Ateizm, religie, kościoły, księża, itp. itd.

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Ateizm

Post autor: marisaxyz » 30 gru 2013, 10:18

My(luteranie) wierzymy że Jezus jest wcielonym Bogiem, narodził się w Betlejem zarówno jako Bóg i człowiek, jest jakby pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem, i tylko przez niego można przyjść do Boga.
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 31 gru 2013, 10:06

Tak, wiem o tym- katolicyzm, protestantyzm ( rozne jego nurty), prawoslawie uznaja dogmat o Trojcy. Także Jezus jest jedna z postaci Boga dla nich.

Mnie ciezko przystac na to, gdyz jest to dogmat nie z Biblii nawet, lecz z pozniejszych ustalen.

Poza tym jest dla mnie dziwny i niespojny np. jak pogodzic to, ze Bog jest wieczny, nie ma poczatku i konca, niesmiertelny, z tym, ze Jezus umarl? Bóg przeciez nie może umrzec. Lub kuszenie Jezusa przez szatana- jaki mialoby sens moralny, gdyby Jezus był Bogiem? Bóg jest doskonały, wiec nie moglby zgrzeszyc ani ulec szatanowi. Kuszenie ma sens tylko wtedy, gdy istniala mozliwosc ulegnięcia mu. Poza tym szatan chcial, żeby Jezus odwrócil się od Boga. Gdyby Jezus był Bogiem, to co miałby się zwrócic sam przeciw sobie?

Albo kiedy się modlił do Boga, chocby w Ogrojcu- to przeciez nie sam do siebie.

Także ten dogmat jest bardzo kontrowersyjny jak dla mnie. A co z pierwszymi chrzescijanami, którzy np. nie wyznawali tego dogmatu ( przyjęto go w IV wieku)? Błądzili, wyznawali fałszywą religię? Czy to znaczy, ze to, co pozostawił im w swoich naukach Jezus było niepełne, niewystarczające do zbawienia, ze trzeba było dodac kolejna rzecz? Jeśli tak, to skoro nauki Jezusa były w jakims sensie niedoskonale, to skad wiemy, ze jeszcze w jakims innym aspekcie nie były niepełne?

Teraz przyjmuje się, ze wiara w Trojce jest konieczna do zbawienia, wiec jak to tlumaczyc? Co z religia w tych czterech stuleciach? Wiele jest takich watpliwosci.

Kiedys myslalam o Swiadkach Jehowy, ale u nich z kolei nie pasują mi inne rzeczy. I tak zawsze.
A żeby nie było to kolejnym razem napisze o drugiej stronie czyli ateistach, którzy tez mi nie leza. Raz zaczepil mnie taki jeden nawiedzony ateista jak bylam z kolezanka, ale to napisze innym razem.

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ateizm

Post autor: Wicherek » 1 sty 2014, 07:58

panna_x pisze: A żeby nie było to kolejnym razem napisze o drugiej stronie czyli ateistach, którzy tez mi nie leza. Raz zaczepil mnie taki jeden nawiedzony ateista jak bylam z kolezanka, ale to napisze innym razem.
Jestem ciekawa tej opowieści o nawiedzonym ateiście ;)
Mnie zazwyczaj zaczepiają na ulicy świadkowie Jehowy, ale zbywam ich. Choć niektórzy są upierdliwi jak muchy i nie dają się tak łatwo :P Ale zdecydowanie gorsi są fanatyczni katolicy. Tacy jak ten:
panna_x pisze: Mam tez wierzaca przyjaciolke, która jest bardzo fajna i ją lubię, ale jej mąż tak srednio, niby zachowuje się poprawnie, grzecznie, lecz czuc pewien dystans, gdyz liczyl ze jestem taka religijna osoba jak oni, a jak się okazalo ze nie, to zonk. A tez chcial ze mnie zrobic taka gorliwa katoliczke, namawial na rozne rzeczy, jakies wspolnoty itd. Wiec to nachalne nawracanie na pewno nie jest fajne u takich ludzi.
Mam bardzo głęboko wierzącą kumpelę, która za każdym razem jak się widzimy wychwala Boga pod niebiosa, we wszystkim dopatruje się jego działań, zaprasza na spotkania w kościółku, itp. Najgorsze jednak było jak miałam problem i prosiłam ją o radę, to...odesłała mnie do spowiedzi...
Przesada w każdą stronę jest niezdrowa.
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 2 sty 2014, 10:08

