Strona 9 z 18

: 6 wrz 2009, 11:31
autor: Libra
Uwielbiam gąsiennice. Czym tu się brzydzić? Malutkie, puchate, bezradne..
ślimaki też są bezradne ;)

Stworzonka o których piszecie z odrazą, "bezdomne" ślimaki to pomrowy i śliniki. Nie wiem jak na Waszych chodnikach, ale u mnie przeważają śliniki luzytańskie: rdzawo-pomarańczowe.

Obrzydzenia do nich nie czuję, to na swój sposób piękne zwierzaki, niemniej gdy przeprowadzam akcję ratunkową ślimaków( ku uciesze obserwatorów i ku zgrzytowi zębów właścicieli ogródków do których zebrane z chodnika zwierzęta wrzucam), pomrowy muszą sobie radzić same, bo ich do ręki nie wezmę.


Tak to bywa z osobnikami mającymi fobie lub delikatniejsze lęki: ja nie zrozumiem czego Wy chcecie od ślimaków, inni nie zrozumieją czego ja chcę od oczu i dziur w uszach :P

: 6 wrz 2009, 19:52
autor: nightmare
W moim przypadku to nie fobia, ale wieeelkie obrzydzenie. Też w jednego wdepnęłam, ale miałam sandały.
inni nie zrozumieją czego ja chcę od oczu i dziur w uszach
A czego chcesz? :diabel:

: 27 lip 2010, 18:20
autor: holliza
Myślę, że każdy ma jakieś lęki przed czymś (większe, mniejsze, ale zawsze są). Ja mam raczej te większe ;) Tak więc moję lęki to:
- lęk przed pająkami (jak zaczynam krzyczeć to wszyscy już wiedzą o co chodzi);
- lęk wysokości (na szkolne wycieczki w góry albo nie jeździłam - zawsze wymyślałam coś żeby nie jechać, albo jak musiałam jechac to cały czas musiałam kogoś się trzymać, bo tak panicznie się bałam, o spojrzeniu w dół w ogóle nie ma mowy);
- lęk przed burzą (zawsze szukam takiego miejsca gdzie jak najmniej widać i słychać);
- lęk przed pobrudzeniem się (dotyczy to właściwie tylko spodni, nie weim dlaczego, zawsze zanim usiądę muszę sprawdzić czy siedzenie jest czyste, inaczej nie ma mowy o siedzeniu).

Znalazłyby się jeszcze jakieś, ale to te największe.

: 27 lip 2010, 20:43
autor: marchewa
Też tak mam że zanim usiądę sprawdzam ręką stan podłoża, ale to chyba raczej z obawy że miałabym później chodzić z jakąś plamą czy coś o której mogłabym nawet nie wiedziec, a postronni ludzie mieli by niezły ubaw.

: 27 lip 2010, 23:17
autor: PanZagadka
owieczka.aga pisze:Mam fobie ze jak wstaje w nocy do toalety, to w oknie zobacze jakas mroczna postac. Zawsze tak mam :D
Mam podobnie tylko, że z lustrem zamiast okna :P Prócz tego to Klaustrofobia :roll:

: 27 lip 2010, 23:49
autor: nightmare
owieczka.aga napisał:
Mam fobie ze jak wstaje w nocy do toalety, to w oknie zobacze jakas mroczna postac. Zawsze tak mam Very Happy


Mam podobnie tylko, że z lustrem zamiast okna Razz Prócz tego to Klaustrofobia Oczy
O, ja może nie fobię, ale jeszcze strachy z dzieciństwa. W moim przypadku bardzo prawdopodobne jest, że w nocy w oknie zobaczę laleczkę chucky.

