Czego nie lubicie w seksie?

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: urtika » 7 gru 2011, 23:07

Winkie pisze: Z tych powodów największą niechęć wzbudził we mnie: "Aby nie odszedł ode mnie".
A we mnie największą niechęć wzbudziło:"Mój partner/partnerka nalegał/a".
Btw. znalazłam ten archiwalny numer "Archives of Sexual Behavior" i w nim ten artykuł o powodach, dla których ludzie uprawiają seks. Jeśli więc ktoś miałby ochotę poznać wszystkie 237 powodów i zna angielski, niech więc kliknie tu i czyta.
Quirkyalone

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 8 gru 2011, 14:19

Ok, czytam. Ech, jest i "lista powodów". Jeśli jednak te pierwsze są w miarę zrozumiałe, to...
19. The person really desired me
28. The person had an attractive face
(niezły powód :coffee: ...)
31. My hormones were out of control
(jak zwierzęta)
34. The person had a desirable body
(body, body, body, only body and nothing else...)
39. The person was intelligent
(trochę to jednak przerażające...)
44. The person had a great sense of humor
(wymówka zawsze się znajdzie - patrz: hormony)
49. I was drunk
(no nareszcie, a powinno znaleźć się to już na początku stawki)
Table 2 The 50 most infrequent reasons why men and women have sex
These are sometimes very, very, extremely very infrequent reasons for example:
1. I wanted to give someone else a sexually transmitted
disease (e.g., herpes, AIDS)
(O Boże :shock: )
5. I wanted to get a job
(To ten zwyczaj nadal pokutuje w dzisiejszych społeczeństwach?)
8. I wanted to punish myself
(co kwalifikuje się już do leczenia - masochizm, i zaniżone poczucie własnej wartości)
10. I wanted to feel closer to God
(Można? Okazuje się, że owszem. Można.)
13. I wanted to be used or degraded
(podobnie jak i w punkcie nr osiem)
22. I wanted to end the relationship
(wystarczyłoby krótkie papa...)

W sumie każdy powód z owej grupy jest na swój sposób dyskusyjny i na dobrą sprawę sprzeczny z logiką, a w wielu przypadkach też i z moralnością - poza tym, no niestety, niezbyt dobre świadectwo wystawia sobie ludzkość owładnięta potrzebą seksu.

W artykule powody ponadto pogrupowano, zestawiono pod względem płciowym, ilościowym. Jest ich o wiele więcej niż podałam w tym poście, ale bez sensu byłoby wszystkie interesujące mnie tutaj przytaczać. Każdy zainteresowany może przecież zajrzeć na stronę. :)

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Silencio » 20 gru 2011, 20:28

Dla mnie seks nie jest ani obrzydliwy ani odpychający. Czego najlepszym świadectwem jest chyba tematyka, w jakiej przyszło mi się obracać. Nie irytuje mnie ani rozmawianie o nim, ani czytanie o nim, ani oglądanie jakichś wątków erotycznych w filmach. Nie cierpię na żaden "seksowstręt", po prostu nie odczuwam potrzeb seksualnych ani nie czuję pociągu fizycznego. Nie mogę więc chyba odpowiedzieć na pytanie, czego nie lubię w seksie, bo nie znam odpowiedzi. Dla mnie to jest trochę tak, jakby ktoś mnie zapytał, czemu nie lubię chodzić po mieście w czapce z różowym pomponikiem, nucąc przy tym "Odę do młodości". Nie stwierdzę, że tego nie lubię, stwierdzę, że nie widzę potrzeby, żeby to w ogóle robić.

NickiMinajBtm
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 5 sty 2012, 11:42
Lokalizacja: Bytom

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: NickiMinajBtm » 8 sty 2012, 19:30

czego nie lubie? napisze tak poprostu,prosto z mostu ze nic z tego nie mam...nie czerpie zadnych przyjemnosci...nigdy nie mialam orgazmu..gdy robilam to dla chlopaka...:( bo robilam to tylko dla niego...ale to byl bład teraz nie uprawiam seksu i jest mi dobrze jestem spokojna..ze nie bd w ciazy...wiec to tez coś co nie lubie w seksie...ze mozna zajsc w ciaze...;/...tyle widze ,,mamusi'' i te ,,chciane dzieci '' ze az sie poprostu odechciewa....wole juz zjesc cos dobrrego...:)

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Ant » 8 sty 2012, 20:27

W sumie trudno mi powiedzieć, czego nie lubię w seksie, bo nigdy tego nie uprawiałem. Na dzisiejszy stan, to wydaje mi się, że jeśli już miałbym to robić, to chyba najbardziej przeszkadzałoby mi... owłosienie łonowe (if any) xD Don't ask xD
Czczony nie tylko w Chinach

nalbandian23
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 23 gru 2011, 12:33

