Aski i bobaski ;)

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy

Czy chcesz mieć dzieci (lub masz)?

tak
38
25%
nie
83
54%
nie wiem
19
12%
adoptuję
13
8%
 
Liczba głosów: 153

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 3 mar 2010, 22:54

Jednak dla mnie sa wciaz... :roll: odpychajace? :shock:
Nie wiem jak to ujac ale one dla mnie sa nie atrakcyjne... :roll: no i wogole... :roll:

Ale ja napisalem poltora roczku :P no chyba ze po pol roczku juz sa :roll: . Ja sie nie znam i nie wszyscy dorosli dadza mi spokoj :P z nimi :diabel: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Koffee
łASiczka
Posty: 316
Rejestracja: 27 wrz 2009, 18:40
Lokalizacja: przyległości gdańskie

Post autor: Koffee » 4 mar 2010, 08:29

Czasem zdarza się, że dziecko jest wyjątkowo ładne (lub ładnie ubrane, ale to już nie jego zasługa) i wtedy lubie sobie dłużej popatrzeć.
Ładnie ubrane dzieci są fajne :) Szczególnie takie małe, około dwuletnie dziewczynki, w trzewiczkach, płaszczyku, kapelusiku... Czasem jak widzę takie ciuszki, to chciałabym mieć taką córeczkę - tylko że to jest chwilowy kaprys posiadania dużej, żywej lalki do strojenia ;) W ogóle dzieci nie lubię, bałaganią, wrzeszczą, śmierdzą wyrzyganym mlekiem, terroryzują otoczenie płaczem. Trzeba się nimi bez przerwy zajmować i nie można się nigdzie ruszyć...
To oszpeć mnie... oszpeć mnie miły. Utnij mi język. Jakoś zmogę. Utnij mi język, żebym nie miała pokusy odzywać się do nikogo.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 4 mar 2010, 09:05

Koffee pisze:tylko że to jest chwilowy kaprys posiadania dużej, żywej lalki do strojenia ;) ...
W większości przypadków( z moich obserwacji) rodzicielstwo to właśnie taki powrót do przeszłości- tylko za szczenięcych lat miało się lalę szmacianą, a teraz się ma lalkę interaktywną, naszpikowaną funkcjami ,a rynek aż kipi od gadżetów do niej.
Robi się z dziecka manekin, tłumi w nim własne zdanie, lepi się na podobieństwo tego kim samym chciało się być( "chciałam byc łyżwiarką figurową, moja Gabrynia nią będzie! Ciul, że nie chce, kiedyś polubi"), a potem jest wielki zonk jak dziecina nagle staje okoniem i pyskować zaczyna.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 4 mar 2010, 10:01

Ja bym nie mógł mieć dziecka z prostego powodu: bardzo nie lubię ludzi niesamodzielnych ;)

Zaraz, to czemu ja pracuję w wydawnictwie pedagogicznym? Aha, żeby młode pokolenie zaczęło samodzielnie działać :D
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
FromDuskTillDawn
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 28 lut 2010, 10:50

Post autor: FromDuskTillDawn » 5 mar 2010, 17:44

A ja nie che mieć dzieci, bo jestem zadowolona z mojego zycia. Nie czuję potrzeby reorganizacji i rotacji priorytetow. Już nie wspominając, że wychowywanie dzieci mnie nie interesuje. Myślę, że zajmowanie sie niemowlakiem to mały pikuś w porównaniu do tego, co nastepuje poźniej np.manifestowanie swojej niezależności, robienie rodzicom na złość. Nie, zdecydowanie nie chcę mi się na tracić energii na wieczne kłótnie z pryszczatym nastolatkiem:)
Curiosity killed the cat,
Satisfaction brought it back

