Edukacja seksualna dzieci :)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 2 sty 2012, 17:52

Tylko zwróć np. uwagę na matematykę czy inne przedmioty uczone programowo. Ile dzieciaków ma z nimi problem. Edukacja seksualna nie jest moim zdaniem typowym przedmiotem który do wszystkich trafiałby jednakowo więc skoro nawet tak się nie dzieje z typowymi. Moim zdaniem samą edukacją seksualną powinni przede wszystkim zajmować się rodzice (w domu) zaś jeśli to jest nie wystarczalne to specjalista psycholog. Przyznam się, że sam przeprowadziłem z kilkoma znajomymi dzieciakami rozmowy na temat dojrzewania właściwie odpowiadałem na ich pytania i było to dla mnie trochę dziwne, że łatwiej im rozmawiać o problemach dojrzewania z obcą bądź co bądź osobą zamiast właśnie z rodzicami. Choć tu może też właśnie był istotny mój wiek, bo kto może wiedzieć lepiej jak ktoś kto dopiero przechodził przez to samo czy rodzic który dojrzewał X lat temu. Sam już nie wiem wydaje mnie się, że edukacja seksualna w części może być prowadzona zbiorowo ale raczej właśnie w formie dyskusji z dziećmi, a nie suchych wykładów jak to zazwyczaj się odbywa gdy są to zajęcia z określonym ścisłym programem nauczania. Co nie zmienia faktu, że nie powinien zajmować się tym katecheta(z czym akurat się zgadzam) tylko raczej wykwalifikowany psycholog /seksuolog.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 2 sty 2012, 18:32

Ale edukacja seksualna nie ma być typowym przedmiotem, to znaczy nie ma być tak, że dzieciom każe się uczyć środków antykoncepcyjnych na pamięć albo wstawia im się oceny za postrzeganie świata. To jest inna lekcja, to powinna być lekcja, gdzie jest miejsce na dyskusję. Zgodzę się z tobą, że są poruszane tematy, które są dla niektórych wstydliwe, ale to inna kwestia. Jeżeli porównujesz to do normalnych lekcji, żaden nauczyciel nie może sobie pozwolić na to, by z każdym z uczniów przeprowadzić lekcje indywidualne i każdemu wytłumaczyć tak, żeby zrozumiał. Tu nie o to chodzi. Zrzucenie tego na rodziców jest moim zdaniem błędem - podam na przykład konserwatywne, katolickie rodziny, gdzie słowo "seks" jest często powodem do wzdrygnięcia się albo skrzywienia z obrzydzeniem, a reakcją na jakąś scenę erotyczną w telewizji jest odwrócenie się. Zresztą, bądźmy szczerzy - nadal są ludzie, którzy o takich sprawach nie mają w ogóle pojęcia, mimo tego, że nie należą do ludzi starej daty. Psychologowie też są różni i też mają na te sprawy różne poglądy. Zakładanie, że psycholog ma po kolei w głowie i objaśni wszystkie wątpliwości, jest błędem. Poza tym nie wyobrażam sobie, żebym powiedziała: "Mamo, zapisz mnie do psychologa, chcę z nim porozmawiać o seksie".

Awatar użytkownika
Joan
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 14 maja 2008, 11:32

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Joan » 2 sty 2012, 21:16

dimgraf pisze:Tylko zwróć np. uwagę na matematykę czy inne przedmioty uczone programowo. Ile dzieciaków ma z nimi problem. Edukacja seksualna nie jest moim zdaniem typowym przedmiotem który do wszystkich trafiałby jednakowo więc skoro nawet tak się nie dzieje z typowymi.
Bo nauczyciele nie potrafią uczyć i treści nie są dostosowane do możliwości uczniów. A jak wspomniała Silencio, to przecież nie ma być jakieś durne wkuwanie środków antykoncepcyjnych na ocenę.

