Ateizm, religie, kościoły, księża, itp. itd.

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
DrGHouse
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 23 gru 2013, 09:43
Lokalizacja: Princeton-Plainsboro

Re: Ateizm

Post autor: DrGHouse » 11 sty 2014, 12:42

I z tych wszystkich powodów rozwijam swoją duchowość w oderwaniu od wszelkich religii. Na cholerę mi znajomość dogmatów, nakazów, zakazów, obrzędów, wiecznie modyfikowanych doktryn. Jedyne czego potrzebuję to poczucie szczęścia i miłości do świata. Przynależność wyznaniowa mi w tym nie pomoże.

Dlatego też zdecydowałem się na ateizm/agnostycyzm. Rozwijam się sam i nikt nie mówi mi co mam robić, nie muszę się ograniczać do przykazań ( do których i większość katolików się nie stosuje ), ani też unikać konfabulacji z nauką, lubię czytać na temat powstania świata z naukowego punktu widzenia, tak samo teoria Darwina bardziej przekonuje niż Biblijne podejście do tego tematu. Z drugiej strony jednak ciągła zmiana doktryn itd ( np. prawdopodobnie Watykan do dziś trzyma tajemnice dotyczące pierwszego wydania Biblii, mogła by coś zmienić itd ) do tego Watykan ciągle mówi jakich książek nie czytać, jakich symboli unikać, w dodatku ta cała sprawa z Hello Kitty i innymi tego typu podejściem księży zaczyna irytować pewnie nie tylko mnie jak i innych. W dodatku jak dla mnie człowiek jeśli już jest wierzący winien się sam rozwijać duchowo a nie słuchać tylko gadań księży bo jak widać prowadzą tylko do skrajnego fanatyzmu, idąc wnioskiem dalej sądzę, że co raz więcej ludzi młodych zacznie odsuwać się od kościoła jak i potem od religii.


A co do kazań 1 listopada jak to wszyscy chętnie idziemy na cmentarz oddać hołd naszym bliskim już nie będącym na tym świecie, ale no cóż nie pojechałem na cmentarz akurat do dalszej miejscowości ( ze względów osobistych ), ale za to byli moi rodzice i brat. Tak więc jak to na wsi w to święto wielka msza z przemarszem na cmentarz. Moi rodzice nie chodzą do kościoła ze względu na te kazania księży typu "Hello Kitty". Czekali na rodzinę przed cmentarzem na uboczu, gdy przemarsz nadszedł ksiądz specjalnie przeszedł blisko murku z pogardą dla moich "starszych" i odepchnął ceremonialnie moją mamę gestem w stylu ustąp niewierna. Potem wygłaszał kazanie w centrum cmentarza, a na kazaniu mówił jaki to Pan jest miłosierny, ale za grzechy daje rózgi hmmm nie widzę w tym logiki skoro miłosierny winien wybaczać a nie nas karać.
Obrazek

"Mam kłopot z samym pojęciem wiary. Nie opiera się ona na logice i doświadczeniu."
"Powiedziałem: „Każdy kłamie”, a nie: „Każdy zawsze kłamie”, Arystotelesie."

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk » 11 sty 2014, 16:11

Jeśli ktoś w sobie nie poznał miłosierdzia i wybaczenia będzie o tym opowiadał jak neandertalczyk o konstrukcji samolotu. Gdyby ktoś zwrócił mu uwagę na brak w tym logiki dałby pewnie odpowiedź idealną na wszelkie niewygodne pytania: pan Bóg jest niepojęty a jego drogi niezbadane. Jeszcze lepszym tekstem duchownego jaki gdzieś wyczytałem jest stwierdzenie, że Bóg gniewa się z miłości lub karze ludzi dla ich dobra. Nie wiem jak bardzo pokrętny umysł mógł zrodzić taką myśl ale na pewno nie jest to umysł Boga. Jak dla mnie gniew to gniew a miłość to miłość. No ale nie chcąc w sobie nic zmieniać będę sobie pokrętnie wmawiał, że i nienawidzę innych z miłości do nich. Może przebija to jedynie tekst wyczytany w jakimś artykule matki która biła dziecko i straciła prawa rodzicielskie. Powiedziała iż biła i zastraszała dziecko aby wyrosło na dobrego człowieka. Tyle w niej rodzicielstwa co braku pychy u ludzi którzy śmią przypisywać sobie pośrednictwo między ludźmi a bogiem i moc dawania odpustów. Zawsze uważałem, że wymazanie popełnionego zła idzie tylko poprzez go naprawienie a nie odpust na mszy świątecznej. Jednak większości ludziom wygodniej jest wierzyć, że np. nie muszą oddawać ukradzionych pieniędzy. Wyspowiadają się, zmówią kilka zdrowasiek a w razie czego na święta zaliczą mszę odpustową.

