Strona 9 z 18

: 24 wrz 2009, 20:18
autor: beebep
Libra pisze:Mój instynkt macierzyński działa tylko w odniesieniu do szczeniaków, kociąt, piskląt i innych niemowlaków i przedszkolaków fauny wszelakiej. Tego, że nie chcę mieć dzieci jestem pewna. Ot, dzieci budzą we mnie potwora.
hehe kociaki szczeniaki itp... serce małe na nie. - chociaż "nie własne" to jednak potrafią obudzić najgłębszy instynkt a'la macierzyński :D...
"To" czasem może wcale nie przyjść, niektórzy nie są do tego stworzeni i nie będą, albo nigdy się o tym nie dowiedzą, bo postępując zgodnie ze swoim poglądem nigdy się na bycie rodzicem nie zdecydują.
Fakt i tak właśnie czuję, że na dzieci nigdy nie będzie czasu i co więcej ochoty (wbrew wszystkim którzy mówią, że mi przejdzie).
Chodzi mi o to, że można dzieci nie lubić bądź nie planować, ale jak to czasem bywa- zdaży się "wpadka" (już nie wnikam w szczegóły, bo jak ktoś nie planuje lub nie chce dzieci to się zabezpiecza, ale powiedzmy, że jednak stało się tak, a nie inaczej i już)... jest okres ciąży, później dziecko... Ten fakt może zmienić podejście (choć nie musi)- tego typu doświadczenie mam na myśli.
że też większość ludzi zaczyna chcieć być rodzicem po fakcie ;)

: 24 wrz 2009, 21:58
autor: od nowa
No na przykład ja.

: 27 wrz 2009, 21:16
autor: mat9030
o ile się dzieci nie lubi można się przekonać choć wpadka w tym nie pomaga heh, ja osobiści elubie jak wpychają mi takich domowników na ręce wręcz zawsze robie za niańkę sąsiadów, nie lubie za to tekstów właśnie przejdzie ci albo miej dziecko bo kto ci na starośc wode poda a to nie o to chodzi przecież

: 27 wrz 2009, 21:42
autor: beebep
mat9030 pisze:nie lubie za to tekstów właśnie przejdzie ci albo miej dziecko bo kto ci na starośc wode poda a to nie o to chodzi przecież
nienawidzę ich, w sumie nie wszystkie takowe mądrości są do końca prawdą, po perwsze - pewnie nie przejdzie. Po drugie może wyjść tak, że pomimo naszych wiecznych starań o dobrobyt dziecka ono w przyszłości o nas zapomni... nie chciałabym dzielić losu Jagustynki z "chłopów".

: 30 wrz 2009, 21:36
autor: mat9030
wiadomo i tak się zdarza ale zazwyczaj jeśli związek mentalny między dzieckiem i rodzicem jest podtrzymywany to dziecko w w kieku dorsłym nie zapomina choć czasem i tak się zdarzy eh rosyjska ruletka

Dzieci

: 2 mar 2010, 18:31
autor: Martynka_89
Pytanie dość ważne

: 2 mar 2010, 22:24
autor: FromDuskTillDawn
Uważam, że płodzenie potomstwa, żeby mieć na starość opiekuna to dopiero jest egoizm. Poza tym, gdy rodzic jest już starszym człowiekiem jego dzieci zazwyczaj mają swoje życie, które jak wiemy różnie może się ułożyć np. mieszkają za granicą. Więc na pytanie kto mi poda szklankę wody odpowiadam : a może nie będzie chciało mi sie pić?
Poza tym większość dzieci w Polsce pochodzi z wpadek. A niestety mamy taką tendencje, że dorabiamy sobie do tego ideologie, czyli macierzyństwo jest cudowne, wspaniałe, super. Podchodzę z dystansem do opinii niektórych mamusiek jak to macierzyństwo stało się sensem ich życia. A tak na marginesie, skoro dopiero teraz znalazły sens swojego życia, to im szczerze współczuje, że żyły przez kilkanaście lat bez tego sensu.