marchewa
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 7 gru 2009, 19:55

Post autor: marchewa » 4 kwie 2010, 11:30

Lorien pisze:
Libra pisze:Mój instynkt macierzyński działa tylko w odniesieniu do szczeniaków, kociąt, piskląt i innych niemowlaków i przedszkolaków fauny wszelakiej. Tego, że nie chcę mieć dzieci jestem pewna. Ot, dzieci budzą we mnie potwora.
moge sie pod tym podpisać obiema rękami :lol:
i dodam jeszcze ze jak odwiedzam kogoś kto zdecydował sie na takiego "domownika" mam niezłego stresa przed wpychaniem mi na ręce "weź potrzymaj, zobacz jak to fajne" :evil:
Do mnie to także idealnie pasuje, dzieci najzwyczajniej w świecie nienawidzę, nie lubię jak do mnie podchodzą, próbują dotykać i takie tam różne.
Żeby nie musieć brać na ręce to wystarczy powiedzieć że niby im się krzywdy nie chce zrobić i dlatego lepiej nie- póki co zawsze działa (i lepiej żeby nie przestało).
Żadnych dzieci nie mam i mieć nie będę- szkoda czasu, energii, pieniędzy i zdrowia (zarówno fizycznego jak i psychicznego).

Awatar użytkownika
holliza
ciAStoholik
Posty: 398
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:12
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: holliza » 14 cze 2010, 00:17

Ja bardzo lubię dzieci :) Są naprawdę kochane i zawsze mówią to co myślą i czują. Nie ma w nich dwulicowości, zazdrości i nienawiści. Czego nie można powiedzieć o dorosłych (no nie o wszystkich oczywiście). Wiadomo, to wszystko do pewnego wieku. Co do "posiadania" dzieci, to nie chciałabym mieć. Jeśli jednak kiedyś zmieniłabym zdanie, to jedyna opcja, to adopcja :)
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy."

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 14 cze 2010, 08:13

Ja też mówię, co myślę, a ludzie uważają to za wadę. To niesprawiedliwe :P

Ściśle na temat - nie lubię i w swoim otoczeniu nie toleruję. Zwłaszcza małych i drących się. Dlatego na plaży zmieniam miejsce pobytu, jeśli w promieniu 20 m znajdzie się rodzina z dzieckiem w wieku do lat 7, a jadąc pociągiem, jeśli do mojego przedziału wchodzi rodzina z takim dzieckiem, natychmiast zmieniam lokalizację. Mój instynkt ojcowski jest na poziomie polnego kamienia, a określenie "ładne dziecko" to dla mnie oksymoron ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
holliza
ciAStoholik
Posty: 398
Rejestracja: 20 maja 2010, 14:12
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: holliza » 14 cze 2010, 10:54

Viljar pisze:Ja też mówię, co myślę, a ludzie uważają to za wadę. To niesprawiedliwe :P
Viljar, no coż, niestety życie nie jest sprawiedliwe :wink: Ja absolutnie nie uważam tego za wadę. A tak to jest, że dzieciom częściej niż dorosłym wybacza się jeżeli powiedzą coś, co np. kogoś zrani, bo przecież nie chciały tego :) A ja uważam, że lepiej powiedzieć szczerze co się myśli, niż miałyby zostać jakieś niedopowiedzenia.
"Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy."

alicja_slaskie
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 6 lip 2010, 23:49
Lokalizacja: Śląskie

ASy a/i dzieci...

Post autor: alicja_slaskie » 1 sie 2010, 22:28

Czołem forumowa ekipo :)

Założyłam ten wątek ponieważ chciałabym się dowiedzieć, czy myślicie o dzieciach, a konkretnie o ich posiadaniu. Jak to jest, czy ASy pozbawione są instynktu macierzyńskiego/ojcowskiego? Czy rezygnacja z seksu może wiązać się z rezygnacją z potomstwa?

Chcę mieć dzieci. Tego jednego w życiu jestem pewna. Może to być bardzo trudne (mieć swoje własne, noszone tuż pod sercem - aczkolwiek adopcji nie wykluczam), zwłaszcza gdybym miała związać się na "dłużej" z ASem (w końcu ja mogę się te kilka razy poświęcić, nawet jeżeli miałaby to być jego sperma i moja macica bez towarzyszących temu zwykle okoliczności - może to być dziwne ale już rozpracowałam plan działania :O)

Czy wy, drodzy mężczyźni AS pragniecie mieć dzieci?