Poza tym nie rozumiem po co mieszać w edukację psychologów bądź seksuologów? Psycholodzy przecież nie mają nic wspólnego z edukacją, to co oni mają tu do roboty?

Dalej, nie wiem czemu w ogóle edukacja seksualna kojarzy się niektórym z odrębnym przedmiotem, jak matematyka czy inny język polski? Przecież to powinny być treści zintegrowane z ogólną wiedzą jaką dziecko otrzymuje w placówce kształcącej. Ja wiem, że biorąc pod uwagę ten obecny, tragiczny system oświaty tak się nie da, ale to inna sprawa.
AVEN cake isn't a lie :ciasto:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 2 sty 2012, 21:26

Silencio trochę nadinterpretujesz to o czym napisałem. Przede wszystkim konserwatywna rodzina nie wyrazi zgody by ich dziecko uczęszczało na takie zajęcia. Po za tym jeśli taka edukacja miała by przynieść jakikolwiek skutek to właśnie powinna być prowadzona w taki sposób aby każdy zrozumiał.
Jeżeli porównujesz to do normalnych lekcji, żaden nauczyciel nie może sobie pozwolić na to, by z każdym z uczniów przeprowadzić lekcje indywidualne i każdemu wytłumaczyć tak, żeby zrozumiał.
Właśnie nie chodzi mi o to by to były jakieś programowe, indywidualne lekcje z każdym uczniem. Pisałem, że samo omówienie tematu może być w formie zbiorowej ale ten nauczyciel powinien być dostępny dla ucznia także po zajęciach lekcyjnych. Także podczas zajęć zbiorowych nauczyciel przygotowany odpowiednio potrafi zauważyć który uczeń potrzebuje indywidualnych konsultacji i dyskretnie może dać takiemu znak. Dla zachowania pozorów może też prowadzić konsultacje z tymi dobrze radzącymi sobie i rozumiejącymi zagadnienia. Wiadomo, że nie spotykałby się codziennie z każdym dzieckiem, o tym w dalszej części wypowiedzi.
Zrzucenie tego na rodziców jest moim zdaniem błędem
Ja nie zrzucam tego na rodziców, ale rodzice powinni też być objęci systemem edukacji. Wiadomo nikt nie będzie "uczyć ojca dzieci robić" bo to rodzice raczej wiedzą :mrgreen: Ale uczyć rodziców jak rozmawiać o tym z dzieckiem. I tu zajęcia mogłyby być wprowadzone o wiele wcześniej niż ich dziecko będzie uczyć się o tym w szkole. Nie można wszystkiego zwalać na szkołę, bo jak pisałaś nauczyciel nie może poświęcić wystarczająco czasu każdemu dziecku jest to logiczne.

No i już kwestia zacytuję:
Psychologowie też są różni i też mają na te sprawy różne poglądy. Zakładanie, że psycholog ma po kolei w głowie i objaśni wszystkie wątpliwości, jest błędem.
To w jaki sposób weryfikować czy ktoś nadaje się do przekazania tej wiedzy czy nie. Owszem przekazywana wiedza musi być spójna i nie może się różnić zależnie od nauczyciela i jego poglądów. Mnie chodziło, że ta wiedza nie może być przekazywana w sposób "tyle i tyle godzin nauczania i dojrzewaniu, tyle i tyle o orientacjach, tyle i tyle o seksie i jego skutkach", a tak właśnie wygląda programowy system nauczania.

Jeśli chodzi kto miałby uczyć tego przedmiotu to jak wspominałem, powinna być to osoba z przygotowaniem psychologicznym, znająca się na psychologii dzieci. Dobrze by było by posiadał też wiedzę medyczną w tej dziedzinie. Napisałem o psychologach i seksuologach bo oni powinni takie przygotowanie mieć. Najlepiej jednak by było stworzyć odpowiednią specjalizacje studiów tak jak jest choćby na pedagogice nauczanie podstawowe (czy jak to tam fachowo jest nazwane).

