Aborcja (ex: Parytety)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Koniec konkursu :mrgreen:
Człowiek na obrazku jest pierwszy z prawej
Dla porównania, ryba jest pierwsza z lewej.
Awatar użytkownika
ilon_7
przedszkolASek
Posty: 5
Rejestracja: 12 lip 2009, 21:54
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ilon_7 »

Dobrze, że zakładów nie było bo bym nie trafiła :mrgreen:
Kacha
łASuch
Posty: 194
Rejestracja: 13 lip 2009, 08:48
Lokalizacja: Gdzieś z ciemności otoczającej Twój umysł

Post autor: Kacha »

Każda kobieta ma prawo decydować.Nie, kościół.Nie,politycy.Aborcje,były,są,i będą przeprowadzane, czy komuś się to podoba czy nie.Uważacie że lepiej żeby, niechciane dzieci, trafiały do śmietnika? Takie sytuacje też się zdarzają.Z drugiej strony,jest tyle środków antykoncepcyjnych, że takie rozwiązanie, powinny być ostatecznością.
"Oto moja ostatnia wola (...) Chcę,aby pochowano mnie żywą"
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)

Post autor: beebep »

Jak dla mnie istnieją dwie sytuacje - aborcja jako metoda na wpadkę i aborcja, która ratuje zdrowie matki lub jest uzasadniona przy nieuleczalnych chorobach dziecka, które nie dają mu szans na w miarę normalne życie, lub aborcja w efekcie gwałtu...

No to tak, aborcja typu pierwszego - jak dla mnie niedopuszczalna i karygodna... Jeżeli ktoś podejmuje się współżycia, bierze na siebie pewną odpowiedzialność... no ludzie litości istnieje tyle środków zabezpieczających przed niechcianą ciążą, są wszechobecne - wszędzie można je dostać, jeżeli coś zawiedzie istnieje tabletka "po" - moim zdaniem jeżeli wcześniej nie było się odpowiedzialnym, należy liczyć się z tym, że trzeba wziąć na swoje barki jeszcze większą odpowiedzialność i zmierzyć się z tym co się stało... Jestem przekonana, że jeżeli kogoś jest stać na skrobankę to z pewnością miał pieniądze na to by się wcześniej zabezpieczyć... To nie jest tylko obarczenie problemem matki, ale i ojca - moim zdaniem jeżeli taki samiec wyprze się dziecka, należy wycisnąć z niego wszystkie soki i niech płaci alimenty (niestety nieraz to zbyt małe pieniądze). Powinni na to wprowadzić jakieś dodatkowe sankcje by zrzekający się praw rodzic w pełni mógł dzielić odpowiedzialność i nie mógł się tak łatwo wymigać...

Jeśli chodzi o aborcję typu drugiego, wiąże się ona ściśle z życiem kobiety, która po prostu powinna móc decydować o swoim losie... Nie powinno się traktować kobiety jak inkubatora, gdy to poczęcie dziecka wiąże się ze śmiercią, lub kalectwem matki... Podobnie w przypadku, gdy to dziecko miałoby cierpieć i ostatecznie dożyć kilku lat... Wówczas stwierdzam, że aborcja, powinna być w 100% wyborem matki i nikogo więcej - denerwuje mnie gdy to w pochodzie przeciwko aborcji występuje mnóstwo starszych kobiet pośród których ciężko znaleźć kogoś młodego - te babcinki mają całe życie za sobą i nie im jest dane decydować o życiu kobiet w kwiecie wieku, które mają jeszcze wiele przed sobą - taka babcia ma mniej do stracenia, swoje przeżyła - niby "wie lepiej" - ale to nie im dane jest decydować o losie innych. W tym przypadku jestem zdecydowanie na tak...

