Aseksualność a niska samoocena

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Salomea

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Salomea » 13 lut 2007, 23:58

Ich standardy ich problem, co się będziemy nimi przejmować. :wink: :diabel: :wampir:

Awatar użytkownika
shevandell
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 24 sty 2007, 01:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: shevandell » 14 lut 2007, 00:05

Racja, a co tam. To po ciachu :) :ciasto: :ciasto:
Stupid Ring, stupid Quest, stupid Fellowship.

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: clouds clear » 14 lut 2007, 00:09

Salomea pisze:Ich standardy ich problem, co się będziemy nimi przejmować. :wink: :diabel: :wampir:

Słusznie.Od kiedy to kobiety sa hodowane na zyczenie samcow?
Jesli ktos sie dobrze czuje jako anorektyk to super , jesli ktos sie dobrze czuje z wieksza iloscia kg tez super. Nie rozumiem takiego podejscia , ze wypada sie komus podobac, spelniac czyjes standardy.Bo co? Bo mnie zabija za to jak wygladam?
Nie chodzi o to, ze mezczyznie podoba sie jakis typ urody, drazni mnie to ciagle poddawanie ocenie.
Notabene mialabym głeboko w d.u.p.i.e partnera, ktory zechcialby sie ze mna umawiac tylko przez wzglad na moj wizerunek.

Najwazniejsze to podobac sie sobie, a nie innym, o!
einmal ist keinmal

Salomea

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Salomea » 14 lut 2007, 00:27

clouds clear pisze:Od kiedy to kobiety sa hodowane na zyczenie samcow? Jesli ktos sie dobrze czuje jako anorektyk to super , jesli ktos sie dobrze czuje z wieksza iloscia kg tez super. Nie rozumiem takiego podejscia , ze wypada sie komus podobac, spelniac czyjes standardy.Bo co? Bo mnie zabija za to jak wygladam?
Nie chodzi o to, ze mezczyznie podoba sie jakis typ urody, drazni mnie to ciagle poddawanie ocenie.
Notabene mialabym głeboko w d.u.p.i.e partnera, ktory zechcialby sie ze mna umawiac tylko przez wzglad na moj wizerunek.

Najwazniejsze to podobac sie sobie, a nie innym, o!

Mądrze prawisz. :wink:

Jak się komuś nie podoba czyjś wygląd, to niech najpierw spojrzy w lustro i sprawdzi, czy sam jest taki idealny. :diabel: :wink:

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Aseksualność a niska samoocena

Post autor: Ardelia » 14 lut 2007, 01:26

Salomea pisze:Ta Keira Knightly to zdaje się anorektyczką jest, dziewczyny ale macie ideał. :P :diabel: :P
:wampir:
jaki ideal? ta kombinacja miala stanowic zupelny anty-ideal. :D
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Sza_de
ASiołek
Posty: 89
Rejestracja: 2 sty 2007, 04:33
Lokalizacja: USA

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Sza_de » 16 lut 2007, 01:56

witaj
odpowiem bardzo krotko:bylam grubsza i aseksualna
bylam chuda i aseksualna
jestem "w sam raz" i aseksualna.
"Nie szukaj prawdy, lecz przyjaciol"

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aseksualność a niska samoocena