Co do samego polskiego systemu szkolnictwa w Polsce to już można osobny temat stworzyć.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 2 sty 2012, 21:31

Bo nauczyciele nie potrafią uczyć i treści nie są dostosowane do możliwości uczniów.
To fakt. W dodatku mają często podejście na zasadzie łaski. Łaskawie przychodzę na lekcje, łaskawie sprawdzam sprawdziany, łaskawie pozwalam poprawiać, łaskawie robię fakultety... i tak dalej :P. Za wszystko oczekują wyrazów głębokiej wdzięczności, tak jakby robili coś więcej poza wykonywaniem swojej pracy, za którą przecież dostają pieniądze.
Poza tym nie rozumiem po co mieszać w edukację psychologów bądź seksuologów? Psycholodzy przecież nie mają nic wspólnego z edukacją, to co oni mają tu do roboty?
Ja jestem na profilu humanistycznym z elementami psychologii niby xD. I nasza szkoła ogólnie kilka razy zapraszała psychologów, mieliśmy pogadanki na wiele tematów i jak tak miałyby wyglądać lekcje dotyczące edukacji seksualnej - dzięki bardzo. Znowu moim zdaniem jest to błędne przekonanie, że psycholog może trafić do młodego człowieka lepiej niż nauczyciel. Ja na większości tych pogadanek spałam albo ze znudzenia liczyłam lampy, bo pani wolała rozmawiać sama ze sobą.
Przecież to powinny być treści zintegrowane z ogólną wiedzą jaką dziecko otrzymuje w placówce kształcącej.
Też tak uważam, ale uważam też, że to nie przejdzie, dopóki system nauczania się nie zmieni. A chyba prędko się nie zmieni :P.
Przede wszystkim konserwatywna rodzina nie wyrazi zgody by ich dziecko uczęszczało na takie zajęcia.
Nie zgadzam się z tym.
I tu zajęcia mogłyby być wprowadzone o wiele wcześniej niż ich dziecko będzie uczyć się o tym w szkole. Nie można wszystkiego zwalać na szkołę, bo jak pisałaś nauczyciel nie może poświęcić wystarczająco czasu każdemu dziecku jest to logiczne.
Ale kto zmusi ludzi do uczestnictwa w takich zajęciach?
"tyle i tyle godzin nauczania i dojrzewaniu, tyle i tyle o orientacjach, tyle i tyle o seksie i jego skutkach", a tak właśnie wygląda programowy system nauczania.
Spora część nauczycieli i tak ma głęboko programy, niezależnie od prowadzonego przedmiotu. O ile to wychodzi "na zdrowie" uczniowi, nie mam nic przeciwko, ale niestety często jest zupełnie inaczej. I ja wolę, żeby był jednak jakiś program, a nie żeby to wyglądał tak, że ja nie lubię homoseksualistów, to nie będę o tym mówił, nie podobają mi się prezerwatywy, to powiem o tabletkach, a tak w ogóle to metoda kalendarzykowa jest najbardziej skuteczna, więc skupię się na tym.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 2 sty 2012, 22:42

Ale kto zmusi ludzi do uczestnictwa w takich zajęciach?
No i koło się zamyka. Po co tworzyć system który ma zastępować rodziców i uczyć grupowo czyli tak naprawdę wcale bo i tak będzie jak jest. Bo kto z kolei zmusi dzieci by słuchały. Generalnie cały system powinien zostać tak zmieniony aby nauczyciel był dla ucznia, a nie uczeń złem koniecznym dla nauczyciela.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 3 sty 2012, 15:37

Różnica jest taka, że do osiemnastego roku życia, ludzie zmuszeni są do uczęszczania do szkoły. To czy ktoś słucha czy nie, to jest inna sprawa, jest na lekcji i w ten czy inny sposób jednak w tym uczestniczy. Wszystko zależy od tego, czy temat jest przedstawiany ciekawie czy nie.
Generalnie cały system powinien zostać tak zmieniony aby nauczyciel był dla ucznia, a nie uczeń złem koniecznym dla nauczyciela.
Słusznie :). Ale nie mam wielkich nadziei ;).

