbyt udany, ale żart. W głowie mi się nie mieści, że piszesz serio, na dokładkę podając się za specjalistę.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

ODPOWIEDZ