Awatar użytkownika
maga
mASełko
Posty: 142
Rejestracja: 15 paź 2013, 18:55

Re: Ateizm

Post autor: maga » 11 sty 2014, 17:35

Do wszytkich zarzutów wobec KK dodałabym jeszcze jeden - pustosłowie w kazaniach księży. Nawet jeśli ktoś przyjdzie do kościoła z potrzeby serca to i tak niczego się tam nie dowie, bo kapłani posługują się jakimś dziwacznym językiem kompletnie niezrozumiałym dla nikogo, pełnym ogólników i metafor. Dużo słów, ale mało treści. Szczególnie treści, które mogłyby być bliskie współczesnemu człowiekowi. A tym co najbardziej mnie razi jest totalna hipokryzja. Potępianie wszystkiego, co nie mieści się w dość ciasnym schemacie życia "po bożemu" przy jednoczesnym bagatelizowaniu i usprawiedliwianiu zła (np. wszystkie afery, o których głośno było ostatnio w mediach).

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Ateizm

Post autor: Falka » 11 sty 2014, 22:03

Maga jak dla mnie to nie chodzi bardziej o pustogłowie w kazaniach tylko po prostu nuda. Kazania często są wygłaszane w sposób nudny i monotonny. Po godzinie ględzenia człowiek nie pamięta o czym kazanie było.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Ateizm

Post autor: Wicherek » 12 sty 2014, 10:44

Falka pisze:Maga jak dla mnie to nie chodzi bardziej o pustogłowie w kazaniach tylko po prostu nuda. Kazania często są wygłaszane w sposób nudny i monotonny. Po godzinie ględzenia człowiek nie pamięta o czym kazanie było.
Racja! Jak jeszcze chodziłam do zacnego przybytku zwanego kościółkiem (nie z własnej nieprzymuszonej woli), to ciągu godziny byłam w stanie nauczyć się na pamięć układu posadzki i wszystkich rys znajdujących się na ławie przede mną :P
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf » 13 sty 2014, 22:51

Ostatnio się bardziej uśmiałem. Szukałem już nie pamiętam z czego ale bynajmniej odnosiło się do modlitwy podczas mszy. Trafiłem na jakieś forum katolickie i się załamałem. Tematem był jakiś moment we mszy świętej ale nie pamiętam już, który i w padła tak odpowiedź w którym momencie to występuje i pod spodem wielce wpisy typu: "dziękuję jestem ministrantem i nie wie wiedziałem kiedy mam 'to robić'*". Nie wiem czy ksiądz tych ministrantów wybierał jakimś specjalnym kryterium, że nie znają dokładnego przebiegu mszy :mrgreen: to naprawdę żaden wyczyn zwłaszcza jeśli ktoś chodzi regularnie, a ministrant raczej regularny być powinien.

*to robić chodzi oczywiście mi o element ceremoniału.

