Fobie

"Piekarnik" na kontrowersyjne tematy
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka »

dziwożona pisze:O, widzę, że Ci humor wrócił :D
Nie, to tylko masa krytyczna została przekroczona i doszłam do etapu, kiedy to granica między humorem a jego brakiem jest tak płynna, że niewidoczna i prawdę mówiąc nie jestem w stanie stwierdzić, czy mam humor czy nie :P

Tak Prozak, słusznie prawisz, wariatów należy się bać. Mówię to jako licencjonowany magnes na wariatów :mrgreen: Wyławiają mnie w tłumie i lgną. Zaczepiają w kolejce SKM, na ulicy, w tramwaju, po prostu wszędzie. Może powinnam zatrudnić się jako asystent psychiatry-diagnostyka?

A fobia-niefobia - małe psy. Warczą na mnie, chcą się wgryzać w łydki, a ja chyba zacznę niedługo z gazem lub gazrurką chodzić, bo debilni ludzie nie potrafią zrozumieć, że psa należy prowadzić na smyczy.

Awatar użytkownika
Prozak
mASełko
Posty: 147
Rejestracja: 20 sie 2008, 16:19
Lokalizacja: GZM
Kontakt:

Post autor: Prozak »

Ciekawy pomysł, warto spróbować ustawić Cię na wabia i automatycznie pakować do "natrętów" w kaftany :D
Krzyż? Najlepiej płonący...

Henrietta
ASiołek
Posty: 56
Rejestracja: 1 sie 2010, 01:40

Post autor: Henrietta »

Mam pomysł! Zakładamy spółkę, robimy partnerstwo publiczno-prywatne i wyciągamy ostrą kasę z Ministerstwa Zdrowia w ramach projektu unijnego! Ścieżka zgłoszeń otwarta bodajże w lutym.
Agnieszka pisze:A fobia-niefobia - małe psy. Warczą na mnie, chcą się wgryzać w łydki, a ja chyba zacznę niedługo z gazem lub gazrurką chodzić, bo debilni ludzie nie potrafią zrozumieć, że psa należy prowadzić na smyczy.
Mały pies to faktycznie bardzo specyficzny konstrukt. Okaż mu trochę miłości. Osobiście awansowałem społecznie u kolegi, gdzie pies który pięć minut wcześniej chciał mnie zamordować łasił się i dawał drapać za uchami.

Jeśli to nie pomoże - z buta w miękkie podbrzusze. Świetny patent.

bittersweet
starszASek
Posty: 35
Rejestracja: 5 lut 2011, 22:44
Lokalizacja: zza biurka

Post autor: bittersweet »

Jeśli chodzi o mnie, to panicznie boję się gryzoni i drobiu. Do niedawna towarzyszyła mi również agorafobia.

SirNobody
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 11 lut 2011, 21:46
Lokalizacja: Stalowa Wola
Kontakt:

Post autor: SirNobody »

Klaustrofobia, choć nie jest tragicznie. Za to obawiam się starości, panicznie wręcz. Wybiegam myślą troszkę za bardzo do przodu, ale...
"Nie ma piękna, jeśli w nim leży krzywda człowieka.
Nie ma prawdy, która tę krzywdę pomija.
Nie ma dobra, które na nią pozwala."
- Tadeusz Borowski

Babeta
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 10 mar 2011, 10:17
Lokalizacja: Śląsk
Kontakt:

Post autor: Babeta »

Lalaith pisze:Ja mam fobię społeczną raczej co się dość ciekawie objawia, że we wszelkich tłumach czuję się dość swobodnie, a jak mi przyjdzie coś załatwić, kogoś o coś poprosić czy powiedzieć na zajęciach to oblewają mnie zimne poty i serce wali jak młotem. Pół godziny potrafię się przekonywać by gdzieś zadzwonić, albo w kółko krążę pod drzwiami jakiego gabinetu do niego nim wejdę... :roll:
Mam tak samo i nie mogę sobie z tym poradzić :D
Poza tym jak większość boję się panicznie pająków i dużych latających owadów.

wera
ASiołek
Posty: 76
Rejestracja: 10 lut 2011, 01:15
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: wera »

