Feminizm a stereotypy

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Feminizm a stereotypy

Post autor: chochol » 22 kwie 2013, 19:23

szczecinianin pisze:
raczej czysta genetyka... facet musi zobaczyc i podotykac... a kobiecie wystarczy "poczuć" i to raczej "psychicznie" niz fizycznie ;)[/quote]

Och, uwielbiam powoływanie się na geny/biologię. Wychodzi na to, że mężczyzna nie posunął się ani o krok w ewolucji :wink: .
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: dimgraf » 22 kwie 2013, 20:29

Och, uwielbiam powoływanie się na geny/biologię. Wychodzi na to, że mężczyzna nie posunął się ani o krok w ewolucji .
Taa, a jak się posunął to i posuwać mu się nie chce, więc ewolucji nie poprawi:D
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: klapouchy » 22 kwie 2013, 21:37

chochol pisze:
szczecinianin pisze:
raczej czysta genetyka... facet musi zobaczyc i podotykac... a kobiecie wystarczy "poczuć" i to raczej "psychicznie" niz fizycznie ;)
Och, uwielbiam powoływanie się na geny/biologię. Wychodzi na to, że mężczyzna nie posunął się ani o krok w ewolucji :wink: .[/quote]


Że niby aseksualizm jest jakąś wyższą formą ewolucji?

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: chochol » 22 kwie 2013, 21:55

dimgraf pisze:aa, a jak się posunął to i posuwać mu się nie chce, więc ewolucji nie poprawi:D
Liczymy na Ciebie :diabel: .
klapouchy pisze:Że niby aseksualizm jest jakąś wyższą formą ewolucji?
Nie, jednak z moich obserwacji wynika, że facet dalej zachowuje się jak w epoce kamienia łupanego :P .
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: klapouchy » 23 kwie 2013, 09:01

Z moich obserwacji wynika, że to głównie faceci rozwijali cywilizację. Skłodowska to mały wyjątek.


Normalnie jak czytam Chochoła to mi się seksmisja przypomina :D Samiec twój wróg :D Kopernik była kobieta :D

Awatar użytkownika
Karlola
starszASek
Posty: 34
Rejestracja: 6 mar 2013, 09:34
Lokalizacja: Warszawa, fabryka czekolady :)

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Karlola » 23 kwie 2013, 10:34

Ale tych wszystkich facetów ktoś wychowywał :>

A co do tematu: na szczęście nikt mnie nie próbował "macać", ale myślę, że nie lubiłabym takiego dotyku, bo bałabym się, że to "preludium" do czegoś więcej... :roll: Ale "tak normalnie" u bliskich znajomych dorobiłam się nawet pseudonimu "samoprzylepna" :D
Niektórzy muszą osiągnąć sukces, żeby mieć swoje miejsce na Ziemi. Inni muszą mieć swoje miejsce na Ziemi, żeby osiągnąć sukces :(

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: klapouchy » 23 kwie 2013, 19:58

Ale tych wszystkich facetów ktoś wychowywał :>
To jest bardzo istotma rola kobiet. Niestety feministki nią gardzą.

szczecinianin
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 29 mar 2013, 19:02
Lokalizacja: Szczecin

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: szczecinianin » 6 maja 2013, 09:16

klapouchy pisze:
Ale tych wszystkich facetów ktoś wychowywał :>
To jest bardzo istotma rola kobiet. Niestety feministki nią gardzą.
co konkretnie masz na mysli?

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: klapouchy » 6 maja 2013, 09:27

To że feministki kreują styl bizneswoman, a kobiety, które chcą żyć inaczej, wolą zajmowac się rodziną, nazywają pogardliwie kurami domowymi. Choć są też i takie wariatki, które uważają, że za pracę w domu państwo powinno płacić wynagrodzenie.

karina3
ASiołek
Posty: 54
Rejestracja: 10 sie 2012, 16:24

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: karina3 » 11 maja 2013, 12:47

klapouchy pisze:To że feministki kreują styl bizneswoman
Pierwsze słyszę. Chyba, że to jakiś, z lekka dziwny, odłam. Feminizm ma walczyć o prawa kobiet, w tym możliwość swobodnego kreowania swojego życia. Nawoływanie do wybierania "jedynej słusznej" drogi byłoby, co najmniej, chore. No, ale, w każdym ruchu, istnieją radykałowie i fanatycy...

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: urtika » 11 maja 2013, 19:01

To nie żaden dziwny odłam, tylko stereotypowy sposób myślenia kłapouchego o feministkach, co widać również w jego poprzednich wypowiedziach w tym temacie. Każdy, kto choć trochę interesował się ruchem feministycznym, chyba się z tym zgodzi.
Quirkyalone

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: klapouchy » 11 maja 2013, 19:28

Feministki sa bardzo różne, jak napisałem powyżej. Są takie co kreują styl bizneswoman, sa takie co uważają ,że za prace w domu powinno się płacić. Jedne i drugie mówią że są feministkami. A co do stereotypów to akurat wiele feministek uwielbia myśleć w tych kategoriach. Wszedzie widzą złych samców :P

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: dimgraf » 12 maja 2013, 13:41

To nie żaden dziwny odłam, tylko stereotypowy sposób myślenia kłapouchego o feministkach, co widać również w jego poprzednich wypowiedziach w tym temacie.
To nie tylko myślenie Klapouchego ale obraz jaki kreują feministyczne aktywistki. Pomysły w stylu specjalnych przywilejów jak parytety, czy wymóg obsadzania ważnych stanowisk kobietami nawet jeśli nie mają do tego kwalifikacji itp. I podobne opinie słyszę także od samych kobiet, które nie popierają feministek. Tak na rozluźnienie:
Obrazek
A bardziej serio to z niektórymi postulatami feministek się zgadzam choć w bardziej równoprawnej formie.
np.
klapouchy pisze:Choć są też i takie wariatki, które uważają, że za pracę w domu państwo powinno płacić wynagrodzenie.
To wcale nie jest takie głupie jak twierdzisz. Są kraje w których to funkcjonuje i wcale nie jest to takie złe. Tylko zależy co się rozumie jako pracę w domu. Bo akurat ten przywilej z wynagrodzeniem dotyczy wychowywania dzieci co akurat społecznie jest korzystniejsze niż dwoje pracujących rodziców. Choć tu uważam, że aby nie tworzyć modelu kobiety "kury domowej" to przepis powinien być stosowany jednakowo dla obu płci, czyli to małżeństwo powinno między sobą ustalać kto pracuje, a kto zajmuje się domem. Podobnie z zatrudnianiem gdziekolwiek. Nie powinna decydować płeć ale też nie powinno być tak, że któraś płeć jest bardziej uprzywilejowana do obejmowania wysokich stanowisk. Wszędzie powinna być ścieżka kariery. np. nie wiem jak w budownictwie kobieta, która nigdy tynku nie kładła może mówić innym jak mają kłaść tynk. Wiedza teoretyczna nie jest równoważna z wiedzą praktyczną! Jestem jak najbardziej za równym wynagrodzeniem na takim samym stanowisku ale za tym też powinny iść jednakowe przywileje.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: klapouchy » 12 maja 2013, 14:21

haha swietna tabelka :D w jakich państwach budżet płaci za wychowywanie dzieci?

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: dimgraf » 12 maja 2013, 16:48

Bodajże w Niemczech.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