Dzięki Urtika za info o unitarianizmie choć kierowałaś to do Panny_x. Nigdy jakoś bliżej tego odłamu nie miałem okazji poznać ale muszę przyznać, że nawet zaciekawił mnie. :)
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Ateizm

Post autor: Patryk » 13 sty 2014, 23:05

dimgraf pisze:to robić chodzi oczywiście mi o element ceremoniału.
Fakt...pozycja na księdza i ministranta zaiście jest ceremonialna :lol:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf » 13 sty 2014, 23:11

"Fakt...pozycja na księdza i ministranta zaiście jest ceremonialna :lol:"

Oj Patryku Ty i te Twoje kosmate myśli :mrgreen: Mnie nie obchodzi o robi z księdzem po lub przed mszą. mnie chodziło wyłącznie o ceremoniał odprawiania mszy i o żadnych pozycjach mowy nie było to tylko Twoja wyobraźnia.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 15 sty 2014, 12:05

Coś tam słyszałam kiedyś o unitarianizmie, ale pobieżnie. Nie zgłębiałam wtedy tego tematu. Kiedyś kwestie religijno-światopoglądowe były mi całkiem obojętne, ale teraz to się zmieniło. Chętnie poczytam : )Dzięki za inf .

Co do kazań, to ja w kratkę chodzę do kościoła, zależy jaki mam nastrój w danym okresie. Jak już chodzę, to staram się wtedy słuchać. W końcu idę tam dla siebie, bo akurat tego chcę, potrzebuję w danej chwili- więc nie po to, żeby się wyłączyć w trakcie i to olać. Moim zdaniem kazania nie są mówione jakimś bardzo trudnym, enigmatycznym językiem, wręcz przeciwnie- nieraz mam wrażenie, że zbyt prostym, za bardzo upraszczają i spłycają tym samym niektóre rzeczy.

Zachowanie księdza z postu House'a było okropne. W ogóle nie lubię takiej agresji światopoglądowej ani ostentacyjnego manifestowania przekonań. Dlatego nie podobają mi się dotychczas mi znane grupy. Raz poszłam na spotkanie Ruchu Światło- Życie, ale było to właśnie zbyt ostentacyjne, teatralne jak dla mnie, bardzo patetycznych sformułowań używali np. modląc się na głos itd. Myślałam, że to będzie wyglądać inaczej.

Najbardziej by mi pasowała chyba taka wewnetrzna medytacja, refleksja, plus potem jakaś zwykła rozmowa w małym gronie?
Z tego samego powodu nie podobają mi się akcje ateistów- jakieś marsze, kampanie bilboardowe, chodzenie z transparentami itp. No ogólnie patos, ostentacyjność, wszelkie tego typu akcje nie dla mnie.

Co do nauki, jej także nie akceptuję w pełni. W niektórych aspektach jest ona dla mnie tak dziwna i abstrakcyjna, że to już właściwie dla mnie nie różni się od religii ( chodzi mi o poziom abstrakcji- dla mojego umysłu pewne rzeczy są tak niepojęte, nieprzekładalne na zwykłe rozumienie, że to już żadna różnica, czy słucham o Trójcy Świętej- trzy osoby jedną jednocześnie, czy o np. teorii strun w fizyce).

Awatar użytkownika
maga
mASełko
Posty: 142
Rejestracja: 15 paź 2013, 18:55

Re: Ateizm

Post autor: maga » 15 sty 2014, 22:22

panna_x pisze: Co do kazań, to ja w kratkę chodzę do kościoła, zależy jaki mam nastrój w danym okresie. Jak już chodzę, to staram się wtedy słuchać. W końcu idę tam dla siebie, bo akurat tego chcę, potrzebuję w danej chwili- więc nie po to, żeby się wyłączyć w trakcie i to olać. Moim zdaniem kazania nie są mówione jakimś bardzo trudnym, enigmatycznym językiem, wręcz przeciwnie- nieraz mam wrażenie, że zbyt prostym, za bardzo upraszczają i spłycają tym samym niektóre rzeczy.
Mi akurat chodziło o to, że nie język sam w sobie jest trudny, ale bardziej o to, że jest pełen patosu i trudno zgadnąć o co chodzi w dziwnych figurach retorycznych, którymi posługuje się większość księży. Po serii zdań typu "Jezus jest źródłem wody życia" (może przykład nie jest najlepszy, ale nie jestem na bieżąco), które nic nie wnoszą do przekazu kazania, ale które za to można łatwo wpleść do przemowy na każdy temat, zastanawiam się czy sam autor nie zapomniał przypadkiem o czym mówi, bo o tym, ze słuchacze zapomnieli to jestem pewna. Ciekawa jestem, jakie byłyby wyniki takiej ankiety przeprowadzonej po wyjściu z mszy, kilka pytań o treść kazania.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf » 15 sty 2014, 23:49

