Okazało się...

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Okazało się...

Post autor: klapouchy » 16 sie 2013, 16:06

wyrwana_z_kontekstu pisze:[Może sęk tkwił w braku uczuć? Autorka wątku pisze tylko, że 'partner był do ***', bo nie dał orgazmu, nic o tym czy go kochała albo choć się jej podobał. U wielu kobiet więź emocjonalna jest kluczowa dla satysfakcji seksualnej.
Ja niczego takiego nie wykluczyłem. Poza tym nie pisałem o autorce, ale tak ogólnie o kobietach.

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: Okazało się...

Post autor: Bella Wildrose » 28 sie 2013, 00:13

Patryk pisze:No jeśli któraś będzie się bzykać, miewać rozkoszne orgazmy i twierdzić że jest aską to włożę to między bajki :D
Polemizowałabym. Kontakt fizyczny może być przyjemny, a wciąż można nie czuć pociągu seksualnego ani nawet nie mieć popędu. Orgazm w ogóle jest zjawiskiem dość tajemniczym. Prawdopodobnie w dużej mierze, jeśli nie w całości, powstaje w głowie. Prawdopodobnie istnieją różne rodzaje orgazmów, z których jeden może się brać z tego, a drugi z tamtego. Tak naprawdę niewiele o tym wiemy.
Przypuśćmy, że osoba w pełni heteroseksualna zamknie oczy, wtedy zacznie ją pieścić osoba tej samej płci, przypuśćmy, że dana osoba nie myśli o niczym i przeżyje orgazm. To znaczy, że jednak jest homoseksualna? Nie powiedziałabym.
wyrwana_z_kontekstu pisze:
klapouchy pisze:U kobiet to całkiem normalne. Zwłaszcza młodych i niedoświadczonych. Bzykają sie z kimś nie ma orgazmu i mysla, że są askami. Po jakimś czasie bzykaja sie z kims innym, jest orgazm i już nagle nie sa askami.
Tylko powiedzmy sobie szczerze, że aseksualizm nie na tym (orgazm czy też jego brak) polega, więc skąd te zapędy do uświadamiania innych, skoro samemu bazuje się na nieporozumieniu? ;] Zabawne.
Dokładnie zgadzam się z "wyrwaną".
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Okazało się...

Post autor: Patryk » 28 sie 2013, 04:18

Uprawianie seksu dla przyjemności,orgazmy dla przyjemności dla mnie to cecha 99 proc normalnych seksualnych ludzi ale ok :P

Awatar użytkownika
aloushka
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 20 sie 2013, 23:09

Re: Okazało się...

Post autor: aloushka » 28 sie 2013, 05:45

Czy komuś oprócz mnie zdarzył się orgazm, ale wcale mu się nie podobał?
Bo ja na przykład miałam fantastycznych partnerów: czułych, delikatnych, cierpliwych. Co w żadnym stopniu nie przełożyło się na zmianę stosunku do stosunku... ;)

Awatar użytkownika
Bella Wildrose
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 6 lip 2010, 20:42
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Re: Okazało się...

Post autor: Bella Wildrose » 31 sie 2013, 21:27

Patryk pisze:Uprawianie seksu dla przyjemności,orgazmy dla przyjemności dla mnie to cecha 99 proc normalnych seksualnych ludzi ale ok :P
Tylko, że "normalni seksualni ludzie" czują pociąg seksualny do innych ludzi i popęd seksualny, a jeszcze do tego seks i cała jego otoczka stanowi dla nich przyjemność cielesną, ale to swoją drogą, mimo że to się u nich wszystko zbiega razem. Oczywiście logicznie myśląc, jak nie ma po co (nie ma podniecenia), to się nie uprawia seksu, ale może ktoś go uprawia, mimo braku podniecenia i jest zadowolony - tak samo jak przyjemność sprawia mu masowanie karku. Taką sytuację miałam na myśli. Ktoś może iść drugą stroną - czuć podniecenie, ale wcale nie chcieć seksu.
aloushka pisze:Czy komuś oprócz mnie zdarzył się orgazm, ale wcale mu się nie podobał?
Bo ja na przykład miałam fantastycznych partnerów: czułych, delikatnych, cierpliwych. Co w żadnym stopniu nie przełożyło się na zmianę stosunku do stosunku... ;)
Mi się zdarzył, ale czy się podobał... Wiesz, jak po długim czasie wreszcie mogę iść do toalety, to też mi się to podoba... :) Nie chodzi o analogię do seksu po długim czasie, tylko o samo uczucie. Na pewno przyjemne, ale żeby to było jakieś wielkie szczęście, spełnienie czy tym podobne, jak to niektórzy opisują, to absolutnie nie. No można to tak ująć, że się podobał, ale również nie zmienia to u mnie stosunku do stosunku.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Okazało się...

Post autor: Patryk » 1 wrz 2013, 08:58

Może jest sens w tym co piszesz choć dla mnie zestawienie pojęć:seks,rozkosz seksualna,orgazm,brak libido,brak pożądania,aseksualizm w jednym wspólnym zbiorze pozostanie dla mnie niezrozumiałe.Choć chyba tyle pojęć aseksualizmu ile ludzi i zawsze każdy będzie miał inną wizję na to wszystko.
Tak czy siak Martynka za askę uważać się przestała.Słusznie jednak odnośnie forum używa słowa "my" jako że jego częścią tak samo wciąż pozostaje.Wniosła tu swoje i wniesie również jako nie aska.

Awatar użytkownika
aloushka
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 20 sie 2013, 23:09

Re: Okazało się...

Post autor: aloushka » 4 wrz 2013, 20:30

Bella Wildrose pisze:
aloushka pisze:Czy komuś oprócz mnie zdarzył się orgazm, ale wcale mu się nie podobał?
Bo ja na przykład miałam fantastycznych partnerów: czułych, delikatnych, cierpliwych. Co w żadnym stopniu nie przełożyło się na zmianę stosunku do stosunku... ;)
Mi się zdarzył, ale czy się podobał... Wiesz, jak po długim czasie wreszcie mogę iść do toalety, to też mi się to podoba... :) Nie chodzi o analogię do seksu po długim czasie, tylko o samo uczucie. Na pewno przyjemne, ale żeby to było jakieś wielkie szczęście, spełnienie czy tym podobne, jak to niektórzy opisują, to absolutnie nie. No można to tak ująć, że się podobał, ale również nie zmienia to u mnie stosunku do stosunku.
hahahaha
Jak to słusznie zauważył Andy Warhol: "seks jest bardziej ekscytujący na ekranie i na stronach powieści niż w pościeli." ;)

ODPOWIEDZ