Ateizm, religie, kościoły, księża, itp. itd.

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf »

@Zdzichu
Po pierwsze: Co usiłujesz udowodnić przez ośmieszanie?
Po drugie: W żaden sposób nie miałem zamiaru kogokolwiek nawracać czy cokolwiek udowadniać.
Po trzecie: Nie obchodzi mnie czy to jest czy nie jest wypowiedź Einsteina, bo nie jest to istotne w tym momencie. Skopiowałem po prostu całość tekstu jaki dostałem nie analizowałem pod kontem rzekomego autora słów.
Po czwarte: Czytając Twoją wypowiedź odniosłem wrażenie, że usiłujesz przekonywać do Swojej racji, że Bóg nie istnieje. Zachowałeś się zupełnie jak osoba ślepo wierząca i czująca potrzebę nawracania na swoją wiarę. Jeśli nie zrozumiałeś mojego zapytania na końcu to je dla Ciebie uproszczę (A raczej rozbuduje). Czy "niewiara" mogłaby istnieć bez wiary i czy "niewiara" jest wartością mierzalną, czy można ją klasyfikować jako coś innego niż zwykłe określenie na zerową wartość wiary?
Tak więc następnym razem nim napiszesz w myśl zasady: "nie zrozumiałem pytania ale odpowiem", zastanów się nad logiką zapytania, a nie narzucaj innym swojego myślenia nazywając wszystko "erystycznym bełkotem".

WZK +
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Ateizm

Post autor: Layla »

wyrwana_z_kontekstu pisze:Jeśli trzymamy się faktów, to Einstein nie był ateistą, najbliżej było mu do deizmu. Wierzył, że w świecie przejawia się rozumny zamysł, ale nie postrzegał Boga jako opiekuna ludzkości jak to przedstawia Biblia. Cóż, mnie jego opinia wydaje się przekonująca.
Zgadzam się, Einsteinowi dużo bliżej było do deizmu niż do ateizmu. Mnie opinia Einsteina też wydaje się sensowna i przekonująca.
wyrwana_z_kontekstu pisze:BTW, zabawnie czytać przeintelektualizowane i pełne pustego zacietrzewienia rozprawki antyteistyczne w wykonaniu człowieka, który boi się wyjść zza monitora, bo traci wątek. Może lepiej uwierzyć w tego niewidzialnego kolegę, zawsze coś? : >
Od razu skojarzyła mi się pewna grafika krążąca po internecie, a mianowicie zdjęcie tygrysa z podpisem "człowiek w internecie", a obok zdjęcie kociaka z podpisem "człowiek w realu" :lol: Chociaż nie do końca mogę się z nią zgodzić, w realu nie wszyscy wyglądają i zachowują się jak kociaki :P

Dobra, koniec żartów, teraz do rzeczy :]
Zdzichu pisze:To popularny propagandowy tekst religiancki (taka prostacka "teodycea" dla maluczkich ).
Zdzichu, przypominam Ci, że każdy wierzy w co mu się podoba i nie lubi być przez to określany prostakiem czy też maluczkim, obiecuję że odpowiednie konsekwencje wyciągnę.
dimgraf pisze:Po czwarte: Czytając Twoją wypowiedź odniosłem wrażenie, że usiłujesz przekonywać do Swojej racji, że Bóg nie istnieje. Zachowałeś się zupełnie jak osoba ślepo wierząca i czująca potrzebę nawracania na swoją wiarę.
Zgadzam się w stu procentach, Zdzichu zachował się fanatyk religijny próbujący udowodnić wszystkim, że to on i tylko on ma rację. Zdzichu, niestety Twoja próba przedstawienia się jako lepszego od innych mędrca, zrównała Cię z zagorzałymi katolikami, muzłumanami itp, itd. Brawo, świetnie rozegrane :mrgreen:
dimgraf pisze:Po pierwsze: Co usiłujesz udowodnić przez ośmieszanie?
No jak to co? Że niewiara jest jak najbardziej mierzalna, mieści się w wymiarach Zdzicha czyniąc go "lepszym" :P

A tak wracając do tematu, to odpowiedź na pytanie jest króciótka - kiedy nie ma wiary, nie może istnieć jej przeciwieństwo, jedynie jej brak.