Ciekawa jestem, jakie byłyby wyniki takiej ankiety przeprowadzonej po wyjściu z mszy, kilka pytań o treść kazania.
To nie głupi pomysł. Można by zrobić taką akcję pod jakimś kościołem.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
DrGHouse
starszASek
Posty: 32
Rejestracja: 23 gru 2013, 09:43
Lokalizacja: Princeton-Plainsboro

Re: Ateizm

Post autor: DrGHouse » 16 sty 2014, 20:27

To nie głupi pomysł. Można by zrobić taką akcję pod jakimś kościołem.
Ja się z chęcią zgłoszę tylko poproszę o kurtkę i kostkę na mikrofon TVN'u :D
Obrazek

"Mam kłopot z samym pojęciem wiary. Nie opiera się ona na logice i doświadczeniu."
"Powiedziałem: „Każdy kłamie”, a nie: „Każdy zawsze kłamie”, Arystotelesie."

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Ateizm

Post autor: dimgraf » 16 sty 2014, 23:18

Wystarczy, że masz kamerę nie musisz mieć nawet kostki TVN. Sam się o tym przekonałem. Zauważ, że generalnie jak są napaści na osoby z telewizji to nie atakują dziennikarza z mikrofonem tylko Bogu ducha winnego operatora, który tylko wykonuje swoją pracę.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ateizm

Post autor: panna_x » 20 sty 2014, 10:56

U nas ostatnio był ksiądz po kolędzie, jednak wyjątkowo niefajny gość. Pytał tylko o pracę, moją i rodziców. A jakie studia mam, a gdzie wczesniej pracowałam, a dlaczego w takiej a nie innej branży ( bo powiedziałam wymijająco, że w handlu), a gdzie pracują rodzice- na szczęście jakoś z tego wybrnęłyśmy z mamą. Bo nie wszystko chcemy mówić o naszych źródłach dochodów, nie chcemy w rodzinie, żeby postronne osoby wiedziały np. że mamy inne mieszkania i pieniądze również z wynajmu. Wystarczy, że deklaruje się to w rozliczeniu do skarbówki, a wszyscy wokół nie muszą być wtajemniczeni. A on zamiast odpuścić, czy pogadać o czymś innym, bardziej na luzie, czy choćby o sprawach duchowych, to tylko jechał o tym. A nie za bardzo chcemy się tłumaczyć z naszej sytuacji finansowej komuś obcemu.

A drugi raz mnie wkurzył, jak spytał, czy się nie wydaję ( w sensie za mąż). Tylko jedno potrafią widzieć- że trzeba się ożenić i spełnić rolę rodzinną. Aż żałuję, że się dałam namówić mamie na przyjęcie go.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Ateizm

Post autor: Layla » 20 sty 2014, 12:00

panna_x pisze:U nas ostatnio był ksiądz po kolędzie, jednak wyjątkowo niefajny gość.
Ja w tym roku nawet zadowolona byłam z tzw. wizyty duszpasterskiej, ponieważ trwała 5 minut :mrgreen: Z racji tego, że zarówno ja, jak i brat studiujemy udziwnione kierunki, to postronni nie łapią się w temacie i z reguły go nie ciągną :P Ksiądz tylko spytał co można po takich studiach robić i to tyle, poszedł sobie :P A, jeszcze o jakieś duszpasterstwo akademickie pytał czy coś, ale zorientował się że nie padło na podatny grunt, więc szybko dał sobie spokój :P
panna_x pisze:A drugi raz mnie wkurzył, jak spytał, czy się nie wydaję ( w sensie za mąż). Tylko jedno potrafią widzieć- że trzeba się ożenić i spełnić rolę rodzinną. Aż żałuję, że się dałam namówić mamie na przyjęcie go.
Też mi się to zdarzyło. Miałam chyba wtedy 19 lat. I mord w oczach, bo ksiądz szybko się zwinął :mrgreen:
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

ODPOWIEDZ