Czego nie lubicie w seksie?

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
bodolsog
Wyrób chłopakopodobny
Posty: 361
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:45

Post autor: bodolsog » 12 lis 2011, 14:06

To wszystko co romantyczne i miesci sie w okresleniu "gra wstepna" byla calkiem ciekawa, a potem zwykla, nudna, irytujaca gimnastyka, strata czasu, energii i dobrego humoru.

MiaLee
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 2 lis 2009, 17:27

Re:

Post autor: MiaLee » 21 lis 2011, 18:30

bodolsog pisze:To wszystko co romantyczne i miesci sie w okresleniu "gra wstepna" byla calkiem ciekawa, a potem zwykla, nudna, irytujaca gimnastyka, strata czasu, energii i dobrego humoru.
Dokładnie.
Ktoś wspomniał o czymś w rodzaju seksowstrętu. Ja osobiście coś takiego u siebie zauważyłam... Mija to jednak powoluuutku wraz z długością i zażyłością związku w którym jestem.
I tak ze wstrętu przechodzi to w obojętność.
  • We can leave this world, leave it all behind
    We can steal this car if your folks don't mind
    We can live forever if you've got the time...

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: DZIEWICA8 » 25 lis 2011, 12:03

Odpowiadając na pytanie tytułowe: Moje pierwsze skojarzenie na ten temat było takie, że my jako asy w seksie nie lubimy właściwie niczego, po prostu nie lubimy seksu, tak jak koń nie lubi mięsa, a pies trawy.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2026
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 25 lis 2011, 12:09

.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 25 lis 2011, 12:13

Tak jak i koty... :wampir:

Może coś się w seksie podobać -no z tych filmów, książek przeróżnych, ale na żywo to co innego.
W sztuce pięknie pokazane, w rzeczywistości rodzaj aktywności fizycznej.

Awatar użytkownika
...
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 11 maja 2011, 10:43

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: ... » 3 gru 2011, 02:13

ee, dla mnie zjawisko obojętne. Nic mnie do tego nie ciągnie, nic nie zraża. Po prostu ta aktywność fizyczna nie jest mi absolutnie potrzebna do szczęśliwego życia.
'- faceci to kontenery na hormony.
- a kobiety na emocje, tak?'

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 3 gru 2011, 09:51

To moim zdaniem dobre podejście. :) Niechęć/czy też nienawiść do seksu to nadal myślenie o seksie. Ale gdy podchodzi się do tego beznamiętnie/tak jak Ty, obojętnie - to wtedy aseksualizm nie jest ciężarem. Człowiek się nie męczy. :wink: Męczy ciągłą "walką". :mrgreen:

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Libra » 5 gru 2011, 20:33

Nic mnie do tego nie ciągnie, nic nie zraża.

mnie też ani to ziębi, ani to grzeje - jeżeli chodzi o ideę ogólnie, Ale jeżeli już chodzi o zestawienie" seks i ja", to mam poczucie krzywdy- bo wiecznie nie mam ochoty, wiec nie chcę, a jak czegoś nie chcę a z jakichś względów mam to zrobić to jestem nieszczęśliwa :P
What's mooo?

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 5 gru 2011, 20:48

bo wiecznie nie mam ochoty, wiec nie chcę, a jak czegoś nie chcę a z jakichś względów mam to zrobić to jestem nieszczęśliwa :P
To seks również może być robiony z jakiegoś powodu? :?:

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Libra » 5 gru 2011, 20:56

Ależ tak.

Np. jak chcę kasę na nowe buty :lol:
żartuję ;)


Dopóki się niezezwiązkowiłam z seksualną jednostką, to nie rozumiałam, a tu się okazało, że drugiej osobie może być to potrzebne, że traktuje to jako największy dowód oddania, przywiązania etc i że życia bez tego sobie nie wyobraża, bo czułaby się odtrącona. I jak tu było żyć razem? :P
What's mooo?

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 5 gru 2011, 21:00

I jak tu było żyć razem?
Trudne pytanie... Może sporządzić umowę, że w takie a takie dni jest seks, z takiej i takiej okazji może być uprawiany, a w pozostałe dni nie? :idea:

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: urtika » 5 gru 2011, 21:01

Winkie pisze: To seks również może być robiony z jakiegoś powodu? :?:
237 powodów, dla których uprawiamy seks:
http://www.nieznane.pl/237-powodow-dla- ... s,169.html
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Libra » 5 gru 2011, 21:07

Winkie pisze:
I jak tu było żyć razem?
Może sporządzić umowę, że w takie a takie dni jest seks, z takiej i takiej okazji może być uprawiany, a w pozostałe dni nie? :idea:
i to sprowadza się do mojej poprzedniej wypowiedzi: choćby i kolejka wypadła, to i tak mi się przecież nie chce= muszę się poświęcić= mam poczucie krzywdy bo robię coś czego nie chcę :P
What's mooo?

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: Winkie » 5 gru 2011, 21:19

i to sprowadza się do mojej poprzedniej wypowiedzi: choćby i kolejka wypadła, to i tak mi się przecież nie chce= muszę się poświęcić= mam poczucie krzywdy bo robię coś czego nie chcę :P
To takie trochę niesprawiedliwe. Z tego by wychodziło, że seks ważniejszy jest od człowieka... :?

Z tych powodów największą niechęć wzbudził we mnie: "Aby nie odszedł ode mnie".

wild.lilith
przedszkolASek
Posty: 8
Rejestracja: 6 gru 2011, 16:08

Re: Czego nie lubicie w seksie?

Post autor: wild.lilith » 7 gru 2011, 10:52

Czesc! jestem bardzo zaskoczona , w pozytywnym sensie tym wszystkim co przeczytalam w watku. To dla mnie niezmiernie ciekawa postawa, zupelnie odmienny punkt widzenia niz to, z czym spotkalam sie dotychczas. Z mojego doswiadczenia to ludzie raczej promuja seksualnosc, i jesli ktos jest aseksualny to jest cos nie tak. Przydazylo mi sie kilka razy zmusic sie do uprawiania z kims seksu, chociaz nie mialam na to ochoty. Tlumaczylam sobie, biedny facet juz sie podniecil to nie moge go tak zostawic bez happy end. Nie wiem co, gdzie i kiedy. Kto wbil mi do glowy, to, zeby zachowywac sie w ten sposob? Cierpialam i cala sie zobojetnilam. Zeby przestac czuc obrzydzenie przestalam czuc co kolwiek, czyli tez przyjemnosc. I w zasadzie to takie dosyc smutne... Bylam takim obojetnym kamieniem. Potem przez przypadek sie zakochalam i teraz ucze sie od nowa i seks zaczyna mi sprawiac przyjemnosc jak nigdy i to bardzo piekne. I jest to powiazane z przyjaznia i zaufaniem jakim darze mojego partnera a on mnie. Gdy tego polaczenia nie ma, to wtedy jest aseksualnosc.

ODPOWIEDZ