Strona 8 z 18

Re: Aski i bobaski ;)

: 4 sty 2007, 07:22
autor: kot
Salomea pisze:Może i wszyscy tacy nie są, możliwe, że ja trafiam na jakieś wybrakowane jednostki. :twisted: :P
Takich jednostek w całej populacji ludzkiej nie brakuje , i łatwo jest na tych osobników trafić .. :twisted: :P

Re: Aski i bobaski ;)

: 22 sty 2007, 17:32
autor: Logos
jako ze jestem tu nowy wole na razie odpowiedziec na zadane pytanie;sprawa dzieci-czy mysle o tym? prawde mowiac nigdy nie podchodzilem do tego "na serio" :| Sam siebie uwazam za osobe zbyt slaba psychicznie, zeby podejmowac sie tak trudnego zadania jak wychowanie dziecka :( Wlasnie obliczylem ze jak zajmujesz sie dzieciakiem do jego 18-tych urodzin to zajmie ci to mniej wiecej 567648000 sekund waszego zycia :? Oczywiscie nie mam na mysli tego ze sprawa ta jest z gruntu zla :aniol: :mrgreen:

Re: Aski i bobaski ;)

: 24 sty 2007, 22:04
autor: shevandell
A ja bardzo chciałabym mieć dzieci, i to chętnie nawet kilkoro - jak na razie, chyba jedyną osobą, która wyraziła podobne pragnienie, jest Aneshia, więc jesteśmy w mniejszości. Jako "fajna ciocia" sprawdzam się nieźle, i mamą tez chyba byłabym nienajgorszą. Ciąża mnie nie obrzydza, wręcz przeciwnie - chciałabym spróbować, tylko że jak myślę o dziecku, to w tym wyobrażeniu jest wielka biała plama w miejscu, gdzie powinien znajdowac się jego ojciec ;)

Tak więc pewnie zostanie adopcja - może wspolnie z jakimś ASem, gejem albo innym sympatycznym facetem, który chciałby spróbowac sił jako tata :) ale to na razie bardzo odległa przyszłość, jeśli w ogóle.

Aski i Bobaski

: 23 lut 2007, 10:05
autor: Bardzo Dziwna Osoba
Kruk, czy ty naprawdę uważasz, że każdy pies tylko siedzi przy nodze swego pana,każdy jest taki sam?Mój pies jest indywidualistą(pies upodabnia się do właściciela), wychodzi na spacer kiedy chce,nie znosi brania na ręce(chyba, że ma w tym interes).Z psami jest podobnie jak z ludzmi-każdy ma inny charakter. Nie spotkałam jeszcze dwóch podobnych.A kotów nie cierpię. :xmrgreen: :mrgreen:

: 4 maja 2009, 21:31
autor: Ambdy
Droga shavandell, ja także należę do zwolenniczek dzieci. Bardzo chciałabym miec kiedyś dwie córeczki. Jednak żaden mąż raczej nie wchodzi w gre, a na pewno nie jako partner seksualny. Ogólnie to moją aseksualnośc jest mi przeszkodą chyba tylko w kwesti posiadania dzieci. Ale jako zwolenniczka Nauki liczę na to, ze za kilka lat będzie w Polsce dostępne i w zasiegu ręki dokonanie odpowiedniego zabiegu, by pod moim sercem zaczęło rozwijać się życie. Bo przecież instynkt macierzyński wcale nie musi iśc w parze z popędem seksualnym.

: 24 wrz 2009, 14:56
autor: mat9030
ja osobiście mam opsesję na punkcie dzieci, póki co zajmuje się dziećmi ludzi których znam a jest ich troszkę ale nie zamierzam rezygnowac ze swoich wręcz przeciwnie gdybym tylko mógł juz zaadoptował bym jakiegoś maluszka niestety za młody jestem, trudno znaleść osóbkę która myśli tak smao więc jeśli będe mósiał sam będe no a w zasadzie nie sam a z maluszkami :)

Regulamin się kłania.