: 2 mar 2010, 23:47
autor: Keri
Niestety nie...
Kwestie seksu sa daleko po za mna (jedynie czasami w myslach cos sie tam zjawi ale jako zjawa czarcia :P ) Wiec jesli brak mysli o seksie to i dzieci sa jeszcze dalej.... Mama oczywiscie i babcia... ze to sie zmieni... D**a tam :mrgreen: . Mi z doroslymi ciezko a patrzenie na dzieci to wogole... Dobrze ze ma cioteczna siostra za granica a kontakty obojetne w chlodne troche... To jak ona bedziec miec to i nawet chrzesnym nie zostane :mrgreen: . I dobrze ;)

: 2 mar 2010, 23:54
autor: Jo
Wahalam sie pomiedzy 'Tak' a 'Nie wiem'. Ostatecznie zaznaczylam nie wiem, bo sa wady i zalety posiadania dzieci. Bez dzieci luzik bluzik, zero przywiazania do domu, pieluch itp. Z dziecmi weselej, psotniki niemilosierne i przylepy.
Tak sie sklada, ze kilka dni temu dostalam mms'a od kolezanki za zdjeciem jej drugiego dziecka. Sliczny bobasek. Tak myslalam sobie, ze dla nich najwazniejsza jest rodzina i dzieci. Jednak kazdy ma inne priorytety. Doszlam do wniosku, ze najwazniejsze, to umiec to wszystko jakos sensownie pogodzic i zachowac balans. Na starosc takie dziecko badz jego dziecko moze przysporzyc duzo radosci.
Ktos wspominal o podaniu przyslowiowej szklanki wody. Moze byc tak, ze dziecko nie poda, ale wnuczek tak.

Hmm, po namysle stwierdzam, ze w ankiecie powinna byc jeszcze jedna opcja: 'Nie mam nic przeciwko'.

: 3 mar 2010, 11:42
autor: Viljar
W moim przypadku nie ma mowy o dzieciach. Nie mam cierpliwości, chęci, a przy tym za bardzo cenię sobie porządek i czas wolny. Poza tym szczerze mówiąc nie rozumiem, co ludzie widzą w dzieciach ładnego :P

: 3 mar 2010, 12:06
autor: Keri
Sliczny bobasek
:shock: No wlasnie mnie to ciekawi :roll: . Co takiego jest slicznego? :roll: . Spotkawszy ladna dziewczyne moge powiedziec ze jest ladna :P . ale dziecko? :shock: :roll: .

Viljar ;) Widze ze tez sie w tym zgadzamy :P

: 3 mar 2010, 12:51
autor: FromDuskTillDawn
Mnie również dzieci nie zachwycają (nie wszystkie), choć teoretyczne powinny, bo jestem kobietą. Czasem zdarza się, że dziecko jest wyjątkowo ładne (lub ładnie ubrane, ale to już nie jego zasługa) i wtedy lubie sobie dłużej popatrzeć.

: 3 mar 2010, 12:59
autor: Agnieszka
Keri pisze:
Sliczny bobasek
:shock: No wlasnie mnie to ciekawi :roll: . Co takiego jest slicznego? :roll: . Spotkawszy ladna dziewczyne moge powiedziec ze jest ladna :P . ale dziecko? :shock: :roll: .
No generalnie niemowlaki różnią się twarzami i można stwierdzić, że jeden jest ładniejszy od drugiego, bo ma na przykład regularne rysy, ładny kształt oczu albo gładką skórę.
To dość oczywiste, nie wiedziałam, że wymaga tłumaczenia :lol:

Nie roztkliwiam się nad niemowlętami, ale jedne mogą podobać mi się bardziej niż inne. W każdej kategorii coś jest ładne, coś przeciętne, a coś brzydkie i prawdę mówiąc wciąż po głowie kołacze mi się myśl: "dlaczego ja to piszę na tym forum, chyba przeciętny człowiek jest w stanie pojąć coś tak oczywistego..."

: 3 mar 2010, 18:21
autor: Keri
Agnieszko to widac takie drobnostki? :roll:
Ja myslalem ze wszystkie sa "podobne" (w miare :P ) a potem rysy sie ksztaltuja rodzicow... :roll:

Oczywiste? :shock: To norma przyjeta przez mamy chwalace swoje dzieci :P Dla mnie to tylko male rozowe :roll: kolki? :shock:

FromDuskTillDawn

To chyba jak koncza poltora roczku :P Rysy sa juz widoczne :wink:

: 3 mar 2010, 20:27
autor: Agnieszka
Kilkumiesięczne niemowlaki zdecydowanie różnią się twarzami :P Moje koleżanki ze szkoły i studiów są teraz w okresie rozrodczym i zamieszczają hurtowe ilości zdjęć swoich dzieci. Wierz mi, każde jest inne - nawet na zdjęciu zrobionym w ciągu miesiąca od porodu widać dość znaczne różnice. To że w większości dzieci są prawie łyse i nie mają zębów, nie znaczy, że są identyczne :roll:

No chyba że ja jestem po prostu bardziej spostrzegawcza niż ogół ludzkości xD No ale np. córka mojego kuzyna już na zdjęciach z pierwszego miesiąca życia wyglądała jak idealna kopia mamy.