Wymuszony aseksualizm?

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 13 sty 2008, 18:11

Podziałem jest wszystko: płeć, wiek, kolor włosów, skóry, oczu, prawo lub leworęczność, stan majątkowy...
W podziałach nie ma nic złego i są one naturalne, jeśli nie wiążą się z wartościowaniem, że ten jest lepszy a tamten gorszy. :) Zresztą w ramach aseksualistów są już naturalne podziały na różnorakie "romantyczności".
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 13 sty 2008, 19:59

Co nie zmienia faktu, że nie lubię podziałów, segregacji i tym podobnych i uważam, że są niepotrzebne.

Jeśli o mnie chodzi, nie należę do żadnej grupy. Mam różne cechy, ale nie po to, żeby przynależeć, ot co.

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 13 sty 2008, 21:55

Tylko, że te cechy przez samo ich posiadanie "segregują" Cię do pewnej grupy i nawet się zapisywać nie musisz ani z niej wypisać się nie możesz. ;)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
Pożeracz Batonów
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 19 sty 2008, 01:15
Lokalizacja: Znad morza :)

Post autor: Pożeracz Batonów » 20 sty 2008, 16:26

Czasem segregacja jest potrzebna. W niektórych przypadkach (a na pewno w tych związanych ze sferą seksualną) dobrze jest żeby "trafił swój na swojego".

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Post autor: Honzol » 20 sty 2008, 21:22

Piotrus pan nigdy nie trafi na swojego bo by ta gra sensu nie miala :lol: :mrgreen: :wink:
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

nina
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 16 lis 2008, 16:26
Lokalizacja: Olsztyn

mam podział

Post autor: nina » 11 sty 2009, 00:41

Wydaje mi się całkiem niekonfliktogenny..

1. Asy, które po prostu są Asami.
2. Asy, które chciałyby być Asami.


Może nazwa drugiej grupy brzmi dość .... dziwacznie, no ale trudno.


Ja nie wiem, do której należę.

Ale myślę, że jest różnica pomiędzy brakiem pociągu (Asy, które po prostu są Asami) a strachem przed stosunkiem, odrzuceniem, oziębłością albo wyjątkowo dużą wrażliwością i innymi (Asy, które chciałyby być Asami).


Tylko myślę.... :)

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 11 sty 2009, 14:47

Nina, równie dobrze można by nazwać homoseksualną jakąś dziewczynę hetero, która chciałaby być lesbijką, bo boi się facetów :P

Jeżeli ktoś pisze, że chciałby być asem, to znaczy, że rozumie, iż nim nie jest - czy się mylę?

nina
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 16 lis 2008, 16:26
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: nina » 20 sty 2009, 17:54

Nie mylisz się.


Absolutnie się nie mylisz. Ale nie bierzesz pod uwagę tego, że nie wszyscy znają siebie i rozumieją.

Są ludzie zagubieni we własnych motywach i pobudkach.

Jednym z elementów inteligencji emocjonalnej jest rozumienie siebie, innym jest akceptowanie siebie.

Skoro inteligencja jest uznawana za wysoką, niską, przeciętną, to przecież oczywistym jest, że są ludzie, którzy rozumieją siebie w wyjątkowo niskim stopniu.... i to są ludzie, których nazwałabym "Asami, które chcą być Asami".

Nie wiedzą tak naprawdę dlaczego sex ich nie kręci, szukają na to jakiejś sensownej odpowiedzi - aseksualność może być jedną z nich.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 20 sty 2009, 19:56

Trzoszku dziwne mi się to wydaje... Rozumem że niektórzy lubią szukać motywacji, tak jak paranoiczny miłośnik teorii spiskowych szuka spisków, ale nie każdy tak ma.

Jeśli kogoś coś zupełnie "nie kręci" to po prostu problem nie istnieje. Co innego jeśli zachodzi sytuacja "to mnie kręci, a nie mogę"

W sumie gdyby tak zacząć szukać tych "dlaczego" to nie starczyło by czasu na nic innego...

