Aseksualność a niska samoocena

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Aseksualność a niska samoocena

Post autor: shevandell » 24 sty 2007, 19:50

Przeglądając posty w różnych wątkach (jako nowicjusz w tym szacownym gronie próbuję się zorientować w "dobrodziejstwie inwentarza") trafiłam na cytat, który mnie zafrapował, ponieważ dokładnie o tym samym rozmyślałam sobie dzisiaj wracając z pracy:

"To w ogóle teraz wydaje mi się ciekawe - jaka jest zależnosć między tym, jak kto sam siebie postrzega [samoocena], a deklarowaniem aseksualizmu. Może to temat na nowy wątek? )" - alicja

No właśnie. Czy jest jakaś zależność? Czy z Waszych doświadczeń/przemyśleń wynika, że istnieje jakies powiązanie? Próbuję to jakoś odnieść do siebie, bo temat mojej aseksualności jest dla mnie nowy - jako świadoma myśl - i nadgryzam go z różnych stron w nadziei, że do czegoś sensownego się dogryzę.

Ze mną na przykład jest tak, że jestem gruba. Nie "za gruba", jak krygują sie czasami 40-kilogramowe szkielety, które są przez całe życie na diecie (jak mnie wkurza gadanie takich panienek, uch ;) ), tylko zwyczajnie gruba. Z nadwagą. Twarz mam ładną (chyba) i wygladam w miare proporcjonalnie, ale nie da się ukryć, że do Keiry Knightly mi daleko. Mój stosunek do seksu dość dokładnie pokrywa się z ASowym (dla uproszczenia będe generalizować), z tym że kiedy w ostatnich dniach o tym myślę, zastanawiam się, czy ta obojętność do seksu nie jest czasem jakąś formą samoobrony - na zasadzie "i tak nikt nie chciałby uprawiać seksu ZE MNĄ, więc będzie bezpieczniej, jeśli ja tez przestanę się tym interesować". Jesli to nie jest niska samoocena, to juz nie wiem, co nią jest.

No i teraz nie wiem, do czego się dogryzłam. Czy jestem "typowym ASem" niezaleznie od swojego wyglądu i samooceny i nie ma co się szczypać, tylko to zaakceptować (powiem szczerze, że nawet mnie specjalnie nie martwi taka perspektywa), czy może faktycznie sama się zablokowałam i warto by było nawet z uczciwości wobec samej siebie cos z tym zrobić. A może nieatrakcyjność traktuję jako usprawiedliwienie lenistwa, które pozwala mi nic nie robić, bo mi się po prostu nie chce nawiązywać głębszych relacji i jestem po prostu płytką babą, a nie żadnym ASem?

Nie wiem... I Wy pewnie tez nie wiecie, ale za to może podzielicie się swoimi refleksjami na ten temat. To jak, pomożecie? ;)

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: clouds clear » 24 sty 2007, 20:29

Tak na wstepie -atrakcyjnosc fizyczna jest rzecza dosc wzgledna.Nie mozna stwierdzic na podstawie tego czy ktos jest gruby/chudy/z odstajacymi uszami /czy bez uszu czy jest to osoba atrakcyjne czy nie :wink:

cytat:"zastanawiam się, czy ta obojętność do seksu nie jest czasem jakąś formą samoobrony - na zasadzie "i tak nikt nie chciałby uprawiać seksu ZE MNĄ, więc będzie bezpieczniej, jeśli ja tez przestanę się tym interesować". Jesli to nie jest niska samoocena, to juz nie wiem, co nią jest.

No i teraz nie wiem, do czego się dogryzłam. Czy jestem "typowym ASem" niezaleznie od swojego wyglądu i samooceny i nie ma co się szczypać, tylko to zaakceptować (powiem szczerze, że nawet mnie specjalnie nie martwi taka perspektywa), czy może faktycznie sama się zablokowałam i warto by było nawet z uczciwości wobec samej siebie cos z tym zrobić. A może nieatrakcyjność traktuję jako usprawiedliwienie lenistwa, które pozwala mi nic nie robić, bo mi się po prostu nie chce nawiązywać głębszych relacji i jestem po prostu płytką babą, a nie żadnym ASem?"

Naturalnie to o czym teraz napisze to sytuacja hipotetyczna, ale zadaj sobie moze pytanie czy to Ty odczuwasz pociag seksualny do innych osob , zamiast zastanawiac sie czy ktos odczuwa go wobec Ciebie
:wink: :mrgreen: Odpowiedz na to pytanie powinna jednoznacznie okreslic czy jestes AS czy nie :D
einmal ist keinmal

Salomea

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Salomea » 24 sty 2007, 20:32

Moja aseksualność jest niezależnym od mojego wyglądu zjawiskiem, czy bym ważyła 30 kg, czy 2 tony podejrzewam, że ona i tak by była. Jestem aseksualna, bo taka się urodziłam, nie jest to wynik jakichś strasznych kompleksów, czy traumatycznych przeżyć. :lol: 8)
:wampir:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: clouds clear » 24 sty 2007, 20:36