To było tak- bylam z kolezanka i jej dziecmi na dworze, stalysmy i rozmawialysmy. To ta wierzaca kolezanka. Opowiadala o wspolnocie do ktorej nalezala kiedys, ale na luzie tzn. nie narzuca mi niczego w żaden sposób, nie namawia na msze ani nic w tym rodzaju, po prostu opowiadala o tym jak o czesci swego zycia- tak jak inni opowiadaja o sobie nieraz i o tym, co dla nich wazne, co ich zajmuje, jakies hobby czy cos. To na podobnej zasadzie było.

A na lawce obok siedzial taki gosc. Wyglad miał niespecjalny, troche w stylu goscia co przesiaduje z piwkiem i kumplami- nie lump, ale taki specyficzny wyglad który mi się z tym kojarzy. My nie zaczepialysmy go ani nic, ale sam się wmieszal do rozmowy do nas.

Oczywiście po to, by zaznaczyc tylko, ze ma zupelnie odmienny poglad. Stwierdzil, ze odrzuca chrzescijanstwo, bo to dla slabych ludzi, poza tym to takie stadne, a on nie lubi tego, co dla mas ( taki indywidualista).

Poza tym chrzescijanstwo jest obce Europie, wyparlo dawne religie, Zeusa, Thora- a to była prawdziwa esencja naszego kontynentu. Chrz. to sztuczny przeszczep- wiecie, ja nie pisze jego slowami bo nie pamietam juz, lecz żeby mniej wiecej zachowac ogolny przekaz. I to były fajne religie, oparte na mocy, sile, to były pierwotne europejskie wartosci, a chrz. to pochwala slabosci, uleglosci. „ Jakis bog na krzyzu, co to ku..a jest ?!”- te slowa zapamietalam. Mowcie, co chcecie, dla mnie to niesmaczne i chamskie. Można mieć odmienne poglady czy być ateista, ale rozmawiac inaczej, na poziomie, a to nie było nic innego tylko proba obrazenia cudzych przekonan wg mnie.

Poza tym standardowa gadka o inkwizycji, chrz. jest zle, bo była inkwizycja- taki odgrzewany kotlet, nic oryginalnego. Mam już dosc tego argumentu, który pada zwykle w rozmowach na podobne tematy.

Stwierdzil ze czytal roznych autorow i woli myslec samodzielnie- tak jakby ludzie wierzacy nie mysleli, jedynie tacy „wyzwoleni” ateisci jak on. Wg mnie nie było to zbyt mile- po w podtekscie sugerowalo, ze wierzace osoby, jak ta znajoma, sa glupie. Oczywiście, tylko ludzie, którzy przeczytali to, co on, znaja jedyna sluszna prawde, objawiona u tych nieomylnych autorow.

A czytal wiele, bo nomen omen tez był polonista z wyksztalcenia. Ale glownie tych mlodopolskich autorow czytuje- jak Przybyszewski, Micinski, Nietzsche, - a jak wiadomo, mlodopolscy tworcy to byli tacy buntownicy, indywidualisci, outsiderzy i tym podobni, lubili lamac normy, szokowac- kult nieprzecietnych jednostek. W modzie był wówczas watek satanistyczny i nowe pokazanie Lucyfera w sztuce, co za tym idzie takze Boga, ponadto moda na zatracanie się w uzywkach wszelkiego rodzaju, także w perwersyjnym seksie, ogolnie we wszystkich znanych wowczas. Która nie była obca naszemu przyjacielowi, bo sam to powiedzial- ze lubi mrok, samozaglade- dlatego rzekomo pali i nie może rzucic fajek, coz kazde wytlumaczenie dobre : ) Ze miał zone ale teraz jest sam. Ze ma dosc przygod na jedna noc. Już mu się to przejadlo ( rzekomo). Generalnie jaki to on nie jest biedaczek skrzywdzony przez wszystkich: swiat i kobiety, zla zona i tesciowa itp.

