aseksualność a dotyk

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
CloudninowaSWQ
ASter
Posty: 638
Rejestracja: 25 kwie 2010, 14:06
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: CloudninowaSWQ »

aburleksa782 pisze:Nie podoba mi się dotyk z podtekstem erotycznym.
Ja chyba też tak odpowiem,choc nie wiem czy zmieniłoby sie to gdybym miała partnera ,może wtedy nie podchodzilabym tak do tego,nie wiem.Ale na pewno nie z kims kogo nie znam a dopiero poznaje lub słabo znam się z tą osobą.
Awatar użytkownika
Maddy
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 27 maja 2013, 13:51

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Maddy »

Erotyczne nie.
Lubię czułe gesty - trzymanie za rękę, przytulanie, czułe pocałunku... no dobra, drapanie po plecach też napiszę - czyli takie, które sprawiają mi przyjemność, opiekuńcze i miłe, ale nie mające wywołać podniecenie. Ale tylko ze strony osoby, w której jestem zakochana.
W innych przypadkach, nie lubię (wręcz nie znoszę) nawet zwykłego dotyku ze strony obcej osoby - uścisk dłoni jeszcze jak cię mogę, ale nie całuję kumpli w policzek, jak robi to większość moich koleżanek.
szczecinianin
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 29 mar 2013, 19:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: szczecinianin »

ktos jeszcze cos powie?
migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: migel »

U mnie jak wyżej, zależy jaki dotyk. Jak typowo seksualny, czyli macanie w okolicach wiadomo jakich, albo zbyt namiętne całowanie to tego nie uznaję, nie lubię. Wolę zwykłego całusa, a nie oblizywanie się :D
agentka86
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 6 paź 2013, 12:16
Lokalizacja: wielkopolska

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: agentka86 »

Ja tam lubię się z ludźmi przytulać oczywiście tymi, których lubię, dotyku obcych ludzi w tramwajach, tatrach, tłumie czy gdziekolwiek nie znoszę.

W sumie jesteśmy dość niepozorni, ale każdy as jako człowiek może potrzebować innych rzeczy, jedni pieszczot drudzy poczucia, że mają się do kogo odezwać i pogadać.

Złoty środek to traktować każdego tak jak chce, nie będę na siłę uspołeczniała głaskaniem kogoś kto alergicznie reaguje na dotyk. Trzeba po prostu określić granice. Dotyk seksualny cóż zależy od układu...why not, ale co by to było czymś ez czego nie można żyć nie..
szczecinianin
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 29 mar 2013, 19:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: szczecinianin »

agentka86 pisze:Ja tam lubię się z ludźmi przytulać oczywiście tymi, których lubię, dotyku obcych ludzi w tramwajach, tatrach, tłumie czy gdziekolwiek nie znoszę.

W sumie jesteśmy dość niepozorni, ale każdy as jako człowiek może potrzebować innych rzeczy, jedni pieszczot drudzy poczucia, że mają się do kogo odezwać i pogadać.

Złoty środek to traktować każdego tak jak chce, nie będę na siłę uspołeczniała głaskaniem kogoś kto alergicznie reaguje na dotyk. Trzeba po prostu określić granice. Dotyk seksualny cóż zależy od układu...why not, ale co by to było czymś ez czego nie można żyć nie..
bardzo ładne podsumowanie!
Agape
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:49
Lokalizacja: Warszawa

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Agape »

Myślę, że dotyk jest formą wyrażania uczuć i wszystko zależy od relacji z drugą osobą.
A nasz tolerancja na powyższy wynika z wielu czynników, nawyków czy nawet fobii.
Awatar użytkownika
Immortelle
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 4 gru 2010, 15:22

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Immortelle »

U mnie wiele zależy od nastroju, ale zazwyczaj lubię dotyk. Lubię być głaskana, miziana po szyi, przytulana, masowana po plecach i karku :serce: , ale pod warunkiem, że nie ma to na celu wywołanie podniecenia, muszę też mieć wielkie zaufanie do danej osoby. Niestety, dla większości dotychczas poznanych przeze mnie osobników samo macnięcie po głowie powinno być elementem gry wstępnej.
Awatar użytkownika
Artur_1988_as
pASibrzuch
Posty: 215
Rejestracja: 25 paź 2013, 20:21
Lokalizacja: network
Kontakt:

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Artur_1988_as »

Przytulić się jak najbardziej, tego brakuje bardzo.. tylko to się kończy u większości seksem.. na który odwagi brak i niechęć, obrzydzenie. Osobiście tak fizycznie nie spotkałem nigdy kobiety aseksualnej.. ogólnie takiej która myśli w taki sposób jak ja... Wiec ten dotyk to ryzyko odrzucenia, ośmieszenia się. Trudno jest zweryfikować kim dana osoba jest, i jakie ma intencje... to wymaga raczej wieloletniej znajomości, i tak nie wiadomo...
„nie ważne jest to co robimy za życia, i jak długo ono trwa... liczy się to że przeżyliśmy je szczęśliwie”
szczecinianin
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 29 mar 2013, 19:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: szczecinianin »

Immortelle pisze:U mnie wiele zależy od nastroju, ale zazwyczaj lubię dotyk. Lubię być głaskana, miziana po szyi, przytulana, masowana po plecach i karku :serce: , ale pod warunkiem, że nie ma to na celu wywołanie podniecenia, muszę też mieć wielkie zaufanie do danej osoby. Niestety, dla większości dotychczas poznanych przeze mnie osobników samo macnięcie po głowie powinno być elementem gry wstępnej.
a w miejsach intymnych?
Awatar użytkownika
Immortelle
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 4 gru 2010, 15:22

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Immortelle »

Eeee, nie :roll:
siemielniane
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 6 sty 2014, 15:13

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: siemielniane »

Przytulas - tak. Pocałunek - jeśli na prawdę jesteśmy już w niesamowitej zażyłości. Dotyk erotyczny? A kysz! Nie jestem masłem do ugniatania!
Oczywiście - mogą się zdarzyć wyjątki jeśli chodzi o dotyk erotyczny, ale to już najwyższa skala znajomości, przyjaźni, związku, miłości i bezgranicznego zaufania. Czytaj - obecnie mało prawdopodobne.
siemielniane
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 6 sty 2014, 15:13

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: siemielniane »

szczecinianin pisze:
raczej czysta genetyka... facet musi zobaczyc i podotykac... a kobiecie wystarczy "poczuć" i to raczej "psychicznie" niz fizycznie ;)
A co to za nowa idea? Kobiety też są wzrokowcami. A dotyk dla kobiety jest mega ważny (piszę ogólnie, dla tych, którym sam dotyk nie przeszkadza), bo daje to, czego same sobie nie damy. Poczucie bezpieczeństwa i ciepła. Myślisz, że jak patrzę na chucherko chylące się na wietrze, jak dotykam rączek chudszych od moich, to mi bezpiecznie przy takim mężczyźnie? Ok, nie szata zdobi itd. Ale wygląd i dotyk to pierwsze, co dajesz dziecku aby jego psychika była ok. I to zostaje. Chcecie naszych miekkości? Dajcie swoje twardości :P - byle te spoza spodni :P .
Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Wicherek »

siemielniane pisze:Chcecie naszych miekkości? Dajcie swoje twardości :P - byle te spoza spodni :P .
To jest tekst dnia! :D Pozwolisz, że będę go wykorzystywać do swoich celów czy wszystkie prawa autorskie zastrzeżone? ;)
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>
siemielniane
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 6 sty 2014, 15:13

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: siemielniane »

Wykorzystuj :mrgreen:
ODPOWIEDZ