Polski system edukacji

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2030
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 13 wrz 2013, 19:23

.

Awatar użytkownika
zazu24
AS gaduła
Posty: 423
Rejestracja: 16 sty 2013, 11:00
Lokalizacja: Śląsk

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: zazu24 » 13 wrz 2013, 19:39

Patryk pisze:Jak dla mnie na siłę i tak się nikogo nie nauczy.Chętnych bym uczył a tych co mają gdzieś pozwoliłbym mieć to gdzieś.Jeśli ktoś uznaje że nie interesuje go przedmiot to jego wybór.Po co tracić nerwy na przeciąganie liny?Syzyfowa praca.Lepiej więcej czasu poświęcić dla tych którzy się przedmiotem interesują niż tracić go na wojowanie z całą klasą.Ci co chcą nauczą się więcej a ci co nie chcą bez pożywki też będą mniej złośliwi.A tak mają nauczyciela/ke którego kochają nienawidzić.
Gorzej, jeśli przedmiot nauczany jest potem zdawany na maturze, jak matematyka, polski czy język. Wtedy nie można tak sobie po prostu olać ucznia, który jest leniwy, mało zdolny albo przedmiot go nie interesuje.
mam problem. często bywam wesoła, ale nie pamiętam już, kiedy ostatnio byłam szczęśliwa.'

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1004
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: Patryk » 13 wrz 2013, 19:54

Też prawda.Nauczyciel też stara dopasować się do istniejącego systemu,który jest LIPNY.
Podoba mi się spojrzenie na system edukacji przedstawiony w chyba hiszpańskim filmie Zakazana edukacja.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: dziwożona » 13 wrz 2013, 20:44

Przyjechała na sympozjum naukowe moja koleżanka, doktorantka. Zakwaterowano ją w takim akademiku, że zaproponowałam jej spanie u siebie, chociaż znamy się tylko z forum. Zarabia 1600 złotych na rękę. Mieszka a hotelu asystenckim, w mieszkaniu, jeśli można to tak nazwać o metrażu 10 metrów kwadratowych. Żenujące.
Jeśli państwo tak traktuje kadrę nauczycielską, to nie dziwię się, że nie szanuje się nas jako niosących kaganek oświaty.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
zazu24
AS gaduła
Posty: 423
Rejestracja: 16 sty 2013, 11:00
Lokalizacja: Śląsk

Re: Polski system edukacji

Post autor: zazu24 » 13 wrz 2013, 20:47

Ja od zawsze jestem zachwycona fińską edukacją, która jest od lat w czołówce światowych systemów kształcenia.

Obrazek
mam problem. często bywam wesoła, ale nie pamiętam już, kiedy ostatnio byłam szczęśliwa.'

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1004
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: Patryk » 13 wrz 2013, 20:51

Podoba mi się brak oceniania do 16 roku życia.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: dziwożona » 13 wrz 2013, 21:19

Już wiem, gdzie emigruję :)
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2030
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Polski system edukacji

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 13 wrz 2013, 21:19

.

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: dziwożona » 13 wrz 2013, 21:34

Rząd gada takie bzdury, bo humanistów jest jak psów. I niezbyt wiadomo, co z nimi zrobić. Dochodu nie przynoszą, a kasę na studia wyciągnęli. Połowa z nich to humaniści na zasadzie: nie potrafię liczyć, nie mam zdolności matematycznych, to mam umysł humanistyczny. A tak naprawdę jest głąbem jeden z drugim. Według mnie umysł humanistyczny nie istnieje. Ani matematyczny. Jestem na to dowodem.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Polski system edukacji

Post autor: Layla » 14 wrz 2013, 07:42

dziwożona pisze:Rząd gada takie bzdury, bo humanistów jest jak psów. I niezbyt wiadomo, co z nimi zrobić. Dochodu nie przynoszą, a kasę na studia wyciągnęli. Połowa z nich to humaniści na zasadzie: nie potrafię liczyć, nie mam zdolności matematycznych, to mam umysł humanistyczny. A tak naprawdę jest głąbem jeden z drugim. Według mnie umysł humanistyczny nie istnieje. Ani matematyczny. Jestem na to dowodem.
Też się pod tym podpisuję. Nie ma tak łatwo "umysł humanistyczny - umysł matematyczny". Jeśli jakiś temat na prawdę kogoś zaciekawi, to nie będzie problemu z przestawieniem się. Też jestem takim dowodem :P Na studiach przekonałam się do matematyki, fizyki i szeroko pojętej informatyki, co wcześniej leżało poza moim kręgiem zainteresowań (biologicznych i chemicznych) :P

Zazu, ja też podziwiam fiński system edukacji. Jest genialny.
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Polski system edukacji

Post autor: dimgraf » 15 wrz 2013, 12:21

Tylko u nas system jest nie do wprowadzenia. Finlandia 5,5 mln ludzi / Polska 38 mln. PKB: Finlandia 250 mld (46 tys./osobę) / Polska 490 mld (13 tys. /osobę). Tak więc wybijmy połowę polskiej populacji i będziemy mogli system wprowadzić. :mrgreen: Choć nie, wystarczy zlikwidować socjal i będzie spora oszczędność w budżetach samorządów. Wydatki na opiekę społeczną stanowią blisko połowę budżetów samorządów (w niektórych nawet znacznie więcej). Korzysta z opieki społecznej około 20%. I wy jeszcze chcecie by starczyło na edukacje, kiedy to znaczna część środków jest po prostu zamieniana w... alkohol? Nie twierdzę, że wszyscy korzystający z opieki społecznej to alkoholicy ale większość to albo patologie albo kombinatorzy typu samotne (na papierze) matki. Często jest tak, że ci co naprawdę tej pomocy potrzebują to jej nie dostają.