W sumie jestem w stanie sobie wyobrazic , jak bardzo zalezne jest udane pozycie seksualne od poczucia wlasnej atrakcyjnosci, czy tez jego braku, ale faktycznie nie sadze zeby to mialo zwiazek z aseksualizmem.
einmal ist keinmal

Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: shevandell » 24 sty 2007, 20:39

clouds clear pisze:
Naturalnie to o czym teraz napisze to sytuacja hipotetyczna, ale zadaj sobie moze pytanie czy to Ty odczuwasz pociag seksualny do innych osob , zamiast zastanawiac sie czy ktos odczuwa go wobec Ciebie
:wink: :mrgreen: Odpowiedz na to pytanie powinna jednoznacznie okreslic czy jestes AS czy nie :D
To, że ja nie odczuwam pociągu fizycznego, to wiem. Sprawdzone empirycznie ;) Może niejasno się wyraziłam w poprzednim poście: zastanawia mnie, czy to, że go nie odczuwam, jest kwestią wmówienia sobie, że nie powinnam, bo i tak nic z tego nie będzie, więc w ten sposób przynajmniej nie będe cierpieć z powodu zawiedzionych oczekiwań, czy nie odczuwałabym go nawet będąc Angeliną Jolie i mając Brada na wyciągnięcie ręki ;)

Może to już takie dywagacje "sztuka dla sztuki", ale męczy mnie ta kwestia i jestem ciekawa zdania innych.

Awatar użytkownika
ladybug83
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 22 sty 2007, 23:02
Kontakt:

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: ladybug83 » 24 sty 2007, 20:49

Moim zdaniem aseksualizm nie wynika z niskiej samooceny. Jesteśmy wszyscy tak różni, że trudno pokusić się tutaj o jakieś generalizujące wnioski. Ja wypracowałam w sobie dość wysokie poczucie własnej wartości (możliwe, że bezpodstawnie :lol: :lol: :lol: ). Idąc Twoim tokiem myślenia, powinnam zatem uważać, że nikt na mnie nie zasługuje, stąd brak u mnie fascynacji seksem.
Uważam, że zbyt krytycznie podchodzisz do swojej osoby :) :) Wiem, że to truizm ale to nie wygląd jest ważny ale to jacy jesteśmy. Co najważniejsze; to jak postrzegamy siebie ma znaczny wpływ na to jak widzi nas otoczenie. Więcej wiary w siebie. Pozdrawiam gorąco :ciasto: :ciasto: :ciasto:
"It's like you're a drug, It's like you're a demon I can't face down..."

Awatar użytkownika
bestia
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 17 sty 2007, 12:08
Lokalizacja: Stąd ;)

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: bestia » 30 sty 2007, 01:06

Rozumiem Cię, Shevandell.
Nie chodzi o to, czy niska samoocena jest przyczyną bycia asem, tylko czy może wywołać takie same "efekty" jakie odczuwają osoby aseksualne.

Na pewno niska samoocena powoduje uczucie wyobcowania, sprawia, że człowiek czuje się inny i unika bliższych kontaktów z ludźmi.
Wiem to z własnego przykładu. Nie mam wysokiej samooceny, zawsze szukam akceptacji, a gdy trafię na najmniejsze ślady niechęci czy agresji - wystawiam pazury, po czym się wycofuję. Dlatego nawiązywanie bliskich znajomości jest dla mnie bardzo trudne (nawet przez internet!) i w rezultacie prawie nie mam takich przyjaciół, którym mogłabym się ze wszystkiego zwierzyć. Zawsze istnieje ta granica, której nie pozwalam nikomu przekroczyć, bo boję się odrzucenia.

Nie wiem ile to ma wspólnego z seksualnością, może mój brak zaufania do ludzi powoduje, że nie potrafię czuć do nich pociągu? (czyli nie jestem Asem, tylko osobą z problemami)
A może gdybym była pewna siebie, to bez żadnych wątpliwości zaakceptowałabym fakt, że jestem Asem?
hej kokolorum ;D

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Gizmo » 30 sty 2007, 11:25

Seksualność wyparta przez ego?
Znam parę ludzi z niską samooceną, dodatkowo zamkniętych w sobie. Moja dobra znajoma to najgorszy przypadek - nie znosi dotyku innych ludzi, nawet jej bliskich, nienawidzi samej siebie. I nie jest ASem - mówiła mi, że chciałaby zbliżyć się do faceta, również fizycznie, ale nie może się zmusić. Z roku na rok staje się coraz bardziej zgorzkniałą osobą..
Moim zdaniem człowiek, który wytłumił u siebie popęd seksualny (o ile to możliwe) nie będzie się czuć z tym dobrze.
Być może, jeśli ktoś ma jakieś problemy, nie będzie do końca pewnien swojej aseksualności do póki nie zlikwiduje pozornego źródła problemu?
ladybug83 pisze:to jak postrzegamy siebie ma znaczny wpływ na to jak widzi nas otoczenie. Więcej wiary w siebie.
Otóż to! :)

Awatar użytkownika
bestia
młodASek
Posty: 28
Rejestracja: 17 sty 2007, 12:08
Lokalizacja: Stąd ;)