Czy to normalne, że ja jako AS (albo osoba, której wydaje się, że nim jest) marzę o potomstwie? Czy może to jakiś znak, że z moim aseksualizmem coś jest nie tak (może jego brak)?

marchewa
AS gaduła
Posty: 475
Rejestracja: 7 gru 2009, 19:55

Post autor: marchewa » 1 sie 2010, 23:13

Dzieci nigdy nie chciałam mieć nawet w czasach kiedy nie wiedziałam że coś takiego jak aseksualizm istnieje.
Jednocześnie nie mogę się zbyt jawnie z tym obnosić z powodu ,,zacofanego" otoczenia w jakim mi przyszło przebywać, więc dla świętego spokoju zawsze idzie gadka że może tak, kiedyś, co jest oczywistą ściemą, ale gwarantuje spokój.
Jak już w którymś temacie pisałam mój instynkt macierzyński jest zerowy a nawet minusowy i baardzo się z tego powodu cieszę.
Nie jestem nawet sobie w stanie wyobrazić siebie w ciąży, tego cierpienia i wogóle wszystkiego wstrętnego co się z tym wiąże.
Cudzych dzieci również nie znoszę, chociaż w tym przypadku także się świetnie kamufluję (o jaki wspaniały! jakie cudowne dziecko! i inne tego typu bzdury wygadywane).
I tyle chyba wystarczy, bo jak coś jeszcze napiszę to mnie wyślecie na stos albo coś podobnego.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni » 1 sie 2010, 23:30

Coś mi świta, że jest już taki temat. :roll:

Edit:
O tutaj
http://asexuality.org/pl/viewtopic.php? ... ght=dzieci

A w ogóle... Mój 666 post! :diabel: :devilgirl:

Koni, złota gwiazdka za pomoc w sprzątaniu. Tematy połączyłem. Podpisano: Blv.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Taiga
gimnASjalista
Posty: 12
Rejestracja: 30 lip 2010, 18:20

Re: ASy a/i dzieci...

Post autor: Taiga » 1 sie 2010, 23:32

alicja_slaskie pisze:
Czy to normalne, że ja jako AS (albo osoba, której wydaje się, że nim jest) marzę o potomstwie? Czy może to jakiś znak, że z moim aseksualizmem coś jest nie tak (może jego brak)?
Brak chęci kopulowania z jakąkolwiek osobą nie neguje przecież chęci posiadania dziecka, czyż nie. Może natura zadrwiła z Ciebie i podarowała ci przy aseksualizmie również silny instynkt macierzyński? Jednak zadziwia mnie, że mimo że nie interesuje Cię seks jesteś gotowa na poświęcenie...
Jaczasem lubię dzieci- czyjeś :diabel: jak są dobrze wychowane.
Ja na matkę się nie nadaję...jak będę mogła podróżować kiedy cały mój czas pochłonie wymiana pieluszek i kupowanie posypek,gerberów i innych paciek ;P nieeee

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: ASy a/i dzieci...

Post autor: Keri » 2 sie 2010, 12:54

alicja_slaskie pisze: Czy wy, drodzy mężczyźni AS pragniecie mieć dzieci?
No wlasnie nie :x
Nigdy nie lubilem i nie pragnalem :P Wogole nie ma we mnie zadnych cech ktore by mozna okreslic jako przetrwanie gatunku :roll: Seks nie, zakladanie rodziny czyli zwiazek z kobieta, dzieci nie :P

Ze mnie to jednostka pustelnicza. Zycie samemu na wlasny rachunek bez calego tego bajzelu i kropka. Nie wiem jak reszta facetow ale wiecej bedzie pewnie odpowiedzi negatywnych u mezczyzn asow niz kobiet :roll: . Choc nie wszyscy sie wypowiedzieli a szkoda :roll:

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aski i bobaski

Post autor: DZIEWICA8 » 4 sie 2010, 11:36

Ja dzieci nie mam i zdecydowanie nie chcę mieć, taką też odpowiedź zaznaczyłam. Nie lubię dzieci zdecydowanie! :? :? :?
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

ODPOWIEDZ