To głupia fobia,ale się przyznam :oops: strasznie boję się rekinów :lol: Nie wiem nawet czy to ma jakąś nazwę.Lęk jest tak irracjonalny,że wypatruję rekiniej płetwy nawet w basenie! Każda woda która jest głębsza niż 1,5 m,już napawa mnie lękiem,ale nie paraliżującym,bo jednak do niej wchodzę...ale płetwy wypatruję.I nie ma wcale znaczenia świadomość,że w basenie,w jeziorze,czy nawet w naszym Bałtyku rekinów nie ma.Ta wiedza nie ma dla mnie żadnego znaczenia,bo górę i tak bierze ten lęk i wśród salw śmiechu moich przyjaciół i rodziny,dalej wypatruję szybko zbliżającej się płetwy i niechybnej smierci w paszczy rekina.Z tego tez powodu,nie ma mowy żebym weszła do wody,która nie jest przezroczysta(gdzie nie widzę dna,albo przynajmniej najbliższej przestrzeni wokól siebie i pod sobą) i głębokośc wody nie ma tu już nic do rzeczy,bo nie wejdę nawet do takiej po kolana.Nie dla mnie romantyczne kąpiele w morzu czy w jeziorze o blasku księżyca! :P

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph »

W wannie też szukasz rekinów? :mrgreen:
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

wera
ASiołek
Posty: 76
Rejestracja: 10 lut 2011, 01:15
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: wera »

he...he...he :evil: śmiej się śmiej :P :wink: po pierwsze w wannie mam mniej niż 1,5 m wody a po drugie woda jest przezroczysta :diabel:

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss »

Ja mam arachnofobię jak i ogólnie lęk przed wszelkim robactwem, lęk przed widokiem krwi, już o pobieraniu nie wspominająć i najgłupsze - zwyczajnie boję się ciemności... Śpię przy włączonym telewizorze czy laptopie... :oops:

A już duża ze mnie dziewczynka :evil:
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Awatar użytkownika
Agata89
pASożyt
Posty: 81
Rejestracja: 5 sie 2011, 19:05
Lokalizacja: Warmia, polska Syberia

Post autor: Agata89 »

Najbardziej porąbany jest strach przed tym, że któregoś dnia pęknie mi aorta. Kiedy mnie coś zakuje w mostku od razu wpadam w panikę, bo to już na pewno to i za chwilę umrę. :roll:
Boję się też dentysty, telefonowania, że dostanę raka, zarazków (z tym walczę na całego, ale słabo mi idzie), tabletek, których wcześniej nie łykałam, mostów, koni, pająków, odwodnienia, a najlepsze, że nigdy tego po mnie nie widać i nikt mi przez to nie wierzy.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf »

Pająków się nie boje ale robaczków już tak nie wiem czemu ale jak za bardzo się zbliży taki robaczek musi się liczyć, że zginie tragicznie w ataku panicznej furii:P Choć co dziwniejsze dotyczy to tylko niektórych robaków. Sam nie wiem czy to fobia, ale puki nie mam uzasadnienia....
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś »

Cóż... a jakie jest uzasadnienie, by bać się pająków? Co mi zrobi kawałeczek odwłoka 3x3 mm i osiem niteczek? ;) Wiem o tym, obiektywnie i racjonalnie, ale to nie zmienia faktu, że pojawia się, a ja jestem gotowa umrzeć.
Obrazek

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf »

No właśnie nie boje się tego co może mnie zabić. Dzikie zwierzęta, jadowite pająki, szerszenie (nie jestem uczulony ale ponoć kilka użądleń nawet zdrowego może zabić), a boje się np. żuczka, czy białego robaczka. Wiem to głupie i pewnie komicznie wygląda kiedy podskakuje ze strachu i na oślep tłukę.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

vikikk
bobASek
Posty: 1
Rejestracja: 22 wrz 2011, 18:59

Artykuł

Post autor: vikikk »

hej moim lękiem są takie oto artykuły http://sites.google.com/site/news048 a niektórzy ludzie sami nie wiedzą co myśleć po przeczytaniu...

ODPOWIEDZ