Jeśli kogoś ciekawi taka tematyka mogę podać na pw tytuły i autorów książek traktujących o takiej tematyce, jak i o tematach pokrewnych, równie ciekawych :)
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x »

Mnie ostatnio zaczepil taki "nawiedzony" ateista, gdy rozmawialam z kolezanka. Widac bylo, ze chce tylko podwazyc czy osmieszyc poglady owej znajomej- mowila o wspolnocie religijnej, ktora zna, ale do mnie, on sam sie wtracil do rozmowy nieproszony w ogóle. Poza tym zalil sie na byłą zone i tesciowa, kolejny biedaczek skrzywdzony przez zle baby. Gadal, ze ma dosc przelotnych zwiazkow, mial tego na peczki, juz go to nie bawi, po czym pozniej delikatnie mi zasugerowal seks :)

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Re: Ateizm

Post autor: Motylciemny »

JEST TAKI FAJNY CYTAT Z Białego oleandra:
"Bóg umarł,nie słyszałaś o tym?
Umarł sto lat temu,
wyzionął ducha ze zwykłego braku zainteresowania,
postanowił,że będzie grać w golfa."

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk »

Dyskusja ateisty z uznającym istnienie siły wyższej o to który ma rację jest z góry skazana na porażkę.Pierwszy odwołuje się do logiki drugi do intuicji a te się nigdy nie dogadają.

Gale
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 11 lip 2013, 19:54
Lokalizacja: Sverige

Re: Ateizm

Post autor: Gale »

@up zgadzam się.

Logicznie, naukowo, racjonalnie patrząc sama koncepcja (jakiegokolwiek) boga jest nieprawdopodobna - bo istnienia lub nieistnienia boga nie można udowodnić (a na dowodzie opiera się nauka).

Sam jestem (w 99,(9)%) ateistą i mam parę pytań do osób wierzących lub choćby wątpiących na które nie mogę znaleźć odpowiedzi w googlach.

a) czy bóg (lub chrześcijański Bóg) jest bogiem tylko naszej Ziemi? Czy jeśli odkryto by życie poza Ziemią to ludzie z innej planety szli by do nieba/czyśca/piekła czy po prostu umierali?

b) co powoduje, że prawdopodobieństwo istnienia Boga wydaje wam się większe od prawdopodbieństwa istnienia innych bogów (Ra, Zeus, driady, Najady, Allah, Wiszma, Brahma etc.). Czy może istnieje jakieś inne kryterium dla którego wierzycie akurat w tego Boga a nie innego (choć wydaje mi się niezbyt mądre wierzenie w najmniej lub średnio prawdopodobnego boga - no offence)?

Nie są to żadne kluczowe kwestie, jestem po prostu ciekawy.

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: Ateizm

Post autor: migel »

Gale pisze: Sam jestem (w 99,(9)%) ateistą i mam parę pytań do osób wierzących lub choćby wątpiących na które nie mogę znaleźć odpowiedzi w googlach.

a) czy bóg (lub chrześcijański Bóg) jest bogiem tylko naszej Ziemi? Czy jeśli odkryto by życie poza Ziemią to ludzie z innej planety szli by do nieba/czyśca/piekła czy po prostu umierali?

b) co powoduje, że prawdopodobieństwo istnienia Boga wydaje wam się większe od prawdopodbieństwa istnienia innych bogów (Ra, Zeus, driady, Najady, Allah, Wiszma, Brahma etc.). Czy może istnieje jakieś inne kryterium dla którego wierzycie akurat w tego Boga a nie innego (choć wydaje mi się niezbyt mądre wierzenie w najmniej lub średnio prawdopodobnego boga - no offence)?

Nie są to żadne kluczowe kwestie, jestem po prostu ciekawy.
Ja tam nie jestem już katolikiem (ale z koszyczkiem chodzę co roku, tak dla tradycji), ani nie należę do innej religii, choć mam inne wierzenie. Otóż dla mnie zamiast Zeusa, Jahwe, Boga, Allaha itp. jest jedna "boska" siła, ba - być może ogromny byt energii, a my jesteśmy "pomniejszymi" energetycznymi stworzeniami, gdzie po śmierci łączymy się z owym "pierwotnym" energetycznym bytem. Też mnie zainspirowały książki na temat "wysyłania życzeń w postaci wibracji do wszechświata" i u mnie się większość sprawdziła :P Oczywiście wszystko tutaj opiera się na wierze. Albo po śmierci pewnie jesteśmy czystą świadomością, uwolnioną z ciała? Tylko tutaj pytanie czy świadomość=dusza, czy jednak dusza i świadomość to 2 inne rzeczy?
Więc ten "bóg" jest takim bogiem uniwersalnym, "bogiem" wszystkich stworzeń i wszechświatów.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk »