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 20 sty 2009, 20:45

nina pisze: nie bierzesz pod uwagę tego, że nie wszyscy znają siebie i rozumieją. Są ludzie zagubieni we własnych motywach i pobudkach.
Więc masz na myśli osoby 'szukające'. Ludzie, którzy "chcieliby być aseksualni" to osobna grupa, na forach AVEN jest ich trochę.
Doskonale wiem o tym, że sporo osób szuka tu na forum odpowiedzi o sobie i nie muszę tego brać pod uwagę. Czemu? Osoby, które deklarują się jako niepewne - to w większości osoby młode, niekoniecznie z niską inteligencją emocjonalną (a nierzadko- wręcz przeciwnie), które mają wspólną cechę - nigdy się nie zakochały, nie były w poważnym związku. I z biegiem czasu wykruszają się z for. Bywa, że ktoś wraca, żeby napisać, że się odnalazł - jako seksualny człowiek.
Jeżeli ktoś sam nie jest pewien, czy jest ASem, to czemu mielibyśmy go tak nazywać?

nina
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 16 lis 2008, 16:26
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: nina » 21 sty 2009, 18:04

Gizmo pisze:
nina pisze: nie bierzesz pod uwagę tego, że nie wszyscy znają siebie i rozumieją. Są ludzie zagubieni we własnych motywach i pobudkach.
Więc masz na myśli osoby 'szukające'. Ludzie, którzy "chcieliby być aseksualni" to osobna grupa, na forach AVEN jest ich trochę.
Doskonale wiem o tym, że sporo osób szuka tu na forum odpowiedzi o sobie i nie muszę tego brać pod uwagę. Czemu? Osoby, które deklarują się jako niepewne - to w większości osoby młode, niekoniecznie z niską inteligencją emocjonalną (a nierzadko- wręcz przeciwnie), które mają wspólną cechę - nigdy się nie zakochały, nie były w poważnym związku. I z biegiem czasu wykruszają się z for.
Ano właśnie!...w większości - czyli nie wszystkie.


Co za tym idzie, nie można nie brać tych osób pod uwagę, bo istnieją, może są w mniejszości, ale są.


To tak jakby nie brać aseksualnych w ogóle pod uwagę, bo są w mniejszości.

Ale jeszcze muszę się zastanowić nad tym, co przeczytałam.


Może dopiszę jakąś solidniejszą refleksję.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 21 sty 2009, 20:59

nina pisze:Ano właśnie!...w większości - czyli nie wszystkie.
Może. Ja szczerze mówiąc nie znam takiego przypadku, że ktoś, kto przez dłuższy czas odwiedzał forum i nie mógł się zdecydować, czy jest as-em, nagle stwierdził: "Tak, jestem! Na 100%"

Tak czy inaczej, moim zdaniem nie powinno się sugerować osobie 'szukającej', że jest aseksualna, bo można ją skierować na zły tor.

Awatar użytkownika
Ogrzyczka (nie-as)
pASibrzuch
Posty: 214
Rejestracja: 18 maja 2007, 20:15
Lokalizacja: Warszawa, fabryka czekolady :)

Post autor: Ogrzyczka (nie-as) » 21 sty 2009, 22:39

Dzięki ;p

ruth
starszASek
Posty: 42
Rejestracja: 26 mar 2007, 16:10
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ruth » 14 mar 2009, 20:52

Gizmo pisze: Tak czy inaczej, moim zdaniem nie powinno się sugerować osobie 'szukającej', że jest aseksualna, bo można ją skierować na zły tor.
są ludzie mniej i bardziej podatni na sugestie. co z poradnikami medycznym w których są wypisane typowe objawy chorób? taka sama zasada. a może to jest właśnie dobry tor- pomoc w zaklasyfikowaniu się do jakieś grupy. ale oczywiście musiałoby to mieć jakieś poparcie dowodowe, komentarz seksuologa, psychologa a nie lista stworzona przez forumowiczów (skądinąd bardzo mądrych ;) )

PrzemAS
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 7 mar 2009, 22:58
Lokalizacja: mam wiedzieć?

Post autor: PrzemAS » 23 mar 2009, 21:10

Czyli nie można być z Asem z wyboru?
Czy Aseksualizm jest wrodzony czy można się jednak przestawić czy tutaj określa się jednak pojęcie nie Aseksualizmu tylko Celibatu jeżeli mówimy o ludziach, którzy chcą być aseksualni? Czyli nei chcą przeżyć stosunku seksualnego?

Pozdrawiam
Sto lat życia
Bez współżycia!

ODPOWIEDZ