Ostatecznie tak jest dobrze jak jest teraz w prawodawstwie (nie wiem czy to aktyalne, ale nie różni się wiele)
1. ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej); wystąpienie tej okoliczności stwierdza lekarz inny niż przeprowadzający zabieg aborcyjny
2. badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu (do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej); wystąpienie tej okoliczności stwierdza lekarz inny niż przeprowadzający zabieg
3. zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego (do 12 tygodni od poczęcia); wystąpienie tej okoliczności stwierdza prokurator[1].
I wg. mnie zdecydowanie nie należy tego zmieniać pod żadnym kątem - ani na TAK ani na NIE... Jedynie udoskonalić, by rzeczywiście w tych przypadkach aborcja była zdecydowanie możliwa, bez żadnych opóźnień w wyniku których płód będzie w "zbyt dalekim stadium rozwoju" ... No i jeszcze kwestia antykoncepcji - niech przestanie być tematem tabu i niech, będzie jeszcze lepiej dostępna, szczególnie dla młodych - nie wiem jakieś automaty, by "wstydliwe" sprawy załatwić bardziej dyskretnie i niech niektórzy przestaną myśleć, że jeżeli da się młodym prezerwatywy to będą się "kochać" (w bardziej ostrym tego słowa znaczeniu) za każdym rogiem... O stosunku kościoła do antykoncepcji i czegokolwiek w ogóle się nie wypowiadam - bo dla mnie to totalna ciemnia...
Obrazek
od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa »

beebep pisze: No to tak, aborcja typu pierwszego - jak dla mnie niedopuszczalna i karygodna... Jeżeli ktoś podejmuje się współżycia, bierze na siebie pewną odpowiedzialność... no ludzie litości istnieje tyle środków zabezpieczających przed niechcianą ciążą, są wszechobecne - wszędzie można je dostać, jeżeli coś zawiedzie istnieje tabletka "po" - moim zdaniem jeżeli wcześniej nie było się odpowiedzialnym, należy liczyć się z tym, że trzeba wziąć na swoje barki jeszcze większą odpowiedzialność i zmierzyć się z tym co się stało... Jestem przekonana, że jeżeli kogoś jest stać na skrobankę to z pewnością miał pieniądze na to by się wcześniej zabezpieczyć... To nie jest tylko obarczenie problemem matki, ale i ojca - moim zdaniem jeżeli taki samiec wyprze się dziecka, należy wycisnąć z niego wszystkie soki i niech płaci alimenty (niestety nieraz to zbyt małe pieniądze). Powinni na to wprowadzić jakieś dodatkowe sankcje by zrzekający się praw rodzic w pełni mógł dzielić odpowiedzialność i nie mógł się tak łatwo wymigać...
100% popieram! Właśnie jestem w takiej sytuacji. Nie byłam odpowiedzialna "przed" to będę "po". A jak facet "doradził" usunięcie to usunęłam... jego :) Poza tym znalazłam kilka plusów takiego rozwiązania.
Sex jest przereklamowany...
Awatar użytkownika
dorqa
ASpazja
Posty: 19
Rejestracja: 23 paź 2009, 23:46

Post autor: dorqa »

Zarówno kobieta jak i mężczyzna ponosi konsekwencje aborcji. A także kolejne dzieci tej kobiety i tego mężczyzny (lub wcześniejsze).


http://www.radykalnewybaczanie.fora.pl/ ... er,68.html
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Sorki, ale jak słyszę o takim "wybaczaniu", i takich "konsekwencjach" to mnie pusty śmiech łapie. Z resztą jak na cały "fluffy-pink-bunny-new-age"

Powiem tak jak zawsze mówię w takich sytuacjach: poproszę o dowody.
Nie o czyjeś wydumki, bo tymi można dowolnie sterować, a o dowody właśnie.