: 28 lip 2010, 10:27
autor: Ernest
W moim przypadku bardzo prawdopodobne jest, że w nocy w oknie zobaczę laleczkę chucky.
Uh, też się jej długo bałem :)

Fobie

: 29 lip 2010, 11:51
autor: DZIEWICA8
Ciekawa sprawa z tymi fobiami. Ja w dzieciństwie bałam się kilku rzeczy np. windy, dużych kwiatów doniczkowych i to mi się często śni do dziś i po takich snach budzę się z przerażeniem. To dziwne, bo jestem już dorosła i inaczej odbieram świat niż dziecko.
DZIEWICA8

: 1 sie 2010, 22:59
autor: Taiga
Cierpię na pediofobie- lęk( w dzieciństwie paniczny) przed lalkami. Teraz może nie strach ale obrzydzenie :?

: 17 wrz 2010, 20:22
autor: nauria
Ja mam stosunkowo dziwne lęki, boję się nadmuchanych balonów, może nie tyle samych balonów ale tego, ze mogą pęknąć w mojej obecność, nie znoszę tego huku, a sama na pewno bym nie przebiła... Tak samo, jak osoba przede mną boję się lalek, prądu i psów biegających bez kagańca ale chyba dlatego, że kiedyś zostałam zaatakowana przez jednego z nich. I jeden z moi największych lęków to strach przed utratą kończyn i paraliżem ciała, mam wadę kręgosłupa i czasami odczuwam silne bóle odcinka krzyżowego, zawsze wtedy czuję takie jakby mrowienie w nogach, wtedy strasznie panikuje, że mogę stracić czucie...

: 19 wrz 2010, 22:55
autor: camellia
PanZagadka pisze:Mam podobnie tylko, że z lustrem zamiast okna :P
Jejku, ja też!!! Kiedyś słyszałam, że duchy, których normalnie nie można zobaczyć, odbijają się w lustrze!
Jeśli do tego dołożę różne straszne opowieści z dzieciństwa, fobia murowana :diabel:

: 20 wrz 2010, 10:03
autor: Agnieszka
camellia pisze:Jejku, ja też!!! Kiedyś słyszałam, że duchy, których normalnie nie można zobaczyć, odbijają się w lustrze!
Jeśli do tego dołożę różne straszne opowieści z dzieciństwa, fobia murowana :diabel:
Taaak, szczególnie w nocy, w ciemnym pomieszczeniu.
Niestety, tyle razy o północy, o 1, 2 i 3 stawałam przed lustrem i w ciemnym przedpokoju, i w ciemnej łazience i nikt jakoś mi się nie pokazał :P Może duchy się mnie boją? :mrgreen:

[A w jakimś równoległym świecie, na forum SEA_Spirit w temacie "Duchofobie" piętnaście zjaw pisze: "A ja się boję odbicia tej dziwnej kobiety ze świata żywych. No nienormalna jakaś, ciągle przed tym lustrem w nocy stoi i się poodbijać nie mogę, no koszmar jakiś, a terapia nic nie daje. Aż mi prześcieradło ze strachu poszarzało. Co robić?" :mrgreen:]

: 20 wrz 2010, 17:28
autor: dziwożona
O, widzę, że Ci humor wrócił :D
Ja nie mam fobii, ja wywołuję fobie.

: 20 wrz 2010, 21:54
autor: camellia
Prawda jest taka, że powinniśmy bać się ludzi, a nie duchów. To ludzie potrafią nam naprawdę zaszkodzić i wywinąć takie świństwa i numery, że szkoda gadać! Co tam jakieś duchy :aniol:

Z dzieciństwa pamiętam, jak w piwnicach, przy świecach, wywoływaliśmy Białą i Czerwoną Damę, a Czarnej wywoływać nikt się nie odważył, bo ta podobno zabijała. To były czasy...

: 21 wrz 2010, 01:49
autor: Prozak
Ja nie mam fobii, ja wywołuję fobie
zapamiętać! podczas czytania co poniektórych postów nie spożywać napojów, grozi opluciem laptopa.

Zawsze bałem się wariatów, z takimi nigdy nic nie wiadomo...