Post autor: DZIEWICA8 » 16 lut 2007, 11:36

Nasunęła mi się jeszcze jedna refleksja na powyższy temat. Mianowicie są sławne kobiety, które nie są wcale najszczuplejsze, a mimo to są ogólnie uznawane za piękne i atrakcyjne np. aktorka Joanna Liszowska, piosenkarka Beycone.
Shevandell pisze: "Heh, najzabawniejsze jest to, że to nie ja go mam, tylko chyba wszyscy faceci dookoła;) Z tego co mówią, to idealna dziewczyna powinna być od pasa w dół jak KK, a od pasa w górę jak nie przymierzając Jagna Boryna, "rozlozysta jak piec" ;) Wyglądać jak przerośnięta Barbie i nie móc utrzymać sie na nogach. Ale cóż, jeśli takie sa standardy, to ja jednak dziękuję, postoję."
To również niekoniecznie musi być prawdą. Tutaj sztandarowym przykładem jest słynna Merlin Monroe, która miała sylwetkę odwrotną do tej opisanej powyżej, a mianowicie: dość grube nogi i raczej nieduży biust. Jednak ona aż do dziś, mimo że od jej śmierci minęło już kilkadziesiąt lat jest uznawana za jedną z najpiękniejszych i najatrakcyjniejszych kobiet w historii. Ona wciąż jest wręcz: symbolem, ikoną, bożyszczem.
Tak, więc shevandell, nie martw się tak bardzo swoją tuszą, bo to wcale nie musi być aż takie złe. Głowa do góry! Łap ciacho na pocieszenie! :ciasto:
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Salomea

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Salomea » 16 lut 2007, 11:47

Ale czy to naprawdę takie ważne, żeby stado samców uważało nas za fajny "kawał mięcha"? Nie sądzę, żyjemy przecież po to, aby sobie sprawiać przyjemność, a nie po to, żeby uszczęśliwiać innych. :diabel: :wink: :wampir:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: ewutek » 16 lut 2007, 23:44

Moja samoocena jest poniżej poziomu morza... w zasadzie dobija już Rowu Mariańskiego.

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Ant » 17 lut 2007, 00:36

A moją by można szyby naftowe wiercić :diabel: :diabel:

Właściwie to już od dawien dawna puka od spodu, czy może ktoś nie przybył :roll:
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
anonymouse
mASełko
Posty: 130
Rejestracja: 9 lut 2007, 23:48

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: anonymouse » 17 lut 2007, 00:51

Tak dla statystyki i żeby formalności stało się zadość - moja samoocena jest na zadowalającym poziomie. Czasami odnotowuje spadki, ale raczej niegroźne :roll:.

Swoją drogą ciekawe jest, że jako społeczność ASów sami przeprowadzamy na sobie badania tego typu :D - badamy się od środka.

Myślę, że większość cech, o których mówi się tutaj zazwyczaj, że na pewno nie są związane z aseksualizmem mogą mieć z nim coś wspólnego, jednak patrzy się na nie od złej strony. Według mojej teorii faktycznie nie są przyczyną aseksualizmu, jak niektórzy niedoedukowani twierdzą, a inni automatycznie nastawiają się na odpieranie takich fałszywych domniemań, ale mogą być jego skutkiem.

If u know what i mean - jest późno i nie jestem pewien czy się zrozumiale wysławiam.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Agnieszka » 17 lut 2007, 09:28

Mojej samooceny już właściwie nie ma - zniknęła ze wstydu, kiedy okazało się, że minus nieskończoność to przy niej 'jaśnie wysokość' :P Skali do pomiaru 'niskości' zabrakło...

Salomea

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: Salomea » 17 lut 2007, 09:36

Moja samoocena jest dosyć niestabilna, wciąż szaleje, czasami jest w normie, potem ociera się o manię wielkości, a innym razem czuję się jak toksyczny odpad. :mrgreen: :lol: :wampir:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: Aseksualno¶æ a niska samoocena

Post autor: ewutek » 18 lut 2007, 21:06

Tu był gópi post.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Aseksualność a niska samoocena

Post autor: DZIEWICA8 » 21 lut 2007, 13:24

Salomea pisze: Ale czy to naprawdę takie ważne, żeby stado samców uważało nas za fajny "kawał mięcha"? Nie sądzę, żyjemy przecież po to, aby sobie sprawiać przyjemność, a nie po to, żeby uszczęśliwiać innych
Naprawdę, nie o to mi chodziło. Po prostu widziałam, że koleżanka ma problem i starałam się jej jakoś pomóc. Dawałam jej różne rady, które mi osobiście wydawały się dobre, bo były różnorodne: od całkowitego zaakceptowania swojej tuszy, poprzez próbę jej ukrycia aż do zmiany (zlikwidowania jej).
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

ODPOWIEDZ