Dowody logicznie spójne i co najważniejsze - powtarzalne i sprawdzalne
Awatar użytkownika
dorqa
ASpazja
Posty: 19
Rejestracja: 23 paź 2009, 23:46

Post autor: dorqa »

Dowody? To nie rozprawa o to kto ma rację. Dowody są niepotrzebne.
Jeśli się z tym nie zgadzasz i nie przemawia to do Ciebie to w porządku.
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Ależ dowody są niezbędne

Jeśli nie ma dowodów, to jest to tylko i wyłącznie bzdura, kocie bajki i zbędne bełtanie ludziom pod czachą które trzeba szybko usiec Brzytwą Ockhama

Owszem, nie jest to dyskusja o tym kto ma rację
Ale jeśli podaje się ludziom bajędy zamiast prawdy, to działa się tak jak ktoś sprzedający cukier i twierdzący kategorycznie że to lekarstwo

A zazwyczaj nawet nie cukier, tylko trutkę na mysze
Awatar użytkownika
dorqa
ASpazja
Posty: 19
Rejestracja: 23 paź 2009, 23:46

Post autor: dorqa »

Krótkie wyjaśnienie: Przytaczany tekst jest oparty na wieloletnich doświadczeniach i pracy Berta Hellingera, terapeuty i twórcy terapii metodą ustawień systemowych.
Przytoczyłam go ponieważ dobrze opisuje to jak widzę problem aborcji i to czego doświadczyłam. To mój wkład w dyskusję. Dla mnie to jest prawdą, dla Ciebie bajką, dla kogoś innego coś zupełnie innego będzie prawdą. :shock:

P.S. a nawet cukier może mieć lecznicze działanie placebo :D
Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

Inna rzecz to dawać komuś placebo w dobrej wierze, inna - sprzedawać placebo jako sprawdzony lek za solidne pieniądze
A jeszcze gorsza jeśli krzywdzi się ludzi twierdząc że im się pomaga

"Hellinger nie stworzył żadnego podłoża teoretycznego do swojej metody.
Ponieważ brak jest ram i założeń teoretycznych, to nie ma też jasnych wskazówek dla terapeutów, którzy stosują tę metodę.
Źle przeprowadzona terapia może być niebezpieczna i ucierpieć na tym mogą pacjenci, a jak wiadomo tematyka problemów rodzinnych jest bardzo delikatna
Hellinger każe wiele założeń przyjąć nam na wiarę, np. działanie "wiedzącego pola". Zatem ta metoda to wiara a nie obiektywne narzędzie psychoterapeutyczne"

"Hellinger
Twórca "terapii" pod nazwa "ustawienia rodzinne". W Niemczech gdzie mieszka nie ma pozwolenia na udzielanie terapii z powodu braku jakichkolwiek kwalifikacji. Omija ten zakaz prawny poprzez urządzanie publicznych przedstawień na scenach, nawet dla 500 ludzi na raz.
W swoich przedstawieniach na scenie wykorzystuje jednak tez ludzi cierpiących psychicznie. Nawet takich którzy mają psychozy.
Nie interesują go uczucia jego pacjentow. Odgórnie, w stylu wybitnie autorytatywnym i w błyskawicznym tempie, kieruje ludźmi w celu ich "wyleczenia" w stylu psycho-guru-znachora.

1. Jego wypowiedzi na temat wykorzystania seksualnego

Ofierze wykorzystania seksualnego przez ojca, Hellinger mówił rzeczy typu::
- Ojciec nigdy nie jest winny
- Matka jest winna ze ojciec seksualnie wykorzystywał córkę, dlatego ze odmawiala ojcu seksu
- "Powiedz do ojca: "Kochany tatusiu, zwracam ci szacunek (honor)""
- "Tatusiu, bardzo chętnie to z tobą robiłam".
- itp okropnosci
Facet bowiem głosi ze winę na wykorzystanie seksualne ponosi głownie sama ofiara, a za reszte jest winny LOS. Ewentualnie cala winę zrzuca na matke.

2. Na temat Żydów

- Do Żydówki z mężem chrześcijaninem powiedział: "Dziękuj swojemu mężowi i bądź mu wdzięczna za to sie z tobą ożenił, CHOCIAŻ jesteś Żydówka".