A jak kolezanka odeszla na chwile do dzieci, to wtedy zasugerowal mi seks ( albo to moja nadinterpretacja jego slow- poprosil o mój nr tel, odmowilam, on na to, ze w ten sposób nikogo nie znajde, ja cos mu tam powiedzialam, nie pamietam co, na co on, ze rozpusta to zawsze- powinno się być na tak, czy cos w tym stylu.
A jak powiedzialam, ze sam mowil przed chwila ze ma dosc przelotnych zwiazkow, to powiedzial ze rozpusta to nie to samo co przelotne zwiazki ; )
Coz, można tak sobie grac slowami, żeby zamącic sprawę. Wg mnie to on sam sobie zaprzeczal i tyle.

Awatar użytkownika
DrGHouse
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 23 gru 2013, 09:43
Lokalizacja: Princeton-Plainsboro

Re: Ateizm

Post autor: DrGHouse » 2 sty 2014, 14:45

Ja chcialabym być czasami tak wierzaca jak oni. Może dla niektórych to glupie, ale wg mnie takim ludziom zyje się troche latwiej niż innym, bo wierza, ze maja kogos przy sobie, czuja się pewniej i razniej z mysla ze ktos nad nimi czuwa, opiekuje się, ze ktos zawsze jest obok- mysle ze to dobrze wplywa na psychikę, samopoczucie, tak podbudowuje psychicznie, nawet jeśli mialoby to być oszukiwanie siebie.
W gwoli wyjaśnienia nie jest to atak na Twą osobę jak niektórzy by sądzili, otóż obserwuje forum dłuższy czas i niektóre dyskusje do których mam dostęp. Przeradzają się w to iż niektórzy sądzą iż jest to atak na daną osobę. Przechodząc do meritum i nie robiąc off topu.

Dziwne, że jako Agnostyczka szukasz wiary, otóż agnostyk nie wierzy ale nie zaprzecza więc poszukiwanie wiary nie jest w jego przypadku możliwe ( otóż to moja interpretacja ). Jesteś w dziwny sposób zawieszona gdzieś pomiędzy swoją chęcią poznania a tym w co chcesz wierzyć, jesteś osobą poszukująca bardziej jak agnostykiem.

Z drugiej strony nie jestem maniakalnym/radykalnym ateistą, który wszystkich chce sprowadzać na złą drogę, otóż czytałem Biblię, niejako badałem niektóre fakty i mnie nie przekonuje zarys historyczny itd.
Bóg jest doskonały, wiec nie moglby zgrzeszyc ani ulec szatanowi. Kuszenie ma sens tylko wtedy, gdy istniala mozliwosc ulegnięcia mu. Poza tym szatan chcial, żeby Jezus odwrócil się od Boga. Gdyby Jezus był Bogiem, to co miałby się zwrócic sam przeciw sobie?

Dla mnie i tylko wyłącznie moja opinia może ktoś ją podzielić lub nie. Jezus po prostu chciał ludzi naprowadzić na coś, nie był Mesjaszem ale widząc jak bardzo lud jest uciskany i poniewierany, chciał dać im wiarę, że ktoś lub coś da im w końcu kres ich męczeństw. Lud potrzebuje mentalnego przywódcy, takowym był Jezus, w trudnych czasach pojawił się i prowadził ich ku lepszemu. Zwłaszcza, że nie mieli wtedy lepszego władcy więc trafił w czas, był charyzmatycznym człowiekiem. Myślę też, że cuda których dokonał były raczej ku wyniesieniu go na piedestał, bo kimże byłby nieznany nikomu cieśla bez autorytetu.


A teraz z innej beczki skoro Jezus był Żydem, to dlaczego katolicy ( Polscy ) tak bardzo ganią Żydów skoro ich guru wiszący na krzyżu był Żydem?
Obrazek

"Mam kłopot z samym pojęciem wiary. Nie opiera się ona na logice i doświadczeniu."
"Powiedziałem: „Każdy kłamie”, a nie: „Każdy zawsze kłamie”, Arystotelesie."