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: nalbandian23 » 20 sty 2012, 09:09

Moja narzeczona ma raczej obojętny stosunek do sexu i nie ma ochoty go uprawiac. Jeżeli już zrobi to dla mnie to jest to dla niej nudne i nie odczuwa przyjemności z tego. Brzydzi ją za to jak facet kończy przy niej i nie lubi się wypinać od tyłu

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 247
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Nadia__ » 20 sty 2012, 21:34

nalbandian23 pisze:nie lubi się wypinać od tyłu
Znam to tylko z filmów, i to tylko z jakichś migawek, bo nie mam na myśli filmów pornograficznych, ale też zawsze mi się to wydawało jakieś takie upokarzające.

Awatar użytkownika
Lady_in_violet
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 24 sty 2012, 18:26
Lokalizacja: Zagłębie

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Lady_in_violet » 28 sty 2012, 17:37

Dla mnie to jest tak że jak jest seks to jest ale lepiej za mało niż za dużo, a jak nie ma to zapominam że istnieje. Na pewno niczego nie zrobię żeby go "dostać" i nie będzie on miał wpływu na moje decyzje życiowe.
Łatwo mi o przejedzenie samym tematem seksu: to tak jakby w każdym filmie większość fabuły stanowiło jedzenie i ludzie by ciągle mówili o dobrym i złym jedzeniu i jak to oni potrafią jeść - też by się to znudziło.
U mnie oprócz znudzenia seksem występuje czasem jeszcze inna reakcja - śmiech i umniejszanie tej czynności do czegoś dość niepoważnego ;)
Odpowiadając na pytanie nie lubię w seksie schematu rozebrać-zrobić-ubieraj się sama, nie lubię tego jak niektórym ludziom zasłania wszystko inne i nie uważam żeby był jakimś cudem - ot prywatna sprawa każdego człowieka.
Myślę że gdyby nie to powyżej, to świat nie zaznałby tylu nieszczęść w czasach przeszłych i teraźniejszych.
Kurcze... ale mnie zmęczył ten temat. Aż muszę się zdrzemnąć ;)

Awatar użytkownika
Mohammed
zASpany krASnoludek
Posty: 174
Rejestracja: 27 sty 2012, 22:31
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Mohammed » 31 sty 2012, 11:16

Czego nie lubię w seksie?

Jedno słowo: WSZYSTKIEGO!!!

I chyba nie muszę tłumaczyć bo z kilkoma osobami co pisały tu wcześniej się zgadzam w stu procentach.
Non Omnis Moriar

Obrazek

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Layla » 28 mar 2012, 13:31

Może i bym odpowiedziała, jakbym próbowała :P Skoro nie próbowałam, to mogę powiedzieć co mnie powstrzymuje przed spróbowaniem. Otóż: po pierwsze - nie ziębi mnie to i nie parzy. A skoro nie odczuwam takiej potrzeby, to po co mam próbować? Po drugie - ta czynność nie wydaje mi się jakoś specjalnie higieniczna. Pociągająca nie jest, korzyści z niej żadnych, innymi słowy - do życia niepotrzebna :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Bella Wildrose » 28 mar 2012, 18:01

bodolsog pisze:To wszystko co romantyczne i miesci sie w okresleniu "gra wstepna" byla calkiem ciekawa, a potem zwykla, nudna, irytujaca gimnastyka, strata czasu, energii i dobrego humoru.
U mnie tak samo. Też podoba mi się cała otoczka, ale kiedy w grę wchodzi już cokolwiek seksualnego, to cały czar znika. Szczerze mówiąc, czuję wtedy smutek i rozczarowanie. Wolałabym, żeby romantyzm i ta "gra wstępna" trwały w nieskończoność, a seksualne gesty są taką cegłą, która pojawia się nie wiadomo po co i wszystko rujnuje.

wild.lilith pisze:Czesc! jestem bardzo zaskoczona , w pozytywnym sensie tym wszystkim co przeczytalam w watku. To dla mnie niezmiernie ciekawa postawa, zupelnie odmienny punkt widzenia niz to, z czym spotkalam sie dotychczas. Z mojego doswiadczenia to ludzie raczej promuja seksualnosc, i jesli ktos jest aseksualny to jest cos nie tak. Przydazylo mi sie kilka razy zmusic sie do uprawiania z kims seksu, chociaz nie mialam na to ochoty. Tlumaczylam sobie, biedny facet juz sie podniecil to nie moge go tak zostawic bez happy end. Nie wiem co, gdzie i kiedy. Kto wbil mi do glowy, to, zeby zachowywac sie w ten sposob? Cierpialam i cala sie zobojetnilam. Zeby przestac czuc obrzydzenie przestalam czuc co kolwiek, czyli tez przyjemnosc. I w zasadzie to takie dosyc smutne... Bylam takim obojetnym kamieniem. Potem przez przypadek sie zakochalam i teraz ucze sie od nowa i seks zaczyna mi sprawiac przyjemnosc jak nigdy i to bardzo piekne. I jest to powiazane z przyjaznia i zaufaniem jakim darze mojego partnera a on mnie. Gdy tego polaczenia nie ma, to wtedy jest aseksualnosc.
Myślę, że mógłby Cię zainteresować temat o demiseksualnych / grey-asach ;)
Obrazek
Obrazek