Dla mnie Bóg to wyższa wszechobecna świadomość,miłość.Nie przypisuję mu nazwy ani potrzebnych rytuałów i tu oba pytania będą bezzasadne.Dla mnie wszelkie religie wyglądają mniej więcej tak:Jest sobie rodzic(niech będzie tatko) który kocha tak samo wszystkie swoje dzieci.Dzieci jednak jak to dzieci każde chce być dla niego najważniejsze.Każde wymyśla przebranka które należy nosić aby przypodobać się ojcu,pieśni,rytuały uważając że właśnie te rytuały jak np.pierdnięcie trzy razy na nocniku i kilka pajacyków co niedzielę sprawi,że ojciec pokocha je bardziej niż pozostałe dzieci które jedyne co to zostaną ukarane za to że nie wykonują w każdą niedzielę trzech pierdnięć na nocniku.Oczywiście dla ojca ważne jest jedynie aby dzieci miały w sobie miłość i ma gdzieś ile pajacyków i pokłonów zrobią.Religie są więc dla mnie dzieciątkami na nocnikach.Można przestrzegać ich pierdzących rytuałów lub skupić się na odczuwaniu tego co ważne.
Edit: Migel wysłaliśmy post chyba jednocześnie i też podobny chyba pogląd mamy

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf »

Dyskusja ateisty z uznającym istnienie siły wyższej o to który ma rację jest z góry skazana na porażkę.Pierwszy odwołuje się do logiki drugi do intuicji a te się nigdy nie dogadają.
Kiedyś za logiczne uważano, że nie istnieją stworzenia mniejsze od mrówki dziś chyba nikt nie neguje istnienia choćby bakterii. Tak więc mówienie, że ateizm to czysta logika nie oparta o przypuszczenia (intuicje) jest niezasadne.

Właściwie mógłbym się zgodzić z Migelem i Patrykiem. Szczególnie bardzo mi się podoba to jak Patryk uzasadnił z tym nocniczkiem i jest chyba wystarczającą odpowiedzią na pytania Gale. Owszem są tacy co wierzą w skuteczność swoich rytuałów i będą na siłę przekonywać, że wszyscy muszą je wykonywać. Być może faktycznie są do tego przekonani, a być może robią to z innych pobudek. Ja odwołam się do podejścia opisanego przez Migela. Wierzący często używają określeń: "miej Boga w sercu", "Bóg jest wszędzie", "Bóg jest zawsze przy Tobie". Mógłbym tak wymieniać dalej i nie zależnie od religii. Zapewne jest też mnóstwo takich zwrotów także w pismach świętych. Kolejnym przykładem, który w jakimś stopniu potwierdza założenie, że jesteśmy częścią Boga (choćby jako byty energetyczne) jest teoria przyciągania, o której też tu Migel wspomniał: "wysyłania życzeń w postaci wibracji do wszechświata". Wstawmy w miejsce wszechświata słowo Bóg i mamy sformułowanie podobne do "prośmy Boga o pomoc", czyli forma modlitwy. Kolejny przykład - zjawisko poltergeista. Telekineza, telepatia, medium czy posiadanie cudzych wspomnień. Są to zjawiska, które jest bardzo ciężko wytłumaczyć w sposób naukowy. Można nazywać je seriami zbiegów okoliczności. Dalej idąc tym tropem. Są przypadki, że ludzie podczas świadomego snu rozmawiają z innymi śniącymi, a potem gdy spotykają te osoby w realu po raz pierwszy mają wrażenie jakby znali się od dawna. Dalej co napędza atomy? Skąd wzięła się w nich energia. Dla tych co wierzą w teorię wielkiego wybuchu kolejne pytanie: skąd wzięła się energia, która w wyniku wielkiego wybuchu przeistoczyła się w materię? Czy tej energii nie można już nazwać Bogiem? W takim rozumieniu stwierdzenie "Jestem częścią Boga" jest uzasadnione i logiczne. Czy tak naprawdę kwestia nazewnictwa ma tak wielkie znaczenie, że wszystko co zostanie nazwane Bogiem wywołuje takie emocje i wielkie spory?
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Gale
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 11 lip 2013, 19:54
Lokalizacja: Sverige

Re: Ateizm

Post autor: Gale »

Nie wiem w którym momencie odpowiadacie na moje pierwsze pytanie. Nawet jeśli nie wierzycie w jakiegoś konkretnego boga, tylko generalnie istotę wyższą, niematerialnego, wszechobecnego sprawcę to pytanie o to czy jest to tylko bóg ziemskich homo sapiens sapiens jest nadal jak najbardziej zasadne. Ciekaw jestem no offence.