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf » 2 sty 2014, 15:08

A teraz z innej beczki skoro Jezus był Żydem, to dlaczego katolicy ( Polscy ) tak bardzo ganią Żydów skoro ich guru wiszący na krzyżu był Żydem?
Mnie też to zastanawia :mrgreen: ale jak już pisałem chyba gdzieś polski kościół jest jakby oderwany od rzeczywistości i trochę przypomina zupełnie osobny odłam kościoła.
Dziwne, że jako Agnostyczka szukasz wiary, otóż agnostyk nie wierzy ale nie zaprzecza więc poszukiwanie wiary nie jest w jego przypadku możliwe ( otóż to moja interpretacja ). Jesteś w dziwny sposób zawieszona gdzieś pomiędzy swoją chęcią poznania a tym w co chcesz wierzyć, jesteś osobą poszukująca bardziej jak agnostykiem.
Agnostyków można podzielić na dwie grupy: wierzący w możliwość istnienia siły wyższej (Boga lub innej mniej uczłowieczonej formy), wątpiący w istnienie siły wyższej ale nie będący w 100% przekonani do tego jak ateiści. Agnostycy to trochę jak przedstawiciele "szarego aseksualizmu" (tylko, że w kwestii wiary, a nie stosunku do stosunku) nie wpasowujący się w czarno-biały podział.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
DrGHouse
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 23 gru 2013, 09:43
Lokalizacja: Princeton-Plainsboro

Re: Ateizm

Post autor: DrGHouse » 2 sty 2014, 15:16

Mnie też to zastanawia :mrgreen: ale jak już pisałem chyba gdzieś polski kościół jest jakby oderwany od rzeczywistości i trochę przypomina zupełnie osobny odłam kościoła.

Stworzyć osobny kościół? Polsko Katolicki? Nie uznający pochodzenia Jezusa? Ciekawe wtedy już w ogóle chełpili by się, że już są ostateczną ostoją Prawdziwego Chrześcijaństwa na świecie :D
Obrazek

"Mam kłopot z samym pojęciem wiary. Nie opiera się ona na logice i doświadczeniu."
"Powiedziałem: „Każdy kłamie”, a nie: „Każdy zawsze kłamie”, Arystotelesie."

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 2 sty 2014, 17:46

Chetnie odpowiem na pytanie Dr House’a. Otoz, ze mna jest tak, ze żadna z opcji, które dotad znam, mnie nie przekonala do konca czy tez nie poczulam, ze to wlasnie „to” z czym mogę się utozsamic ( tzn ani religie, ani ateizm).

Być może to bledne uzycie nazwy „ agnostyk”- troche na wyrost, ale chcialam się jakos dookreslic, a to pojecie jest jakos temu najblisze. Generalnie, to ja nie wchodzilam za bardzo w precyzyjne definicje pojec, może to stad się wzielo. Dla mnie to takie troche czepianie się slowek i zabawa semantyką- tez nie odbierz tego jako ataku na siebie- po prostu tak uwazam, ze jakies odgorne, slownikowe wyznaczanie granic takim abstrakcyjnym pojeciom jak te zwiazane z wiara czy swiatopogladem nie ma sensu.

Kiedys w wikipedii przeczytalam o agnostycyzmie i z tego uscislania pojecia w rozne granice wyszlo im w tej definicji kilka odmian agnostycyzmu w koncu : ) zainteresowani mogą sprawdzic- dla mnie to zupelnie niepotrzebny przerost formy nad trescia, tylko zaciemnia sprawę.

Wobec tego ja na swój uzytek uzywam wersji uproszczonej :
- osoby wierzace, naprawde o tym przekonane ( są na tak, jeśli chodzi o Boga)
- ateisci ( są na nie)
- agnostycy ( są na „ nie wiem”)

I wlasnie tak się czuję. Ale ze niezbyt mi dobrze z tym, bo rzeczywiscie czuję się zawieszona, nieprzystająca, to poszukuję. Z tym się zgadzam.

A szukam nie tylko w religii, kiedys probowalam w druga strone, chodzilam na zebrania racjonalistow, ale to tez nie to, krecilam się przelotnie wokół srodowiska feministycznego, lecz nigdzie to nie jest to- żadna ideologia, filozofia, religia, czy cokolwiek w tym stylu mnie nie przekonala do siebie. Z niczym się nie potrafie utozsamic i powiedziec, ze to by były moje poglady, przekonania.