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: bestia » 30 sty 2007, 19:01

Gizmo pisze: Być może, jeśli ktoś ma jakieś problemy, nie będzie do końca pewnien swojej aseksualności do póki nie zlikwiduje pozornego źródła problemu?
Zgapię i powiem: Otóż to :xmrgreen:
hej kokolorum ;D

Maleństwo
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 3 lut 2007, 15:00

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Maleństwo » 3 lut 2007, 18:47

brak

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Ardelia » 5 lut 2007, 15:05

hej shevandell,

dotyczawszy twojego pytania czy niska samoocena może wywołać takie same "efekty" jakie odczuwają osoby aseksualne, osobiscie sadze ze oczywiscie jest to mozliwe, jako forma samoobrony opisana przez przedmowczyn.

jednak:
na uzdrowieniu/wzmocnieniu swojego samopoczucia absolutnie nic nie stracisz a osiagniesz prawdy i spokoju: jesli po pokonaniu kwestii problematycznych dojdziesz do wniosku, ze chcialabys miec zwiazek regularny z partnerem, zwawo idz w ta strone. a jesli stwierdzisz, ze nadal nie masz najmniejszej ochoty, to prowadz aseksualne zycie.
najwazniejsze, abys mogla kochac siebie i ufac samej sobie, reszta to sie wtedy ulozy sama lub o wiele latwiej. :)

pozdrawiam serdecznie,
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aseksualność a niska samoocena

Post autor: DZIEWICA8 » 13 lut 2007, 12:20

Droga shevandell!
Chciałabym się podzielić z Tobą moimi doświadczeniami na ten temat. Ja też przechodziłam przez to samo co Ty i odczuwałam to w dokładnie taki sam sposób jak Ty. Myślałam sobie, że jestem zbyt brzydka, żeby jakiś mężczyzna mnie zechciał np. przez moje za grube nogi czy inne moje wady wyglądu. Myślałam sobie wtedy, że jak sobie powiem, że nie chcę i nie potrzebuję seksu, to łatwiej mi będzie bez niego żyć. Oprócz tego rozważałam też całą masę innych możliwości, o których napisałam już wcześniej w dziale Smutki Duże i Małe w temacie p.t. Wciąż nie mogę siebie zrozumieć ! (nie chcę ich znowu powtarzać).
Nasuwają mi się różne rady dla Ciebie: 1. Znaleźć mężczyznę, który zaakceptuje Ciebie taką jakąś jesteś 2. Zaakceptować siebie taką jaką jesteś 3. Starać się ukryć swoją tuszę odpowiednim ubraniem (porady na ten temat są w różnych gazetach kobiecych) 4. Odwrócić uwagę od swojej tuszy np. piękną fryzurą, odpowiednio dobranym makijażem, ciekawymi ubraniami 5. Próbować schudnąć (zmniejszenie porcji wszystkich posiłków, diety, uprawianie sportu lub częste chodzenie na piechotę, picie dużych ilości wody mineralnej, ograniczenie jedzenia słodyczy - ja robiłam większość z tych rzeczy i wydaje mi się, że trochę schudłam).
Życzę powodzenia!
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Aseksualność a niska samoocena

Post autor: Ardelia » 13 lut 2007, 15:04

shevandell pisze:Ze mną na przykład jest tak, że jestem gruba. ...Twarz mam ładną (chyba) i wygladam w miare proporcjonalnie, ale nie da się ukryć, że do Keiry Knightly mi daleko.
no i swietnie...bo po co komus budowa Keiry przy obfitej twarzy? ja stanowczo wole zrownowazone propocje jak n.p. u Mia Tyler. :rozowe:

@ukrywanie tuszy:
szczupla czy puszysta, kobieta powinna miec taka figure, jaka jest dla niej naturalna. wiec nie chowalabym sie za ubraniami, tylko podkreslalabym nimi twoja urode. :)

pozdrawiam,
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Salomea

Re: Aseksualność a niska samoocena

Post autor: Salomea » 13 lut 2007, 23:37

Ardelia pisze:
shevandell pisze:Ze mną na przykład jest tak, że jestem gruba. ...Twarz mam ładną (chyba) i wygladam w miare proporcjonalnie, ale nie da się ukryć, że do Keiry Knightly mi daleko.
no i swietnie...bo po co komus budowa Keiry przy obfitej twarzy?
Ta Keira Knightly to zdaje się anorektyczką jest, dziewczyny ale macie ideał. :P :diabel: :P
:wampir:

Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: shevandell » 13 lut 2007, 23:54

Heh, najzabawniejsze jest to, że to nie ja go mam, tylko chyba wszyscy faceci dookoła;) Z tego co mówią, to idealna dziewczyna powinna byc od pasa w dół jak KK, a od pasa w górę jak nie przymierzając Jagna Boryna, "rozlozysta jak piec" ;) Wyglądac jak przerośnięta Barbie i nie móc utrzymac sie na nogach. Ale cóż, jeśli takie sa standardy, to ja jednak dziękuję, postoję :P
Stupid Ring, stupid Quest, stupid Fellowship.

ODPOWIEDZ