Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
KUNDZIA
ASiołek
Posty: 69
Rejestracja: 5 maja 2017, 10:22

Re: Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

Post autor: KUNDZIA » 14 cze 2017, 23:39

Cortes pisze:Gdy byłem dzieckiem zbierałem kamienie :lol: Oczywiście nie dlatego, że takie miałem hobby. Po prostu czułem silną potrzebą, aby podnieść kamień i włożyć go do kieszeni. Na szczęście gdy poszedłem do szkoły podstawowej przeszło mi to :)


Miałam tak samo w pierwszej/drugiej klasie podstawówki,bo koleżanka powiedziała kiedyś,że kamienie,które mają takie 'świecidełka' są kryształami i od wtedy zaczęłam zbierać :) Chociaż dziś mija już 11 lat od tego zdarzenia to znów pomyślałam o zbieraniu kamieni ;-) Ale to nie wszystko,od dziecka mam mniejsze i większe natręctwa.Niektóre naprawdę potrafią dać w kość :'(

Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 288
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

Post autor: Małgorzata95 » 17 cze 2017, 09:12

Nie lubię, gdy ktoś chcę mnie pocałować na przywitanie/pożegnianie. Fuu... I to jeszcze 3 razy w policzek. Jakby nie można przywitać się słownie lub podać rękę. Dla większości moim "dziwactwem" jest to, że nie piję alkoholu (jestem abstynentką pierwotną i nigdy nie próbowałam alkoholu), nie palę i nie imprezuję (wszelkich miejsc, gdzie jest alkohol, muzyka, tańce - unikam jak ognia). Wszyscy mi mówią, że jestem nienormalna, bo jestem młoda i powinnam korzystać z życia. Yyy, nie...
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 413
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

Post autor: Warszawianka40+ » 17 cze 2017, 09:20

Wiele osób nie lubi takiej przesadnej niby-serdeczności... A dla niektórych ludów Wschodu nawet podanie ręki jest nie do pomyślenia. Hindusi składają ręce i mówią "namaskar", Japończycy wolą ukłonić się w pas... Moim zdaniem jest to bardziej naturalne niż dotykanie zupełnie obcego człowieka - które narusza naszą przestrzeń osobistą.

Z natręctwem w tym wypadku mamy do czynienia wtedy, gdy ktoś nim dotknięty tak się boi zarazków, że po każdym przywitaniu/pożegnaniu szoruje ręce środkami dezynfekcyjnymi, myje klamki, nie wchodzi do pomieszczeń gdzie ktoś był itd. To bardzo utrudnia życie, tacy ludzie mają czasem rany na rękach. Na tego rodzaju natręctwo cierpiał bohater filmu "Awiator" (?), którego zagrał Leonardo di Caprio - postać historyczna - co nie przeszkodziło mu zostać światowej sławy biznesmenem.
"Czasem lepiej jest milczeć niż mówić;
I nie trzeba mścić się słowem,
gdzie sama za siebie mści się prawda."
Inigo de Loyola

Awatar użytkownika
mari121
starszASek
Posty: 33
Rejestracja: 21 maja 2017, 14:04

Re: Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

Post autor: mari121 » 28 cze 2017, 09:11

dimgraf pisze:Czytam i stwierdzam, że jesteście naprawdę dziwni :mrgreen:

Tak bardziej poważnie mam nerwicę na punkcie zamykania drzwi najczęściej ujawnia się gdy miałem stresujący dzień. Ciekawostka: prawie nigdy nie pamiętam czy zamknąłem przez co czasem się wracam by się upewnić ale zawsze pamiętam o tym, że uzbroiłem alarm.
Dokładnie mam to samo, z tą różnicą, że zawsze zastanawiam się czy przekręcałam zamek w drzwiach i czy schowałam je do kieszeni w spodniach czy plecaku lub torbie.

Moim natręctwem, które jest dla wielu osób dziwne jest sprawdzanie czy mam przy sobie 3 rzeczy: klucze, portfel i komórkę. Wzięło się to z tego, że te trzy rzeczy zgubiłam swego czasu i od tego czasu pilnuje ich aż za bardzo. Za każdym razem jak otwieram torbę czy plecak czy wyjmuję którąś z tych rzeczy muszę potem sprawdzić czy są one schowane z powrotem. Gdy jestem w zatłoczonym autobusie czy innym miejscu gdzie nie mogę tego zrobić panikuje i to ostro.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Natręctwa - śmieszne, dziwne, groteskowe

Post autor: panna_x » 14 sie 2017, 09:48

mam dziwne odchyły, lubię spacery i lubię spacerować po zmroku, kiedy jest ciemno. Lubię klimat nocy. Innym moim dziwactwem jest to, że odpływam w świat myśli, fantazji, wyobrażam coś sobie i np idę, wiem gdzie, ale idę mechanicznie, a myślami błądzę gdzieś indziej. Kiedy odpływam, mogę sobie przypominać lub wyobrażać różne rzeczy, prowadzić wyimaginowane dialogi z kimś ( wiem, że to nie naprawdę, nie słyszę głosów, po prostu wyobrażam sobie), ale wtedy, kiedy jestem w świecie tych wyobrażeń, mogę sama do siebie się uśmiechać na skutek tego, jaką mam projekcję w wyobraźni. Dla innych muszę wyglądać jak osoba niespełna rozumu, która sama do siebie się uśmiecha, albo bezmyślnie łazi.

ODPOWIEDZ