No i z wiara u mnie jest zmiennie- raz bardziej ciagnie mnie w jej strone, a innym w strone ateizmu, racjonalnosci, wtedy mysle sobie, ze jestem glupia, ze chcę sama siebie oszukac i w ogole po co mi to wszystko. A za jakis czas znow inaczej i tak już jest. To się zmienia, zalezy od nastroju, od roznych rzeczy- ciezko mi to sprecyzowac.

A z tego co wiem, to istnieje cos takiego jak kosciol polsko-katolicki, zalozenia ma podobne do rzymsko-katolickiego, tylko nie uznają papieza.

szczecinianin
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 29 mar 2013, 19:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ateizm

Post autor: szczecinianin » 4 sty 2014, 09:57

pewnie wszyscy sie mylicie ;)

niewątpliwe jest tylko to że istnieje jakaś wszechmocna., wszechpotężna kosmiczna siła która stworzyła m.in. ten świat i życie na nim (a zapewne i wiele wiele podobnych)

jesli ktoś chce może są tą energie/siłe nazywać Bogiem lub przeznaczeniem!

ale robienie boga z śmiertelnego czlowieka tylko dlatego że (prawdopodobnie) posiadał pewne paranormalne zdolności a wspólcześni mu widzieli w nim mesjasza a on w to uwierzył to takie bardzo ... dziecinne.

ale to samo tyczy się wszystkich inych "tworców" religijnych.

świat skazany jest na zagładę dopóki ludzie się nie opamiętają!

Awatar użytkownika
DrGHouse
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 23 gru 2013, 09:43
Lokalizacja: Princeton-Plainsboro

Re: Ateizm

Post autor: DrGHouse » 6 sty 2014, 10:27

ale robienie boga z śmiertelnego czlowieka tylko dlatego że (prawdopodobnie) posiadał pewne paranormalne zdolności a wspólcześni mu widzieli w nim mesjasza a on w to uwierzył to takie bardzo ... dziecinne.

Jak już wspominałem był ten czas taki, że ludzie potrzebowali mentalnego przywódcy, takiego prowodyra. Trafił się Jezus i tak już wyszło. Nie jest to dziecinne.


Z jednej strony ciekawą myślą jest to, że tyle się mówi o tym iż człowiek podobny jest do Boga. Teraz zarzucając teorię, być może głupią jak i dziecinna jak kolega wspomniał wyżej, ale to tylko teoria. A dokładnie chodzi o apoteozę, może tak naprawdę każdy z nas jest Bogiem dla samego siebie, każdy z nas kreuje swój własny świat tak jak chcę, lecz i tu teoria upada jakby ten świat został stworzony? Przez jakieś wielkie skupienie myśli? :P
No ale w każdym razie to tylko próba logicznego wyjaśnienia, i widać nie można jej w żaden sposób poprzeć.
Obrazek

"Mam kłopot z samym pojęciem wiary. Nie opiera się ona na logice i doświadczeniu."
"Powiedziałem: „Każdy kłamie”, a nie: „Każdy zawsze kłamie”, Arystotelesie."

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 9 sty 2014, 11:41

Zgadzam sie z DR Housem, że to całkiem naturalna potrzeba- ci mentalni przywódcy ( abstrahując od religii).
Co do podobieństwa do Boga, to religia różnie to ujmuje. oczywiście, z jednej strony slynny fragment, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, ale z drugiej mamy owa dwoistosc natury ludzkiej np u Tomasza z Akwinu. A Biblia nie jest spojna np. w księdze Koheleta pisze cos w stylu, ze czlowiek nie rozni sie od zwierzat ( w sensie wszystko jest przemijającą materią).
Co do niechęci do Żydów, to pewnie to zlozony problem. Mysle, ze jednym z powodow tej niechęci u katolickich fanatykow jest fakt, ze to oni odpowiadaja za smierc Jezusa. Poza tym nie uznaja jego nauk ani kosciola, a to, co inne, nie jest mile widziane u fundamentalistow.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk » 9 sty 2014, 17:38