Choć fakt faktem rezygnacja z ocen nie jest złym pomysłem. Łącząc to z moim pomysłem mogłoby zmienić sporo.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: Polski system edukacji

Post autor: klapouchy » 15 wrz 2013, 12:51

Obawiam się, że sama rezugnacja z ocen nie poprawiając jakości kształcenia (czyli dosypania kasy) może wprowadzić jedynie degrengolade. Ok z niektórych przedmiotów nie powinno być ocen, już wczesniej o tym pisałem, ale przedmioty scisłe i angielski koniecznie musza byc na oceny. Jak zlikwidujemy socjal to bedzie jeszcze wiecej dzieci, które nie mają książek i zeszytów. Socjal musi być tyle, że zamiast kasy na przechlanie powinyy być bony na konkretne rzeczy jak zywnośc, ciuchy, podreczniki. Choć niestety zawsze znajda sie i tacy co i bony przechleja.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Polski system edukacji

Post autor: dimgraf » 15 wrz 2013, 13:22

W niektórych szkołach problem braku podręczników jest inaczej rozwiązany (w Polsce też choć to rzadkość i częściej w prywatnych). Mianowicie książki kupuje szkoła i podręczniki nie opuszczają jej murów. A co do ocen to właściwie po co? Czy jakiekolwiek znaczenie ma świadectwo w szkole podstawowej? Wystarczyłby system "umie, nie umie" i tyle bez stopniowania "umie trochę itd". Jak nie umie to się uczy dopóki się nie naumie. A system kartek tak jak napisałeś i tak zamienią w alkohol. A jakość kształcenia wcale nie jest równoznaczna z dosypaniem kasy. Co z tego, że nauczyciele dostaną więcej jak dalej będą uczyć tak jak uczą. To, że komuś zapłacisz więcej nie sprawi, że zacznie się bardziej starać, bo i tak jego pracy nie da się zweryfikować (bo zwali na tępe dzieciaki, że uczyć się nie chcą) i nie ważne ile kasy włożysz rezultat będzie taki sam.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Polski system edukacji

Post autor: dziwożona » 15 wrz 2013, 13:34

Niestety, dim, masz rację. Pomoc często nie idzie do tych, którzy potrzebują, ale do tych, którzy dobrze kombinują. MOPS nie chodzi po domach! Oni przyznają kasę na tzw. pysk, czyli zaświadczenie o zarobkach. I tak, pieniądze z gminy dostaje laska, której fagas pracuje za granicą, sama mieszka z rodzicami mającymi prywatną firmę. Chata jak pałac, na podjeździe trzy samochody. Dziecko dostaje darmowy obiad, który wyrzuca, bo: potem pójdę z mamą do KFC, ja takiego czegoś nie jadam." Na prośbę kucharki, żeby nie brał swojej porcji, skoro i tak nie je, dwa razy nie wziął. Potem przyjechała swoim mercem pod szkołę mamusia i kucharka została pouczona, że: "należy mu się, to bierze."
A rodzina, którą przerósł kredyt nie zasługuje na pomoc, bo przecież oboje pracują. Kanapki tych dzieci to były dziury w chlebie zasmarowane dżemem. Na moją interwencję, jako wychowawcy klasy, usłyszałam, że im nie przysługuje, że takie są przepisy. A jak jestem taka litościwa, to mam im zasponsorować obiad. No to się z dziewczynami w pracy składałyśmy na obiady dla tych dzieci.
Albo ktoś wymyślił, taki program, że można kupować tym biednym dzieciom tylko ubrania, buty. I tak moja uczennica mnie się któregoś razu zwierzyła: "Proszę pani, po co mi te wszystkie szmaty? My nie mamy co jeść." No to znowu zaczęłyśmy z pedagogiem kombinować, żeby przedstawiać fakturę za ciuchy, bo tak trzeba było, które kupiłyśmy dla siebie, a za te 400 złotych pakowałyśmy w netto cały bagażnik żarcia.
Przykłady można mnożyć.
Zbyt wiele już chyba w życiu widziałam.
Zbyt wiele :?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Polski system edukacji

Post autor: dimgraf » 15 wrz 2013, 14:03

Kontynuując temat dotyczący zwalniania nauczycieli. To właśnie Klapouchy nie masz racji, że zawsze można zwolnić nauczyciela. Nauczyciela chroni wiele przepisów i nawet jak dyrektor chce kogoś zwolnić to musi mieć zgodę choćby związku zawodowego, że już nie wspomnę o karcie nauczyciela czy zwyczajnym nepotyzmie. Więc prędzej samorząd zwolni dyrektora niż dyrektor nauczyciela w wielu przypadkach. Już kiedyś pisałem o nauczycielce, która nie uczyła ale ze względu na chroniące ją przepisy (choćby karta nauczyciela) dyrektor szkoły musiał ją trzymać.

Zwiększenie liczby nauczycieli nie sprawi, że poziom wzrośnie. Tak jak i wyższe zarobki nie sprawią, że nagle będziemy kształcić samych Einsteinów. Nim zacznie się ładować kasę w coś należy skorzystać z środków, które są bo pieniądze się w budżecie nie rozmnożą. (zresztą patrząc na spadający przyrost to i ludzie się nie mnożą :mrgreen: ale to swoją drogą). Owszem kasę można dołożyć tylko skądś trzeba zabrać, a jak napisałem wcześniej najwięcej kasy idzie na patologię i oszustów (choć to też można nazwać patologią). Niestety wysoki socjal może i się sprawdza w krajach skandynawskich ale weź poprawkę na skale: ile kasy przypada na głowę. Miałeś na przykładzie Finlandii. Państwo teoretycznie o połowę biedniejsze od nas ale przeliczając na mieszkańca to trzykrotnie więcej mogą wydać na jednostkę.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