- "Naród żydowski dopiero wtedy znajdzie pokoj w sobie, ze swoimi arabskimi sąsiadami i ze swiatem, jezeli kazdy - bez wyjatku - Zyd, odmowi paciez za Hitlera"

3. Na temat kobiet

- "Powodem raka piersi jest często fakt ze kobieta niedobrze traktowała swojego meza"

- Do rozwodzącej się kobiety (przy jej mężu): "Tutaj (w tej kobiecie) siedzi zimne serce". Do publiczności "Dzieci nie sa bezpieczne z ta kobieta. Ich miejsce jest przy ojcu"

4. Na temat jego miłości, szacunku i wyrozumienia do Hitlera – tutaj polecam lekturę strony http://www.agpf.de/Hellinger.htm#Zeit35/03
Tego jest dużo!

Po takim maksymalnie krótkim, za to drogim, psycho-przedstawieniu na scenie, kończy sie cala "terapia" tego pana.
Następny przypadek "terapii" obiecującej cudowne i błyskawiczne wyzdrowienie w "5 min" za dużą kasę.

Wiekszosc osob nabawia sie w skutek tej "terapii" poważnych problemów psychologicznych i potrzebuje później porządnej, FACHOWEJ psychoterapii, żeby zagoić rany jakie w nich pozostały po uczestniczeniu w "ustawieniach" Hellingera. Zanotowano tez przypadki samobójstw wywołane prze tą "terapię"
Szczególnie osoby które były wykorzystane seksualnie powinny wielkim lukiem omijac ten rodzaj "terapii". Jak i rowneż kobiety i ludzie żydowskiego pochodzenia."


Te metody to nie tylko bajki
To bajki które niszczą ludziom życie
Awatar użytkownika
Blv.
ananAS
Posty: 358
Rejestracja: 2 lut 2008, 17:27
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Blv. »

Na temat teorii Hellingera i innych podejrzanych nowości psychologicznych jest obszerny artykuł w najnowszym "Przekroju" (44/09). I chociaż tekst jest napisany dość... tendencyjnie, przytacza wiele argumentów i wypowiedzi ekspertów, po przeczytaniu których stwierdziłem, że Hellingerowe terapie mogą prędzej zaszkodzić niż pomóc. Tak że cokolwiek ten pan powie, nie będzie miało to wpływu na moją opinię o aborcji.
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2257
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika »

O adopcji też Hellinger ma ciekawą opinię. :roll: Uważa, że adopcja to " kradzież czyjegoś dziecka" a rodzice biologiczni , nawet ci pijacy,dokonujący przemocy itp. zawsze są lepsi od tych najlepszych adopcyjnych.
Quirkyalone
aknajilu
mASzkara
Posty: 187
Rejestracja: 27 paź 2009, 19:13

Post autor: aknajilu »

urtika pisze:O adopcji też Hellinger ma ciekawą opinię. :roll: Uważa, że adopcja to " kradzież czyjegoś dziecka" a rodzice biologiczni , nawet ci pijacy,dokonujący przemocy itp. zawsze są lepsi od tych najlepszych adopcyjnych.
A adopcja sierot to kradzież dzieci instytucjom państwowym? ;)
Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15

Post autor: Ernest »

O adopcji też Hellinger ma ciekawą opinię. Oczy Uważa, że adopcja to " kradzież czyjegoś dziecka" a rodzice biologiczni , nawet ci pijacy,dokonujący przemocy itp. zawsze są lepsi od tych najlepszych adopcyjnych.
Mocne. Ciekawe czym argumentuje swoje mądrości.

Pozwolę sobie zacytować co ciekawsze fragmenty:
jeśli (w ustawieniu) matka powie do usuniętego dziecka "zabiłam Cię" - bez żadnego ukrywania, robienia przykrywki z innych, milszych zdań, okazuje się, że pojawia się wielka ulga, zarówno dla matki, jak i dla usuniętego dziecka.
Cokolwiek się wydarza jest prowadzone inną siłą (przez Boga).
I gdybyśmy popatrzyli na to w ten właśnie sposób, to uświadomilibyśmy sobie, że to nie my odbieramy życie komuś i że nie można stracić także dziecka usuniętego - jest ono odbierane przez coś większego (przez Boga).
Hm, czyli rób co chcesz. Winą zawsze możesz obarczyć boga.
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri
ODPOWIEDZ