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dorosłe dziecko » 4 sty 2012, 01:18

Problem w tym, że wielu rodziców, jeśli nie większość, nie jest przygotowanych do rozmów z dzieckiem na takie tematy, więc ktoś musi ich wyręczyć, jeśli nie chcemy, aby dzieci rodziły dzieci. Np. moi ze mną nie rozmawiali na takie tematy. Nie wiem, czy wynikało to ze wstydu, nieumiejętności, czy czegoś jeszcze innego. Mnie to, wiadomo, nie było potrzebne, ale kilkudziesięciu innym - z którymi rodzice również nie rozmawiają - już tak.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 4 sty 2012, 10:29

Problem w tym, że wielu rodziców, jeśli nie większość, nie jest przygotowanych do rozmów z dzieckiem na takie tematy, więc ktoś musi ich wyręczyć, jeśli nie chcemy, aby dzieci rodziły dzieci. Np. moi ze mną nie rozmawiali na takie tematy. Nie wiem, czy wynikało to ze wstydu, nieumiejętności, czy czegoś jeszcze innego. Mnie to, wiadomo, nie było potrzebne, ale kilkudziesięciu innym - z którymi rodzice również nie rozmawiają - już tak.
Zgadzam się, że problem właśnie jest szerszy i edukacja seksualna dzieci powinna też obejmować rodziców i uczyć ich rozmawiania o tych sprawach z dziećmi. Najgorszą sytuacją jest gdy dziecko zainteresuje temat i jest wręcz karcone za to, że chce poruszać takie kwestie. Wtedy to żadna edukacja szkolna nie wygra gdy jest podważany autorytet nauczyciela, bo mimo wszystko tym podstawowym wzorcem dla dziecka są rodzice.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: DZIEWICA8 » 5 sty 2012, 15:50

klapouchy pisze:Czytałem ciekawy art o tym że w niektórych szkołach i przedszkolach na zachodzie dzieci mają już edukację seksualną. Przedszkolakom każą się bawić sztucznymi penisami i waginami a w szkole kazą pisać wyprawcowania o swoim pierwszym razie albo o swoich fantazjach seksualnych :D Niezła bzdura co? Ja tam jestem za edukacją seksualną ale starszych dzieci, no i nie w ten sposób. A jak Wy?

Auć!!!! Biedne dzieci, szczerze im wspólczuję! :-? :? :?
Mnie na szczęście tak zwane przygotowanie do życia w rodzinie lub wychowanie seksualne szczęśliwie ominęło w szkole. Raz tylko puścili nam jakiś film, ale starałam się go nie słuchać czytając książkę. Potem puścili nam jeszcze film o badaniu piersi przez kobiety. Ten akurat oglądałam z uwagę, bo wydał mi się przydatny.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dorosłe dziecko » 7 sty 2012, 01:29

Dimgraf, nie wiem, czy edukacja seksualna rodziców, aby ci wiedzieli, jak rozmawiać z dziećmi, byłaby sensowna. W kraju takim jak Polska należy wziąć pod uwagę, że ta sfera objęta jest tabu zarówno społecznym jak i wynikającym z religii, którą, statystycznie, wyznaje większość społeczeństwa, więc rodzice, nawet wiedzący jak, niekoniecznie byliby skłonni do rozmów na takie tematy.

