Strona 1 z 2

A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 01:53
autor: Sza_de
Witajcie
Ciagle mysle ,ze uda sie nam-Asom znalesc jakosc ceche wspolna.Czy sadzicie ,ze jestescie bardziej wrazliwi od ludzi z grupy seksualnej?Czekam z niecierpliwoscia na wasze posty.:)

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 08:47
autor: Agnieszka
Sza_de pisze: Czy sadzicie ,ze jestescie bardziej wrazliwi od ludzi z grupy seksualnej?
Nie.
Sądzę, że zarówno w grupie asów, jak i osób seksualnych, jest tyle samo wrażliwców co gruboskórnych.

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 10:02
autor: Gizmo
Myślę, że jako ASy mamy tylko jedną cechę wspólną - nie odczuwamy popędu seksualnego :wink:.

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 10:15
autor: clouds clear
Gizmo pisze:Myślę, że jako ASy mamy tylko jedną cechę wspólną - nie odczuwamy popędu seksualnego :wink:.
Otoz to :wink: :wink: :D

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 10:45
autor: o`connor
:xmrgreen: dokładnie! po co wrzucać nas wszystkich do jednego worka? niech żyje różnorodność! :D

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 19:54
autor: uranium-knuckles
ładnie powiedziane o'connor :D, ja w każdym razie nie uważam się za wrażliwca, a ty Sza_de?

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 20 sty 2007, 20:36
autor: Honzol
mega wrazliwy i obojetny zarazem... poprostu - cold AS ice :mrgreen:

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 21 sty 2007, 02:41
autor: maneki neko
Pomyslalam sobie ze moze laczy nas w pewnym sensie nonkonformizm. Nie dlatego ze jestesmy aseksualni, ale dlatego ze to u siebie akceptujemy i zgadzamy sie byc w mniejszosci.

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 22 sty 2007, 00:58
autor: Sza_de
uranium-knuckles pisze:
ładnie powiedziane o'connor :D
ja w każdym razie nie uważam się za wrażliwca, a ty Sza_de?
Ja zdecydowanie TAk.

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 22 sty 2007, 09:13
autor: Gizmo
Sza-de, zastanawiasz się nad cechami nas - ASów, czy nad cechami nas - forumowiczów? Patrząc pod tym kątem, pewnie możnaby zauważyć wspólne cechy. Podejrzewam, że spora część tych często piszących osób jest raczej introwertykami niż ekstrawertykami - a introwertyzm to między innymi większa wrażliwość.
Sama jestem dość introwertyczna i wiem, że w tym czasie, kiedy siedzę w sieci, moi znajomi ekstrawertycy wolą biegać po klubach :wink: .

Re: A moze jestesmy bardziej wrazliwi?

: 22 sty 2007, 17:52
autor: Logos
wydaje mi sie ze my juz mamy wspolna ceche i wcale nie musimy byc bardziej wrazliwi w koncu jestesmy tylko ludzmi. owszem sam siebie uwazam za "wrazliwego_czasami" jak ogladam film albo czytam ksiazke, jednakze uwazam ze nie jest to cecha ktora mialaby nas laczyc. jestesmy aseksualni i tyle. :diabel:

: 1 maja 2007, 19:56
autor: Morietta
Ja myślę,że jesteśmy trochę bardziej wrażliwi.U ludzi sexualnych spotyka się z tym,że często idą z nowo poznaną osobą do łóżka tylko po to by zapsokoić swój popęd,traktują drugie osoby przedmiotowo.U my jestesmy bardziej subtelni,aseksulanie romantyczni.Jak kogoś kochamy/lubimy to ze względu na jej osobowość,charakter,że po prostu jest a nie z powodu jej wyglądu.

: 1 maja 2007, 20:24
autor: Agnieszka
Morietta pisze: Ja myślę,że jesteśmy trochę bardziej wrażliwi.
Podtrzymuję swoje zdanie z poprzedniego posta - wśród aseksualnych jest tyle samo wrażliwców i gruboskórnych co wśród seksualnych. Jedyna różnica to po prostu, jak to ładnie ujęła Gizmo, brak popędu.
Morietta pisze:U ludzi sexualnych spotyka się z tym,że często idą z nowo poznaną osobą do łóżka tylko po to by zapsokoić swój popęd,traktują drugie osoby przedmiotowo.
Przedmiotowo traktować człowieka można nie tylko poprzez zaciągnięcie go do łóżka - osoba aseksualna może wykorzystać nowo poznaną osobę w jakimkolwiek innym celu - dla kasy, dla znajomości, bo chce znaleźć się w kręgu takich czy innych osób.
Morietta pisze:U my jestesmy bardziej subtelni,aseksulanie romantyczni.
Też się nie zgodzę - seksualni mogą być równie albo i bardziej subtelni. Romantyczni też mogą być - wierz mi, wśród aseksualnych osób możesz znaleźć przypadki, które są niezdolne do miłości lub też które wcale miłości nie szukają, bo nie mają takich potrzeb. Tak samo wśród osób seksualnych możesz znaleźć takie, które stworzą niesamowite związki, na zasadzie pokrewieństwa dusz itp.
Morietta pisze:Jak kogoś kochamy/lubimy to ze względu na jej osobowość,charakter,że po prostu jest a nie z powodu jej wyglądu.
Seksualni też. Owszem, są przypadki, kiedy zależy im tylko na łóżku, ale naprawdę, w obu grupach jest tyle samo dobrych co i złych. Osoby seksualne też są naprawdę wrażliwe, tyle tylko że do tego w pakiecie mają popęd ;)
Nie jesteśmy żadną elitą, nie jesteśmy też lepsi ani bardziej tacy czy siacy :P

: 3 maja 2007, 14:02
autor: ewutek
Ze mnie to raczej typowy gruboskórny burak, nieczuły, bez serca. Więc jeśli mój wyjątek nie potwierdza reguły, to może ją obala... albo na odwrót? ;)

: 3 maja 2007, 14:46
autor: Agnieszka
ewutek pisze:Ze mnie to raczej typowy gruboskórny burak,
Pewnie robię się już nudna z tymi kulinarnymi motywami, ale burak to pychota :mrgreen: Jak przeczytałam 'burak', to od razu przypomniał mi się mój ukochany sok z buraków, marchwi i jabłek :kocha: *idzie po sokowirówkę*