panna_x pisze:z jednej strony slynny fragment, że człowiek został stworzony na podobieństwo Boga, ale z drugiej mamy owa dwoistosc natury ludzkiej np u Tomasza z Akwinu. A Biblia nie jest spojna np. w księdze Koheleta pisze cos w stylu, ze czlowiek nie rozni sie od zwierzat ( w sensie wszystko jest przemijającą materią).
Podobnie jak z jednej strony Jezus umarł dla naszego zbawienia a z drugiej mamy się spowiadać dla tegoż zbawienia.
Z jednej strony człowiek został stworzony na podobieństwo Boga a z drugiej: "Gdy Jahwe poczuł miłą woń, rzekł do siebie: Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest już złe od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem..."
Z jednej strony masz miłować bliźniego jak siebie samego a z drugiej wiedzieć, że jesteś grzeszny i nie godny.
Z jednej strony "Nie będziesz oddawał pokłonu bogu obcemu, bo Jahwe ma na imię Zazdrosny: jest Bogiem Zazdrosnym"
"Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem i wygładzić z niej grzeszników. (...)Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony - zgwałcone"
a z drugiej: Siedem grzechów głównych
1. Pycha.
2. Chciwość.
3. Nieczystość.
4. Zazdrość.
5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu.
6. Gniew.
7. Lenistwo.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 10 sty 2014, 09:44

Zgadza się- Biblia jest niespojna, sprzeczna wewnętrznie, przez co jestem agnostyczka, nie mogę stac się osobą wierzącą, bo zbyt mnie rażą te wewnętrzne sprzeczności. Odzywa się we mnie wtedy ta część osobowości, która nie może tego przyjać, akceptować bez zastrzezeń.

Jednak jeszcze bardziej przeszkadza mi to, ze obecne religie nie są „czystym” chrześcijaństwem, nie są oparte tylko na Biblii i nauce Jezusa ( abstrahując od jej pewnych niespojnosci).

Nawet gdybym chciala znaleźć jakąś religię dla siebie, to żadna nie jest wiernym oddaniem chrzescijaństwa w moim subiektywnym odczuciu. Każda ma jakies dodatki, obce elementy, nalecialosci np. dogmaty, których nie było za Jezusa, a które dodano sobie pozniej na przestrzeni wieków.

Swiadkowie Jehowy niby opieraja się na Biblii, ale na zmodyfikowanej wersji, wybrali to, co im pasowało, poza tym mają jeszcze Strażnicę- wytwór współczesny.

Adwentyści Dnia Siódmego mają Ellen White. Katolicyzm to już w ogóle zrobił się jakiś dziwny twór. Niby chrześcijaństwo, ale pełno elementów pogańskich w nim ( np. choinka, jajka na wielkanoc, termin Bożego Narodzenia), plus pełno dogmatów dodanych później. W dodatku jak już mówiono wyżej, zaczął przypominać politeizm. Niby mamy modlic się do Boga i do nikogo innego, a tutaj mamy pełno świetych i błogosławionych do których tez się modlimy- a czy to nie jest tworzenie sobie nowych bóstw? Przeciez Jezus powiedzial, ze nie ma innych posredników poza nim miedzy nami a Bogiem- to ok. Rozumiem kult Boga i Jezusa w chrzescijaństwie, a po co inni? Modlimy się do swietych, do aniołów ( chocby słynne Aniele Bozy, strozu mój...), do Maryji, i nagle tych posrednikow zrobiło się pelno.

I KK wszystko uznaje za sluszne, a z drugiej strony mamy nie mieć innych bogów poza tym jednym, tylko Boga czcic.
I tu się zgadzam z protestantami, którzy to odrzucili.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk » 10 sty 2014, 15:31

I z tych wszystkich powodów rozwijam swoją duchowość w oderwaniu od wszelkich religii. Na cholerę mi znajomość dogmatów, nakazów, zakazów, obrzędów, wiecznie modyfikowanych doktryn. Jedyne czego potrzebuję to poczucie szczęścia i miłości do świata. Przynależność wyznaniowa mi w tym nie pomoże.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Ateizm

Post autor: urtika » 10 sty 2014, 16:39

Panno X, może unitarianizm by Ci się spodobał. Doszłam do takiego wniosku na podstawie tego, co napisałaś o swoich przemyśleniach i poszukiwaniach.Czytałaś coś na ten temat?
Jeśli nie, to polecam dowiedzieć się co nieco.
Quirkyalone

ODPOWIEDZ