A swoją drogą Patryk. Ani mnie to mierzi ani boli, ale
Dla mnie Bóg to wyższa wszechobecna świadomość,miłość.Nie przypisuję mu nazwy
Nie wiem jak w innych językach (chyba podobnie jest w większości krajów gdzie dominuje chrześcijaństwo), ale u nas Bóg pisany z wielkiej litery to właśnie konkretny bóg o konkretnej nazwie : ).

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk »

Gale pisze:Nie wiem w którym momencie odpowiadacie na moje pierwsze pytanie. Nawet jeśli nie wierzycie w jakiegoś konkretnego boga, tylko generalnie istotę wyższą, niematerialnego, wszechobecnego sprawcę to pytanie o to czy jest to tylko bóg ziemskich homo sapiens sapiens jest nadal jak najbardziej zasadne. Ciekaw jestem no offence.
Ludzi,mrówek,ziemian,kosmitów,Ziemi,Marsa.Uważam że zawiera się we wszystkim co jest.
Gale pisze:Nie wiem jak w innych językach (chyba podobnie jest w większości krajów gdzie dominuje chrześcijaństwo), ale u nas Bóg pisany z wielkiej litery to właśnie konkretny bóg o konkretnej nazwie : ).
Spacjalnie dla Ciebie:
bóg :D

Gale
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 11 lip 2013, 19:54
Lokalizacja: Sverige

Re: Ateizm

Post autor: Gale »

Ok : ).

Nie będę zatem już pytać co w przypadku istnienia wielu wszechświatów :P

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf »

Wg. podejścia, które przedstawiłem wszyscy Bogowie są równi więc nie ma znaczenia konkretne wyznanie, planeta czy stadium ewolucji, bo Bóg istnieje w każdym taki jaki został przez daną osobę(stworzenie) określony, reszta to już co najwyżej sposób oddawania mu czci. A staram się pisać Bóg z dużej nie aby wskazać konkretnie Boga chrześcijan, a z szacunku do samej istoty boskości. Tak samo jak Bogów imiennych piszę z dużej litery tak samo bezimiennego przedstawiam przez szacunek. Tak więc precyzyjnie odpowiadając na Twoje pierwsze pytanie jeśli istnieje niebo i piekło (czy jakieś odpowiedniki) to nie ma znaczenia pochodzenie czy wyznanie, a konkretna decyzja Boga czy dana istota zasługuje na niebo czy też piekło.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: Ateizm

Post autor: migel »

Jednak moje podejście do tej mojej wiary ma jednak naukowe wytłumaczenie :mrgreen: Otóż jak wiecie albo i nie, składamy się (tak jak wszystko inne) z atomów. A atomy to tak naprawdę nic, pustka, ale też atom=energia. Więc my, jako że składamy się z atomów, też jesteśmy skupiskiem energii!

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1006
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk »

Zgodzę się.Dziś nauka zresztą nawet uczucia potrafi przedstawić w postaci fali.Oglądałem kiedyś program gdzie badani wzbudzali w sobie dane uczucia które naukowiec na jakimś urządzonku pokazywał jako falę.Inny wykres miała złość,miłość itp.Choćby popularny park nauki w Wawie posiada urządzenie mierzące natężenie emocji poszczególnych zwiedzających ludzi i pokazujące je słupkowo.Jak się domyślam działa ono na zasadzie rejestrowania fali energii emitowanej przez ludzi.
Jednak nawet jeśli kiedyś nauka znalazłaby dowód na istnienie wyższej świadomości i świata duchowego będzie jedynie obserwatorem,bazą informacji.Kompletując zdjęcia z Chin nie poznam tego kraju choć chociaż uznam że taki istnieje.

ODPOWIEDZ