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Felixis » 28 mar 2012, 23:26

Hmm... Jak dla mnie obrzydliwe raczej nie jest, chyba że z jakimś nieumytym żulem ktoś zamierza... no ale zakładając dwóch normalnych, czystych i nie śmierdzących ludzi to nie widze w tym nic niehigienicznego XD Mnie raczej zniechęca fakt, że w sumie nic z tego nie mam, to po co robić coś, co jest nudne, zajmuje czas i sprawia że ciągle trzeba myśleć "ojej a czy komuś dobrze" "ojej a czy głupio wyglądam" "ojej co teraz". Leży się i nie wiadomo co robić, żeby nie było że się nic nie robi xD W każdym razie mi to tak obojętne jak fakt czy teraz wieje w afryce. Jak ktoś chce, niech robi. Jak bardzo chce, od biedy mogę też, byle nie było to jakimś głownym i nieodłącznym elementem związku. W sumei osobiście wolę bez, ale takich ludzi ze świeca szukać XD
Wszyscy wiedzą lepiej...

MAJ'72
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 14 mar 2012, 13:26

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: MAJ'72 » 30 mar 2012, 11:42

Pomijając fakt, że seksu mogłoby w ogole nie być na świecie :), to tak sobie przez chwilę myslałam, że u mnie jednak przeważa różnego rodzaju obrzydliwość. Goły facet jest wstrętny (same majtki już załatwiają problem), zapach okolic intymnych nawet po kąpieli jest wstrętny, włosy też są okropne, a całowanie w usta to dla mnie ochyda (ohyda??)!!! Unikam tego jak ognia, a jak już się zmuszę raz na pół roku, to wciągam powietrze, żeby nie oddychać.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Viljar » 3 kwie 2012, 13:56

Nie lubię niczego. Innymi słowy - jest mi po prostu obojętny. A skoro jest mi obojętny, to nie potrzebuję.
Poza tym miałbym opory z rozebraniem się do naga. Pewnie, że można jak Landryn w piosence Brudnych Dzieci Sida ("rozebrał Jolkę, a sam jedynie opuścił spodnie do kolan"), ale to chyba jakieś... mało wygodne.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
psychaotic
bAStard
Posty: 66
Rejestracja: 31 mar 2012, 03:21
Lokalizacja: dolnyśląsk

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: psychaotic » 10 kwie 2012, 22:04

Powiem tak:
są chwile, raz na ruski rok, kiedy nawet mam lekką ochotę spróbować, ale...
No właśnie, ale. jak już przyjdzie co do czego, to żałuję okropnie, że się zgodziłam.
Nie brzydzi mnie to tak strasznie, właściwie to zależy od osoby, tak mi się wydaje.
Bardziej - jest mi to wtedy tak bardzo obojętne, że aż sama siebie się często wstydzę. No bo jak - skoro mi na kimś zależy, to przecież nie mogę pokazać, że najchętniej bym już poszła spać i miała wszystko zwyczajnie gdzieś.
Bardzo się siebie wstydzę czasami.
Nie lubię, jak ktoś mnie dotyka w sposób, który jest czymś, hmmm, więcej niż tylko przyjacielskim poklepaniem po głowie.
Mam ochotę wtedy zerwać się i uciekać, właściwie bardziej z powodów czysto egoistycznych (nie mam ochoty), niż obrzydzenia, czy czegoś w tym rodzaju (chociaż czasem się zdarzy, nie powiem).
Myślę, że po prostu nie lubię wszystkiego naraz. I gry wstępnej i tego, co następuje po niej. Boję się seksu i może to m nie tak przed nim trzyma z daleka. Nie uważam się za osobę aseksualną tak całkiem całkiem - po prostu mam bardzo niskie libido. Mogę chcieć się z kimś 'kochać', ale nie umiem w ogóle czerpać z tego żadnej przyjemności. Kurczę no, nie wiem, jak mam to opisać, brak mi słów całkowicie. :|
insomniac!

ODPOWIEDZ