DZIEWICO, nie bardzo wiem, na czym miałaby polegać "biedność" tych dzieci? Jeśli są one wychowywane w społeczeństwie, w którym seksualność człowieka nie stanowi tematu tabu, to nawet zabawę plastikowym penisem, czy waginą potraktują tak jakby się bawiły plastikową ręką (pomijam już fakt, że, przez wzgląd na profil ideologiczny, wiarygodność informacji zawartych w artykułach z "Uważam Rze" oceniam na znikomą), bo to są właśnie takie same narządy jak ręka i dopiero kulturowe tabu czyni je "nieczystymi".
Weź też pod uwagę, że to, iż takie lekcje w szkole Cię ominęły nie oznacza, że i dla większości Twojej klasy było to "szczęście". Rozmawiając o edukacji seksualnej musimy myśleć o niej nie z własnej, ASowej, perspektywy, ale z perspektywy korzyści ogółu uczniów, z których większość jest seksualna i takie informacje jak najbardziej są im potrzebne. Zresztą, nie jest to wiedza, która w jakiś sposób kalałaby asekuslistę przez fakt, że ją posiadł.
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: DZIEWICA8 » 13 sty 2012, 21:43

Widziałam niedawno program o edukowaniu seksualnym gimnazjalistów w telewizyjn. ej Uwadze. Muszę przyznać, że taki sposób edukacji był dla mnie straszny. Padały tam słowa typu ch... pier... Ucznoniowie musieli ćwiczyć zakładanie prezerwatywy na model. Brr, mi nawet ciężko o tym pisać. Dla prowadzącego było oczywiste, że każdy będzie uprawiać seks.
Być może tylko z mojej perspektywy to jest takie okropne, mimo że mam już 30 lat i jestem już pogodzona ze swoim aseksualizmem. Gdybym musiała takie lekcje przeżywać w wieku kilkunastu lat, gdy jeszcze go nie rozumiałam, to pewnie uciekłabym z wielkim płaczem z sali.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: Silencio » 13 sty 2012, 21:48

Też widziałam ten program, Dziewico i obawiam się, że nie mówisz prawdy. Po pierwsze NIE MUSIELI zakładać prezerwatywy na model, a mogli. Z tego, co pamiętam, jedna z pań otwarcie zapytała, czy ktoś chce spróbować i zaznaczyła, że do niczego nie zmusza. A te słowa typu "pier..." też padały nie bez przyczyny. Uważam, że temat nazywania seksu przez młodych ludzi został poruszony słusznie. Dla większości ludzi jest oczywiste, że każdy będzie prędzej czy później uprawiał seks i raczej to przekonanie prędko się nie zmieni, nie ma co na to liczyć. A jest to założenie właściwie słuszne, bo nawet aseksualni albo zanim do tego dojdą albo związując się z seksualnymi, seks uprawiają, a są ludźmi jak każdy inny i ciąża też im się zdarzyć może.

Awatar użytkownika
cube
mASełko
Posty: 104
Rejestracja: 17 gru 2011, 22:26
Lokalizacja: z wielkopolski

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: cube » 14 sty 2012, 14:41

lepiej, żeby dowiadywali się o seksie z takich lekcji, niż z gazet i opowieści kolegów. a od tematu się nie ucieknie. poza tym to może być świetna sprawa dla młodzieży pochodzącej z konserwatywnych domów, gdzie o seksie nie mają możliwości porozmawiać. dla mnie super pomysł.
www.pustamiska.pl
jedno kliknięcie to garść karmy dla zwierzaków ze schronisk

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Edukacja seksualna dzieci :)

Post autor: dimgraf » 14 sty 2012, 17:26

Nie oglądałem programu więc ciężko mi oceniać. Nie wiem czy akurat rozmawianie na temat zakładania prezerwatywy jest najistotniejsze. Istotne jest to do czego służy, a nie to jak się zakłada no i model... sam nie wiem. Że tak powiem jestem za, a nawet przeciw.

Ale zgodzę się, że jest to jakiś sposób na przekazanie wiedzy właśnie tym z konserwatywnych domów, gdzie seks stanowi tabu. Ale dalej twierdze, że nie wszystko można przekazać grupowo. Są już programy nauczania różnych szkolnych przedmiotów poprzez wolontariuszy prowadzących korepetycje. Myślę, że jest możliwe stworzenie odpowiedniego programu bardziej skierowanego na jednostkę.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