: 24 wrz 2009, 15:11
autor: beebep
Heh jak dla mnie to jeszcze nie ten wiek, na myślenie o takich sprawach - może w przyszłości zaadoptuję jakąś małą azjatkę ;p albo inne dziecko - swoich nie chcę mieć... Jeśli chodzi o dogadywanie się z dziećmi to ludzie pchają mnie na przedszkolankę, no cóż ale to jest raczej bycie na poziomie tych dzieci, aniżeli ich respekt w stosunku do mnie, lubię się z nimi bawić o ile mnie też dana zabawa się podoba :D...

: 24 wrz 2009, 18:12
autor: od nowa
Myślę, że wiek nie ma tu za wiele do rzczy... :roll:

: 24 wrz 2009, 18:16
autor: Ernest
Jak mawia pewien przyszły mędrzec - Dzieci nie powinny mieć dzieci. (Chociaż dobrze pielęgnować swoje wewnętrzne dziecko :P)

: 24 wrz 2009, 18:16
autor: beebep
od nowa pisze:Myślę, że wiek nie ma tu za wiele do rzczy... :roll:
No właśnie wszyscy zawsze tłumaczą, że "to" jeszcze przyjdzie... że niby "powołanie" pojawia się z biegiem czasu... - nie mam pojęcia jak to jest w praktyce bo zwykle mówią tak osoby które potomstwo poczęły w wieku dwudziestu kilku lat a ja nie sądzę, żeby wiele się zmieniło w najbliższym czasie...

: 24 wrz 2009, 18:24
autor: Libra
Mój instynkt macierzyński działa tylko w odniesieniu do szczeniaków, kociąt, piskląt i innych niemowlaków i przedszkolaków fauny wszelakiej. Tego, że nie chcę mieć dzieci jestem pewna. Ot, dzieci budzą we mnie potwora.

: 24 wrz 2009, 18:25
autor: od nowa
beebep pisze:
od nowa pisze:Myślę, że wiek nie ma tu za wiele do rzczy... :roll:
No właśnie wszyscy zawsze tłumaczą, że "to" jeszcze przyjdzie... że niby "powołanie" pojawia się z biegiem czasu... - nie mam pojęcia jak to jest w praktyce bo zwykle mówią tak osoby które potomstwo poczęły w wieku dwudziestu kilku lat a ja nie sądzę, żeby wiele się zmieniło w najbliższym czasie...
"To" czasem może wcale nie przyjść, niektórzy nie są do tego stworzeni i nie będą, albo nigdy się o tym nie dowiedzą, bo postępując zgodnie ze swoim poglądem nigdy się na bycie rodzicem nie zdecydują. A prawdą jest, ze mogłoby być różnie. Dlatego jak mówię- wg mnie nie chodzi o wiek, a raczej o dojrzałość emocjonalną i pewne doświadczenia.

: 24 wrz 2009, 18:39
autor: mat9030
oj tak dojrzałośc emocjonalna ale co do doświadczeń to się nie zgodze chyba że wytłumaczysz co dokładnie masz na myśli(mam grypę, jakoś wolno łapie dziś)

: 24 wrz 2009, 18:51
autor: od nowa
Chodzi mi o to, że można dzieci nie lubić bądź nie planować, ale jak to czasem bywa- zdaży się "wpadka" (już nie wnikam w szczegóły, bo jak ktoś nie planuje lub nie chce dzieci to się zabezpiecza, ale powiedzmy, że jednak stało się tak, a nie inaczej i już)... jest okres ciąży, później dziecko... Ten fakt może zmienić podejście (choć nie musi)- tego typu doświadczenie mam na myśli.

: 24 wrz 2009, 19:01
autor: Lorien
Libra pisze:Mój instynkt macierzyński działa tylko w odniesieniu do szczeniaków, kociąt, piskląt i innych niemowlaków i przedszkolaków fauny wszelakiej. Tego, że nie chcę mieć dzieci jestem pewna. Ot, dzieci budzą we mnie potwora.
moge sie pod tym podpisać obiema rękami :lol:
i dodam jeszcze ze jak odwiedzam kogoś kto zdecydował sie na takiego "domownika" mam niezłego stresa przed wpychaniem mi na ręce "weź potrzymaj, zobacz jak to fajne" :evil: